Reklama

Rodziny podsumowały Rok Rodziny

Kongres Rodzin diecezji rzeszowskiej zakończył obchodzony w Kościele rok duszpasterski „Otoczmy troską życie”, a także świętowany w diecezji Rok Rodziny. Na spotkanie do rzeszowskiej katedry przybyły reprezentacje rodzin wszystkich parafii diecezji, by dziękować za owoce minionego roku duszpasterskiego i modlić się o Boże błogosławieństwo dla rodzin.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kulminacyjnym momentem była Msza św. pod przewodnictwem bp. Kazimierza Górnego, ordynariusza diecezji. Wcześniej głos zabrał ks. Wacław Gubała, który przybliżył zgromadzonym tematykę dotyczącą zasad moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego zawartą w encyklice „Humane vitae” i instrukcji „Dignitas personae”. Po uroczystej Eucharystii małżeństwa, które działają na rzecz diecezji, włączają się w działalność ruchów i stowarzyszeń, angażują się w pracę parafii zostały odznaczone orderami biskupa rzeszowskiego Bene Merenti. Wszystkie przybyłe do katedry rodziny otrzymały dokument KEP „Służyć prawdzie o małżeństwie i rodzinie”.
„Rodzina musi być silna autorytetem moralnym” - mówił w homilii do zgromadzonych bp Kazimierz Górny. „Gdy Bóg jest zwalczany w życiu społecznym, zawodowym i narodowym, gdy Chrystus usuwany jest z wychowania i wszystkich miejsc użyteczności publicznej, musi się dla Niego znaleźć bezpieczne miejsce. To bezpieczne miejsce znajdzie się w zgodnej, kierującej się miłością i zasadami moralnymi rodzinie. Z takich rodzin wywodzi się zwycięstwo nad złem świata. Na prawdziwy autorytet moralny składa się szereg wartości, jak uczciwość, prawdomówność, życzliwość, obowiązkowość. Do tego autorytetu powinna dążyć każda rodzina” - dodał bp Kazimierz Górny.
W gronie odznaczonych orderem Bene Merenti znaleźli się Władysława i Dariusz Sowowie. „Przyznajemy szczerze, że nie czujemy się godni takiego wyróżnienia. To wyróżnienie, ale bardziej zadanie na przyszłość. Zachęta, by jeszcze większą siłą i zapałem włączać się w pracę dla rodzin i życia. Wiele zyskaliśmy jako małżeństwo i rodzina, czerpiąc z duchowości małżeńskiej: ład, jedność, głęboką miłość. Chcemy się dzielić tym, co sami otrzymaliśmy od Boga. Dzielimy się tym z małżeństwami, ale także z narzeczonymi, którzy dopiero rozpoczynają wspólną drogę. To bardzo ważne, by uwierzyli, że w małżeństwie można na co dzień żyć z Bogiem. Obrona życia to także sprawa dla nas istotna. Poprzez krzewienie Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego mówimy o najważniejszej wartości każdego człowieka” - dodają Sowowie.

Dokumenty ważne dla rodziny

- Zarówno encyklika „Humane vitae” i instrukcja „Dignitas personae” bronią ludzkiej godności w kwestii przekazywania życia. To ważne dokumenty dane każdej rodzinie - mówił ks. Wacław Gubała, teolog moralista. - To właśnie rozdzielenie w akcie seksualnym miłości od prokreacji spowodowało, że najpierw przez antykoncepcję odrzucono prokreację, a teraz prokreację oddzielono od miłości. Wymienione dokumenty są odważaną próbą zaalarmowania całego świata o tych niebezpieczeństwach i stanowią próbę przypomnienia nam o godności, która jest nieodłącznie związana z każdym ludzkim życiem od poczęcia do naturalnej śmierci. Kościół zwraca się do wiernych, wskazując, co dobre i co złe, co szlachetne, a co niegodziwe. Jeśli katolickie rodziny zapoznają się z tymi dokumentami, przyjmą je jako swoje, będą się stawać silnymi rodzinami - dodaje ks. Wacław Gubała.
„Służyć prawdzie o małżeństwie i rodzinie” - najnowszy dokument Konferencji Episkopatu Polski, który na zakończenie kongresu otrzymały rodziny, powinien przeczytać każdy - przekonuje ks. Adam Dzióba, diecezjalny duszpasterz rodzin. - Jak piszą biskupi dokument wskazuje na aktualne zagrożenia małżeństwa i rodziny oraz podaje drogi zaradzenia tym zagrożeniom i bardzo pozytywnie, w bardzo prosty sposób przedstawia naukę Kościoła dotyczącą tych kwestii. Wielu komentatorów podkreśla, że dział mówiący o odpowiedzialności struktur państwowych i samorządowych za rodzinę, to jeden najważniejszych działów tej pozycji. Przypomina się tam między innymi, że wiele partii politycznych, które przed wyborami deklarują chęć prowadzenia polityki prorodzinnej, niestety się z tego nie wywiązują. Książka godna uwagi i polecenia, nie tylko na zakończenie Roku Rodziny - dodaje ks. Dzióba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

24 godziny dla Pana: od modlitwy młodych do inicjatywy Kościoła

2026-03-13 16:59

[ TEMATY ]

młodzi

modlitwa

Najświętszy Sakrament

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Papież Leon przed Najświętszym Sakramentem

Papież Leon przed Najświętszym Sakramentem

Modlitwa młodych katolików przed Najświętszym Sakramentem mogła stać się inspiracją dla papieskiej inicjatywy „24 godziny dla Pana”. W noc z 12 na 13 marca 2013 roku – na kilka godzin przed wyborem Papieża Franciszka – grupa młodych czuwała na adoracji Najświętszego Sakramentu w niewielkim kościele św. Wawrzyńca in Piscibus niedaleko Watykanu. Dziś inicjatywa modlitwy i pojednania przeżywa już swoją 13. edycję w Kościele na całym świecie.

Jak przypomina National Catholic Register, czuwanie w rzymskim kościele nie było wydarzeniem jednorazowym. Kilka tygodni wcześniej młodzi spędzili całą noc na adoracji także w czasie, gdy Benedykt XVI kończył swój pontyfikat i opuszczał Watykan, udając się helikopterem do Castel Gandolfo.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Bp Z. Wołkowicz: Pan Bóg ze swoim Słowem ma moc mnie uzdrawiać!

2026-03-14 10:51

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

24 godziny dla Pana w łódzkiej katedrze

24 godziny dla Pana w łódzkiej katedrze

Jeżeli Jezus mówi do kobiety z Ewangelii: nie grzesz, to znaczy - nie wchodź w okazję, nie wystawiaj się na okazję. Pan Bóg daje mi siłę, żeby w ten sposób być. To nie znaczy, że nigdy nie upadnę, ale ciągle mam siłę powstawać. Bo w moim sercu rodzi się nadzieja, że mogę zacząć, że jest we mnie siła Słowa Bożego, które mówi, idź i nie grzesz więcej. Pan Bóg ze swoim Słowem ma moc mnie uzdrawiać – mówił bp Wołkowicz.

Nabożeństwem pokutnym celebrowanym w łódzkiej katedrze pod przewodnictwem bp Zbigniewa Wołkowicza – administratora Archidiecezji Łódzkiej rozpoczęły się „24 godziny dla Pana”. Ta wielkopostna inicjatywa Ojca Świętego Franciszka, która polega na całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu połączonej z możliwością spowiedzi odbywa się w całym Kościele – w tym także w Łodzi – już po raz 13.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję