Reklama

Niedziela Lubelska

Chodzący anioł. Śp. Lucyna Adamczyk

Michał Czajka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sierpień jest miesiącem szczególnym, bo to liczne pielgrzymki piesze na Jasną Górę, aby pokłonić się Matce Bożej i dziękować Jej za wszelkie dobro, a przede wszystkim prosić o łaski na następny rok.

Po śmierci mojej mamy śp. Lucyny Adamczyk zaczęłam chodzić na piesze pielgrzymki do Częstochowy. To już drugi raz, kiedy nie ma mojej mamy na szlaku pielgrzymkowym, ale jest z nami duchowo oraz poprzez zdjęcie oprawione w ramce, które niosę. Wśród tylu dróg i zmierzonych kilometrów ludzie rozpoznają moją mamę i ze wzruszeniem opowiadają jakim była dobrym człowiekiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chcę zaświadczyć, że piesze pielgrzymki są fenomenem i zachęcam wszystkich do pielgrzymowania choćby najmniejszego odcinka z pielgrzymami wędrującymi na Jasną Górę. Piesze pielgrzymki to są niesamowite rekolekcje w drodze. Nie ważne kto ile lat ma, warto zacząć tą niesamowitą pieszą pielgrzymkę do Matki Bożej Częstochowskiej lub innego sanktuarium.

Reklama

Chciałabym przytoczyć świadectwo o mojej mamie pana Jerzego Kuchty - przewodniczącego Rady Parafialnej w Poniatowej, który jest autorytetem wśród mieszkańców Poniatowej, bo to wieloletni dyrektor technikum w Poniatowej, nadzwyczajny szafarz Komunii św., emerytowany nauczyciel, harcerz, druh, społecznik. Pan Kuchta ze wzruszeniem wspomina moją mamę w takich słowach: - „Choćbym przechodził przez ciemną dolinę to zła się nie ulęknę, bo Pan jest ze mną”. Te słowa można śmiało odnieść do śp. Lucyny Adamczyk, bowiem należała do bardzo odważnych i ofiarnych osób. Była niestrudzonym pielgrzymem. Niechaj dowodem będzie ponad 30-krotne piesze pielgrzymowanie z parafii Ducha Świętego w Poniatowej do Częstochowy. Ponadto wielokrotnie brała udział w wyjazdach pielgrzymkowych do Częstochowy z Kołem Rodziny Radia Maryi działającego przy parafii Ducha Świętego w Poniatowej. Pielgrzymowała pieszo do lubelskiej Częstochowy, jaką jest sanktuarium Matki Bożej Kebęlskiej w Wąwolnicy. Jeździła w obronie mediów katolickich do Warszawy, Lublina, a także brała udział w organizowanym marszu w obronie mediów katolickich, kiedy Mszę św. sprawował ks. inf. Jan Pęzioł w parafii w Poniatowej. Należała do Koła Różańcowego i grupy modlitewnej Legion Maryi. Była w grupie osób nocnego czuwania, która wiele godzin czuwała przed Najświętszym Sakramentem. Uczestniczyła w różnych uroczystościach religijnych w parafii i poza nią. Była osobą niezwykle skromną i życzliwą dla innych. Można śmiało powiedzieć, była chodzącym aniołem po polskiej ziemi, siejącym miłość i dobroć. Jej odejście napełniło nas smutkiem, albowiem takie osoby są rzadkością. Wykazywała się wielką odwagą, kiedy zachodziła potrzeba powrotu do domu po czuwaniach nocnych, bo kościół w Poniatowej znajduje się w lesie. Była odważna na różnych wyjazdach; pomimo później pory była zawsze uśmiechnięta i radosna. Ten ogromny hart ducha zadziwiał nas. Żyć w miłości i prawdzie na co dzień to klucz do stawania się świętym i bycia drogowskazem dla innych. Dziękujemy Panu Bogu, że tak często śp. Lucyna Adamczyk stawała na drodze naszego życia i ubogacała nas swoją osobowością. Dzisiaj, zapewne z wysokości nieba, jest zatroskana o losy zarówno swojej córki Urszuli, rodziny, wielu znajomych i dalszego losu naszej Ojczyzny, którą tak bardzo umiłowała. Pozostaje z nami na miejscu wiecznego spoczynku na cmentarzu w Opolu Lubelskim, a przede wszystkim w naszych sercach i naszej pamięci”.

Jako córka jestem przekonana, że moja mama czerpała siły, odwagę oraz sens życia z pieszych pielgrzymek do Częstochowy. Ukochała Maryję, której powierzyła całe swoje życie.


2024-08-21 05:29

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siostry Matki Teresy uniewinnione od zarzutów handlu dziećmi

Sąd w indyjskim stanie Jharkhand uniewinnił zakonnicę ze Zgromadzenia Misjonarek Miłości i dwie inne oskarżone w nagłośnionej na całym świecie sprawie o domniemany handel ludźmi. Kończy to ośmioletnie postępowanie prawne, które doprowadziło do poważnych oskarżeń wobec zgromadzenia założonego przez św. Matkę Teresę z Kalkuty (1910-1997).

Decyzja Sądu Rejonowego w Ranchi z 18 czerwca dotyczy Siostry Concilii MC, która została aresztowana w 2018 roku wraz z dwiema pracownicami domu dla niezamężnych matek w mieście Ranchi. W oparciu o skargę złożoną przez lokalną agencję ochrony dzieci, zostały one oskarżone o nielegalne przekazanie 14-dniowego niemowlęcia. W trakcie postępowania oskarżona została początkowo tymczasowo aresztowana, a zwolniono ją za kaucją dopiero po 14 miesiącach. Wcześniej wniosek o przedterminowe zwolnienie odrzucił Sąd Najwyższy Indii.
CZYTAJ DALEJ

Kapłan zamordowany w Sudanie Południowym. Jego "winą" było to, że zgłosił kradzież leków

2026-06-22 18:03

[ TEMATY ]

kapłan

Sudan Południowy

zamordowany

kradzież leków

Vatican Media

Ksiądz Youhanna Al-Amin został zamordowany w odwecie

Ksiądz Youhanna Al-Amin został zamordowany w odwecie

Ksiądz Youhanna Al-Amin, proboszcz kościoła św. Wincentego w Kaudzie w południowym Sudanie, został zamordowany w piątek 19 czerwca wraz z dwiema innymi osobami w Górach Nubijskich. Informację o tym podała katolicka organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Sudańskie media doniosły, że mord był aktem odwetu, ponieważ ksiądz zgłosił władzom kradzież leków przechowywanych przez kościół dla ludności.

Region nękany jest narastającymi napięciami plemiennymi i wewnętrznymi konfliktami między ugrupowaniami zbrojnymi. Kauda, położona w stanie Kordofan Południowy, jest głównym ośrodkiem w kontrolowanych przez Sudański Ludowy Ruch Wyzwolenia Północy. W ostatnich miesiącach pogarszająca się sytuacja w połączeniu z konfliktami zbrojnymi i plemiennymi, zmusiła część duchownych do opuszczenia regionu. Ojciec Youhanna postanowił jednak pozostać we wspólnocie, której służył. Był jednym z niewielu kapłanów nadal aktywnych mimo wszechobecnej przemocy. Jego posługa wykraczała dalece poza opiekę duchową.
CZYTAJ DALEJ

Ormiański biznesmen wznosi największy na świecie pomnik Jezusa

2026-06-25 13:23

[ TEMATY ]

pomnik

Karol Porwich/Niedziela

Ormiański biznesmen i polityk Gagik Tsarukyan zamierza pozostawić po sobie trwały ślad w historii kraju, budując najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa. Monument o wysokości 101 metrów wznoszony jest na górze Hatis, około 25 kilometrów na wschód od Erywania i ma górować nad stolicą Armenii.

Tsarukyan, jeden z najbogatszych i najbardziej kontrowersyjnych ludzi w Armenii, w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika “The Guardian”, twierdzi, że projekt ma podkreślić chrześcijańskie dziedzictwo kraju. „Chrześcijaństwo stanie się nową marką Armenii” - przekonuje. Pomnik ma przewyższyć zarówno słynną statuę Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro, jak i Statuę Wolności w Nowym Jorku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję