Reklama

Modlitwa za młodych

2018-09-05 12:15

(buk)

W piątek, 21 września, w kościele oo. Kapucynów na Poczekajce w Lublinie, odbędzie się wieczór modlitewny „Jerycho - młodzież”. To ważny element przygotowań przed rzymskim Synodem Biskupów na temat młodzieży. Adresatami spotkania są nie tylko ludzie młodzi, ale nade wszystko ludzie starsi: rodzice i dziadkowie, którzy czują się odpowiedzialni za przekaz wiary młodemu pokoleniu.

Jerycho wpisuje się w kilkuletnią tradycję spotkań modlitewnych i formacyjnych organizowanych przez oo. Kapucynów i wspólnoty gromadzące się w kościele na Poczekajce. Jak wyjaśniają organizatorzy, nazwa czuwania wskazuje, że przedmiotem modlitwy i duchowego zmagania będzie budzenie wiary w to, że z pomocą Ducha Świętego można znaleźć drogę do serc młodych ludzi. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.30 od modlitwy różańcowej, którą Matka Najświętsza proponuje jako skuteczne narzędzie zwyciężania zakusów nieprzyjaciela, który porywa z serc ludzkich ziarno Bożego słowa. Centralnym wydarzeniem będzie Msza św. pod przewodnictwem ks. Adama Baba, wikariusza biskupiego ds. młodzieży. Po Eucharystii zaplanowano uwielbienie Boga śpiewem i modlitwami prowadzonymi przez wspólnotę Kościoła Domowego. W dalszej części wieczoru odbędzie się konferencja o. Andrzeja Derdziuka OFM Cap. i wywiad z duszpasterzem młodzieży ks. Marianem Wyrwą z diecezji zamojsko-lubaczowskiej oraz nabożeństwo podjęcia modlitewnego Jerycha domowego w intencji młodzieży w naszej ojczyźnie i na całym świecie. Odpowiedzią wiernych będzie przyjęcie świecy z wizerunkiem Matki Bożej Fatimskiej i procesja wokół kościoła, w której zostaną poniesione relikwie świętych. Procesji będzie towarzyszyło granie na trąbach; nawiązuje ono do wiary Izraela, który chodząc z trąbami wokół Jerycha wyjednał u Boga zwycięstwo. Na zakończenie zaplanowano Apel Jasnogórski z przypomnieniem nauczania Jana Pawła II nt. odpowiedzialności za przekaz wiary młodemu pokoleniu oraz trwającą do północy adorację Najświętszego Sakramentu. Tydzień później, 28 września, na zakończenie Jerycha odbędzie się koncert zespołu Guadalupe i uwielbienie z Maryją (godz. 19.00).

Reklama

W zamiarze organizatorów piątkowy wieczór ma pobudzić wiernych do podjęcia siedmiodobowego Jerycha domowego. Polega ono na tym, że osoby deklarujące udział w czuwaniu będą podejmowały praktyki modlitewne w postaci uczestnictwa we Mszy św., odmawiania Różańca i Koronki do Miłosierdzia Bożego, czytania Pisma Świętego czy innej formy modlitwy ofiarowanej w intencji pogłębienia wiary młodzieży i powrotu do Boga tych, którzy utracili więź z Kościołem. Chętni będą mogli wpisać się na wyłożone listy osobiście, bądź za pośrednictwem Internetu https://docs.google.com/document/d/19Fq7BT07XSwGO4PhiuiDMZXa2PA3Jbwh_0nMYhRskco/edit

Jerycho w intencji młodzieży organizują oo. Kapucyni z o. Andrzejem Derdziukiem OFM Cap. wraz wiernymi z parafii pw. św. Franciszka z Asyżu i Niepokalanego Serca Maryi w Lublinie (m.in. z grupy modlitwy o. Pio, duszpasterstwa młodych, Ruchu Światło-Życie oraz Rodziny Serca Miłości Ukrzyżowanej). Inicjatywa jest rozwijana we współpracy z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

Tagi:
Jerycho Różańcowe młodzież

Co zrobić, aby nie sprzątać?

2018-11-14 11:41

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 48

©MurielleB - stock.adobe.com

Tytułowe pytanie to największe marzenie wielu pań domu. I marzenie ściętej głowy – doda pewno wiele osób. Istnieje jednak pewien sposób, żeby nie robić wielkich porządków, a jednak mieć czysto w domu. Zamiast sprzątać – lepiej utrzymywać porządek.

Wydaje się, że różnica jest tylko w słowach. Przecież musimy czasem chwycić za ścierkę i włączyć odkurzacz. A jednak te dwa podejścia do porządków nieco się różnią. Inaczej też wygląda dom i czują się jego mieszkańcy. Przy podejściu „sprzątanie” zakładamy (czasem nieświadomie), że stanem domyślnym naszego mieszkania jest bałagan, który od czasu do czasu trzeba ogarnąć. Sprzątamy rzadko, ale długo, np. przez całą sobotę. Zanim zabierzemy się do porządków, jesteśmy zniechęceni i zirytowani, a po pracy – umęczeni. Nic dziwnego, sprzątnięcie całego domu na raz to spory wysiłek. Poza tym przez około pół tygodnia żyjemy w bałaganie, bo przecież wielkie sobotnie sprzątanie nie wystarcza na długo.

Opcja „utrzymywanie porządku” polega na tym, że sprzątamy na bieżąco. Przede wszystkim staramy się odkładać rzeczy na miejsce. Po obiedzie od razu wstawiamy brudne talerze do zlewu czy zmywarki i zbieramy okruszki ze stołu. Po każdym myciu rąk wycieramy do sucha umywalkę i kran. Jeśli naniesiemy na butach piachu do przedpokoju, od razu chwytamy za zmiotkę i szufelkę. Wannę szorujemy wtedy, kiedy zauważymy, że jest brudna. Oczywiście robimy to w miarę możliwości i w granicach zdrowego rozsądku, nie zostawimy np. chorego dziecka ani pracy na pastwę losu z tego powodu, że zobaczyliśmy kurz na półce. Czasem musimy zrobić większe porządki, np. odkurzyć cały dom, wytrzeć podłogę pod szafkami; ale wtedy sprzątanie nie trwa długo, nie przygnębia i nie jest bardzo męczące. A my żyjemy na co dzień w czystej i uporządkowanej przestrzeni. Minusem jest to, że możemy niekiedy mieć wrażenie, że całe życie upływa nam na pucowaniu. Poza tym takie podejście wymaga współpracy i zaangażowania wszystkich domowników, co nie zawsze jest proste. Jednak utrzymywanie porządku to bardzo dobry nawyk, który procentuje w różnych dziedzinach życia, i warto o niego powalczyć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Hiszpania: pierwsza polska parafia personalna

2018-11-14 18:33

vaticannews / Walencja (KAI)

Niezwykły dar z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości otrzymali Polacy mieszkający w diecezji Walencja. Miejscowy ordynariusz kard. Antonio Cañízares erygował pierwszą w Hiszpanii polską parafię personalną p.w. Matki Bożej Częstochowskiej. Jej proboszczem został chrystusowiec, ks. Czesław Piela.

ZoneCreative/Fotolia.com

„Kościół diecezjalny w Walencji czuje się ubogacony darem, jakim obdarza go Bóg przez tę nową parafię dla wiernych z Polski. Czujcie się w pełni członkami tej diecezji, nie zapominając o waszej Ojczyźnie” - mówił ks. Antonio Cañízares podczas uroczystej Mszy dziękczynnej z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. „Jako naród polski, tak podziwiany, kochany i przykładny, naród prawdziwie męczeński, daliście świadectwo poprzez tysiąclecie, że tylko Bóg wystarczy. Daliście świadectwo, że rzeczą najważniejszą, ponad wszystko, jest miłość Boga i bliźniego jak siebie samego” - podkreślił kard. Cañízares w homilii.

Nowa parafia to spłata długu wdzięczności wobec narodu polskiego i Jana Pawła II. 11 listopada obraz Matki Bożej Częstochowskiej został umieszczony w jednej z kaplic katedry w Walencji, aby przypominać o powstaniu polskiej parafii personalnej. „Nowa parafia personalna, która została utworzona w Walencji będzie obejmowała swoją troską duszpasterską wszystkich Polaków, którzy zamieszkują na terenie diecezji. Jest ich ok. 4 tysiące. Z kolei w samej Walencji przebywa mniej więcej 2 tysiące naszych rodaków. Dotyczy to również Polaków przebywających na naszym terenie czasowo – mówi ks. Czesław Piela. – Jest to parafia, która ma struktury normalnej parafii terytorialnej. Posiada swoją siedzibę, proboszcza, swoje duszpasterstwo, ale swoim zasięgiem wykracza poza granice parafii. Troszczy się o wszystkich Polaków, którzy mieszkają i przebywają na terenie diecezji Walencja”.

Polska parafia personalna ma swoją siedzibę w kościele Matki Bożej Różańcowej w dzielnicy Canyamelar. Miejscowa Polonia przyjęła z radością decyzję kard. Cañízaresa. Inne wspólnoty polskie w Hiszpanii nie kryją nadziei, że takie parafie powstaną w kolejnych diecezjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem