Sobota, 12 kwietnia. Wielki Post
• Ez 37, 21-28 • Jr 31, 10.11-12b.13 • J 11, 45-57
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Najwyższą Radę i rzekli: «Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsca święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić. Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?» Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.
Ten ewangeliczny fragment wzywa nas do wiary w Jezusa Chrystusa, nawet wtedy, gdy inni Go odrzucają, bagatelizują, nie akceptują. Przeciwnicy Pana byli szczerzy, ale jednocześnie bardzo aroganccy, pełni pychy w swoich osądach. Również dziś są ludzie, którzy chcą nam mówić, co mamy robić, jak żyć i co jest dla nas najlepsze. Przykładem takiego człowieka jest Kajfasz, który wypowiada się politycznie i egoistycznie. Pan zaprasza nas do zatrzymania się i spojrzenia w głąb siebie, ponieważ pośpiech i pochopność odciągają nas od Chrystusa, jak również od siebie nawzajem. Człowiek nie jest w stanie zbawić samego siebie ani pozbyć się swoich słabości i nałogów, a także grzeszności. To jest obietnica ofiary Jezusa, który poświęcił się i wskazał nam drogę. On chce nas wszystkich zgromadzić razem z Ojcem jak jedną wielką rodzinę. Dlatego zapraszamy wszystkich, aby osobiście ją współtworzyli i abyśmy nie patrzyli na to, co nas dzieli i oddala od siebie, ale na to, co mamy wspólne. Ewangelia Jana chce nam powiedzieć, że każde spotkanie z Jezusem w Jego Słowie, w życiu sakramentalnym, w modlitwie, w rozważaniu, wychodzenie z własnego grzechu, grobu, jest jednocześnie przekraczaniem śmierci.
M.Z.
ROZWAŻANIA NA ROK 2025 DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2025".
