Reklama

Powrót do Ossowa

Niedziela warszawska 10/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Prawdziwą burzę wywołał nasz artykuł o kaplicy upamiętniającej Cud nad Wisłą. - Ossów nie jest ruiną - protestuje ks. prał. Jan Andrzejewski. - Artykuł ten zawiera wiele niejasności. To miejsce święte, zbroczone krwią żołnierzy było zawsze obejmowane troską i miłością. Dzięki kapłanom, mieszkańcom Ossowa i Kobyłki oraz władzom samorządowym nasze Narodowe Sanktuarium jest dla nas chlubą - mówi kapłan i dodaje: - Jak każdy budynek wymaga zawsze troski, tak i kaplica wymaga choćby pomalowania z zewnątrz. Deklaruję, że na wiosnę zostanie to zrobione. Ale to nic w porównaniu z tym, co udało się tutaj wykonać. Przed laty naprawdę były tu jedynie zgliszcza i błoto.
Ks. prał. Jan Andrzejewski jest obecnie dziekanem i proboszczem parafii Świętej Trójcy w Kobyłce, przez 10 lat (w latach 1997-2007) osobiście opiekował się ossowskim sanktuarium i grobami poległych żołnierzy. Przed nim czynił to śp. ks. Kazimierz Konowrocki. - Trzeba tu było być 40 lat temu. Dopiero spojrzenie z tej perspektyw pozwala zobaczyć, jak wiele pracy i wysiłku włożyli kapłani razem z parafianami, aby Ossów na nowo zaczął funkcjonować w społecznej świadomości Polaków - mówi duchowny.
Przyznajemy: nie byliśmy w Ossowie, gdy komuniści skazali na zapomnienie miejsce historycznej bitwy polsko-bolszewickiej. Nasz pierwszy artykuł napisaliśmy jedynie z dzisiejszej perspektywy. Teraz dotarliśmy do osób, które pamiętają historię i zmiany, jakie w ostatnich kilkudziesięciu latach zaszły w ossowskim sanktuarium.

Brzozowe krzyże

Reklama

Ossów, położony niespełna 20 km od Warszawy, to miejsce w polskiej historii szczególne. Tu bowiem znajdują się mogiły żołnierzy, którzy zginęli w Bitwie Warszawskiej 1920 r. To właśnie tutaj, dla uczczenia pamięci tych dni, 15 sierpnia odbywają się wielkie uroczystości patriotyczne i religijne.
Jeszcze do niedawna miejsca tego strzegła ponad 90-letnia obecnie Anna Lesińska. Jej matka dobrze pamiętała czas wojny, tym bardziej że zajmowała się pochówkiem żołnierzy, którzy zginęli w Bitwie Warszawskiej.
- To były dzieciaki, pamiętam jednego z chłopców, który schował się u nas tutaj pod studnią - wspominała pani Anna. Codziennie odwiedzała groby poległych w pobliskim lesie. Dbała o ich wystrój.
Miejsce bitwy od początku było otaczane kultem miejscowej ludności. Już w 1928 r. zostało uroczyście poświęcone. A 15 sierpnia, dla upamiętnienia Cudu nad Wisłą, odbywały się tutaj Msze św. Zbierały się władze kościelne, państwowe, przybywali żołnierze i mieszkańcy pobliskich okolic. Ale nie zawsze tak było, że ludzie mogli tu przychodzić.
W czasie II wojny światowej kaplicę zdewastowano i zabroniono w niej praktyk religijnych. W 1945 r., natomiast, teren został włączony do poligonu wojskowego, a most prowadzący przez rzekę został zniszczony. Teren zalesiono i odcięto od świata. Cmentarz niszczał. Wojna polsko-bolszewicka była tematem tabu. Mieszkańcy potajemnie odwiedzali wtedy cmentarz i porządkowali groby poległych.
- Razem z kolegami wkradaliśmy się na teren poligonu i ustawialiśmy tu brzozowe krzyże - wspominał Konrad Rytel, starosta wołomiński, mieszkaniec Kobyłki. Przyznaje, że miejscowi księża, katecheci na lekcjach religii uczyli go patriotyzmu i szacunku dla tego miejsca, dla tradycji i wiary.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Walka o pamięć

Kiedy w 1969 r. parafię w Kobyłce objął ks. prał. Kazimierz Konowrocki, zaczął na dobre walczyć o odzyskanie cmentarza i kaplicy.
Mieszkańcy nadal ukradkiem odwiedzali mogiły poległych, modlili się, składali kwiaty i palili znicze. A proboszcz w tym czasie odbudował most na rzece, którym wjeżdża się do kaplicy i na cmentarz. Potem szybko zabrał się za odbudowę kaplicy. Brakowało w niej drzwi i okien, dach wymagał gruntownego remontu.
Rok później, z okazji 50-lecia Bitwy Warszawskiej, ks. Konowrocki wydał medal z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej. Jego rozpowszechnianie mobilizowało parafian do odnowienia cmentarza. Zapału nie brakowało. Do 1974 r. uporządkowano wszystkie groby, postawiono na nich krzyże i tabliczki z nazwiskami poległych. I tak, w 1975 r. ks. Konowrocki po raz pierwszy oficjalnie wszedł na teren cmentarza.

Komitet Obchodów Bitwy Polsko-Bolszewickiej

24 września 1978 r. odbyła się kolejna uroczystość w Ossowie: bp Jerzy Modzelewski poświęcił tutejszą kaplicę. Władzom nie podobało się, że przybyło wtedy ponad 3 tys. ludzi: mieszkańców Kobyłki, Ossowa, Turowa i okolicznych wiosek. Dlatego uroczystości zakłócano. Nad kaplicą cały czas krążył helikopter wojskowy, a w lesie stały armatki z wodą i gazem łzawiącym. Słychać było strzały z sąsiedniego poligonu. Wśród wiernych zaś byli tajniacy. Funkcjonariusze SB wylegitymowali wtedy kilka osób, niektórych zabrano na przesłuchanie do Wołomina. Sam ks. Konowrocki również wiele razy był przesłuchiwany.
W kolejnych latach scenariusz powtarzał się. Komunistyczna władza do końca PRL nie pozwalała na swobodne świętowanie Cudu nad Wisłą. Sytuacja zmieniła się dopiero po odzyskaniu niepodległości.
W roku 1997 nastał nowy proboszcz ks. Jan Andrzejewski; postanowił on rozsławić to miejsce jeszcze bardziej niż było to dotąd. Kapłanowi Ossów od początku był bliski, tematyką historyczną interesował się bowiem od dziecka. Wychowany został w domu o tradycjach patriotycznych. Jego dziadek ze strony matki, Andrzej Matysiak, był ułanem. To on uczył ks. Andrzejewskiego historii.
Gdy tylko nowy proboszcz przyszedł do Ossowa, powołał Komitet Obchodów Bitwy Polsko-Bolszewickiej. Podjął także wiele nowych inicjatyw, w 2000 r. na przykład, w 80. rocznicę Cudu nad Wisłą, został poświęcony pomnik ks. Ignacego Skorupki, bohatera wojny. Statuetkę tego pomnika otrzymał nawet Ojciec Święty Jan Paweł II, gdy w 1999 r. odwiedził Radzymin. „Noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem” - mówił wtedy Papież.
W 2003 r. zaś w kaplicy w Ossowie zostało odsłonięte popiersie Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Poświęcił je wówczas bp Kazimierz Romaniuk.
Dzięki pomocy władz samorządowych powiatu wołomińskiego przy współpracy Ministerstwa Obrony Narodowej powstał specjalny pawilon ekspozycyjny, tzw. Panorama Ossowska. Jest tam stała ekspozycja mapy plastycznej wojny 1920 r. wykonana przez wojsko. W tym miejscu zatrzymują się zazwyczaj szkolne wycieczki.
15 sierpnia 1999 r. w Ossowie stanął pomnik gen. Józefa Hallera. Rok później odsłoniła go córka generała.
W 2002 r. ogrodzono cały teren, a następnym roku położono chodnik wokół kaplicy. W tym samy roku wykonano też Drogę Krzyżową na terenie sanktuarium.
Władze Samorządowe Powiatu Wołomińskiego, władze gmin Kobyłka, Wołomin i Zielonka wykonały drogę z kostki od głównej szosy do bramy ogrodzenia kaplicy.

Projekt jest gotowy

- W kaplicy w Ossowie codziennie odprawiam Msze św. - mówi ks. Dariusz Skwarski, obecny proboszcz, który dojeżdża do Ossowa z Kobyłki.
Miejscowość liczy teraz ponad 600 mieszkańców, ale jest to teren rozwojowy, wciąż sprowadzają się nowi mieszkańcy, budują tu domy. Ks. Skwarski ma nadzieję, że to będą jego przyszli parafianie.
W 2004 r. zakupiono teren pod budowę plebanii i kościoła w Ossowie. W 2007 r. dekretem abp. Sławoja Leszka Głódzia utworzono samodzielny Ośrodek Duszpasterski przy sanktuarium w Ossowie. Rok później erygowano parafię. - W 2008 r., w maju, teren pod budowę plebanii i kościoła został ogrodzony. Wykonaliśmy projekt plebanii. Ponadto uzyskaliśmy niezbędne pozwolenia do rozpoczęcia budowy kościoła. Mamy na ten cel zgromadzoną część materiału, m.in. 6 ton stali i 20 tys. sztuk cegieł - wylicza ks. Andrzejewski i dodaje: - Czekamy na zakończenie planu zagospodarowania przestrzennego. Kiedy on powstanie, do Ossowa przyprowadzi się znacznie więcej osób i im będzie potrzebny nowy kościół.
Znacznie wcześniej, bo za pół roku odbędą się obchody 89. rocznicy Cudu nad Wisłą. Z tej okazji do Ossowa przyjadą tysiące osób. - Do tego czasu zamierzamy odnowić fronton kaplicy, bo w niektórych miejscach odpada farba. Ponadto planujemy także ocieplenie stropu kaplicy i wymianę części okien - mówi dziekan i dodaje: - Wszystko to zostanie zrobione z funduszy parafii Świętej Trójcy w Kobyłce i Ossowa. Wierni od zawsze czuli się odpowiedzialni za to miejsce. Dzięki temu tak wiele udało nam się wspólnie zrobić. Ten wysiłek kapłanów i parafian nie powinien być zapomniany - kończy ks. Andrzejewski.
Z zapowiedzi prowadzenia prac remontowych cieszą się wierni, jak też proboszcz ks. Dariusz Skwarski, który dba dzisiaj o to miejsce.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polak uratował życie młodej Amerykance. Zobacz poruszającą historię!

2026-02-18 20:44

[ TEMATY ]

dawca szpiku

canva.com

Amerykanka, która zmagała się z rzadkim nowotworem, zaprosiła na swój ślub mężczyznę z Polski, dzięki któremu mogła stanąć na ślubnym kobiercu. Karol jest bowiem dawcą szpiku, który uratował jej życie.

Kaedi Cacela z Chicago to młoda kobieta, która usłyszała od lekarzy dramatyczną diagnozę. Jej organizm mierzył się z zespołami mielodysplastycznymi, czyli grupą nowotworów układu krwiotwórczego. Jedyną szansą na pokonanie rzadkiej choroby był przeszczep szpiku.
CZYTAJ DALEJ

Post otwiera rękę dla potrzebującego

2026-01-22 10:34

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Prorok Joel przemawia w chwili klęski, którą księga opisuje obrazem szarańczy i suszy. Taki kataklizm oznaczał głód i przerwę w ofiarach, bo brakowało zboża i wina. Wezwanie „Nawróćcie się do Mnie” wykorzystuje hebrajskie šûb, czyli powrót z drogi błędnej. Post, płacz i lament należą do języka żałoby. Rozdarcie szat było w Izraelu znakiem wstrząsu, znanym z opowiadań o Jakubie i o Hiobie. Joel żąda ruchu głębszego: «Rozdzierajcie wasze serca, a nie szaty». Chodzi o decyzję w miejscu, gdzie rodzą się wybory, a nie o sam gest. Prorok wzywa do zgromadzenia całego ludu, od starców po niemowlęta. Wzmianka o oblubieńcu i oblubienicy pokazuje, że nawet czas wesela ustępuje wobec wołania do Boga. Najbardziej przejmujący obraz dotyczy kapłanów płaczących „między przedsionkiem a ołtarzem”. To precyzyjna lokalizacja w świątyni. Kapłan staje pomiędzy miejscem ofiary a wejściem do przybytku i woła: „Oszczędź, Panie, lud Twój”. Stawką pozostaje Imię Boga wobec narodów. Tekst przywołuje formułę z Wj 34,6: Bóg jest „łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu”. To opis Jego stałości. Odpowiedź Boga nosi rys gorliwości o swój kraj i litości nad swoim ludem. Cała perykopa ma formę liturgicznego wezwania. Pada „zwołajcie”, „ogłoście post”, „zgromadźcie lud”. Hebrajskie czasowniki sugerują czyn wspólnotowy, nie prywatny rytuał. Zwrot „żałuje nieszczęścia” niḥam nie opisuje kapryśnego i gniewnego Boga, lecz Jego wolę ratowania. Hieronim w komentarzu do Joela wskazuje, że rozdarcie szat bez nawrócenia pozostaje pustym gestem.
CZYTAJ DALEJ

Fatima: rośnie liczba pątników z państw Azji - najliczniejsi obcokrajowcy to Hiszpanie i Polacy

2026-02-18 19:39

[ TEMATY ]

Fatima

Adobe Stock

Hiszpanie i Polacy dominują wśród zagranicznych pielgrzymów docierających w zorganizowanych grupach do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie - wynika ze statystyk władz tego miejsca kultu maryjnego. Rektorat fatimski sprecyzował, że najliczniej reprezentowanymi diecezjami wśród pątników docierających do Fatimy są Lizbona, Porto oraz Braga.

Pomimo dominacji Portugalczyków w łącznym gronie prawie 6,5 mln pielgrzymów, którzy w 2025 r. odwiedzili to sanktuarium najwięcej zorganizowanych grup pątników dotarło tam z zagranicy. W sumie przybyło tam 5608 grup pielgrzymkowych, czyli o 7,2 proc. więcej w porównaniu do 2024 r. Jak przekazała rzecznik prasowa sanktuarium fatimskiego Patrícia Duarte, rok 2025 przyniósł większe o ponad 241 tys. grono pątników, wśród których, jak podkreśliła wyróżniali się pielgrzymi z Azji. Odnotowała, że kontynent ten ma już 22,3-procentowy udział wśród wszystkich przybywających do Fatimy wiernych. Wśród przybyszów z Azji dominują obywatele Indonezji. W minionym roku dotarło ich do sanktuarium prawie 14 tys. Innymi licznymi przybyszami z tego kierunku byli Wietnamczycy i Filipińczycy; odpowiednio 8,2 tys. i 6 tys.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję