Reklama

Niedziela Lubelska

Zalesie. Dom marzeń

Paweł Wysoki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Priorytetem jest wychowanie młodego pokolenia w duchu katolickim i patriotycznym oraz wspieranie małżeństw i rodzin - mówi ks. Jerzy Krawczyk.

W ośrodku szkoleniowo-formacyjnym myśli katolicko-społecznej im. ks. Franciszka Blachnickiego w Zalesiu trwają parce remontowo-budowlane. Oazowy dom rekolekcyjny powstaje na bazie dawnej szkoły nieopodal Bełżyc. Jest odpowiedzią na tęsknotę członków Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej za własną przestrzenią do modlitwy i odpoczynku. Marzenie zaczęło się spełniać 3 lata temu, gdy archidiecezja nabyła dawną szkołę, a z każdym dniem przybliża się koniec prac adaptacyjnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zamiast szkoły

Reklama

- Z budynku starej szkoły zostały tak naprawdę tylko ściany nośne. Wszystkie okna zostały wymienione, położono nowe instalacje. W miejscu dawnych klas znajdują się pokoje z pełnym węzłem sanitarnym. Pokoje będą też na poddaszu, które zostało nadbudowane i przykryte nowym dachem - wylicza ks. Jerzy Krawczyk, diecezjalny moderator Ruchu Światło-Życie. Ma nadzieję, że dalsze prace przebiegać będą zgodnie z harmonogramem i już jesienią tego roku w Zalesiu gościć będą oazowicze. - W pierwszym etapie zapewnimy bazę rekolekcyjną dla ok. 50 osób, a docelowo będzie to miejsce dla ponad 100 osób - zapowiada. Tuż przy starej szkole pną się w górę mury nowej części domu; będzie w nim duża kaplica, sala konferencyjna, jadalnia i zaplecze kuchenne oraz kolejne pokoje. - Wkrótce rozbudowaną część domu przykryjemy dachem i wykonamy elewację zewnętrzną całego ośrodka - informuje duszpasterz. Podkreśla, że część pokoi dostosowana jest do potrzeb osób z niepełnosprawnością, a część można łączyć w wygodne studia, np. dla potrzeb rodzin. W przestrzeni nowego domu znajduje się także wydzielona sala pamięci poświęcona słudze Bożemu ks. Franciszkowi Blachnickiemu. - Do tej pory organizujemy rekolekcje oazowe w zewnętrznych ośrodkach, co wiąże się z wieloma trudnościami. Mam nadzieję, że już wkrótce będziemy u siebie - mówi moderator. Zapewnia, że z usytuowanego w leśnej ciszy domu będą mogły korzystać także inne grupy formacyjne i osoby indywidualne. - Priorytetem jest wychowanie młodego pokolenia w duchu katolickim i patriotycznym, ale też wspieranie małżeństw i rodzin. Mając odpowiednią bazę lokalową, będziemy mogli znacznie poszerzyć nasz ofertę, organizując nie tylko rekolekcje, ale też sesje tematyczne, czy spotkania ze specjalistami - planuje moderator.

Kosztowne przedsięwzięcie

Dom rekolekcyjny w Zalesiu ma ogromny potencjał, ale przed inwestorami jeszcze wiele kosztownej pracy. - Dotychczas korzystaliśmy ze wsparcia środków publicznych; pisaliśmy projekty i otrzymaliśmy środki, m.in. z funduszu patriotycznego oraz z rezerw budżetowych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - mówi ks. Jerzy Krawczyk. Jak wylicza, na uruchomienie pierwszej części ośrodka potrzeba jeszcze ok. 1,5 mln złotych, na zamknięcie całości nawet do 7 mln złotych. - To są ogromne pieniądze, których nie mamy, ale nie tracimy wiary w Bożą Opatrzność. To, co wykonaliśmy do tej pory, powstało dzięki Bożej łasce i ofiarności wielu darczyńców, w tym wsparciu archidiecezji lubelskiej - podkreśla. Jak wspomina, pierwsza dotacja (900 tys. zł z funduszu patriotycznego) była mocnym wiatrem w żagle; potwierdzeniem, że marzenia o oazowym domu są w zasięgu ręki. - Wówczas musieliśmy w bardzo krótkim czasie zgromadzić 200 tys. zł wkładu własnego. W ostatnim dniu brakowało kilkanaście tysięcy. Gdy zdawało się, że już wszystko przepadło, zadzwonił telefon. Mężczyzna oznajmił, że ma 15 tys. zł i chce je przekazać na dom w Zalesiu. Gdy sprawdziłem stan konta, okazało się, że do pełnej kwoty brakowało 14.700 zł. To dla mnie było potwierdzenie, że warto się trudzić, bo nad tym projektem czuwa Pan Bóg - mówi ks. Krawczyk. Podkreśla, że ośrodek w Zalesiu potrzebuje wiele modlitwy i wsparcia, ale ufa, że Bożą i ludzką pomocą dzieło wkrótce uda się doprowadzić do końca.

2024-05-13 05:48

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina, że to nie koniec

2026-10-03 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są sytuacje, w których trudno uwierzyć, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina jednak, że Bóg potrafi otworzyć drogę tam, gdzie człowiek widzi tylko koniec. Jeśli dziś brakuje Ci nadziei, odmów tę tajemnicę właśnie w tej intencji.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję