Reklama

Pierwszy powojenny rektor KUL sądownie zrehabilitowany

2018-05-04 17:57

lj, archiwum KUL, tk / Lublin (KAI)

Tomasz Koryszko
Pomnik „Homagium” – Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia na dziedzińcu KUL

Pierwszy powojenny rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ks. prof. Antoni Słomkowski został prawomocnie zrehabilitowany. Od 2014 r. zabiegał o to rektor uczelni ks. prof. Antoni Dębiński. 7 maja IPN i KUL organizują w Warszawie konferencję poświęconą sądowej rehabilitacji ks. prof. Słomkowskiego.

Za przeciwstawianie się komunistycznej władzy ks. prof. Słomkowski został pozbawiony funkcji rektora i w 1953 r. – w sfingowanym procesie – skazany na karę pozbawienia wolności pod pretekstem popełnienia przestępstwa dewizowego. Postanowienie o stwierdzeniu nieważności orzeczeń sądowych z lat 50. ubiegłego wieku wobec rektora KUL wydał 28 marca br. Sąd Okręgowy w Warszawie – poinformowała uczelnia.

Archiwum Stowarzyszenia

O tę rehabilitację obecny rektor KUL wystąpił do IPN w 2014 r. Jak podkreśla, traktował tę sprawę jako jeden z priorytetów, także w perspektywie obchodzonej obecnie 100 rocznicy uczelni. Do wniosku zostały dołączone opinie prawników i historyków, m.in. prof. Dariusza Dudka, prof. Janusza Wrony, a także świadectwa byłych prorektorów Uczelni. Została przeprowadzona dodatkowa kwerenda w archiwach.

Ks. Dębiński wyraził radość z postanowienia sądu dodając, że wreszcie sprawiedliwości stało się zadość. „Inwigilacja i represje, które spotkały ks. rektora Słomkowskiego, z usunięciem z KUL i uwięzieniem włącznie, były konsekwencją jego nieugiętej postawy wobec polityki władz komunistycznego państwa, stosownej wobec KUL, Kościoła i Narodu Polskiego” – dodał rektor.

Reklama

28 marca 2018 r. Sąd Okręgowy XII Wydział w Warszawie – na wniosek Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie – wydał postanowienie o stwierdzeniu nieważności orzeczeń sądowych z lat 50. ubiegłego wieku skazujących ks. prof. dr hab. Antoniego Słomkowskiego. Wniosek został uznany przez sąd za w pełni zasadny.

Sąd uznał, że nie ma żadnych wątpliwości, iż skazanie ks. Słomkowskiego za „czyny dotyczące obrotu walutą zagraniczną było formą represji za jego działalność związaną z kierowaniem katolicką, niezależną od władz państwowych, placówką naukową”.

„Sprawy ks. Słomkowskiego nie można analizować, nie uwzględniając szerokiego kontekstu walki władz komunistycznych z Kościołem katolickim, jaka miała miejsce do 1956 r.” – czytamy w uzasadnieniu postanowienia. Rektor KUL ks. Antoni Słomkowski – jak podkreślił sąd – został skazany po wojnie za to, że „kształcił studentów w sposób wolny od wpływów ideologii komunistycznej oraz za prowadzenie niezależnych badań naukowych, co było działaniem na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego w rozumieniu ustawy z 23 lutego 1991 roku o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego”.

Instytut Pamięci Narodowej i Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II zapraszają na konferencję poświęconą sądowej rehabilitacji pierwszego powojennego rektora KUL. W konferencji wezmą udział: prezes IPN dr Jarosław Szarek, rektor KUL ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński, zastępca Prokuratora Generalnego - Dyrektor Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Andrzej Pozorski oraz dyrektor Oddziału IPN w Lublinie Marcin Krzysztofik. Spotkanie z dziennikarzami odbędzie się 7 maja o godz. 12 w warszawskim Przystanku Historia przy ul. Marszałkowskiej 21/25.

Redakcje, które nie będą mogły wziąć udziału w spotkaniu, a są zainteresowane rozmową z Rektorem KUL na temat rehabilitacji ks. Antoniego Słomkowskiego prosimy o kontakt na adres: rzecznik@kul.pl

***

Ks. prof. dr hab. Antoni Słomkowski urodził się 5 grudnia 1900 r. w Ryszewku k. Żnina w rodzinie Wojciecha i Weroniki z Kończalów jako drugie z dziesięciorga rodzeństwa. W latach 1912-1919 uczył się w gimnazjum w Trzemesznie, a następnie w Gnieźnie. Od 1 lipca 1919 do 12 października 1920 r. służył ochotniczo w wojsku polskim, gdzie wziął udział w ofensywie na Kijów, a następnie w walkach odwrotowych na Wisłę. Świadectwo dojrzałości uzyskał w marcu 1921 r.

Studiował w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu (1921-1924), a później na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu w Strasburgu (1924-1928), gdzie uzyskał doktorat na podstawie rozprawy „L’Etat primitif de l’homme d’apres la tradition de l’Eglise avant Saint Augustin”. Święcenia kapłańskie przyjął w 1926 r. Naukę kontynuował w Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim i w Angelicum w Rzymie (1928-1929). Po powrocie do Polski przez rok pracował w Poznaniu w Kancelarii Prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda, a następnie od 1 stycznia 1931 r. wykładał filozofię i historię filozofii w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Habilitował się w 1933 r. w zakresie teologii dogmatycznej na Wydziale Teologii Katolickiej Uniwersytetu Warszawskiego.

Pracę w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim rozpoczął 1 września 1934 r. Do wybuchu wojny był profesorem nadzwyczajnym teologii dogmatycznej na Wydziale Teologicznym. Pełnił też funkcję prodziekana (1935-1937) i dziekana (1937-1939). W czasie okupacji krótko przebywał u rodziców w Gąsawie na Kujawach, lecz zagrożony aresztowaniem powrócił do Lublina. Nieco później został skierowany do parafii Krężnica Jara pod Lublinem, gdzie pełnił pomocniczą posługę kapłańską, a po przeniesieniu z Lublina do Krężnicy Jarej Diecezjalnego Seminarium Duchownego wykładał tam teologię dogmatyczną i fundamentalną.

Był pierwszym powojennym rektorem KUL, najpierw oficjalnie pełniąc obowiązki rektora (2 sierpnia 1944 – 20 marca 1946), a następnie rektora (20 marca 1946 – 2 października 1951). Nazywany jest jego drugim Założycielem lub Odnowicielem. Pełnił wówczas funkcje profesora nadzwyczajnego, a później zwyczajnego (od 1946 r.) dogmatyki na Wydziale Teologicznym. Wykazał się niezłomną postawą w dążeniu do ochrony Uniwersytetu przed zainstalowaniem w jego łonie socjalistycznych organizacji studenckich. Z tego powodu został przez władze państwowe przymusowo usunięty z Uczelni.

Aresztowany 1 kwietnia 1952 r., a następnie więziony na warszawskim Mokotowie i w Sztumie. Po sfingowanym politycznym procesie został skazany na 3 lata pozbawienia wolności. Z więzienia zwolniony został w końcu listopada 1954 r. Po odwilży 1956 r. prowadził na Wydziale Teologicznym KUL wykłady zlecone z teologii dogmatycznej, ascetycznej i mistycznej. Wobec sprzeciwu władz państwowych pełny powrót na Uniwersytet nie był możliwy, a od 1960 r. ks. Słomkowski musiał zrezygnować z prowadzenia zajęć zleconych na KUL i opuścić Lublin. Do 1961 r. równocześnie wykładał w Ołtarzewie w Seminarium Duchownym Księży Pallotynów.

Pomimo zakazu pracy na KUL kontynuował aktywną działalność naukową i kapłańską. Od 1961 r. przez dziesięć lat wykładał teologię dogmatyczną w Prymasowskim Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Był też inicjatorem powołania i kierownikiem Prymasowskiego Studium Życia Wewnętrznego w Warszawie (1962-1969) oraz wykładowcą dogmatyki w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu (1966-1974).

Wielokrotnie prowadził rekolekcje zamknięte dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego z całej Polski. W 1969 r. zamieszkał w Kaniach Hellenowskich koło Pruszkowa, gdzie zainicjował powstanie ośrodka rekolekcyjnego, obecnie znanego jako Dom Rekolekcyjny im. św. Jana Pawła II w Kaniach, którego budowę zakończono już po jego śmierci. W sferze jego zainteresowań naukowych pozostawała przede wszystkim teologia dogmatyczna, życie mistyczne, mariologia, teologia Miłosierdzia Bożego oraz teologia życia wewnętrznego. Do najważniejszych publikacji zalicza się: „Pierwotny stan człowieka według nauki świętego Augustyna. Studium z historii dogmatów” (Lwów 1933 r.), „Pochodzenie człowieka w świetle nauki Kościoła Katolickiego i w świetle teorii ewolucji” (Lublin 1946), „Ku doskonałości” (Lublin 1947).

Był członkiem Komisji Teologicznej Poznańskiego Towarzystwa Naukowego i Towarzystwa Naukowego KUL (prezes 1944-1952). W 1978 r. Senat KUL nadał ks. A. Słomkowskiemu nowo ustanowiony medal „Za Zasługi dla KUL”. Zmarł w Kaniach Hellenowskich 19 lutego 1982 r. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Ołtarzewie w kwaterze pallotyńskiej.

W 2008 r. został odznaczony pośmiertnie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. 28 marca 2018 r. Sąd Okręgowy XII Wydział w Warszawie wydał postanowienie o stwierdzeniu nieważności orzeczeń sądowych z lat 50. ubiegłego wieku skazujących ks. prof. dr hab. Antoniego Słomkowskiego. Wniosek został uznany przez sąd za w pełni zasadny, a pierwszy powojenny Rektor KUL zrehabilitowany.

Tagi:
KUL rehabilitacja

Święto absolwentów KUL

2018-06-20 08:09

Agnieszka Marek
Edycja lubelska 25/2018, str. VI

W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, dzień święta patronalnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozpoczął się Światowy Zjazd Absolwentów

Archiwum KUL
Pamiątkowe zdjęcie absolwentów na dziedzińcu KUL

W wydarzeniach przygotowanych przez pracowników i wolontariuszy KUL wzięli udział goście z Europy, Ameryki i Australii, niegdyś studenci najstarszego uniwersytetu w Lublinie. W grupie zarejestrowanych absolwentów (ok. 3 tys. osób) najstarsi ukończyli KUL 66 lat temu, w 1952 r., i odwiedzili swoją Alma Mater, mając 90 lat. Najliczniej reprezentowanymi przez absolwentów kierunkami były: psychologia, teologia, filozofia, historia, filologia polska, prawo i historia sztuki.

Wspólne świętowanie rozpoczęła uroczysta Eucharystia w kościele akademickim, której przewodniczył Wielki Kanclerz KUL abp Stanisław Budzik. W homilii Metropolita Lubelski przywołał osobę założyciela i pierwszego rektora KUL ks. Idziego Radziszewskiego, którego nazwał „wielkim wizjonerem i prorokiem, gorliwym kapłanem zatroskanym o dobro ojczyzny”. – Ks. Radziszewski był przekonany, że dla odradzającej się ojczyzny nie wystarczy przygotować dobrych fachowców od ekonomii, zarządzania czy polityki. Wiedział, że trzeba uwzględnić także wymiar kulturowy i duchowy. Nowy uniwersytet, otwarty 8 grudnia 1918 r., zaledwie kilka tygodni po odzyskaniu niepodległości, został poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusa. W Nim miał i nadal ma odnajdywać skarbnicę wszelkiej mądrości i umiejętności – mówił Wielki Kanclerz.

Abp Budzik podziękował wszystkim, którzy na przestrzeni stu lat wspierali pierwsze dzieło wolnej Polski. – Społeczność akademicka od 100 lat poszukuje prawdy w duchu harmonii między nauką i wiarą. Dziś w tym poszukiwaniu bierze udział kilkanaście tysięcy studentów i ponad tysiąc nauczycieli. W tych poszukiwaniach od samego początku towarzyszy nam społeczeństwo katolickie, ludzie dobrej woli – zatroskani o przyszłość Polski i Europy. Szczególne słowa wdzięczności kieruję do Towarzystwa Przyjaciół KUL, które zaplanował i założył ks. Radziszewski, a które nieustannie wspiera uniwersytet – mówił Ksiądz Arcybiskup. Na zakończenie Eucharystii rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński zawierzył wspólnotę akademicką Najświętszemu Sercu Jezusa.

W kolejnej części zjazdu na dziedzińcu, który jest najbardziej rozpoznawalną wizytówką uczelni, zaplanowano uroczyste posiedzeniu Senatu KUL i spotkanie absolwentów z władzami uczelni. Po wystąpieniu Rektora KUL wręczono dyplomy wybranym tegorocznym absolwentom uczelni. Następnie jubileuszowy wykład zatytułowany „100 lat uniwersytetu katolickiego w Lublinie – zamierzenia i wyzwania” wygłosił wybitny literaturoznawca prof. Stefan Sawicki. Uroczystość była też okazją do wręczenia osobom zasłużonym medali 100-lecia KUL oraz wręczenia Michałowi Gieryczowi nagrody hrabiny Anieli Potulickiej. Pozdrowienia oraz zapewnienie o duchowej więzi i bliskości z całą wspólnotą akademicką Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II dla wszystkich uczestników zjazdu przesłali biskupi Konferencji Episkopatu Polski, obradujący w tym czasie na 379. Zebraniu plenarnym w Janowie Podlaskim (obrady zebrania plenarnego KEP na KUL towarzyszyły rozpoczęciu jubileuszowego roku akademickiego w październiku 2017 r.).

Drugi dzień zjazdu rozpoczęła Msza św. w intencji zmarłych pracowników, studentów i absolwentów KUL, której przewodniczył metropolita Rygi abp Zbigniew Stankiewicz. W homilii przypomniał on, że podstawową misją Kościoła jest ewangelizacja, do której każdy został wezwany podczas chrztu. – Powinniśmy stawiać Boga w centrum naszego życia, co oznacza podejmowanie wszystkich decyzji dopiero po rozeznaniu Bożej woli odnośnie do konkretnych czynów, gdyż nawet pozornie dobre dzieła, oklaskiwane przez wielu, ulegają zniszczeniu, jeżeli nie wypływają z woli Boga – mówił hierarcha z Łotwy. Po Liturgii abp Stankiewicz odebrał złoty dyplom Wydziału Teologii KUL. Sobotnie popołudnie upłynęło pod znakiem spotkań na wydziałach i w instytutach. Setne urodziny uczelni świętowano także urodzinowym, ponad 100-kilogramowym tortem oraz pamiątkowym zdjęciem. Zjazd był czasem licznych wspomnień, spotkań po latach w gronie przyjaciół i znajomych ze studiów. Goście brali udział w wykładach, panelach, spotkaniach autorskich, wystawach i koncertach. W Centrum Spotkania Kultur skrzypaczka Natalia Walewska zaprezentowała „Cztery pory roku” Vivaldiego, a na dziedzińcu KUL odbyło się widowisko plenerowe w wykonaniu studenckiego Teatru ITP pt. „Niebieski ptak” oraz koncert Anny Marii Jopek i zespołu Kroke.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Brygida szwedzka tęskniąca do Jezusa

2018-07-17 13:10

Ks. Artur Stopka
Niedziela Ogólnopolska 29/2018, str. 18-19

„Brygida może stać się dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem jej godność i pozwoli jej na równi z mężczyzną brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości”. Tak papież Jan Paweł II napisał w 2002 r. w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela św. Brygidy – matki Tekli Famiglietti z okazji rozpoczęcia uroczystości 700. rocznicy urodzin św. Brygidy

Wikipedia

W 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił św. Brygidę Szwedzką, św. Katarzynę ze Sieny i św. Teresę Benedyktę od Krzyża współpatronkami Europy. „Konkretny powód, dla którego wybrałem te właśnie postaci, kryje się w samym ich życiu” – wyjaśnił w Liście apostolskim ogłaszającym jego decyzję. Co takiego znalazł w historii życia kobiety pochodzącej z kraju, który dzisiaj rzadko kojarzony jest z katolicyzmem?

Dwa powołania

Brygida, znana przede wszystkim jako mistyczka i założycielka Zakonu Najświętszego Zbawiciela (zwanego potocznie brygidkami), urodziła się w 1303 r. na zamku w Finstad koło Uppsali w rodzinie arystokratycznej. Gdy patrzy się na jej wizerunki w habicie i charakterystycznym welonie, trzeba pamiętać, że przez pierwszą część swego życia była szczęśliwą żoną i matką ośmiorga dzieci. „Wskazując ją jako współpatronkę Europy, pragnę, aby stała się ona bliska nie tylko tym, którzy otrzymali powołanie do szczególnej konsekracji, ale także tym, którzy zostali powołani do zwykłych powinności życia świeckiego, zwłaszcza zaś do wzniosłej i trudnej misji założenia chrześcijańskiej rodziny” – napisał Papież Polak.

Z biogramów Brygidy można się dowiedzieć, że już w dzieciństwie miewała wizje Maryi i Jezusa. Chciała zostać zakonnicą. Jednak gdy miała 13 lub 14 lat, została wydana za mąż za starszego od niej o 5 lat Ulfa. Według zapisków kronikarzy, był to człowiek dobry, ale chętnie korzystający z życia. Brygida miała jednak na niego bardzo pozytywny wpływ. Dobrze wychowali cztery córki i czterech synów. Ulf włączył się w zainicjowane przez nią dzieła miłosierdzia, wśród których znalazł się szpital. Razem ze swą żoną zaczął też pielgrzymować do sanktuariów.

Duchowość i posłuszeństwo

Zdaniem Benedykta XVI, pierwszy okres życia Brygidy pomaga docenić to, co dziś możemy nazwać prawdziwą duchowością małżeńską. „Chodzi o to, że małżonkowie chrześcijańscy mogą wspólnie kroczyć drogą świętości, wspierani łaską sakramentu małżeństwa” – stwierdził Papież i wskazał, że niejednokrotnie jest właśnie tak, jak w przypadku Brygidy i Ulfa – to kobieta przez swą wrażliwość religijną, delikatność i dobroć potrafi sprawić, by mąż szedł przez życie drogą wiary.

Ich małżeństwo trwało 28 lat. Gdy Ulf umarł, Brygida rozpoczęła nowy, dla wielu zaskakujący, etap życia. Zadbawszy o przyszłość swoich dzieci, rozdała majątek i zamieszkała w klasztorze Cystersów w Alvastrze. Stałą częścią jej życia stały się objawienia. Zostały one spisane i zebrane w ośmiu księgach, które mimo upływu stuleci wciąż cieszą się wielkim zainteresowaniem i są raz po raz wznawiane. Na wysuwane wobec nich zastrzeżenia Jan Paweł II odpowiedział: „Chociaż Kościół nie wypowiedział się na temat poszczególnych objawień, to uznając świętość Brygidy, uznał autentyczność całości jej wewnętrznego doświadczenia”. Dodał, że jest ono ważnym świadectwem, które ukazuje, jaką rolę może odgrywać w Kościele charyzmat przeżywany w postawie pełnego posłuszeństwa Duchowi Bożemu oraz w sposób całkowicie zgodny z wymogami komunii kościelnej.

Głębokie zrozumienie tajemnicy

W 1349 r., gdy miała 46 lat, na zawsze opuściła Szwecję i przeniosła się do Rzymu. Nie tkwiła w nim jednak bezczynnie, m.in. bardzo dużo pielgrzymowała. Odwiedziła miejsca święte w Mediolanie, Pawii, Asyżu, Ortonie, Bari, Benewencie, Pozzuoli, Neapolu, Salerno, Amalfi, była też w sanktuarium św. Michała Archanioła na Monte Gargano. Zdaniem Jana Pawła II, fakt, że Brygida osiadła we Włoszech, przyczynił się zdecydowanie do „poszerzenia” jej umysłu i serca w sensie nie tylko geograficznym i kulturowym, ale przede wszystkim duchowym.

Gdy miała 70 lat, wyruszyła na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. W komentarzu do jej aktywności w drugiej części życia Papież Polak wskazał na ogromną rolę, którą faktycznie odgrywała. „W rzeczywistości Brygida przyczyniła się do budowy wspólnoty kościelnej, w szczególnie krytycznym momencie jej dziejów, nie tyle przez ową pobożną pielgrzymkę, co raczej przez swoje głębokie zrozumienie tajemnicy Chrystusa i Kościoła” – napisał Ojciec Święty w dokumencie ogłaszającym Brygidę współpatronką Europy. Zwrócił uwagę, że w jej przypadku wewnętrznemu zjednoczeniu z Chrystusem towarzyszyły specjalne charyzmaty prorockie, dzięki czemu Brygida stała się punktem odniesienia dla wielu osób w Kościele swojej epoki. „W Brygidzie można dostrzec moc proroctwa. Czasem w jej wypowiedziach słychać jakby echo wielkich proroków starożytności” – stwierdził Papież.

Wpływ na życie Kościoła

Brygida nie bała się przemawiać do władców i papieży, by pokazać, jak zamysły Boże spełniają się w wydarzeniach historycznych. Nie szczędziła surowych napomnień, mówiła o odnowie moralnej chrześcijańskiego ludu i duchowieństwa. Bardzo mocno naciskała, by papieże, którzy od 1309 r. rezydowali w Awinionie, wrócili do Rzymu. Nie wahała się ich w listach wręcz straszyć, powołując się na swe objawienia. Niestety, nie doczekała ostatecznego wyniku swych zabiegów – zmarła w 1373 r., 4 lata przed tym, nim Grzegorz XI na stałe powrócił do Rzymu.

Wpływ Brygidy na życie Kościoła nie skończył się jednak wraz z jej odejściem do wieczności. Jak stwierdził kilka lat temu Michał Kawulok z Muzeum Beskidzkiego w Wiśle, jej wizja, którą otrzymała w Betlejem, wpłynęła na sposób ukazywania przez wielu malarzy narodzin Jezusa. Ułożone przez nią modlitwy, znane jako „Tajemnica szczęścia”, wciąż są odmawiane przez tysiące ludzi na całym świecie. A jej najbardziej znana, przepiękna modlitwa zaczynająca się od słów: „Panie! Przyjdź szybko i rozjaśnij noc. Tak tęsknię do Ciebie, jak tęsknią umierający”, opatrzona muzyką skomponowaną przez Włodzimierza Korcza, znalazła się w repertuarze Alicji Majewskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Grób Dziecka Poczętego w Morawicy

2018-07-23 18:31

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

- Bardzo często zapominamy, że obrona życia, to nie tylko walka z aborcją, ale przede wszystkim promowanie faktu, że człowiekiem jest się od poczęcia - mówi ks. Władysław Palmowski, proboszcz parafii św. Bartłomieja w podkrakowskiej Morawicy, w której znajduje się Grób Dziecka Poczętego. Ksiądz proboszcz zaznacza, że przy budowie mogiły przyświecała mu myśl, że każdy człowiek powinien mieć godny pochówek.

pasja1000/pixabay.com

Na nagrobku znajdują się słowa z Księgi Mądrości: „W łonie matki zostałem ukształtowany", a także inskrypcja: „Rodzice umiłowali mnie w chwili poczęcia. Tu spoczywam, nie zobaczywszy świata". - Jestem przekonany, że te dzieci są w niebie, ponieważ każdy akt miłości jest aktem zbawczym. To dzieło zbawcze miłości i wiary rodziców - podkreśla ks. proboszcz i dodaje, że Pan Bóg, powołując człowieka do istnienia, od samego początku zaprasza go na drogę zbawienia.

Pomysł utworzenia osobnej mogiły wypłynął z potrzeby wiernych, którzy bardzo często pytali, co mogą zrobić w sytuacji poronienia lub urodzenia martwego dziecka. Na morawickim cmentarzu parafialnym spoczywa ponad 30 dzieci. Ks. Palmowski, na kanwie istniejącego obrzędu pogrzebowego, stworzył odrębny rytuał, który sprawuje podczas pogrzebu. - Jestem zbudowany postawą rodziców, ich walką i determinacją o prawo do godnego pochówku dla swoich utraconych dzieci. Oni nie mają najmniejszych wątpliwości, że życie zaczyna się już od momentu poczęcia, a ich dzieci zostały powołane przez Stwórcę do życia wiecznego i dobiegły kresu swojej wędrówki. Często widzę nowe kwiaty, świeczki, a nawet maskotki. Pielęgnowanie pamięci o zmarłych jest nie tylko wyrazem miłości, ale również dziękczynieniem za ich krótkie życie - zauważa.

Ks. proboszcz zachęca rodziców, którzy w jego parafii decydują się na pogrzeb, aby u siebie, w rodzimych wspólnotach, poprosili o Mszę św. w swojej intencji z powodu śmierci dziecka. Jest przekonany, że dzięki temu zostaną oni objęci duchowym wsparciem i modlitwą oraz nie będą pozostawieni anonimowo i samotnie z bólem, cierpieniem i bezradnością. - Nie ma opłat. Darem i ofiarą rodziców jest dar życia dziecka, którego nie można na nic przeliczyć - podkreśla na zakończenie.

Prawa rodziców

Zgodnie z najnowszymi przepisami, rodzice mają prawo pochować poronione dziecko lub jego szczątki, bez względu na czas zakończenia ciąży. Warto podkreślić, że nie jest to obowiązek, a decyzja należy do rodziców.

Rodzice mają również prawo do rejestracji urodzenia dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego, niezależnie od tygodnia zakończenia ciąży. Do wystawienia przez szpital Karty Martwego Urodzenia konieczne jest stwierdzenie płci dziecka. We wczesnej ciąży, już od pierwszych tygodni, odbywa się to na podstawie badania genetycznego (na koszt rodziców). Po otrzymaniu wyniku, Urząd Stanu Cywilnego wystawia Akt Urodzenia Dziecka z adnotacją, że urodziło się ono martwe. Na tej podstawie rodzice mają prawo do pochowania dziecka, zasiłku pogrzebowego i urlopu macierzyńskiego. Na złożenie wniosku o zasiłek rodzice mają 12 miesięcy.

Urodzenie dziecka należy zgłosić w Urzędzie Stanu Cywilnego w ciągu 14 dni od dnia urodzenia. Natomiast jeżeli dziecko urodziło się martwe, zgłoszenie powinno nastąpić w ciągu 3 dni - w tym przypadku w akcie urodzenia w rubryce „Uwagi" odnotowuje się, że dziecko urodziło się martwe i nie sporządza się aktu zgonu (termin ustawowego zgłoszenia, może zostać wydłużony, jeśli rodzice decydują się na badania genetyczne).

Trzeba zaznaczyć, że rodzice mają prawo pochować dziecko bez zarejestrowania w USC, tzn. wtedy, gdy nie decydują się na badania genetyczne. Do pochówku nie jest wymagana adnotacja USC o zarejestrowaniu zgonu. Nie przysługuje wówczas prawo do urlopu macierzyńskiego i zasiłku pogrzebowego.

Rodzice w ciągu 48 godzin mogą wystąpić o wydanie zwłok swojego zmarłego przed narodzeniem dziecka i mają prawo otrzymać jego kartę zgonu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem