Reklama

Akcja dom

Konferencja nt. osób niepełnosprawnych intelektualnie

2018-09-03 11:07

Stowarzyszenie Przyjaciół Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Lublinie oraz Wydział Nauk Humanistycznych KUL zapraszają do udziału w konferencji naukowej pt. „Niech się ludzie dowiedzą, że możemy być tak jak inni - upomnieć się o człowieczeństwo”, organizowanej w Lublinie w dn. 12–13 października w Centrum Transferu Wiedzy KUL.

„Niech się ludzie dowiedzą, że możemy być tak jak inni” to fragment autentycznej wypowiedzi młodego człowieka z niepełnosprawnością intelektualną. Konferencja jest odpowiedzią na to odważne wołanie o uznanie człowieczeństwa tych wszystkich, którym trudniej je przeżywać i rozwijać z powodu niepełnej sprawności. Kim jestem? Jaki sens ma moje życie? Jeśli Bóg istnieje, to jakim mnie widzi? – to pytania jednakowo ważne dla każdego, bez względu na iloraz inteligencji. Czy sposób poszukiwania odpowiedzi jest również taki sam? Uczestnicy konferencji podejmą także zagadnienia rodzaju i jakości naszych relacji oraz języka, którym my sprawni posługujemy się, mówiąc „o i do” osób z niepełnosprawnością intelektualną. W tym kontekście zostanie również postawione pytanie o warunki właściwe do tego, żeby człowiek z diagnozą niepełnosprawności intelektualnej rozwijał się jako człowiek. Podczas konferencji będzie możliwość skorzystania z indywidualnych spotkań/ konsultacji z przedstawicielami różnych dyscyplin naukowych i praktykami. Atrakcyjności i walorów artystycznych dodadzą konferencji: wystawa fotografii, malarstwa, rękodzieła artystycznego nauczycieli i uczniów Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Lublinie, uczestników zajęć w Środowiskowym Domu Samopomocy „Absolwent” oraz spektakl Teatru „Promieniści”.

Osoby zainteresowane udziałem w konferencji zapraszamy do odwiedzenia strony:

Reklama

https://konferencja-kul-spsosw1-2018.konfeo.com/pl/groups

Program konferencji:

Dzień I

9.00 Msza św. pod przewodnictwem JE Abpa Stanisława Budzika Metropolity Lubelskiego w Kościele Akademickim KUL

10.30 Otwarcie konferencji JM. Prorektor KUL ks. prof. dr hab. A. Kiciński

10.50 O pomaganiu, które wspiera i dodaje skrzydeł mgr J. Sokołów (Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół SOSW Nr 1)

11.10 Zamienić to, co „niemożliwe” w to, co zwyczajne, tam, gdzie to możliwe prof. dr hab. B. Marek (KUL)

Część I. Nieusłyszane

12.00 O nieusłyszanych pytaniach o godność… prof. dr hab. S. Steuden (KUL)

12.45 Czy Bóg wie, że jestem upośledzony? ks. mgr B. Suszyło

13.15 O doświadczaniu życia codziennego przez dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną dr D. Krzemińska (UG)

Część II. Doświadczone

16.00 Zobaczyć i usłyszeć „w praktyce” mgr K. Kyc, mgr D. Królak, mgr A. Tyrna (APS)

16.30 O ważnych sprawach w poważnych rozmowach z osobami z tzw. niepełną sprawnością mgr D. Kowalczyk, mgr A. Zawadzka, mgr J. Mućka (APS)

17.00 Co konieczne, co możliwe, a co nadmierne, by przesunąć granice rozwoju dalej dr G. Wiącek (KUL)

17.30 O realizacji tego co ważne mgr A. Berbeć (Dyrektor SOSW Nr 1 w Lublinie)

17.45 Przesuwanie granic w praktyce mgr J. Cioczek (Stowarzyszenie Przyjaciół SOSW1)

18.15 Wystawa „Salon Luster”

Dzień II

9.30 Spektakl Teatru "Promieniści" pt. „Wspomnień czar w rytmie rock’n’rolla”
Część III. Niewypowiedziane

10.15 Niepełnosprawny - to brzmi... obraźliwie? Uwagi językoznawcy dr hab. J. Klimek-Grądzka (KUL)

11.00 My w lustrze własnych słów mgr J. Sobkowicz (WSD)

11.30 Kiedy my stajemy się przeszkodą w spotkaniu i porozumieniu dr D. Kuncewicz (APS, KUL)

12.30 Mówiąc głosem Bliskich mi mgr K. Siedlecka (SOSW Nr 1 w Lublinie)

13.00 Po różnych stronach normy. Zobaczyć, usłyszeć i pozostać człowiekiem w relacji dr E. Sokołowska (SWPS)

13.30 Godność człowieka jest niestopniowalna prof. dr hab. A. Szostek (KUL)

14.15 Zamknięcie konferencji JM. Prorektor KUL ks. prof. dr hab. A. Kiciński

Tagi:
niepełnosprawni konferencja

XXIII Konferencja Hospicyjna w Częstochowie

2019-01-18 16:48

Anna Wyszyńska

Od 17 stycznia 2019 r. w Częstochowie trwa trzydniowa XXIII Konferencja Naukowo-Szkoleniowa Opieki Paliatywnej i Zespołów Hospicyjnych. Jej tematem przewodnim są słowa św. Jana Pawła II: „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”. Wykładowcami są znakomici prelegenci, specjaliści opieki paliatywnej oraz osoby, którym bliska jest idea opieki hospicyjnej, natomiast organizatorem – jak co roku – Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej. Konferencja połączona jest z Pielgrzymką Hospicjów Polskich na Jasną Górę, która odbędzie się w sobotę 19 stycznia.

Anna Wyszyńska/Niedziela

Duchową inauguracją spotkania była Msza św. odprawiona 17 stycznia w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. Ks. dr Tomasz Knop, kapelan hospicjum częstochowskiego, który przewodniczył liturgii, powiedział w homilii m.in. – Gdy my dziś tu pielgrzymujemy, to chcemy być z chorymi i cierpiącymi, by pomóc im zarówno w cierpieniu ich ciała, jak i w wymiarze psychicznym. Przeciwdziałamy odrzuceniu chorych i cierpiących. Staramy się być z nimi i dbać o jakość ich życia, by była jak najwyższa, by czuli się w pełni uszanowanymi, cenionymi i kochanymi ludźmi.

Oficjalna inauguracja obrad odbyła się 18 stycznia 2019 r. w sali konferencyjnej hotelu Arche. – Najważniejszym, co w tym roku nam przyświeca, są słowa Jana Pawła II: „Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali” mówiła Anna Kaptacz, prezes Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej. – Ta myśl, chociaż w innej formie pojawiała się na naszych wcześniejszych konferencjach. W tym roku zwracamy uwagę na inną stronę tego zagadnienia. Praca w opiece paliatywnej i hospicyjnej jest wymagająca, każdego dnia pracownicy i wolontariusze stają przed trudnymi decyzjami medycznymi i dylematami etycznymi. Można oczywiście przejść przez życie wykonując swoje obowiązki punkt to punkcie, ale w opiece paliatywnej chodzi o to, aby stale mobilizować siebie do lepszego działania, by rozwijać się wewnętrznie, szkolić, aby nasz pacjent mógł otrzymać od nas jak najwięcej, aby budować z nim jak najlepsze relacje oparte na profesjonalizmie i empatii. Nie możemy poddawać się zwątpieniu i stagnacji. Elizabeth Kübler-Ross mówiła, że trudności w życiu są po to, aby je pokonywać, bo przełamując trudności umacniamy się wewnętrznie.

Wśród tegorocznych wykładowców są specjaliści, którzy wiele wnieśli i nadal wnoszą w rozwój opieki paliatywnej. Są to m.in.: prof. dr hab. n. med. Krystyna de Walden-Gałuszko – wybitny specjalista opieki paliatywnej, dr hab. n. med. Zbigniew Bohdan, dr n. med. Marcin Janecki, prof. dr hab. Stanisław Kłęk, dr n. med. Małgorzata Krajnik prof. UMK, która założyła stowarzyszenie zajmujące się duchowością w opiece paliatywnej, dr n. med. Aleksandra Kotlińska-Lemieszek, dr n. med. Wojciech Leppert, prof. dr hab. n. med. Grzegorz Opala, dr Artur Pakosz, dr n. med. Jadwiga Pyszkowska,

Celem konferencji jest m.in. poszerzanie wiedzy i wymiana doświadczeń, a także zwrócenie uwagi na aktualne problemy społeczne. Jednym z nich są ograniczone możliwości opieki paliatywnej nad mieszkańcami wsi. Dlatego temat jednego z wykładów brzmi: „Starość na wsi – zagrożenia i wyzwania”. Temat ten przedstawi w sobotę 19 stycznia senator Ryszard Majer. W wypowiedzi dla „Niedzieli” senator Majer powiedział: – Placówek opieki hospicyjnej i paliatywnej, które troszczą się o to, by w ostatniej fazie nieuleczalnej choroby umniejszyć cierpienia chorego, by jego odchodzenie odbywało się w godnych warunkach. Hospicja mają wiele problemów, zresztą podobnie jak tego rodzaju placówki w całej Europie, niemniej dobrze sobie radzą z przeciwnościami losu: niedofinansowaniem czy wypaleniem zawodowym. Od lat zajmuję się sytuacja ludzi starszych, a na tej konferencji chcę zwrócić uwagę na jakość życia mieszkańców wsi. Niestety, mają oni trudniejszy dostęp do placówek opieki paliatywnej, które w większości znajdują się w miastach, czasem nawet nie wiedzą, że takie placówki istnieją. To jest bardzo ważny obszar naszego działania byśmy wyrównywali dostęp mieszkańców do tego rodzaju opieki. Rola placówek pełniących opiekę nad nieuleczalnie chorymi, będzie z każdym rokiem wzrastała, ponieważ społeczeństwo w Polsce starzeje się w szybkim tempie. Bardzo ważne jest rozwijanie całego segmentu opieki prorodzinnej, co ma miejsce, ale trzeba również patrzeć perspektywicznie na sytuację osób w tzw. trzecim wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu: atmosfera polityczna wymaga zmiany

2019-01-19 08:55

rozmawiał Tomasz Królak / Warszawa (KAI)

Pomysł by Kościół podjął się obecnie roli mediatora to nonsens, bo taka propozycja powinna wyjść najpierw od polityków wszystkich partii - stwierdził w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki. Zdaniem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski trzeba realizować dobro wspólne w zupełnie inny sposób, tak z jednej, jak i z drugiej strony.

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Tomasz Królak (KAI): Księże Arcybiskupie, po zabójstwie prezydenta Adamowicza, sytuacja w Polsce jest napięta, pełna niepokoju. Co przewodniczący Episkopatu myśli o tym, co się stało?

Abp Stanisław Gądecki: – Sytuacja jest istotnie napięta. Dlatego trzeba też ważyć słowa, które się w takim momencie wypowiada. Z jednej strony trzeba koniecznie wyrazić żal, przede wszystkim wobec rodziny Zmarłego, ale także wobec gdańszczan, a zwłaszcza współpracowników zamordowanego Prezydenta. Morderstwo na tym szczeblu jest w Polsce precedensem. Innych ludzi „na świeczniku” może stąd ogarnąć uzasadniony niepokój.
Wiemy, że na świecie zdarzały się już nieraz podobne akty przemocy, których ofiarami – czasami śmiertelnymi – padali samorządowcy i politycy. Jest to zjawisko, które, niestety, z natury zagraża zaangażowaniu politycznemu, które zazwyczaj lubi wskrzeszać w ludziach silne emocje. Zdarza się, że ma to swoje oddziaływanie na osoby, które – bądź to najęte, bądź z własnej inicjatywy – czynią komuś zło, ponieważ jest ważną figurą publiczną.
Myślę też, że żaden, nawet najdoskonalszy system ochrony nie jest w stanie obronić człowieka na stanowisku przed atakami. Przypomnijmy sobie próbę zamordowania papieża Jana Pawła II czy atak na brata Rogera z Taizé, który został śmiertelnie kilkakrotnie ugodzony nożem przez chorą psychicznie osobę. Przy częstych wystąpieniach publicznych można ograniczyć niebezpieczeństwo ataku, ale nie można go całkowicie wyeliminować, chyba że przy każdym człowieku sprawującym publiczny urząd postawimy kilku ochroniarzy.
W sumie, wydaje się, że niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.
Myśląc o tym, co się stało, chciałbym zwrócić uwagę na to, czym kończy się często lekceważenie formacji chrześcijańskiej. Agresor nie zna, albo nie traktuje poważnie historii Kaina i Abla (Rdz 4,8-12), w której jeden człowiek objawia swoją nienawiść wobec drugiego; staje się jego nieprzyjacielem. „Cóżeś uczynił? – mówi Pan Bóg. Krew brata twego głośno woła ku Mnie... Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie” (Rdz 4,10-11).
Morderca lekceważy piąte przykazanie Dekalogu, które zakazuje – pod grzechem ciężkim – zabójstwa bezpośredniego i zamierzonego. Zabójca i ci, którzy dobrowolnie współdziałają w zabójstwie, popełniają grzech, który woła o pomstę do nieba (Rdz 4,10). Piąte przykazanie zakazuje nawet podejmowania jakichkolwiek działań z intencją spowodowania pośrednio śmierci drugiej osoby.
Kara za ten czyn jest straszna. „Zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego” – uczy św. Jan w swoim Pierwszym Liście. Kto więc – przy pełnej świadomości – podejmuje się takiej zbrodni, niezależnie od tego, czy jego ofiarą jest prezydent czy bezdomny człowiek pod mostem, sam siebie – jeśli się nie nawróci – pozbawia życia przyszłego, które trwa wiecznie. Nie ma cięższej kary dla człowieka. I to należy podkreślić w pierwszym rzędzie.

- Co robić, by do takich ataków nie dochodziło, a przynajmniej ograniczyć możliwość podejmowanych prób?

- – Odpowiedź Kościoła brzmi: nawracać się, wracać do Ewangelii i zauważać to, czego Pan Jezus uczy cały czas swoich naśladowców, to znaczy pełnego miłości odnoszenia się do wrogów. To jest istota sprawy. Wszystko inne jest tylko pochodną. Najważniejsze jest Jezusowe przykazanie „miłujcie waszych nieprzyjaciół” (Mt 5,44). Nienawiść jest nie do pogodzenia z przesłaniem chrześcijańskim, z faktem bycia chrześcijaninem. Nie można godzić się z tym, by w narodzie chrześcijańskim niektórzy ludzie lekceważyli nakaz samego Chrystusa. Nawet jeśli zostałeś skrzywdzony, nie zwyciężaj zła złem, ale „zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12,21).
Wszystko inne jest tylko konsekwencją takiej postawy. Jest z nią nie do pogodzenia język pełen zawiści, zazdrości, niechęci a nawet nienawiści do drugiego człowieka. Nie chodzi tu jednak o eliminację tzw. „mowy nienawiści”, która jest pojęciem ideologicznym lewicy, służącym do zamknięcia ust przeciwnikom politycznym. Ci, który nawołują do walki z „mową nienawiści”, często sami stosują ją chętnie wobec swoich oponentów.
Sygnałem ostrzegawczym w tym względzie jest sytuacja, w której chrześcijanie stopniowo rezygnują z języka Ewangelii, a coraz częściej zaczynają posługiwać się ideologiczną, „poprawną” politycznie nowomową ateistów i liberałów. Chętnie podkreślają wtedy, że chrześcijaństwo to religia miłości i miłosierdzia, że Kościół jest dla grzeszników, że nie wolno nikogo oceniać ani potępiać. Zapominają natomiast o tym, że Jezus wzywa wszystkich grzeszników do nawrócenia, a swoim wyznawcom wręcz nakazuje iść i upomnieć każdego z błądzących braci czy sióstr. Chrześcijanie, którzy poddają się ideologicznym manipulacjom, miłość do człowieka zastępują akceptacją, a prawdę o jego postępowaniu zastępują sloganem o tym, że należy być tolerancyjnym. Konieczne jest zatem uczenie się języka Ewangelii, jedynego zdolnego wyrazić pełen szacunek dla drugiego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia, wykształcenia, pozycji , kultury i wiary.

- Czy Episkopat zabierze głos odnoszący się do napiętej sytuacji w naszym kraju?

- – Od dawna jest przygotowywany w tej materii list społeczny. Na razie jest on w fazie konsultacji. Gdyby to ode mnie zależało, nie wydawałbym takiego listu w obecnej sytuacji, pełnej napięcia, żalu i rozgoryczenia i niegodnych prób wykorzystania tej śmierci dla celów politycznych. Potrzebna jest spokojna atmosfera, umożliwiająca spokojny i wyważony obiór takiego tekstu. Chcemy uniknąć też stawania po czyjeś stronie, nawet w zawoalowanej formie.

- Kilkanaście godzin po ataku nożownika oceniał Ksiądz Arcybiskup, że „kto inspiruje do wzajemnej walki, koniec końców przywołuje burzę”. Czy zatem uważa Ksiądz, że na sprawcę, który był chory psychicznie, mogła też oddziaływać fatalna atmosfera życia politycznego?

- – Na ile coś prawdziwego można wnioskować w oparciu o doniesienia medialne, to morderca mścił się za rzekome doznane krzywdy. Gdybyśmy jednak za krzywdę mieli uznać to, że złoczyńca zostaje ukarany za swoje zbrodnie i zamknięty do więzienia, byłoby to zaprzeczeniem sensowności istnienia samego prawa.
Czy to, co się stało w Gdańsku, jest wynikiem atmosfery politycznego sporu? Z pewnością atmosfera polityczna działa silnie na bezkrytycznych ludzi. Ale w tej chwili nie chodzi o diagnozowanie tego, czy i na ile atmosfera polityczna odegrała tu jakąś istotną rolę. Ważniejsza jest konieczność zmiany atmosfery. Ten proces trzeba zacząć od uderzenia się we własne piersi i przyznania się do winy, co powinno prowadzić do wyznania grzechów i zadośćuczynienia. Chodzi więc w sumie o realizowanie dobra wspólnego w zupełnie inny sposób, tak z jednej, jak i z drugiej strony.

- W liście Episkopatu z 2017 r. pt. „Chrześcijański kształt patriotyzmu” pada wyraźny apel o zmianę języka, co dopiero dziś stanęło w centrum społecznej refleksji. Biskupi postulowali „refleksję nad językiem” gdyż „miarą chrześcijańskiej i patriotycznej wrażliwości staje się wyrażanie własnych opinii z szacunkiem dla – także inaczej myślących – współobywateli (...)”. Z jednej strony pojawiają się apele o to, „aby Kościół coś powiedział” a jednocześnie zupełnie nie słucha się tego, co Kościół ma do powiedzenia, bo przecież te słowa nie wywołały wtedy praktycznie żadnej refleksji i nie przyniosły skutku...

- – Czasami politykom się zdaje, że to, co mówi Kościół jest tak ogólne, że aż całkiem nieistotne. Dlatego lekceważą głos Kościoła, jeśli nie dmie w ich tubę. Inni domagają się, by Kościół przyjął teraz rolę mediatora, aby zebrał wszystkie stronu sporu i usiłował je nakłonić do zmiany stanowiska. Uważam to za nonsens, bo taka propozycja powinna wyjść najpierw ze strony wszystkich partii. Dziś jednak te partie są tak skupione na sobie, że gdyby zmieniły swoją taktykę, straciłyby grunt pod nogami.

- Muszą grać to samo...

- – Nie są w stanie zmieniać swojej muzyki. Próby mediacji już bywały, na przykład abp Głódź próbował niegdyś godzić różne frakcje, ale z tego nic nie wyszło.
Jakakolwiek mediacja mogłaby być skuteczna tylko i wyłącznie wówczas, gdyby inicjatywa wyszła od samych zainteresowanych, którym zależy na pokoju ojczyzny. Jeśli na tym zależy mnie, jako przewodniczącemu Episkopatu, to jeszcze za mało.

- A jeśli politykom nie zależy, to wystawia im to chyba słabe świadectwo?

- – Jestem daleki od potępiania polityków, bo polityka to najpiękniejsza służba, jaką człowiek może oddać ojczyźnie. Każdy w swoim sumieniu powinien osądzić, co robi.

- Mieliśmy w przeszłości kilka takich momentów, np. po katastrofie smoleńskiej czy, zwłaszcza, po śmierci Jana Pawła II, gdy obiecywaliśmy sobie, że to nas zjednoczy, że nie może być tak, jak dotąd. Obecna atmosfera wzbudziła podobne nadzieje.

- – Hasła, w stylu „nigdy więcej” są komiczne. One starają się zaklinać rzeczywistość, ale nic nie wnoszą; są samouspokojeniem dla ich autorów.

- Ale czy to jest nasza, polska cecha?

- – Nie, podobnie jest wszędzie na świecie.

- Czy jednak jako przewodniczący Episkopatu zachowuje Ksiądz Arcybiskup nadzieję, że będziemy żyć teraz w bardziej pokojowej Polsce?

- – Nadzieję trzeba zachowywać zawsze, nadzieja umiera ostatnia. Trzeba przypominać historie polskiej niezgody. Wskazywać na jej konsekwencje i poruszać sumienia. O tym właśnie mówiłem w Świątyni Opatrzności podczas Mszy z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem