Zauważono, że papież Franciszek rzadko sam udziela Komunii św. podczas publicznych Mszy św. Dlaczego? Do dziś nie padło żadne oficjalne wyjaśnienie tego, a o odpowiedź na to pytanie pokusił się watykanista „L’Espresso” Sandro Magister.
Dziennikarz podkreślił, że zwykle w czasie rozdawania Komunii św. Ojciec Święty siada i czeka na zakończenie tego momentu Eucharystii. Wyjątki od tej reguły należą do rzadkości.
Czasem zdarza się, że udzieli Komunii św. asyście albo jak w przypadku Mszy św. w Wielki Czwartek, sprawowanej w więzieniu dla młodocianych przestępców, udzielił Ciała Chrystusa osadzonym.
Watykanista znalazł odpowiedź na nurtujące go pytanie w książce z 2010 r., która jest kolekcją rozmów z rabinem Buenos Aires - Abrahamem Skorką. W jednym z wątków ówczesny metropolita Buenos Aires wyjaśnia, że nie udziela Komunii św. podczas publicznych Mszy św. w obawie, aby nie wykorzystywano Kościoła do lansowania się polityków czy nieuczciwych pracodawców, którzy - przystępując do Komunii św. udzielanej przez niego - mogliby później używać zrobionych w tym czasie fotografii do usprawiedliwiania swoich niecnych zachowań.
Teraz jako papież - wyjaśnił Sandro Magister - Franciszek może jeszcze bardziej odczuwać to zagrożenie.
Diecezja sosnowiecka publikuje pierwszą część zmian duszpasterskich.
Jak czytamy, "dla jednych wspólnot będzie to czas pożegnania, dla innych powitania. Zmieniają się parafie, zadania i codzienne drogi, ale Kościół pozostaje jeden, bo jego centrum nie stanowi żaden człowiek, lecz Chrystus."
Biskupi Anglii i Walii podjęli decyzję o zawierzeniu kraju Najświętszemu Sercu Chrystusa. Inicjatywa wyszła od zwykłej parafianki - podaje Vatican News.
Z propozycją wystąpiła Sarah Scott, zwyczajna parafianka, która napisała list do kilku biskupów z prośbą o formalne zawierzenie Anglii i Walii Jezusowemu Sercu. Swoją inicjatywę wsparła petycją, w której m.in. napisała: „My, wierni, odczuwamy głębokie wezwanie, by powrócić do źródła wszelkiej miłości i miłosierdzia. Nasze narody mają bogatą historię wiary, jednak dziś wielu ludzi czuje się zagubionych. Wierzymy, że poprzez formalne powierzenie naszych krajów, rodzin i naszej przyszłości Sercu Chrystusa, może rozpocząć się prawdziwa, duchowa odnowa. W czasach lęku i podziałów potrzebujemy tego «gorejącego ogniska miłości», aby uzdrawiało nasze wspólnoty i prowadziło naszych przywódców”.
Prezydent i oligarcha, dawny comandante i rewolucjonista Daniel Ortega
Prezydent Nikaragui Daniel Ortega oświadczył, że w kraju nie będą już organizowane wybory powszechne – podała we wtorek agencja Reutera. Deklaracja przywódcy, sprawującego władzę nieprzerwanie od 2007 roku, stanowi kolejny krok w umacnianiu jego rządów.
- Niech o tym zapomną! Nie będzie już tu wyborów, w których oni (opozycyjne partie polityczne - PAP) mogliby próbować przejąć rząd i władzę – oświadczył prezydent w niedzielę podczas obchodów 47. rocznicy rewolucji sandinistowskiej. To właśnie w jej wyniku, przy udziale Ortegi, obalona została wspierana przez Stany Zjednoczone dyktatura Anastasia Somozy Debaylego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.