Reklama

Niedziela Przemyska

Stare mapy kanonika

Niedziela przemyska 6/2013, str. 8

[ TEMATY ]

historia

Arkadiusz Bednarczyk

Bp Rafał Leszczyński biskup przemyski (1520-23) wraz z kanonikami – fragment kwatery drzwi kolegiaty w Jarosławiu

Bp Rafał Leszczyński biskup przemyski (1520-23) wraz z kanonikami – fragment kwatery drzwi kolegiaty w Jarosławiu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W stallach zacnej, wiekowej kapituły przemyskiej zasiadał wybitny geograf, kartograf i historyk, kantor przemyski Bernard Wapowski. Międzynarodowa Unia Astronomiczna 22 stycznia 2009 r. na jego cześć nazwała krater na powierzchni Księżyca jego imieniem. Co więcej Bernard znał dobrze sławnego astronoma Mikołaja Kopernika, kanonika kapituły warmińskiej...

Z Wapowiec w daleki świat

Zacna rodzina Wapowskich, pieczętująca się herbem Nieczuja, posiadała dobra w ziemi ruskiej i przemyskiej: Radochońce i Wapowce. Nasz przyszły kanonik urodził się w ziemi przemyskiej, w Wapowcach około 1450 r. W krakowskiej Alma Mater wraz z Mikołajem Kopernikiem z przejęciem słuchali wykładów astronomicznych Wojciecha z Brudzewa, który jako pierwszy stwierdził iż Księżyc porusza się po elipsie. Bernard zapewne uczęszczał wcześniej do przemyskiej szkoły katedralnej, bowiem wówczas nie było jeszcze seminariów duchownych; te pojawiły się dopiero po soborze trydenckim w XVI wieku. Niewątpliwy wpływ na ukształtowanie osobowości młodego Bernarda miał jego stryj, Piotr Wapowski, znany kanonik krakowski (był także kantorem w kapitule przemyskiej), krewny biskupa krakowskiego Jana Rzeszowskiego (rodzinnie również związanego z Podkarpaciem), który przez samego króla Kazimierza Jagiellończyka wysyłany był w ważnych misjach państwowych, choćby do Rzymu m.in. w sprawie arcybiskupstwa dla Fryderyka Jagiellończyka syna polskiego monarchy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Bohaterowie naszej opowieści, wymieniony Piotr oraz Bernard Wapowscy byli kanonikami. A kimże jest kanonik? Kanonicy byli duchowymi, którzy przestrzegając kanonów prawa kościelnego (stąd kanonik) należeli do kapituł - zgromadzeń duchownych (którzy nie zawsze i nie wszyscy posiadali pełne święcenia kapłańskie) funkcjonujących przy biskupich katedrach, a także znaczniejszych kościołach zwanych kolegiatami. Od codziennych posiedzeń przy kościele katedralnym, poświęconych lekturze jednego rozdziału (capitulum) Pisma Świętego nazwano te środowiska kapitułami. Kanonicy gromadzili się wokół swojego biskupa i wspomagali go w sprawowaniu funkcji liturgicznych i zarządzaniu diecezją. Kapituły z czasem stały się autonomiczne, posiadały osobowość prawną, własny statut i majątek oraz prawo wyboru biskupa. W kapitułach powstały godności prałackie: dziekan lub prepozyt stali na czele kapituły, ponadto archidiakon, scholastyk, kantor, kustosz, kanclerz. Do obowiązków kanoników należało uświetnianie Służby Bożej w katedralnym kościele, służenie radą i pomocą biskupowi, prawo do stall, głosu na kapitule, stroju kanonicznego (mucetu, także przywilej noszenia rokiety, mantoletu, dystynktorium) i prebendy. W Przemyślu już w średniowieczu, w czasach bp. Eryka z Winsen funkcjonowała kapituła. Kantor katedralny (którym został nasz Bernard) odpowiedzialny był za chór działający przy katedrze biskupiej. Do jego zadań należało czuwanie nad śpiewem, ot choćby intonowanie antyfon w czasie wspólnego śpiewu podczas służby Bożej.

Poprawianie Ptolemeusza

Kantorię przemyską wuj Piotr przekazał swojemu bratankowi, Bernardowi, który w związku z tym pojawiał się w Przemyślu. Bernard już jako kantor studiował również w Bolonii, tu uwieńczył studia doktoratem. Osoba wielkiego astronoma Mikołaja Kopernika odegrała znaczącą rolę w ukierunkowaniu młodego naukowca z ziemi przemyskiej. Kopernik zapoznał Wapowskiego z niejakim Marco Beneventano, z zakonu celestynów, pracującym nad nowym wydaniem „Geografii” Ptolomeusza - starożytnego greckiego geografa. Marco potrzebował zdolnego współpracownika do pomocy przy opracowywaniu map Europy Środkowej. Wówczas to Wapowski poprawić miał błąd Ptolemeusza związany z położeniem Morza Czarnego. Obaj duchowni Kopernik i Wapowski korespondowali ze sobą listownie. Mikołaj dzielił się z Bernardem swoimi odkryciami. Zachował się w kopiach odpis tzw. „Listu o ruchu ósmej sfery” Kopernika do Wapowskiego w którym genialny astronom omawia krytycznie jedną z teorii astronoma norymberskiego Jana Wernera.

Mapa

Przez pewien czas Wapowski dostał się w wir ówczesnej „wielkiej polityki”: przebywał na dworze papieskim w Rzymie wspierając poselstwo prymasa Jana Łaskiego w sprawie zagrożenia Europy przed Turkami oraz rozwiązania kwestii Zakonu Krzyżackiego. Po powrocie do Krakowa w 1515 r. Bernard został sekretarzem samego króla Zygmunta Starego, który zwrócił uwagę na zdolnego naukowca powierzając mu szereg ważnych misji państwowych. Wkrótce mianowano Wapowskiego kanonikiem wiślickim, a jako kantor krakowski pełnił wiele odpowiedzialnych misji powierzanych mu przez kapitułę. Dodajmy, że w dalszym ciągu był kantorem przemyskim. To z czym najbardziej kojarzy nam się jego osoba to najstarsza mapa Polski. W 1526 r. wykonał ją w Krakowie w technice drzeworytu, na której wzorowało się później wielu kartografów. Mapy przemyskiego kanonika przedstawiały także inne wschodnie kraje europejskie. Niestety mapy kanonika spłonęły w XVI wieku podczas wielkiego pożaru Krakowa; zachowały się jedynie reprodukcje fragmentów z odnalezionych w 1931 r. w Archiwum Akt Dawnych. Kartograf podjął także być może z polecenia króla Zygmunta pracę nad historią Polski. Rezultatem tego była napisana pięknym językiem kronika obejmująca czasy najdawniejsze do roku 1535. Jednak najstarsza część kroniki obejmująca lata do 1380 r. zaginęła. Naszemu prałatowi nie obca była także medycyna; Mikołaj Kopernik wspominał o jego działalności leczniczej w Gdańsku. Ale Wapowski był również astronomem i astrologiem. Zmarł w 1535 r. i pochowany został w katedrze krakowskiej choć jego grobowiec zaginął.

2013-02-06 11:38

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystości w Małym Katyniu

Jak co roku trzecia niedziela września była czasem, kiedy cały region rzeszowski kierował swoje myśli ku miejscu pamięci w lesie turzańskim. To właśnie tam jesienią 1944 r. oprawcy z NKWD zabijali skrytobójczo więźniów obozu przejściowego w Trzebusce. Szacuje się, że przez łagier przewinęło się około 2, 5 tys. osób. Kilkuset z nich zostało bestialsko zamordowanych i potajemnie złożonych w bezimiennych leśnych mogiłach. Pozostali zostali przetransportowani do innych łagrów bądź zesłani w głąb Związku Radzieckiego. W okresie Polski Ludowej komunistyczna władza dbała, aby mroczne tajemnice Turzy otulała zasłona milczenia. Nie udało się to, głównie dzięki świadkom ówczesnych wydarzeń, w tym sokołowskiego wikariusza i kapelana Armii Krajowej ks. Józefa Pelca. W ostatnich latach pamięć tych tragicznych wydarzeń pielęgnuje zwłaszcza Towarzystwo Miłośników Ziemi Sokołowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Papież domaga się poszanowania chrześcijan na Bliskim Wschodzie

2026-04-10 13:35

[ TEMATY ]

papież

Vatican Media

„Niech chrześcijanie na całym Bliskim Wschodzie będą szanowani, nie tylko w słowach: niech cieszą się prawdziwą wolnością religijną i pełnym obywatelstwem, nie jak goście czy obywatele drugiej kategorii!” - powiedział Leon XIV na spotkaniu z członkami synodu Kościoła chaldejskiego, który wybierze w tych dniach nowego patriarchę. Zastąpi on kard. Louisa Raphaëla Sako.

Kościół z czasów apostolskich, misje w Indiach i Chinach
CZYTAJ DALEJ

Francja: ci, którzy proszą o katechumenat, już spotkali Jezusa

2026-04-10 19:53

[ TEMATY ]

Francja

Wigilia Paschalna

Chrzest święty

@Vatican Media

Wigilia Paschalna z liturgią chrzcielną w katedrze w Soissons, we Francji

Wigilia Paschalna z liturgią chrzcielną w katedrze w Soissons, we Francji

„To, co się dzieje w naszych wspólnotach, przypomina to, o czym czytamy w Dziejach Apostolskich: zgłaszają się kolejne osoby, prosząc o przygotowanie do chrztu, i, rozmawiając z nimi, zdajemy sobie sprawę, że oni już spotkali Jezusa i właśnie dlatego chcą być częścią Kościoła” – mówią odpowiedzialni za towarzyszenie katechumenom we francuskich parafiach. Tylko w Wigilię Paschalną chrzest przyjęło tam ponad 21 tys. osób, a wyczytywanie ich imion podczas liturgii, przypominało litanie.

W Noc Paschalną w katedrze w Soissons chrzest przyjęło prawie 40 osób – młodych dorosłych, bowiem nastolatkowie chrzczeni byli dzień później, w Niedzielę Zmartwychwstania. Tej nocy świece chrzcielne odpalano od paschałów także w wielu kościołach tej północno francuskiej diecezji i w innych częściach kraju; nawet w niewielkich miejscowościach, gdzie zdawać się mogło, że światło wiary gaśnie, wraz z gasnącym najstarszym pokoleniem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję