Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

KUL: konferencja na temat teologii w twórczości J.R.R. Tolkiena

2018-03-22 17:11

dab / Lublin (KAI)

bluinfaccia-Foter-CC-BY

Na KUL rozpoczęła się druga konferencja poświęcona w twórczości J.R.R. Tolkiena. Przez dwa dni teolodzy, literaturoznawcy i czytelnicy będą rozmawiać na temat teologii i wartości moralnych w dziełach angielskiego pisarza. Jednym z zaproszonych gości jest bp prof. Piotr Turzyński.

W swoim wystąpieniu biskup pomocniczy diecezji radomskiej Piotr Turzyński mówił o wartościach chrześcijańskich, jakie płyną z trylogii „Władca Pierścieni”. Jego zdaniem głównym tematem powieści jest nadzieja, wypływająca ze świadomości, że istnieje osoba opiekująca się światem i pojedynczymi jednostkami.

„Ta powieść jest księgą nadziei. Nadziei, że jest Ktoś, kto kieruje, popycha, podpowiada i za pomocą drobnych incydentów powoduje skutki, które mają wpływ na całą historię. Tym kimś jest ukryty Pan Bóg” – tłumaczył hierarcha.

Jednym z prelegentów jest o. dr Anicet Gruszyczyński, wicerektor Wyższego Seminarium Duchownego oo. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. W rozmowie z KAI wyjaśnił, dlaczego twórczość Tolkiena cieszy się takim zainteresowaniem wśród teologów.

Reklama

„Teologia chce być bliska tego, co ludzkie. Zobaczyła, że książki tego autora przybliżają ludzi do Boga. Tolkien był osobą wierzącą i podskórnie zawarł pewne rzeczy myśli teologiczne w tkance swoich powieści. Nie były one pisane jako komentarz do Ewangelii ani nie były żadnymi tekstami ewangelizacyjnymi, a mimo to przybliżały i przybliżają ludzi do poznania Boga” – wyjaśniał zakonnik.

Podczas dwudniowego sympozjum wystąpi prawie 30 prelegentów reprezentujących różne środowiska naukowe i literackie. Prezes Koła Naukowego Teologów KUL, Mikołaj Grzenkowitz przyznał, że organizatorzy nie spodziewali się aż ta dużego zainteresowania konferencją.

„Wśród naszych prelegentów znajdują się nie tylko akademiccy teologowie czy literaturoznawcy, ale też czytelnicy i wielbiciele twórczości Tolkiena, którzy chcą podzielić się przemyśleniami na temat jego twórczości” – powiedział student teologii.

John Ronald Reuel Tolkien urodził się 3 stycznia 1892 r. w Wolnym Państwie Oranii (dzisiejsze RPA) w rodzinie brytyjskich notabli. W wieku 3 lat, wraz z matką i bratem, przeniósł się do Birmingham w Anglii. Od wczesnej młodości przejawiał zainteresowania filologiczne, fascynowały go najstarsze zabytki języka angielskiego, historie mitologiczne, legendy. Studiował w Oksfordzie, pisywał wówczas wiersze, wtedy zaczął również tworzyć mitologię krainy Śródziemia.

Stworzył niezwykle rozbudowany, zamieszkiwany przez hobbitów, elfów, krasnoludy i inne fantastyczne istoty mityczny świat Śródziemia. To właśnie tam rozgrywają się akcje niemal wszystkich książek Tolkiena, z których najważniejsze to: „Władca Pierścieni” (1954), „Hobbit” (1937) czy monumentalny, ukończony dopiero przez syna pisarza „Silmarillon” (1977), będący mitologią Śródziemia.

Prywatnie Tolkien był katolikiem. Obok działalności naukowej i literackiej, prowadził bogate życie religijne i sakramentalne. W jednym z listów autor wprost napisał, że „Władca Pierścieni” jest dziełem „zasadniczo religijnym i katolickim”. Od wielu lat brytyjscy katolicy z diecezji Plymouth starają się o podjęcie procesu informacyjnego, który otworzyłby drogę do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego pisarza.

Tagi:
KUL

Siostra Heleny Kmieć: szła przez życie jak burza

2018-04-17 09:19

dab / Lublin (KAI)

„Helena nigdy nie bała się podejmować wyzwań, szła przez życie jak burza” - powiedziała Teresa Kmieć. Siostra zamordowanej misjonarki wraz z ks. Pawłem Królem spotkali się ze studentami i pracownikami KUL. Panel odbył się w ramach 50. Jubileuszowego Tygodnia Eklezjologicznego „Po co teologia?”.

Parafia Św. Barbary w Libiążu

Siostra Heleny Kmieć przyznała, że trudno było nad nią nadążyć. „Uczyła się w Wielkiej Brytanii, potem studiowała dwa kierunki po angielsku, następnie zatrudniła się jako stewardessa. Cały czas była w drodze. Nigdy nie bała się podejmować wyzwań, szła przez życie jak burza” – wspominała.

Jej zdaniem, chęć wyjazdu na misję do Boliwii było czymś naturalnym dla Heleny. „Nigdy nie miałam czegoś takiego, że się o nią bałam. To był jej kolejny wyjazd za granicę. Wcześniej w ramach wolontariatu misyjnego pomagała na Węgrzech, Rumunii czy Zambii” – tłumaczyła.

Zapytana o to czy wyobraża sobie beatyfikację własnej siostry odparła, że bierze taką możliwość pod uwagę. „Osobiście już dawno przestałam się modlić za Helenkę, bo wierzę, że jest w niebie. Jeśli kiedyś Kościół ogłosi moją siostrę świętą, będę z niej bardzo dumna” – wyznała Teresa Kmieć.

O posłudze, jaką zmarła misjonarka pełniła w swojej rodzinnej wspólnocie mówił ks. Paweł Król, wikariusz parafii pw. św. Barbary w Libiążu. Jego zdaniem, Helena miała dar zjednywania sobie ludzi.

„Kiedy do naszej parafii przybyli pielgrzymi w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży, na placu kościelnym panował chaos. Dopiero, gdy pojawiła się Helenka, udało się jakoś skierować wszystkich gości na odpowiednie noclegi. Wszyscy wiedzieliśmy, że jeśli trzeba zrobić coś niewykonalnego, to potrzebna jest Helenka – ona wszystko ogarnie” – powiedział kapłan.

Przyznał, że różni ludzie interesują się historią zmarłej parafianki. „Miasto musiało ustawić tablice informacyjne kierujące na cmentarz. Chociaż i tak co chwilę ktoś dzwoni na plebanię z prośbą o wskazówki jak odnaleźć grób Helenki” – wyjaśniał ks. Król.

Helena Kmieć zginęła w nocy z 24 na 25 stycznia 2017 r. w wyniku ugodzenia nożem w czasie napadu w Cochabamba w Boliwii. Razem z Anitą Szuwald pracowała jako wolontariuszka misyjna w Boliwii, gdzie planowała do czerwca pomagać siostrom służebniczkom dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 18 lutego 2017 r. w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini, a 19 lutego były kontynuowane w jej rodzinnym Libiążu. Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Powstanie film o ks. Dolindo!

2018-04-20 18:42

Agnieszka Bugała

Pierwszy w Polsce dokument filmowy o życiu i misji ks. Dolindo Ruotolo, mistyka z Neapolu, ma szansę powstać już niebawem.


Sutanna i płaszcz były pierwszym w życiu nowym odzieniem, które dostał Dolindo.Dotąd biegał bez butów i w za dużych ubraniach po ojcu

Każdy z nas, kto zetknął się z włoskim kapłanem i doświadczył jego orędownictwa, kto pielgrzymował już do jego grobu, albo modli się za jego wstawiennictwem w domu, bo nie dane mu będzie uklęknąć i zapukać w płytę grobowca, może włączyć się w dzieło powstania filmu, dokładając swoją cegiełkę.

Fundacja „Solo Dios Basta” – organizator „Wielkiej Pokuty” i „Różańca do granic”, Joanna Bątkiewicz-Brożek – autorka pierwszej i jedynie rzetelnie udokumentowanej biografii ks. Dolindo oraz Filmowy Ruch Ewangelizacyjny proszą o wsparcie tego dzieła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież przyjął w Watykanie wiernych z diecezji Bolonii i Ceseny-Sarsiny

2018-04-22 10:38

(KAI/vaticannews) / Watykan

Franciszek przyjął 21 kwietnia na Placu św. Piotra wiernych z diecezji Bolonii i Ceseny-Sarsiny. Przybyli oni do Rzymu wraz ze swoimi biskupami, aby podziękować mu za jego ubiegłoroczną wizytę w ich diecezjach. Papież zachęcił ich do świętości, która jest realizacją wszystkich pragnień ludzkiego życia.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

"Starajcie się, by w waszych wspólnotach można było usłyszeć wezwanie do świętości, które dotyczy każdego ochrzczonego i każdego poziomu życia. W świętości zawiera się pełna realizacja wszystkich pragnień ludzkiego serca" - powiedział Ojciec Święty.

Wiernym z diecezji Cesena przypomniał, że z ich ziemi wyszło dwóch Następców św. Piotra: Pius VI i Pius VII. "Dlatego też będąc spadkobiercami tych dwóch wielkich duszpasterzy i ewangelizatorów, jesteście wezwani do hojnego angażowania się w głoszenie Ewangelii i świadczenia o niej konkretnymi czynami, które wcale nie muszą być wielkie. Chrześcijanie są bowiem zaczynem miłości, braterstwa, nadziei w wielu małych gestach codzienności" - zaznaczył papież.

A nawiązując do odwiedzin Bolonii, Franciszek zwrócił uwagę, iż wtedy kończył się tam Diecezjalny Kongres Eucharystyczny. Zachęcił swych słuchaczy, aby Eucharystia, która jest dziękczynieniem, pozwoliła im zrozumieć, że więcej jest radości w dawaniu aniżeli w braniu. Wychowuje także do dawania pierwszeństwa miłości i do praktykowania sprawiedliwości, która swoje wypełnienie znajduje w miłosierdziu.

Papież zaznaczył, że tylko Jezus jest Ewangelią nadziei i miłości. On uzdalnia nas do daru z samych siebie - podkreślił.

"Oto nasza misja, która jest jednocześnie odpowiedzialnością i radością, spuścizną zbawienia i darem do dzielenia się. Domaga się ona pełnej dyspozycyjności, rezygnacji z siebie i ufnego powierzenia się woli Bożej. Chodzi o to, aby wejść na szlak prowadzący do świętości, by z odwagą odpowiedzieć na wezwanie Jezusa, każdy według własnego charyzmatu. «Chrześcijanin bowiem nie może myśleć o swojej misji na ziemi, nie pojmując jej jako drogi świętości, ponieważ «wolą Bożą jest wasze uświęcenie» (1 Tes 4, 3). Każdy święty jest misją; jest planem Ojca, by odzwierciedlać, ucieleśniać w danym momencie dziejów, pewien aspekt Ewangelii» (Gaudete et exsultate, 19)” – oświadczył Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem