Do świąt Zmartwychwstania Pańskiego można się przygotowywać na wiele sposobów. Może to być udział w rekolekcjach, nabożeństwach wielkopostnych, konferencjach ascetycznych albo koncertach pasyjnych. Cykl właśnie takich koncertów, m.in. w Sławkowie, Czeladzi, Chechle czy Olkuszu dał kwartet smyczkowy „Dumicz Ensemble”.
Sławkowski koncert „Dumicz Ensemble” odbył się 2 marca w miejscowej świątyni w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Został zorganizowany przez parafię i Rycerzy Kolumba.
- Jednym z dzieł, które pozwalają zwrócić się człowiekowi do Boga jest niewątpliwie kompozycja Józefa Haydna „Siedem ostatnich słów Chrystusa”. To dzieło będące wyznaniem wiary kompozytora; w sposób niezwykle subtelny, a zarazem sugestywny wprowadza nas w misterium Męki Pańskiej. 7 sonat instrumentalnych poprzedzonych introdukcją i zwieńczonych brawurowym „Il Teerremoto”, składających się na całość utworu, przenosi słuchacza na Golgotę i stawia w obliczu nieskończonej Miłości, która oddaje swe życie na krzyżu - wyjaśnia ks. dr Wojciech Kowalski, proboszcz sławkowskiej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego.
- Wierni zebrani w naszej świątyni z całą pewnością mogli się przekonać, iż istotnie bardziej muzyka niż słowa potrafią wyrazić ogrom przeżyć związanych z kontemplacją misterium odkupienia. Ale mogli również doświadczyć tego, że prawdziwe piękno nie może być oderwane od Słowa, które jest prawdą. Piękno bowiem bez prawdy jest zwodnicze, niczym mityczne syreny prowadzące żeglarzy do zguby. Piękno natomiast związane ze Słowem prawdy jest zbawcze. W utworze Haydna ten związek prawdy i piękna aż 7 razy zadziwia, zachwyca i utwierdza wiarę w zbawienie, którego dokonał na krzyżu Chrystus Pan - powiedział ks. Kowalski.
Szczawieński Chór „Fantazja” na koncercie poświęconym pamięci żołnierzy niezłomnych zachwycił wykonaniem „Marsza Zaporczyków”
„Wyklęci” odzyskują należną cześć. Czyny i postawa bohaterów polskiego niepodległościowego podziemia z lat 1944-53, którzy do końca walczyli o prawdę i prawo do życia w państwie wolnym od narzuconego komunistycznego porządku została przypomniana w uroczystym koncercie słowno-muzycznym ku czci Żołnierzy Wyklętych pt. „Młodzi w hołdzie bohaterom”, który został zaprezentowany 28 lutego w auli Zespołu Szkół Muzycznych im. St. Moniuszki w Wałbrzychu przez uczniów tej szkoły oraz ich rówieśników ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z Wałbrzycha i Szczawna-Zdroju.
Habit zakonny przyjął z rąk samego św. Dominika. Był krewnym św. Jacka Odrowąża. Modlitwą uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia w 1241 r.
Błogosławiony Czesław obok św. Jacka Odrowąża należał do księży z otoczenia biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Prawdopodobnie pełnił funkcję kustosza kolegiaty sandomierskiej. Jako kapłan diecezjalny w 1220 lub 1221 r. wstąpił do dominikanów, a w 1222 r. przybył wraz z innymi współbraćmi, w tym ze św. Jackiem Odrowążem, do Krakowa. Pierwsi dominikanie zamieszkali tam i oddali się pracy kaznodziejskiej i duszpasterskiej. W 1225 r. Czesław udał się do Pragi na prośbę biskupa stolicy Czech. Pracując na terenie tego kraju, stał się założycielem rodziny dominikańskiej na ziemi czeskiej. Po założeniu w 1225 r. klasztoru w Pradze udał się do Wrocławia. Właśnie w stolicy Dolnego Śląska Czesław dał się poznać jako wybitny kaznodzieja. Biskup wrocławski Wawrzyniec przekazał dominikanom kościół św. Wojciecha. Rektorem świątyni, założycielem i pierwszym przeorem wspólnoty zakonnej i prowincjałem został bł. Czesław. W 1241 r. uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia miasta. Tak opisuje jego zasługi dzieło Tutelaris Silesiae: „On to właśnie około 1241 roku, kiedy nawała Tatarów grasowała po Polsce i Śląsku, znajdując się w grodzie sławetnego miasta Wrocławia, razem z innymi wierzącymi w Chrystusa swoimi modlitwami wspaniale obronił miasto przed szaleństwem wrogów”. Również ks. Piotr Skarga w swoich Żywotach świętych pańskich narodu polskiego napisał: „Modlitwą święty Czesław nieprzyjaciół zwojował, miasto w całości zachował. Na ten cud niektórzy z Tatarów nawrócili się do Chrystusa i zakonny habit z ręku błogosławionego Czesława przyjęli, przez których wielu innych Tatarów do wiary świętej nawrócił”.
Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.
Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.