Reklama

Świat

Z Rio na gorąco

Niedziela Ogólnopolska 31/2013, str. 14

[ TEMATY ]

wywiad

Michał Ornowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. INF. IRENEUSZ SKUBIŚ: - Ojcze Waldemarze, jesteście już w Rio. Proszę o kilka słów na gorąco: jakie nastroje panowały w samolocie, czy dotknęła was już młodość świata, pragnąca uczestniczyć w ŚDM w Rio...

Reklama

O. WALDEMAR GONCZARUK CSsR: - Tak. Spotkania Młodych rozpoczynają się już na lotniskach i w samolotach, gdzie nawiązują się pierwsze kontakty. Do wielkich transkontynentalnych samolotów wsiadali młodzi z Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Polski. Już na początku należy zauważyć kulturę i spokój, z jakimi młodzi przeżywali podróż. Nie należeli do „smutasów”, ale i rozwydrzonych młodych, którzy niejednokrotnie swoją energią potrafią skutecznie zakłócić podróż innym. Młodzi chrześcijanie, przemierzając samolotem tysiące kilometrów, potrafili wykorzystać podróż na modlitwę, rozmowy, spotkania.
A samolot? Kilkusetosobowy boeing, pokonujący 1000 km ze średnią prędkością prawie 900 km/h, przeleciał przez Stary Kontynent, wylatując z Półwyspu Iberyjskiego, skierował się na południe. Otarł się o północne wybrzeża Afryki, przemknął między Wyspani Kanaryjskimi i leciał nad pełnym oceanem, by potem, po kilkunastu godzinach, wylądować na międzynarodowym lotnisku w jednym z najbardziej znanych miast świata - w Rio de Janeiro.
Bardzo sprawne rutynowe odprawy celne i graniczne. I pierwsze spotkania z Rzeką Styczniową, bo to znaczy nazwa miejsca 28. Światowych Dni Młodzieży. Ponad pół tysiąca lat temu pierwsi osadnicy z Europy dotarli tam właśnie w styczniu. Płynęli przez wiele tygodni ku nieznanemu. Wpływając 1 stycznia w głąb lądu, myśleli, że dopłynęli do ujścia rzeki, a okazało się, że są u brzegów zatoki. Dziś wystarczy kilkanaście godzin, by z Europy już nie wodą, ale drogą powietrzną, bo szybciej, wylądować u stóp Chrystusa Odkupiciela, który jako Gospodarz wita przybywających do Rio de Janeiro.

- Czy ta podróż apostolska jest porównywalna z innymi? Jakie są jej cechy charakterystyczne?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Wizyty apostolskie papieża są niepowtarzalne, niezależnie od tego, kto stoi u steru Łodzi Piotrowej. Ale są pewne cechy, które nadają specyficzny charakter zarówno 28. Światowym Dniom Młodzieży, jak i obecności na nich Ojca Świętego Franciszka. Po pierwsze - miejsce: Rio de Janeiro, znane z karnawału, czasu poświęconego kultowi ciała. Taniec i ciało skupiają na sobie oczy świata w czasie kończącym okres hucznych zabaw, a nawet wdzierają się w Wielki Post. Po drugie - kult piłki nożnej oraz idolów sportu. To są siły, które tworzą ducha tego świata. W Brazylii, również w Rio de Janeiro, szczególnie je widać, próbują one wtargnąć w serca ludzi młodych, zawładnąć nimi, nie pozostawiając miejsca dla Chrystusa.
I tu pojawia się Ojciec Święty, wskazując na Ducha nie z tego świata. Skupiając młodych na modlitwie wokół Chrystusa, prowadzi ich do Wieczernika, a potem Drogą Krzyżową pod krzyż, by trwać z Matką Odkupiciela, czekając na obiecanego Ducha Pocieszyciela. Nie jest idolem, nie skupia na sobie, ale jak prorok jest głosem wołającego, wskazuje na Chrystusa, na Jego Ducha, który leczy. Ducha, który nie każe zatracać się w konwulsyjnym tańcu, by gubić piękno i godność, który nie każe za wszelką cenę biegać za piłką do upadłego. „Nie mam złota ani srebra, ale przynoszę to, co dostałem, to, co mam najcenniejszego - Jezusa Chrystusa”. Jego Ducha Ojciec Święty przynosi Brazylijczykom. A On unosi się tak, jak unosił się nad wodami podczas stworzenia i nad Apostołami podczas Pięćdziesiątnicy...

- Miejscem modlitwy jest plaża...

Reklama

- To znana na całym świecie Copacabana. Jest to miejsce jak na modlitwę wyjątkowe, niecodzienne i symboliczne. Tutaj ląd łączy się z bezmiarem wód, tu ocean styka się z ziemią. Do tego brzegu przed ponad 500 laty dotarli portugalscy odkrywcy, a wraz z nimi misjonarze, przez ten brzeg na kontynent wszedł Chrystus. Dlatego ze wszech miar jest to miejsce godne ponownego spotkania się z Nim i uświęcenia tego miejsca. Copacabana stała się miejscem Eucharystii. Wzdłuż jej prawie 6-kilometrowego pasa ustawiono ok. 30 telebimów, wielkich rozmiarów i dużej rozdzielczości, oraz odpowiednio wzmocniono dźwięk, by dotarł do każdych uszu. „... przyjdźcie przyjaciele, Chrystus was posyła: Bądźcie misjonarzami” - to są słowa hymnu Światowych Dni Młodzieży, który jest śpiewany na Copacabanie. Tam również dokonała się intronizacja Krzyża, na niej jest obecna Matka Chrystusa w znaku ikony „Salus Populi Romani”, tam odmawiany jest Różaniec, śpiewane są Nieszpory, wzdłuż plaży została wyznaczona trasa Drogi Krzyżowej i miejsce sprawowania Msza św. Wszystko po to, by młodzi mieli odwagę i siłę wypłynąć na głębię. Tego właśnie pragnął i do tego zachęcał wielki inicjator tych Dni - bł. Jan Paweł II. To właśnie znad brzegów wyruszali Apostołowie, przemierzając przestworza, najpierw Jeziora Galilejskiego, potem Morza Śródziemnego, potem oceanów, by nauczać wszystkie narody i stąd też obecność Piotra naszych czasów na brzegu życia młodych ludzi, aby umocnić w nich odwagę wypłynięcia na drugi brzeg do Chrystusa i z Chrystusem.

- Czy tylko do Brazylijczyków przybywa papież Franciszek? Natura Światowych Dni Młodzieży jest przecież inna...

- Mówi o tym Ojciec Święty od pierwszych słów wypowiedzianych po przybyciu: „... główny powód mojej obecności w Brazylii wykracza poza jej granice”. Papież przybywa do młodych, którzy pochodzą z różnych kontynentów, mówią różnymi językami, są przedstawicielami różnych kultur. Przybywa na kontynent, z którego sam przed ponad 5 miesiącami wyruszył na konklawe, a dziś wraca jako ten, który „trzyma klucze Piotrowe”. Polska od momentu chrztu czekała ponad 1000 lat na swojego papieża, Ameryka Południowa o połowę krócej. Dlatego ten Papież, kontynuując dzieła swoich poprzedników, jak mało kto doskonale zna problemy i bolączki tego kontynentu i mieszkających na nim ludzi. W Europie i Ameryce Północnej problemy człowieka przykryte są płaszczem dobrobytu i prawa stanowionego, w Brazylii i na tym kontynencie, podobnie jak np. w Afryce, są obnażone przez strukturalną biedę. papież Franciszek przybywa i mówi: „do młodych, do ich rodzin, do ich wspólnot kościelnych i narodowych, do społeczeństw, w których żyją, do ludzi, od których w znacznej mierze zależy przyszłość nowych pokoleń”: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Podobnie jak Ojciec Święty bł. Jan Paweł II mówił „za nas i do nas”, tak papież Franciszek ma prawo mówić za ludy i narody, w sposób szczególny za te zamieszkujące Amerykę Południową.

2013-07-30 09:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Deselaers: odpowiedzią na Auschwitz są Łagiewniki (rozmowa)

[ TEMATY ]

wywiad

Franciszek w Polsce

Mazur/episkopat.pl

Auschwitz-Birkenau

Auschwitz-Birkenau

Odpowiedzią na dramat Auschwitz jest przesłanie z Łagiewnik - zauważa w rozmowie z KAI ks. Manfred Deselaers. Niemiecki kapłan, wiceprezes Krakowskiej Fundacji Centrum Modlitwy i Dialogu w Oświęcimiu mówi też czym ma być zwiedzenie byłego obozu przez uczestników ŚDM, o uniwersalnym znaczeniu Auschwitz, zwycięstwie św. Maksymiliana oraz o Łagiewnikach, z których na cały świat płynie przesłanie o Bożym Miłosierdziu. Jutro teren b. niemieckiego obozu koncentracyjnego odwiedzi papież Franciszek.

Alina Petrowa-Wasilewicz (KAI): Podczas pielgrzymki do Polski papież Franciszek odwiedzi niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. To już trzeci papież, który tu przybywa. W 1979 roku Jan Paweł II powiedział, że był tu wcześniej i że "nie mogłem tutaj nie przybyć jako papież". W 2006 r. Benedykt XVI wypowiedział te same słowa. Co takiego jest w Auschwitz, że papieże muszą tu przybywać? Co to za miejsce?
CZYTAJ DALEJ

Finał Podkarpackiego Festiwalu Organowego

2026-09-01 11:54

Joanna Prasoł

Konceert w Katedrze rzeszowskiej

Konceert w Katedrze rzeszowskiej

Przed rozpoczęciem recitalu słuchaczy powitał ks. Julian Wybraniec, katedralny wikariusz. W imieniu organizatora uczestników wydarzenia powitała również Agnieszka Radwan-Stefańska, prezes Fundacji Promocji Kultury i Sztuki Ars Pro Arte.

Program finałowego wieczoru ukazał bogactwo i różnorodność muzyki organowej różnych epok. Publiczność usłyszała m.in. Batalha de 5° tono Diego da Conceição oraz Españoletę Antonia Martína y Colla z tomu Flores de música. Zabrzmiał również Koncert organowy a-moll BWV 593 Johanna Sebastiana Bacha, a także Voluntary VIII op. 5 Johna Stanleya.
CZYTAJ DALEJ

Polityka przychodzi po swoje

2026-09-02 07:36

[ TEMATY ]

polityka

wybory

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Polityka ma jedną paskudną cechę. Można się nią nie interesować. Można przewijać wiadomości, wyciszać polityczne profile, mówić: „wszyscy są tacy sami”, „mam to gdzieś”, „niech się kłócą między sobą”. Można nawet uważać, że polityka jest nudna i nie ma nic wspólnego z naszym życiem.

A potem przychodzi rachunek. Czasem ma postać czynszu, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Czasem kredytu, na który nas nie stać. Czasem ceny wynajmu kawalerki wielkości większej łazienki. Czasem braku akademika, mimo że kilka lat wcześniej ktoś obiecywał go za symboliczną złotówkę. I wtedy nagle okazuje się, że polityka jednak jest bardzo osobista.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję