Reklama

Tryptyk ekumeniczny

2019-03-13 10:57

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 11/2019, str. IV

Grzegorz Jacek Pelica
Podpisanie listu intencyjnego w sprawie organizacji 2. Międzynarodowego Kongresu Ekumenicznego „Jerozolima – Lublin – miasta pokoju”

Nabożeństwem ekumenicznym pod przewodnictwem biskupów trzech tradycji chrześcijańskich 27 lutego w bazylice Ojców Dominikanów rozpoczął się projekt „Lublin ekumeniczny 2019. Ku jedności. 450 lat Unii Lubelskiej”. Słowa wprowadzenia wygłosili: abp Stanisław Budzik, ordynariusz prawosławnej diecezji lubelskiej i chełmskiej Abel oraz bp Jan Cieślar z Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W spotkaniu uczestniczyli również bp Mieczysław Cisło i bp Ludwik Jaworski z Kościoła Starokatolickiego Mariawitów.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 11/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
ekumenizm

Reklama

Kard. Augustin Bea – promotor katolickiego ekumenizmu i dialogu z judaizmem

2019-03-01 06:50

kg (KAI) / Watykan

Niech wspomnienie postaci i dzieła kardynała Augustina Bei będzie bodźcem do ożywienia naszego nieodwracalnego zaangażowania na rzecz poszukiwania jedności między chrześcijanami i braterstwa z żydami. Takie życzenie skierował Franciszek do uczestników spotkania dla uczczenia 50. rocznicy śmierci tego wybitnego niemieckiego purpurata kurialnego, ojca Soboru Watykańskiego II, pierwszego przewodniczącego Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan (poprzednika dzisiejszej Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan). Ojciec Święty przyjął ich na audiencji 28 lutego w Watykańskim Pałacu Apostolskim.

Ambrosius007/pl.wikipedia.org

Kardynał Bea zasługuje na pamięć nie tylko ze względu na to, co zrobił, ale także z uwagi na sposób, w jaki działał – powiedział papież do swoich gości. Zaznaczył, że z tego powodu pozostaje on wzorem, który winien inspirować dialog ekumeniczny i międzyreligijny, szczególnie zaś „wewnątrzrodzinny” dialog z judaizmem. Mówca przypomniał potrójne określenie zmarłego pół wieku temu purpurata przez ówczesnego przewodniczącego Światowego Kongresu Żydów Nahuma Goldmanna: kardynał był „pełen zrozumienia, dobroci ludzkiej i odwagi”. „Są to trzy zasadnicze aspekty dla tych, którzy działają na rzecz pojednania między ludźmi” – zauważył Franciszek.

Wskazał, że „kard. Bea był przekonany, iż miłość i szacunek są pierwszymi zasadami dialogu” i dodał, że „nie ma prawdy poza miłością a miłość przejawia się przede wszystkim jako zdolność do przyjęcia, objęcia, wzięcia z sobą, a więc do zrozumienia”.

Gospodarz spotkania zwrócił następnie uwagę na „dobroć i człowieczeństwo, umiejętność tworzenia, a zatem więzi przyjaźni, więzi oparte na braterstwie, łączącym nas jako stworzenia Boga, który jest Ojcem i który uważa nas za braci”. Wyjaśnił, że chodzi o zrozumienie, które akceptuje innego, o dobroć, która obejmuje i tworzy więzy jedności, a wszystko to było w nim [kardynale] wspierane przez odważne usposobienie, które o. Yves Congar nazwał „upartą cierpliwością”.

Papież przypomniał, że kard. Bea napotykał duży opór w swej pracy na rzecz dialogu, ale mimo oskarżeń a nawet oszczerstw szedł naprzód z wytrwałością kogoś, kto nie wyrzeka się kochania. Gdy mówiono mu, że nie nadszedł jeszcze czas na to, co proponował Sekretariat ds. Jedności, odpowiadał żywo: „A więc trzeba sprawić, aby taki czas nastąpił”. Był realistą w sprawie przyszłości jedności: z jednej strony był świadom trudności, z drugiej przekonany o konieczności odpowiadania na zatroskane pragnienie Pana, aby Jego uczniowie stanowili jedno.

Ojciec Święty przywołał też inne słowa kardynała, iż „Sobór Watykański II nie może być punktem dojścia, lecz jest raczej punktem wyjścia”. Podkreślił przy tym „owocną drogę przebytą w dialogu z Żydami już po odejściu kardynała i w jego szkole”. Podstawowym etapem tego szlaku jest właśnie Centrum im. Kard. Bei – współorganizator tego spotkania. Gdy Stolica Apostolska poprosiła Uniwersytet Gregoriański o utworzenie takiego ośrodka, to chciała, aby stał się on najważniejszym projektem w zakresie studiów judaistycznych w Kościele katolickim – podkreślił Ojciec Święty.

Pogratulował jego studentom, którzy weszli na „niełatwą drogę poznawania hebrajskiego i obcowania z jakże bogatym i złożonym światem religijnym i kulturalnym”. Zachęcił ich do dalszego kroczenia tą drogą oraz podziękował wykładowcom, którzy „z wielkodusznym oddaniem poświęcają na to swój czas i wiedzę”.

W sposób szczególny Franciszek pozdrowił obecnych na audiencji naukowców żydowskich zarówno z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, jak i pracujących w Centrum. „Uczycie w środowisku, w którym wasza obecność jest nowością i już z tego powodu jest przesłaniem. Jakże bowiem wprowadzać do prawdziwego dialogu bez wiedzy od środka?” – powiedział papież. Wskazał, że dialog wymaga dwóch głosów a „świadectwo naukowców żydowskich i katolickich, którzy nauczają razem, znaczy więcej od wielu przemówień”. Doceniając wkład specjalistów do tego dzieła, zaznaczył, że to nie wystarcza i trzeba szerszego korzystania z owoców dialogu, aby stał się on „płodną okazją dla wszystkich”.

Przyjaźń i dialog między żydami a chrześcijanami winny bowiem przekraczać granice społeczności naukowej i byłoby pięknie, gdyby np. w Rzymie rabini i proboszczowie pracowali razem, wraz ze swymi wspólnotami, w służbie cierpiącej ludzkości – zaproponował Franciszek. Dodał, że mogliby w ten sposób wspierać drogi pokoju i dialogu ze wszystkimi. Wyraził nadzieję, że zaangażowanie jego gości, ich badania i osobiste więzy między chrześcijanami a żydami stworzą płodny grunt pod korzenie dalszej wspólnoty.

Organizatorami spotkania były Centrum im. Kard. Bei ds. Badań Judaistycznych, Papieska Rada Popierania Jedności Chrześcijan, Papieski Instytut Biblijny oraz Ośrodek Studiów nad Chrześcijaństwem Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Kard. Augustine Bea (1881-1968) pochodził z niemieckiej archidiecezji Fryburg Bryzgowijski. W szkole średniej po raz pierwszy zetknął się z uczniami luterańskimi, co wywarło pewien wpływ na jego późniejsze zainteresowania. Już w 1898 myślał o wstąpieniu do Towarzystwa Jezusowego, ale ostatecznie uczynił to w 1902. Nowicjat odbywał w Holandii i 25 sierpnia 1912 przyjął święcenia kapłańskie. Aby rozpocząć posługę duszpasterską w Niemczech, musiał uzyskać zgodę władz państwowych. Po pracy w swym kraju ojczystym w 1924 do Rzymu, w którym pozostał już do końca życia. Piastował tam różne stanowiska zarówno w swoim zakonie, jak i w Kurii, m.in. w latach 1930-49 był rektorem Papieskiego Instytutu Biblijnego.

Już wówczas bliskie mu były idee ekumenizmu, chociaż Kościół katolicki odnosił się z dużą rezerwą do tego ruchu. Jego osobiste zdolności i wiedzę bardzo wysoko cenił Pius XII, który w 1945 uczynił go swoim spowiednikiem. Chciał go także mianować kardynałem, ale ówczesny generał jezuitów odradził to papieżowi, obawiając się, że ściągnie to na zakon oskarżenia, że jest za bardzo faworyzowany w Watykanie (jezuici kierowali już Radiem i Obserwatorium Watykańskim).

Ale już bez przeszkód w skład Kolegium Kardynalskiego włączył niemieckiego jezuitę św. Jan XXIII na konsystorzu 14 grudnia 1959. Tenże papież powołał go również na pierwszego przewodniczącego utworzonego 6 czerwca 1960 Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan. Biskupem tytularnym 73-letni wówczas kardynał został mianowany 5 kwietnia 1962 (sakrę przyjął w dwa tygodnie później). Zmarł w wyniku zakażenia dróg oddechowych 16 listopada 1968 w Rzymie; spoczął w swym kościele parafialnym w rodzinnym Riedböhringen.

Kard. A. Bea był czynnym uczestnikiem wszystkich sesji Vaticanum II, wnosząc duży wkład zwłaszcza w prace nad Dekretem o ekumenizmie, ale też angażując się w teksty dotyczące Biblii i dialogu międzyreligijnego. Pozostawił po sobie 10 książek i ponad 430 artykułów na różne tematy, głównie o jedności chrześcijan, antysemityzmie, Soborze Watykańskim II, wschodnim chrześcijaństwie, ale też z dziedziny archeologii, mariologii i egzegezy Starego Testamentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

LGBT+: Wybór, który zaważy na losie pokoleń

2019-03-19 08:53

Antoni Szymański Senator RP / Gdańsk (KAI)

Trwa zagorzała dyskusja, wywołana podpisaniem przez prezydenta Warszawy Deklaracji LGBT+. Decyzja Rafała Trzaskowskiego wspiera strategiczne cele polskich i międzynarodowych organizacji, grupujących część środowisk, określających się, jako mniejszości seksualne. Być może do Warszawy dołączą inne miasta. Warto wiedzieć, o co toczy się spór.

Archiwum prywatne
Antoni Szymański Senator IX Kadencji

Spośród zarysowanych 5 obszarów wsparcia, jakiego ma udzielać społeczności LGBT nowy prezydent stolicy, najgorętszym przedmiotem dyskusji stał się kształt edukacji seksualnej w szkołach. Wzmiankowana deklaracja wskazuje na rzekomo palący problem istnienia w polskim społeczeństwie, a także wśród polskich dzieci, dyskryminacji na tle seksualnym. Jej ofiarami mają być osoby nieheteroseksualne, zaś postulowanym remedium na bolączki – szkolna edukacja „antydyskryminacyjna”, uwzględniająca zagadnienia tożsamości płciowej w duchu ustaleń WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Propozycja ta jawi się w kontrze do przedmiotu „Wychowanie do Życia w Rodzinie”, który w polskich szkołach jest realizowany od 1998 roku według dopracowanej, zaakceptowanej przez rodziców i przynoszącej dobre efekty podstawy programowej, jako tzw. edukacja seksualna typu A (wychowanie do odpowiedzialności i abstynencji nastolatków).

Postulatom takiej edukacji, będącej jawnym krokiem w stronę zrównania w Polsce związków jednopłciowych z małżeństwem, a także jak ujawnił wiceprezydent Warszawy umożliwieniem im adopcji dzieci, sprzeciwiły się liczne środowiska, organizacje i ruchy prorodzinne. Wskazują oni na naruszanie konstytucyjnego modelu małżeństwa i rodziny, a także na słaby autorytet Światowej Organizacji Zdrowia, spowodowany ideologizacją i upolitycznieniem tej instytucji.

Stanowczy sprzeciw wobec edukacji seksualnej w deklaracji warszawskiej, wyraził polski Episkopat, który stwierdził min.: Można się obawiać, że Karta wprowadzi do szkół program wychowania seksualnego w duchu ideologii gender, adresowany już do małych dzieci. Wychowanie to ostatecznie będzie prowadziło do brutalnego zapoznawania dziecka z anatomią i fizjologią sfery seksualnej, z technikami osiągnięcia zadowolenia płciowego, a w dalszej kolejności do technik współżycia cielesnego, poznania metod zapobiegania chorobom przenoszonym płciowo i „niechcianej” ciąży.

Polscy biskupi słusznie podkreślają, że należy odrzucać każdą formę zadania gwałtu wrażliwej psychice dziecka, którego ciało jeszcze „milczy” i które jeszcze nie „odkryło” swojej płciowości. Wychowanie do dojrzałej miłości musi być prowadzone stopniowo, na miarę odkrywania przez dziecko różnych przejawów swojego ciała. W procesie wychowania dziecko winno na pierwszym miejscu poznać piękno miłości, która nie skupia się na sobie, ale uczy dostrzegania innych osób i nabywania umiejętności dzielenia się z nimi radością, również za cenę własnych wyrzeczeń (por. Stanowisko Konferencji Episkopatu Polski w sprawie tak zwanej Karty LGBT z dn. 13. 03. 2019).

Ostatnie z zacytowanych słów prowadzą nas do sedna problemu. Jądrem dyskusji na temat tak zwanej antydyskryminacyjnej edukacji seksualnej jest koncepcja człowieka, płciowości oraz miłości. Zgodnie z biblijną wizją, człowiek od początku powołany został do istnienia przez Stwórcę, jako mężczyzna i kobieta. Różnica płci jest wezwaniem do oblubieńczej miłości, która staje się naturalną podstawą małżeństwa i rodziny. Odejście od tej wizji – np. traktowanie homoseksualizmu, jako „opcji”, przekonanie o płynności płci, mechaniczne i narzędziowe traktowanie seksualności itp. – stanowią odmienności, których propagowanie podmywa fundamenty antropologiczne i moralne cywilizacji europejskiej. I o to właśnie toczy się spór!

Bardzo ważne jest rozróżnienie pomiędzy tolerowaniem odmienności, a ich promocją. Prawo stanowione przez państwo lub samorząd terytorialny, powinno zagwarantować bezpieczeństwo i szacunek dla każdego człowieka, – w tym również dla osób, które praktykują zachowania nieheteroseksualne. Władza nie powinna się jednak angażować w czynne promowanie światopoglądu, w myśl, którego związkom osób tej samej płci przysługuje takie same uznanie społeczne i prawne, jak małżeństwom i rodzinom powstałym w modelu naturalnym.

I znowu wypada przywołać polskich biskupów, którzy stwierdzają: Można się obawiać, że ewentualne wprowadzenie przytoczonych postulatów może spowodować istotną zmianę w funkcjonowaniu demokracji w naszym kraju, powodując nie tylko ograniczenie praw dzieci i rodziców, ale także prawa wszystkich obywateli – w tym nauczycieli i pracowników administracji samorządowej – do wolności słowa… Parafrazując powyższą opinię - z którą się utożsamiam - nie będzie przesadne stwierdzenie, że podpisanie deklaracji LGBT+ i ewentualne wcielanie jej w życie, stworzy niebezpieczeństwo dla podstaw demokracji.

Niezależnie od sympatii politycznych czy miejsca zamieszkania, stoimy w chwili obecnej przed bardzo ważnym wyborem. Jeśli jako obywatele, a w szczególności, jako rodzice pozwolimy, by narzucano nam kierunek wychowania moralnego naszych dzieci, jeśli zgodzimy się na ograniczenie wolności gospodarczej poprzez preferowanie przedsiębiorców nieheteroseksualnych, jeśli pozwolimy na wydatkowanie publicznych pieniędzy w sposób faworyzujący organizacje LGBT, wówczas w niedługim czasie możemy obudzić się w państwie, w której doświadczymy poważnego ograniczenia swobody głoszenia prawdy i życia zgodnego z sumieniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żarach

2019-03-19 22:45

Kamil Krasowski

18 i 19 marca obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu nawiedził parafię św. Józefa w Żarach. Pierwszego dnia odbyły się tam Msza św. odpustowa ku czci św. Józefa Oblubieńca, a po niej spotkanie ewangelizacyjno - modlitewne dla mężczyzn w kościele.

facebook/Parafia św. Józefa w Żarach
Blok ewangelizacyjno-modlitewny "Milczeć, walczyć, kochać" w kościele św. Józefa w Żarach
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego w Żarach. Blok ewangelizacyjno-modlitewny
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem