Człowiek nie jest samotną wyspą. W samej jego istocie tkwi pragnienie spotkania z drugim człowiekiem. Różne są to spotkania. Nieraz dokonują się one jakby na dwóch bliskich, lecz równolegle biegnących drogach. Ślad z takiego spotkania nie jest zbyt głęboki.
Są jednak inne spotkania, w których człowiek wchodzi w samą głębię bliźniego. Są to sytuacje groźne, choć nie zawsze w ujemnym znaczeniu. Dla człowieka nie jest obojętne, czyje stopy dotkną miejsc najbardziej własnych. Są jednak spotkania, które jak burze oczyszczają i odświeżają.
Innym znów razem są kataklizmami i pozostawiają po sobie zniszczenie, bezład i pustkę, z których człowiek podnosi się z trudem lub wcale już nie wstaje.
Bóg wciąż wychodzi na spotkanie człowiekowi. Szuka go wszędzie, na najrozmaitszych drogach i bezdrożach życia. Spotkanie z Nim stanowi tchnienie miłości. Jest zawsze dotknięciem pełni życia, do którego ludzie nieustannie dążą.
Chrześcijanin jest człowiekiem, który w każde spotkanie nie tylko wnosi siebie. Jest bowiem świadkiem spotkania, którego doświadczył, które przeżył - spotkania z Bogiem. Nawet małe otarcie się o Boże tajemnice zbawienia i miłości powinno owocować w spotkaniach z bliźnim.
Wszak to sam Chrystus powiedział: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,35).
W czwartek 20 marca w Domu Biskupim w Zielonej Górze odbyło się spotkanie dziekanów i wicedziekanów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Spotkaniu przewodniczył bp Stefan Regmunt. W spotkaniu dziekańskim uczestniczyli także bp Tadeusz Lityński, kanclerz kurii ks. kan. Piotr Kubiak oraz księża kurialiści. Gościem spotkania był ks. Henryk Zieliński z Warszawy, redaktor naczelny tygodnika „Idziemy”
Zgodnie z prawem kanonicznym, dziekan to wikariusz rejonowy, zwany także archiprezbiterem, albo jeszcze inaczej kapłan, który stoi na czele wikariatu rejonowego (dekanatu). Do jego obowiązków należy popierać i koordynować w ramach dekanatu wspólną działalność pasterską; czuwać nad tym, by duchowni jego okręgu prowadzili życie odpowiadające ich stanowi i troskliwie wypełniali swoje obowiązki; czuwać nad tym, by święte czynności były sprawowane zgodnie z przepisami liturgicznymi, by czystość i piękno kościoła i sprzętu liturgicznego, zwłaszcza w sprawowaniu i przechowywaniu Najświętszego Sakramentu, były starannie utrzymywane; żeby księgi parafialne były właściwie spisywane i należycie przechowywane, dobra kościelne prawidłowo administrowane, a budynek parafialny otoczony właściwą troską.
4 marca obchodzimy święto naszego rodaka św. Kazimierza, królewicza, drugiego z kolei syna króla Kazimierza Jagiellończyka i jego żony Elżbiety. Żył w latach 1458-84,
a kanonizowany został w roku 1521. Jak wyjaśnia ks. Piotr Skarga w swych „Żywotach Świętych Starego y Nowego Zakonu”: „Imię to zmieniło się w vżywaniu
iedną literą i. postaremu z Słowieńska mianowało się Każemir: to jest roskazuie pokoy: Nie Kaźimir iakoby psował pokoy. Mir, to iest, co pokoy y przymierze zowiem”.
„Wychowany z inną braćią w pilnym y ostrożnym ćwiczeniu do pobożnośći y Boiaźni Bożey, y świętych a Pańskich obyczaiow, y do nauk rozum ostrzących, w ktorych
też niemały miał postępek, pod sławnym mistrzem y nauczyćielem Długoszem onym, Kanonikiem Krakowskim, pisarzem dźieiow Polskich, Nominatem na Arcybiskupstwo Lwowskie. Z którego iako źrzodła
czystego y hoynego napoiony, we wszytkie cnoty rosł, y iako dobra a buyna źiemia rodzay dawał, nie tylo trzydźiesty, ale y setny. Bo w młodych leciech czytaiąc y słuchaiąc
Syna Bożego mowiącego: (Co pomocno człowiekowi by wszytek świat miał, a duszęby swoię zgubił:) zamiłował dusze swoiey zbawienie, a wzgardę świata odmiennego y krotkiego do serca
brał.”
Już sama atmosfera domu rodzinnego bardzo była pomocna do wykształcenia w sobie umiłowania cnót chrześcijańskich. Rodzice Kazimierza byli ludźmi bardzo pobożnymi, czemu dawali wyraz w licznych
fundacjach kościołów i klasztorów, a także w pielgrzymkach do miejsc świętych. Od dziewiątego roku życia miał też Królewicz za wychowawcę samego Jana Długosza,
jak zaznacza powyższy fragment z Żywotów... ks. Piotra Skargi, co z pewnością nie pozostało bez wpływu na jego duchowość.
Chciałbym prosić was, żebyście do indywidualnych próśb i dziękczynienia dołączyli również modlitwę o pokój na całym świecie, ale szczególnie na Ukrainie, na Bliskim Wschodzie - wskazał nuncjusz apostolski w Iraku abp Mirosław Wachowski, przewodniczący Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.
Jak relacjonuje Vatican News, w homilii generał pallotynów ks. Zenon Hanas SAC podkreślił, że biblijni prorocy używają jednoznacznego języka. „W ich pouczeniach nie było wieloznaczności. Białe oznaczało białe, czarne oznaczało czarne. To dlatego ich język był ostry jak miecz - mówił kaznodzieja. - Niektórym słuchaczom przynosił pociechę, umocnienie i nadzieję. Inni czuli się obrażeni krytyką, zagrożeni w swoich przywilejach i chcieliby zamknąć usta prorokom. To dlatego życie proroków nie było łatwe. Każdy z nich bez wyjątku był prześladowany, a wielu oddało życie za używanie jednoznacznego języka”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.