Reklama

Fundacja nadziei

Autyzm to złożone zaburzenie rozwoju emocjonalnego i społecznego. Jego przyczyny do końca nie są poznane. Jedna z hipotez mówi o mikrouszkodzeniach mózgu, które powodują, że dziecko nie jest w stanie odbierać i prawidłowo zinterpretować docierających do niego sygnałów. Staje się niezdolne do naturalnego udziału w życiu rodziny, szkoły, do emocjonalnych kontaktów - wzrokowych, werbalnych, dotykowych. Różnorodność i mnogość docierających do niego bodźców powodują chaos, czego konsekwencją jest ucieczka w izolację. Dziecko chroni się w wytworzonym przez siebie, odizolowanym, autystycznym świecie. Wszystko to wtórnie wywołuje tzw. trudne zachowanie, niezrozumiałe dla otoczenia.

Niedziela częstochowska 49/2002

Praca terapeutyczna z dzieckiem autycznym jest żmudna i długotrwała

Praca terapeutyczna z dzieckiem autycznym jest żmudna i długotrwała

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W rodzinie z dzieckiem autystycznym pomocy potrzebuje nie tylko chore dziecko, ale również jego rodzice. Autyzm nie podlega leczeniu farmakologicznemu, a jedyną metodą dającą znaczne poprawy, jest terapia. Musi być jednak zindywidualizowana, dostosowana do każdego dziecka i prowadzona systematycznie przez bardzo wiele lat, i nie tylko w czasie przebywania dziecka z terapeutą, ale również w domu. Wymaga to stałego kontaktu rodziny z wyspecjalizowanymi ośrodkami i terapeutami. Częstochowa od niedawna jest jednym z czterech miast Polski, w których istnieje Oddział Wczesnej Interwencji Behawioralnej (w skali województwa śląskiego - jedynym). Stało się to możliwe dzięki Fundacji Barbary Piaseckiej -Johnson, która od kilku już lat finansuje wyposażenie ośrodków i szkolenia kadry. Nie byłoby jednak tego Oddziału, gdyby nie doświadczenie pedagogów Szkoły Podstawowej Specjalnej nr 23. W tej placówce z dziećmi autystycznymi pracują już od 4 lat. To właśnie efekty tej pracy zdecydowały, że Fundacja postanowiła przekazać środki finansowe na utworzenie specjalistycznego Ośrodka właśnie tutaj. "W naszej szkole - mówi dyrektor SP Specjalnej nr 23 w Częstochowie, Małgorzata Hadryś - pracuje wykwalifikowana i sprawdzona kadra. Ponieważ od roku 1998 prowadzimy, jako jedyni na tym terenie, klasy dla dzieci autystycznych, mamy w tej materii pewne doświadczenie. Współpracujemy ściśle z Ośrodkiem w Gdańsku, który polecił nas Fundacji. Dzięki wynikom naszej pracy i wspomnianej rekomendacji, uzyskaliśmy pomoc Fundacji Barbary Piaseckiej-Johnson. Bez tych pieniędzy nie moglibyśmy uruchomić Oddziału Wczesnej Interwencji Behawioralnej. Trzeba podkreślić, że pomógł nam również Urząd Miasta, który wyasygnował fundusze na płace dla terapeutów i utrzymanie lokalu. W Ośrodku pracuje się z dziećmi 3-, 4-, 5-letnimi w systemie jeden terapeuta jedno dziecko. Każda minuta pracy musi być rejestrowana na taśmie wideo. Jest to terapia bardzo kosztowna, ale jak do tej pory - najskuteczniejsza. Organizujemy szkolenia dla rodziców, bo oni również muszą być terapeutami dla swoich dzieci. Na organizowanych przez nas konferencjach i szkoleniach staramy się uświadomić wszystkim, jak ważna jest szybka diagnoza autyzmu i właściwa terapia. Podpowiadamy, co i jak robić. Obecnie mamy w naszej szkole 8 oddziałów dla dzieci z autyzmem, ten nowo otwarty jest 9".
W takich szkołach jak ta pracują nauczyciele, którzy swoje zajęcie traktują jak powołanie. Tu nie da się udawać. Albo daje się z siebie wszystko, albo trzeba zrezygnować. Wytrzymują najlepsi. Otwarty 15 października Oddział Wczesnej Interwencji Behawioralnej przy ul. Starzyńskiego 9 w Częstochowie to - jak już wspomniałam wcześniej - czwarta po Gdańsku, Krakowie i Poznaniu tego typu placówka w Polsce. Jedną z nauczycielek jest tu Jolanta Miękina. Pracuje z dziećmi autystycznymi od 4 lat, czyli od momentu, gdy w szkole powstała klasa dla dzieci autystycznych. Wspólnie z trzema terapeutkami i jedną wolontariuszką opiekuje się czwórką dzieci. "Terapia behawioralna dla dzieci autystycznych - mówi p. Miękina - to metoda opracowana na początku lat 70. Jest bardzo pracochłonna, wymaga niezwykłej cierpliwości i dyscypliny, a podstawą jej powodzenia jest konsekwencja. Zaczyna się od nauki elementarnych czynności, np. spokojnego siedzenia na krześle, nazywania kolorów, przedmiotów. Każde ćwiczenie musi być powtórzone setki razy. Terapia trwa latami, dlatego niezwykle ważne jest, aby nauczyć się cieszyć nawet maleńkimi postępami, w przeciwnym wypadku szybko można się zniechęcić, wypalić. Zgodnie z zasadami terapii behawioralnej, cały cykl pracy jest rejestrowany przez kamery, zapisywany na specjalnym wykresie i następnie analizowany przez terapeutę. Dzięki temu można kolejne "kroki" robić w sposób przemyślany i bez ryzyka pomyłki. Jest to, na dziś, najbardziej skuteczna forma "leczenia" autyzmu. 70% dzieci prowadzonych tą metodą od 3. roku życia, realizuje obowiązek szkolny w szkołach masowych. Mamy świadomość, że nasz ośrodek to kropla w morzu potrzeb. Docierają do nas sygnały, że są one dużo większe. Wiele rodzin czeka na pomoc. Ideą Barbary Piaseckiej-Johnson jest stworzenie w Polsce silnego Ośrodka Wczesnej Interwencji Behawioralnej, wzorcowego dla reszty Europy. Musimy się do tego przygotować, więc stale się dokształcamy. Podobnie nasi wolontariusze, którzy gdy tylko rozszerzymy naszą działalność, muszą być gotowi do samodzielnej pracy. Bardzo cenimy sobie współpracę z rodzicami naszych podopiecznych. Dokonuje się ona na różnych płaszczyznach, także przez działania Częstochowskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Problemami Autyzmu".
W placówkach takich jak SP nr 23 czy Oddział Wczesnej Interwencji Behawioralnej każdego dnia odbywa się wymiana nie tylko wiadomości, ale i uczuć. To tam, najostrzej, najwyraźniej widać, jak wiele miłości i powołania wymaga zawód pedagoga. Życzymy, aby nigdy nie pozostali osamotnieni w swojej pracy i zawsze spotykali się ze zrozumieniem i wdzięcznością. Bożą opiekę i patronat Matki Najświętszej mają przecież, głęboko w to wierzę, zapewniony.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Pabianic do Niepokalanowa. Pielgrzymi w drodze

2026-08-13 16:53

[ TEMATY ]

Niepokalanów

archidiecezja łódzka

Biuro Prasowe Archidiecezji Łódzkiej

„Matka wiernego ludu”. Pielgrzymi z Pabianic zmierzają do Niepokalanowa

„Matka wiernego ludu”. Pielgrzymi z Pabianic zmierzają do Niepokalanowa

Już po raz 11. z Pabianic wyruszyła Ogólnopolska Piesza Pielgrzymka Ewangelizacyjna do Niepokalanowa. Około 100 pątników, pod przewodnictwem ks. Mateusza Stolarczyka, przemierza blisko 120 km, by 13 sierpnia dotrzeć do sanktuarium Niepokalanej. Tegorocznym hasłem pielgrzymki są słowa: „Matka wiernego ludu”.

Pątnicy wyruszyli z Pabianic 10 sierpnia. Każdego dnia pokonują około 30 km, łącząc trud drogi z modlitwą, konferencjami, chwilami ciszy i osobistą refleksją. Nie brakuje także okazji do skorzystania z sakramentu pokuty. W ten sposób pielgrzymka staje się swoistymi rekolekcjami w drodze.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Pierwszy jałmużnik diecezjalny

2026-08-14 08:57

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

Benedykt Chlastawa

jałmużnik diecezjalny

Diecezjalna Agencja Informacyjna

Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej powołano jałmużnika diecezjalnego. Został nim Benedykt Chlastawa, który z mandatu biskupa będzie pomagał osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych.

Jak poinformowała Diecezjalna Agencja Informacyjna, decyzję o powołaniu nowej funkcji ogłosił 13 sierpnia bp Marek Mendyk. Zadaniem jałmużnika będzie przede wszystkim bezpośrednia pomoc osobom bezdomnym, chorym, samotnym seniorom oraz rodzinom wielodzietnym znajdującym się w trudnej sytuacji. Wsparcie ma obejmować m.in. zakup żywności i leków czy pomoc w opłaceniu rachunków w nagłych przypadkach.
CZYTAJ DALEJ

Wenezuela: Spod gruzów bloku wydobyto żywego kota po 49 dniach od trzęsienia ziemi

2026-08-14 08:21

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

PAP/EPA/Ernesto Guzman

Ekipy strażaków i pracowników budowlanych usuwających gruz w miejscu zawalonego budynku mieszkalnego w Caraballeda, na północy Wenezueli, wydobyły żywego kota. Zwierzę przetrwało pod gruzami zawalonego przez trzęsienie ziemi bloku 49 dni.

Jak przekazał w czwartek portal El Nacional, akcja wydobycia zwierzęcia przy użyciu ciężkiego sprzętu ruszyła po tym, jak pracownicy budowlani usłyszeli „oznaki życia” pod jedną ze struktur zawalonego budynku mieszkalnego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję