Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

VII Ogólnopolski Konkurs „Żołnierze Wyklęci – Bohaterowie Niezłomni"

2018-04-17 20:02

Martyna Burek

Fundacja im. Kazimierza Wielkiego

W dniu 16 kwietnia 2018 r. odbyło się uroczyste podsumowanie VII edycji Ogólnopolskiego Konkursu „Żołnierze Wyklęci – Bohaterowie Niezłomni”. Organizatorem konkursu jest Fundacja im. Kazimierza Wielkiego. Do Lublina z całej Polski przyjechało blisko 50 laureatów, którym wręczono dyplomy i nagrody.

Podczas uroczystości został odczytany list Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy skierowany do uczestników i organizatorów Konkursu. Przemawiał Karol Wołek – Prezes Fundacji im. Kazimierza Wielkiego Marek Sikora – Zastępca Dyrektora departamentu Kultury, Edukacji i Sportu w Urzędzie Marszałkowskim w imieniu Marszałka Województwa Lubelskiego Sławomira Sosnowskiego. Eugeniusz Pelak – Lubelski Wicekurator Kultury, Zdzisław Niedbała – przedstawiciel Prezydenta Miasta Lublin Krzysztofa Żuka oraz Marcin Kruszyński z Oddziałowego Biura Badań Historycznych w imieniu Dyrektora Oddziału IPN w Lublinie Marcina Krzysztofika. W trakcie uroczystości została zaprezentowana wystawa prac plastycznych oraz zostały wyświetlone filmy autorstwa laureatów Konkursu.

Zobacz zdjęcia: Podsumowanie VII edycji Ogólnopolskiego Konkursu „Żołnierze Wyklęci – Bohaterowie Niezłomni”

Dzień przed uroczystym podsumowaniem VII edycji Ogólnopolskiego „Konkursu Żołnierze Wyklęci – Bohaterowie Niezłomni” odbyło się zgrupowanie laureatów Konkursu. Uczestnicy zgrupowania wzięli udział w prezentacji umundurowania i uzbrojenia Żołnierzy Wyklętych, która została przeprowadzona przez Grupę Rekonstrukcji Historycznych WIN z Warszawy. Laureaci i wyróżnieni z opiekunami przeszli w dwóch grupach z przewodnikami po Szlaku Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie. W takcie przejścia szlakiem mieli okazję zapoznać się z historią Lublina i Polski z pierwszych lat okupacji sowieckiej ziem polskich po zakończeniu II wojny światowej. Wieczorem uczestnicy zgrupowania wysłuchali prelekcji historycznych z udziałem dr. Rafała Drabika z IPN Oddział w Lublinie oraz Karola Wołka, Prezesa Fundacji im. Kazimierza Wielkiego na temat historii polskiego podziemna niepodległościowego po II wojnie światowej.

Organizatorami Konkursu są:

Reklama

Fundacja im. Kazimierza Wielkiego z Lublina, Szkoła Podstawowa nr 19 im. Józefa Czechowicza w Lublinie, XXIX Liceum Ogólnokształcące im. cc mjr Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora” w Lublinie, Fundacja im. Bolesława Chrobrego ze Szczecina, Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Fundacja „Prostu z mostu” z Krakowa, Stowarzyszenie im. Kazimierza Wielkiego z Lublina

Konkurs odbywa się pod Patronatem Honorowym następujących osób i instytucji:

Patronat Narodowy Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości, Wiceprezes Rady Ministrów i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego – prof. Piotr Gliński, Ministerstwo Obrony Narodowej – Podsekretarz Stanu Dominik Smyrgała, Minister Edukacji Narodowej – Anna Zalewska, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych – Jan Józef Kasprzyk, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej – dr. Jarosław Szarek, Wojewoda Lubelski – prof. Przemysław Czarnek, Wojewoda Świętokrzyski – Agata Wojtyszek, Marszałek Województwa Lubelskiego – Sławomir Sosnowski, Marszałek Województwa Małopolskiego – Jacek Krupa, Dolnośląski Kurator Oświaty – Roman Kowalczyk, Kujawsko-Pomorski Kurator Oświaty – Marek Gralik, Lubelski Kurator Oświaty – Teresa Misiuk, Łódzki Kurator Oświaty – dr Grzegorz Wierzchowski, Małopolski Kurator Oświaty – Barbara Nowak, Opolski Kurator Oświaty – Michał Siek, Podkarpacki Kurator Oświaty – Małgorzata Rauch, Podlaski Kurator Oświaty – Jadwiga Szczypiń, Pomorski Kurator Oświaty – dr Monika Kończyk, Śląski Kurator Oświaty – mgr Urszula Bauer, Świętokrzyski Kurator Oświaty – Kazimierz Mądzik, Wielkopolski Kurator Oświaty – Elżbieta Leszczyńska, Prezydent Miasta Lublin – Krzysztof Żuk, Przewodniczący Rady Miasta Lublin – Piotr Kowalczyk, Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Stowarzyszenie Społeczno-Kombatanckie Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

Tagi:
konkurs żołnierze wyklęci

Abp Głódź do Żołnierzy Niezłomnych: daliście świadectwo w walce o duszę narodu

2018-03-11 14:13

mp / Częstochowa (KAI)

Daliście świadectwo w tragicznym okresie dla Polski, kiedy chciano się dobrać do duszy narodu - mówił dziś na Jasnej Górze abp Sławoj Leszek Głódź do kombatantów podziemia antykomunistycznego. Z okazji Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych metropolita gdański przewodniczył Mszy św. podczas pierwszej wspólnej pielgrzymki Żołnierzy Niezłomnych z różnych środowisk. Hierarcha zaapelował w homilii o pamięć i modlitwę za tych, którzy ochronili duszę narodu. Po Mszy odsłonięto tablicę upamiętniającą ich zmagania o wolność.


Publikujemy treść homilii abp. Sławoja Leszka Głódzia wygłoszonej dziś w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze:

Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła J 3,21

Wielebny Ojcze Generale i Przeorze Jasnogórskiego Sanktuarium! Ojcowie i Bracia Paulini – kustosze jasnogórskiego Tronu Chwały wzniesionego przez przodków naszych dla Matki Chrystusa! Drodzy Kapłani! Czcigodni Weterani Niepodległościowego Antykomunistycznego Podziemia Zbrojnego! Żołnierze Wyklęci – Żołnierze Niezłomni! Bracia i Siostry w których sercach wiara trwa i Polska trwa!

Jak zawsze ze wzruszeniem i radością serc gromadzimy się na modlitwie w tym niezwykłym miejscu Ojczyzny. W jasnogórskiej kaplicy Cudownego Wizerunku Matki Pana. Tej, którą nasi przodkowie obrali Królową swej ojczyzny. Królową tego wszystkiego, co Polskę stanowi.

To tutaj, od wieków – jak to ujął poeta – „Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,/ Cała w złocie i brylantach, modli się za nami” (Jan Lechoń, Matka Boska Częstochowska). Za Polską. Za naszym narodem. Za wspólnotą wiary, historii, nadziei. To tu, do polskiej Kany przychodzą polskie pokolenia. Wiedzą, że to właśnie tu – wyraźnie, mocno, nieustannie w sercu Matki, bije serce narodu. Polskiego narodu.

I. Modlitwa pamięci i wdzięczności

Dziś w ten głos polskich serc nakierowany ku sercu Matki włącza się szczególny ton. Wywiedziony z Waszych serc. Serc Żołnierzy Niezłomnych! Serc Żołnierzy Wyklętych! Szczególnych synów polskiego narodu. Twórców tej karty narodowej historii, która po latach niebytu i swoistej atrofii pamięci powraca na scenę polskiego życia. Budzi szacunek. Podziw.

Bowiem dziś ma miejsce pierwsza pielgrzymka Kombatantów Podziemia Antykomunistycznego do Jasnogórskiego tronu Łaski. Bóg zapłać tym, którzy tę peregrynację zorganizowali. Którzy Was, Czcigodnych Weteranów, do udziału w niej zaprosili. Którzy wasze czcigodne grono tu zgromadzili.

Kilka dni temu, w zimowy, mroźny czas obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zainicjowany przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzień pamięci i o waszej drodze, walce, ofierze. Także dzień modlitwy w waszej intencji – sędziwych Żołnierzy Niezłomnych, żołnierzy polskiej Ojczyzny.

Również w intencji towarzyszy waszych zmagań o Niepodległą – poległych, straconych, zamęczonych, skrytobójczo zamordowanych, zmarłych na przestrzeni lat. Modlitwy pamięci, wdzięczności, nadziei, że Bóg, „będąc bogaty w miłosierdzie” (Ef 2,4) przyjął ich do społeczności zbawionych. Podejmiemy te modlitwę i dziś. Tu w duchowej stolicy narodu. W domu Matki, która nas zna.

II. Wasza służba Prawdzie

Umiłowani!

Ewangelia dzisiejszej niedzieli przywołuje rozmowę Jezusa z żydowskim dostojnikiem Nikodemem. Intrygującym, zagadkowym członkiem Sanhedrynu, który potajemnie spotkał się z Jezusem. A w Wielki Piątek odważnie, nie bacząc na reakcje swego środowiska, wrogiego Jezusowi, oddał wielkodusznie stanowiący jego własność grób, aby złożyć w nim zdjęte z krzyża Ciało Jezusowe.

W czasie nocnej rozmowy Jezus ukazał Nikodemowi sens swej zbliżającej się śmierci. Swego wywyższenia na drzewie krzyża, „aby każdy, kto w niego wierzy, miał życie wieczne” (J 3,15). A także rozświetlił przed nim to, co stanowi fundament chrześcijańskiej wiary. Prawdę o miłości Boga, który posłał Swego Syna na świat nie po to, aby świat potępić, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony (J 3,17).

Stanowi ta prawda fundament chrześcijańskiej wiary. Naszej chrześcijańskiej drogi. Także ofiarowanej nam łaski wiary. I jej konsekwencji, o której mówi pierwsze czytania z Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan: „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie do dobrych czynów, które Bóg przygotował, abyśmy je pełnili (Ef 2, 8-10).

Do dobrych czynów w służbie prawdy. Szukał tej prawdy dręczony niepokojem i niepewnością Nikodem, zabiegając o spotkanie nocną porą z Jezusem. Na drogę prawdy wstępują pokolenia chrześcijan – uczniów i naśladowców Chrystusa, których ich Mistrz powołuje do „wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go” (por. Mt 16, 24), abyśmy „szli za Nim Jego śladami” (1 P 2, 21).

Służba prawdzie. Wierność prawdzie. Jakże pięknie mówi o tym Jezus w nocnej rozmowie z Nikodemem: „Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła” (J 3,21). Do tego światła, które przyszło na świat w Jezusie Chrystusie. Światła miłości. Światła zbawienia. Światła, które rozświetla to wszystko, co służy prawdzie. Prawdzie naszego indywidualnego życia. Prawdzie życia wspólnot. Narodu. Ojczyzny.

Umiłowani!

Czcigodni Weterani Podziemia Antykomunistycznego! Myślimy i mówimy dziś o was, jako o żołnierzach w służbie polskiej wolności i niepodległości. A takie ujęcie obejmuje także wasza służbę Prawdzie. Prawdzie o polskiej tożsamości, historycznej drodze narodu, jego tradycji, jego kulturze, wierze świętej. To ona przecież stanowi drogowskaz drogi polskich pokoleń.

Przyszło wam o tej wierności Prawdzie dać świadectwo. Zainicjować je w dramatycznym okresie naszej historii. W tragicznej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska w końcowej fazie II wojny światowej. III. Do duszy narodu dobrać się nie mogą”

W Teheranie, w Jałcie, na konferencjach mocarstw antyniemieckiej koalicji, zdradzili ją sojusznicy: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania. Została oddana na pastwę Sowieckiej Rosji. Włączona do jej opresyjnego komunistycznego systemu politycznego. Ze wszystkimi tego konsekwencjami: politycznymi, militarnymi, społecznymi.

Tragedia Kresów – 40 procent terytorium II Rzeczypospolitej – odciętych od pnia Ojczyzny, włączonych do Związku Sowieckiego. Exodus dziesiątków tysięcy ich mieszkańców. Na bagnetach Armii Czerwonej przyniesiona komunistyczna władza. Sfałszowaniem wyborów, które miały być w założeniu wolnymi. Zaciskająca się pętla represji wobec polskich patriotów. Terror NKWD i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. „Stworzono sztuczną, jakby w sercach nie żyła prawdziwa, Polskę, która jest usankcjonowaniem wszelkiej podłości, zła i zdrady” – pisał jeden z was, Żołnierzy Niezłomnych , Stanisław Sojczyński „Warszyc”. A przecież ta Polska prawdziwa, odzyskana po latach zaborów w 1918 roku, silna tradycją, polskim duchem, katolicką wiarą, żyła w sercach milionów rodaków. „Napór komunizmu trwa i wzmaga się. Tylko do duszy narodu dobrać się nie mogą” – pisał w jednym z listów do pozostałego na emigracji bpa Józefa Gawliny, Kardynał Prymas August Hlond. „Polska nie może być bezbożna. Polska nie może się wyprzeć swej przynależności do świata chrześcijańskiego. Polska nie może zdradzać chrześcijańskiego ducha swych dziejów. Polska nie może być komunistyczna. Polska musi pozostać katolicka” – oznajmiali polskiej wspólnocie katolickiej Biskupi Polscy liście pasterskim z listopada 1946 roku .

IV. Jesteśmy z miast i wiosek polskich

A wy, Żołnierze Niezłomni, podjęliście heroiczną walkę. Pragnęliście zbrojnym czynem zaświadczyć o woli zerwania narzuconego ojczyźnie sowieckiego jarzma, odzyskania niepodległości. Byliście świadomi, że sami, własnym czynem, nie odniesiecie zwycięstwa. Nie pokonacie uzbrojonego po zęby komunistycznego Goliata. Szansy upatrywano w sytuacji międzynarodowej, w reakcji zachodnich demokracji na coraz bardziej agresywna politykę sowiecką, dążąca do budowy państwa światowego komunizmu. Wielu z was, pamiętało o słowach gen. Leopolda Okulickiego, komendanta głównego Armii Krajowej z jego ostatniego rozkazu: „Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwile wątpić, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy. Triumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem”.

Wasza walka, leśni ludzie – bo tak i was nazywano, toczyła się w wielu regionach Ojczyzny, także na terenach Rzeczypospolitej wcielonych do Związku Sowieckiego: na Wileńszczyźnie, w Ziemi Lwowskiej.

Od początku określano was pogardliwymi określeniami: bandy, reakcyjne podziemie, faszyści. … „Żołnierze ! Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich (..) My walczymy za świętą sprawę, za wolną, niezależną, sprawiedliwą i prawdziwie demokratyczną Polskę” – to wasza odpowiedź na te oskarżenia, to wasza deklaracja, klarowna i jasna, to wasze świadectwo patriotyzmu i wierności temu, co polskie, co nasze, co święte…

Bo byliście z miast i wiosek. Ze wspólnot parafialnych, z katolickich, żyjących wiarą. Waszym żołnierskim drogom towarzyszyła codzienna poranna i wieczorna modlitwa. Wielu z was na mundurach zawieszali ryngrafy z wizerunkiem Matki Bożej. Szli do was z posługą sakramentalną, ze Mszą św. kapłani. Płacili niekiedy za to cenę życia.

Właśnie wszedł na ekrany film o ks. Władysławie Gurgaczu, duchowym opiekunie oddziału leśnych w Sądeckim, w 1949 roku skazanym na śmierć i rozstrzelanym. „Moje czyny były zgodne z tym o czym myślą miliony Polaków, tych Polaków, o których obecnym losie zdecydowały bagnety NKWD” – powiedział ten kapłan w ostatnim słowie podczas rozprawy sądowej.

Ludzie leśni. Żołnierze Niezłomni. Ludzie wrośli w legendę waszych okolic. Ostatni, Józef Franczak „Lalek” zginał podczas akcji Służby Bezpieczeństwa 21 października 1963 roku pod Lublinem. Vinctis non victis – pokonani, ale niezwyciężeni. Jak ci, polegli w Katyniu i innych miejscach kaźni na Nieludzkiej Ziemi. których nazwiska utrwalone zostały w Kaplicy Katyńskiej Katedry Polowej. Ich drogę, ich służbę ich ofiarę ujmuje właśnie taka łacińską sentencja: Vinctis non victis.

V. Polska Niepodległość odzyska

Umiłowani!

W rozmowie z Nikodemem Jezus wypowiada słowa: „Każdy bowiem kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione” (J 3,20).

Ileż tej ciemności, mroku zła, nienawiści, pogardy, napotkaliście na swej drodze Żołnierze Niezłomni. Mroku przesłuchań, tortur, więziennej izolacji. Także szczególnego mroku – zacierania śladów. Doły śmierci w zakątkach cmentarzy, tajne, nocne pochówki pozbawione jakiegokolwiek szacunku do ludzkiego ciała. To była norma dla Żołnierzy Niezłomnych.

Ileż zasiewano tego mroku niewiedzy u bliskich. Nie wiedzieli i często do dziś nie wiedzą, co się stało z tymi, których kochali. Uwięzionymi. Przepadłymi – bez wieści. Ileż było tego mroku niewiedzy, a nader często cynicznego fałszu w publikacjach o waszej drodze. Przez lata szkalowanych, wyszydzanych, postponowanych. Nie oddziały żołnierskie – tylko bandy. Nie ludzie idei – tylko reakcyjne podziemie. Dziesiątki lat utrwalano czarną legendę, opowiadaną potępieńczym tonem, bez obiektywizmu, jakiejkolwiek odpowiedzialności. Także w publikacjach mających rzekomo naukowy charakter. W pedagogice wstydu forsowanej przez wiele opiniotwórczych mediów i autorytetów wątek niepodległościowego, antykomunistycznego podziemia zajmował szczególne miejsce. W zapiekłym chłostaniu polskich dziejów, przedstawianiu ich w ciemnej tonacji, zakłamywaniu, upowszechnianiu w Polsce i poza nią. Powraca i dziś w atakach na Niezłomnych. W szczegółach zaczerpniętych z komunistycznej propagandy.

Choćby określaniem tamtych powojennych walk mianem wojny domowej. Cóż to za wojna domowa, kiedy naprzeciw polskim, antykomunistycznym, niepodległościowym patriotom, staje potęgą oddziałów bezpieczeństwa Związku Sowieckiego, regularne oddziały ministerstwa spraw wewnętrznych i wojska?

Umiłowani!

Podpułkownik Łukasz Ciepliński, zawodowy oficer II RP, dowódca Inspektoratu Rzeszowskie ZWZ-AK, od stycznia 1947 roku prezes IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, człowiek wielkiej wiary z której czerpał siłę do swej ofiarnej służby sprawie niepodległości, w jednym z grypsów z mokotowskiej celi śmierci pisał do syna: „Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska Niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać”. Nie odnaleziono do dziś mogiły płk Cieplińskiego.

Trwa przywracanie godności ludzkiej i należnej chwały Żołnierzom Niezłomnym, Żołnierzom Wyklętym. Z ziemi polskiej, która gromadzi prochy minionych pokoleń, archeolodzy z pietyzmem wydobywają doczesne szczątki żołnierzy polskiej wolności zgładzonych przed laty przez wrogów wolności: swoich i obcych. Z honorami należnymi bohaterom składa się je na cmentarzach, w panteonach narodowej pamięci.

Doczesne szczątki tych ,,którzy – tak jak to wyraziła niedługo przed swą śmiercią 18 letnia, Danuta Siedzikówna „Inka – „zachowali się jak trzeba”. Powiedzieć można, nawiązując do Jezusowych słów wypowiedzianych do Nikodema: „zbliżyli się do świtała” (J 3,21). Światła miłości. Daru Boga bogatego w miłosierdzie. „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2, 10).

Umiłowani Weterani Drogi Żołnierzy Niezłomnych ku Niepodległej!

Kilkanaście dni temu, 29 lutego 1768 roku, minęła 250 rocznica zawiązania Konfederacji Barskiej, pierwszego i najdłuższego (trwało cztery lata) powstania narodowego, podjętego przeciw rosyjskiej uzurpacji w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej. Stawali do walki, w różnych miejscach Rzeczypospolitej „z Boga ordynansu” - słudzy Chrystusa i Maryi. Ważnym elementem tamtych zmagań była długa, czteromiesięczna, zwycięska obrona Jasnej Góry.

Co dnia, podczas oblężenia rozlegała się pieśń: „Nie dasz nam zginać Opiekunko Święta/ Wszak Ty nam Matką – my twoje pisklęta/ Dopóki Polak wiary swej nie zaziębi/ Bronić nasz będziesz od wszelkich jastrzębi”.

Przytaczam te słowa, i kieruje je do was. Żołnierze Niezłomni. Bo przecież jesteście kolejnym ogniwem tych polskich zrywów podejmowanych w celu „ratowania wiary i wolności”. Z wdzięczność dumą, szacunkiem, żeście Drodzy Bracia w tej godzinie waszej próby wiary „nie zziębli”, żeście podjęli walkę z jastrzębiem komunizmu.

Znakiem waszej tu obecności, waszej I Pielgrzymki Żołnierzy Niezłomnych, pozostanie tablica, poświęcona „Żołnierzom Niezłomnym, którzy stanęli do walki o wolną Polskę przeciw komunistycznemu zniewoleniu, poległym w walkach, zakatowanym podczas śledztw, zamordowanym w wyniku zbrodni sądowych, długoletnim więźniom i represjonowanym”.

Niech w tej kaplicy Cudownego Wizerunku Królowej naszego narodu, przypomina waszą drogę do Niepodległej. Drogę Żołnierzy Niezłomnych – bohaterów polskiej wolności. Poświecę ją i pobłogosławię znakiem Chrystusa.

A teraz wspólnie, wy, Bracia Weterani i wszyscy uczestniczy tej Mszy świętej idźmy radośnie na spotkanie Chrystusa, Tego, który był, który Jest, który przychodzi.

Amen!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Festiwalowe déjà vu

2018-05-21 20:48

Piotr Iwicki

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. To jego 55 edycja, niestety organizatorzy nie wyciągnęli wniosków z tego co wydarzyło się roku temu. A nieumiejętność pobierania nauki z historii, bywa w skutkach bolesna. Do tegorocznego festiwalu zakwalifikowano piosenkę, której towarzyszy jawnie antyklerykalny teledysk.

rsunshine/pixabay.com

Przed rokiem do konkursu premiera zakwalifikowano piosenkę zespołu Dr Misio „Pismo”, jawnie antyklerykalną. Kiedy organizatorzy wykluczyli ją z programu festiwalu, ruszyła lawina, którą określono jednym słowem: bojkot.

Festiwal ostatecznie nie odbył się w planowanym terminie, zaistniałą wręcz moda na negowanie jego linii programowej, artyści jeden po drugim, odmawiali stawienia się na opolskiej scenie. Ostateczni festiwal przeniesiono na wrzesień. Wydawał się, że w tym roku wszyscy będą podwójnie czujni, aby do podobnej wpadki nie doszło. I co? Nic z tego. Jest jeszcze gorzej. Zakwalifikowana do konkursu debiutów piosenka „Siła kobiet” zespołu Girls on Fire, to hymn czarnych protestów, piosenka wpisana w strajk kobiet i działania o charakterze proaborcyjnym (oczywiście pod hasłami równouprawnienia i prawa o decydowaniu o własnym życiu) . Kto oglądał teledysk do tej piosenki, musi pukać się w głowę, zadając pytanie, czy kwalifikujący ją do festiwalowego konkursu w ogóle zmierzyli się z tą materią? Czy zadali sobie trud obejrzenia kadrów pełnych wulgarnych gestów, a w warstwie antyklerykalnej tak ostrych, że wspomniany Dr Misio to przysłowiowe małe Miki na tle propozycji Girls on Fire. Obok prowokujących haseł, gestów środkowego palca w rozmaitych kadrach pojawia się na ekranie przebrana za biskupa kobieta z krzyżem na sutannie z prezentująca szkic żeńskiego układu rozrodczego, w którym jeden z elementów jajowodu ułożony jest w ludzką dłoń z charakterystycznym środkowym placem pokazującym. Ale nie to jest szczytem cynizmu, bezczelności, antyklerykalnej prowokacji. Trwający około pół sekundy kadr pokazuje tego samego „biskupa” z drucianym wieszakiem w dłoni. Tu kod myślowy jest prosty. Druciany wieszak to symbol podziemia aborcyjnego, do którego kobiety w opinii lewackich środowisk, wpychane są poprzez drakońską ustawę o ochronie życia poczętego. Przesłanie tego ujęcia jest jednoznaczne. Inna sprawa, że wspomniany wieszak w rozmaitych obok środkowego palca to ulubiony element tego teledysku.

I tak tylnymi drzwiami czarny protesty, manifestacje KOD-u wchodzą sobie na medialny rynek w dodatku dzięki festiwalowi organizowanemu przez nadawcę publicznego – Telewizję Polską. Co więcej, fragmenty tego videoclipu już pojawiły się na ekranach telewizorów w TVP. I wówczas świetnie zdawano sobie sprawę, z siły rażenie kadrów antyklerykalnych, bowiem – jak choćby w Teleexspressie, ucięto go dokładnie na kilka chwil przed pojawieniem wspomnianych kadrów z „biskupem”. Co zatem stało się teraz, że nagle piosenka trafia mimo to do festiwalowego programu w aurze nieformalnego hymnu marszów KOD-u, „parasolek” i polskiej edycji strajku kobiet?

Tu do głosu dochodzą medialne spekulacje. Jedne mówią, że ktoś gra przeciwko prezesowi TVP i chce powtórzyć ubiegłoroczny scenariusz: wycofanie piosenki, protesty artystów, skandal. Inni, że tym razem Jacek Kurski nie ugnie się i pozostawi piosenkę w festiwalowym programie, tłumacząc, że na tym polega pluralizm. To oczywiście musi w sposób naturalny wzbudzić gniew milionów katolików, dla których towarzyszące piosence antyklerykalne kadry godzą w ich uczucia. Na to nie może pozostać głucha „centrala”, bowiem środowiska konserwatywne to filar elektoratu PiS. I wreszcie sam prezes w zaciszu gabinetu na ul. Woronicza będzie musiał zmierzyć się z pytaniem: przypadek czy prowokacja? W pierwszy trudno uwierzyć, choćby z racji na ubiegłoroczne wydarzenia. To uprawdopodabnia scenariusz, że ktoś zagiął na Kurskiego parol. A ta teoria ma wielu admiratorów. Wszak kochamy spiskowe teorie dziejów. Selekcji artystów dokonywała Rada Artystyczna powołana przez Telewizję Polską i Miasto Opole. Jedno jest pewne, szefa publicznej telewizji ktoś wystawił na strzał ku zdumieniu nawet antyrządowych mediów. Przed nim trudna decyzja, być może więcej decyzji. A festiwal za 3 tygodnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: pożegnanie absolwentów Niższego Seminarium Duchownego

2018-05-23 07:50

Jolanta Kobojek

Ostatnie lekcje mieli z końcem kwietnia, na początku maja przystąpili do zdawania egzaminów maturalnych, a w niedzielę, 20 maja oficjalnie zakończyli szkołę. Mowa o 11 absolwentach, którzy przez ostatnie 3 lata uczyli się w Niższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej.

Weronika Kamińska, Dawid Borciuch

Uroczystości związane z otrzymaniem świadectw rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną w Bazylice Archikatedralnej pw. Św. Rodziny. Eucharystii przewodniczył rektor NSD, ks. Jerzy Bielecki.

„Tak się złożyło, że akurat w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, kiedy rodzi się nowy Kościół, możemy ucieszyć się tymi 11 absolwentami. Wiemy, że przeżywamy obecnie pewien kryzys, gdy chodzi o powołania kapłańskie, że w seminariach jest mniej niż zwykle, tym bardziej potrzeba tej modlitwy i troski o to, ażeby Kościół mógł dalej rosnąć, bo przecież to dzieje się przez Eucharystię , która sprawują właśnie kapłani” – mówił na zakończenie Mszy św. ks. Bielecki.

Zobacz zdjęcia: Pożegnanie absolwentów Niższego Seminarium Duchownego

Druga część spotkania miała miejsce w budynku seminarium, znajdującym się w bliskim sąsiedztwie katedry. Uczniowie, nauczyciele i rodzice uczestniczyli w uroczystej akademii, gdzie padło wiele podziękowań i słów wywołujących wzruszenia.

„Przyszliśmy tu trzy lata temu. Świat wtedy wydawał nam się całkiem inny. Wszystko wokół było piękne i pełne kolorów. Wychodzimy stąd dojrzalsi, pełni doświadczeń, posiadając większy bagaż wiedzy. Teraz już dostrzegamy cienie tych pięknych, wyrazistych kolorów. Przez ten czas odbyliśmy podróż, podczas której to właśnie Wy nauczyliście nas, jak żyć i jak wykorzystywać własne zdolności. Za to Wam z całego serca dziękujemy” - mówił w imieniu tegorocznych maturzystów Bartłomiej Kaprzyk. Dziekan szkoły zwrócił uwagę na fakt, że chociaż szkoła kończy pewien dotychczasowy etap, to jednocześnie otwiera drzwi do dorosłości: „Choć chwila ta zamyka pewien rozdział naszego życia, nie możemy mówić tu o końcu. Teraz możemy powtórzyć słowa Winstona Churchilla: „To nie jest koniec, to nawet nie jest początek końca, to dopiero koniec początku”. Wchodzimy w nowy etap naszego życia, lecz na zawsze zapadnie nam w pamięć ta szkoła. Każdy teraz uda się do swoich domów i zacznie nowe życie, zacznie pisać nowy rozdział książki, która nosi tytuł: moje życie”.

Zakończenie klas trzecich to także okazja do podziękowań wyrażonych przez rodziców. Ojciec absolwenta, Kamila Szczerbaka zdradził: „Pamiętam wielkie wrażenie, jakie podczas przyjazdu na pierwsze zebranie zrobił na mnie widok uczniów elegancko ubranych w garnitury, a później w komże i wspólny udział we Mszy św. Pamiętam również atmosferę ciepła, zrozumienia i dobra. tego nie czuje się w innych szkołach. Jeśli dodamy do tego życie we wspólnocie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne wykonywanie codziennych prac, z których uczniowie często byli zwalniani w domach, to przekonujemy się, że jest to rzeczywiście Niezwykła Szkoła”.

Swoją wypowiedz Pan Szczerbak zakończył słowami: „Księże Rektorze, to dzięki Wam to miejsce jest niezwykłe, ale jednocześnie wszyscy tu pracujący jesteście za tę niezwykłość odpowiedzialni. Musicie się o nią troszczyć, pielęgnować ją, by kolejne roczniki absolwentów mogły ją poczuć. Dlatego proszę Was, nie szukajcie dróg na skróty, uproszczeń i ułatwień, które zmieniłyby charakter tego miejsca. Trwajcie w tym, co robicie, bo wykonujecie tu kawał dobrej roboty”.

Niższe Seminarium Duchowne to szkoła z internatem. Wszyscy uczniowie mieszkają przez 3 lata wspólnie i tylko co dwa tygodnie wyjeżdżają na weekend do domu. To powoduje, że rodzi się między nimi wiele przyjaźni. Już podczas tegorocznego zakończenia klas trzecich czuło się, że trudno było im kończyć ten etap młodzieńczego życia. Maturzyści, którzy tworzyli klasę niesamowicie utalentowaną artystycznie skomponowali specjalnie na ten dzień piosenkę o NSD. Ich koledzy z klasy drugiej przygotowali natomiast prezentację multimedialną charakteryzującą poszczególnych maturzystów.

Podziękowaniom i wspomnieniom wydawało się, że nie ma końca. Po zakończeniu części oficjalnej, przeniosły się one do seminaryjnego refektarza. Tam jeszcze przez długi czas padło wiele miłych słów kierowanych pod adresem księży, nauczycieli, rodziców i kolegów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem