Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Duszpasterskie Wykłady Akademickie

Liturgia i ewangelizacja

2018-04-11 14:49

Anna Gliwa
Edycja lubelska 15/2018, str. II

Paweł Wysoki
Uczestnikami wykładów są przede wszystkim kapłani archidiecezji lubelskiej

Duszpasterskie Wykłady Akademickie, jakie z inicjatywy rektora KUL ks. Antoniego Szymańskiego zostały zainaugurowane w 1935 r. i reaktywowane po wojnie przez bp. Stefana Wyszyńskiego, wciąż są okazją do dyskusji nad ważnymi i aktualnymi sprawami Kościoła

Tym razem w dniach 3-4 kwietnia wykłady zgromadziły duchowieństwo archidiecezji lubelskiej wokół tematu: „Liturgia a Ewangelizacja”. Jak wyjaśniał abp Stanisław Budzik, problematyka podjęta podczas DWA była odpowiedzią na słowa Ojca Świętego Benedykta XVI, który mówił, że w Liturgii decyduje się to, co najważniejsze: przyszłość wiary i Kościoła. We wprowadzeniu do spotkania Metropolita Lubelski mówił: – W 2012 r. zawieźliśmy do Ojca Świętego pierwszy tom jego tekstów z cyklu Opera Omnia, przetłumaczony na język polski. Do tej pory ukazało się ich już 15. Ten pierwszy tom z woli Papieża poświęcony był Liturgii, bo ona decyduje o przyszłości wiary i Kościoła. We wstępie do tego tomu Benedykt XVI nawiązał do myśli Gandhiego, ukazującej trzy przestrzenie życia: morze, ziemię i niebo, którym przypisane jest milczenie, krzyk i śpiew. Jak napisał, współczesny człowiek zapomniał o ciszy, wypełnia życie krzykiem i hałasem, a przecież w ciszy do człowieka mówi Bóg. W Liturgii Kościół przypomina pełną wymiarowość: uczy milczenia, otwiera na tajemnicę nieba i unosi ku górze serce.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 15/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
Duszpasterskie Wykłady Akademickie

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież przyjął w Watykanie wiernych z diecezji Bolonii i Ceseny-Sarsiny

2018-04-22 10:38

(KAI/vaticannews) / Watykan

Franciszek przyjął 21 kwietnia na Placu św. Piotra wiernych z diecezji Bolonii i Ceseny-Sarsiny. Przybyli oni do Rzymu wraz ze swoimi biskupami, aby podziękować mu za jego ubiegłoroczną wizytę w ich diecezjach. Papież zachęcił ich do świętości, która jest realizacją wszystkich pragnień ludzkiego życia.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

"Starajcie się, by w waszych wspólnotach można było usłyszeć wezwanie do świętości, które dotyczy każdego ochrzczonego i każdego poziomu życia. W świętości zawiera się pełna realizacja wszystkich pragnień ludzkiego serca" - powiedział Ojciec Święty.

Wiernym z diecezji Cesena przypomniał, że z ich ziemi wyszło dwóch Następców św. Piotra: Pius VI i Pius VII. "Dlatego też będąc spadkobiercami tych dwóch wielkich duszpasterzy i ewangelizatorów, jesteście wezwani do hojnego angażowania się w głoszenie Ewangelii i świadczenia o niej konkretnymi czynami, które wcale nie muszą być wielkie. Chrześcijanie są bowiem zaczynem miłości, braterstwa, nadziei w wielu małych gestach codzienności" - zaznaczył papież.

A nawiązując do odwiedzin Bolonii, Franciszek zwrócił uwagę, iż wtedy kończył się tam Diecezjalny Kongres Eucharystyczny. Zachęcił swych słuchaczy, aby Eucharystia, która jest dziękczynieniem, pozwoliła im zrozumieć, że więcej jest radości w dawaniu aniżeli w braniu. Wychowuje także do dawania pierwszeństwa miłości i do praktykowania sprawiedliwości, która swoje wypełnienie znajduje w miłosierdziu.

Papież zaznaczył, że tylko Jezus jest Ewangelią nadziei i miłości. On uzdalnia nas do daru z samych siebie - podkreślił.

"Oto nasza misja, która jest jednocześnie odpowiedzialnością i radością, spuścizną zbawienia i darem do dzielenia się. Domaga się ona pełnej dyspozycyjności, rezygnacji z siebie i ufnego powierzenia się woli Bożej. Chodzi o to, aby wejść na szlak prowadzący do świętości, by z odwagą odpowiedzieć na wezwanie Jezusa, każdy według własnego charyzmatu. «Chrześcijanin bowiem nie może myśleć o swojej misji na ziemi, nie pojmując jej jako drogi świętości, ponieważ «wolą Bożą jest wasze uświęcenie» (1 Tes 4, 3). Każdy święty jest misją; jest planem Ojca, by odzwierciedlać, ucieleśniać w danym momencie dziejów, pewien aspekt Ewangelii» (Gaudete et exsultate, 19)” – oświadczył Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem