Teolog generalnie wie, co ma powiedzieć o skłonności człowieka do religii. Podobnej odpowiedzi próbuje udzielić także socjolog. Zasadniczą kwestią w związku z tym, że zwracamy się w stronę religii, jest próba ogarnięcia sytuacji, które w żaden inny sposób nie dają się ogarnąć. Religia pozwala znaleźć sens w sytuacjach, które wymykają się mechanizmom wynikającym z racjonalnego myślenia. I nie można tu oczywiście mówić, że mamy do czynienia z jakimś okrzykiem bezradności. Ku religii zwracamy się wtedy, gdy jesteśmy pod kreską, to znaczy kiedy nasza życiowa sytuacja jest naprawdę zła, ale w nie mniejszym stopniu zwracamy się w stronę religii także wówczas, gdy przeżywamy momenty wznoszące. Jest taka tendencja do dziękowania za wyjątkowe dary. Generalnie trzeba powiedzieć, że religia pozwala znaleźć sens w każdej sytuacji. Wprawdzie silne są tendencje indywidualizacji wiary, ale silne są także tendencje odwrotne. A zatem, oprócz tego, że potrzebujemy wyższej instancji, czegoś, co jest ponad nami, potrzebujemy też wspólnoty. To z kolei otwiera drogę nie tylko do wiary, ale też do religii, która ma charakter zinstytucjonalizowany. Nawet w Internecie widać, jak bardzo chętnie ludzie odpowiadają na możliwości zrzeszania się. Tę samą tendencję można dostrzec wśród ludzi wierzących, którzy bardzo chętnie zrzeszają się także wokół idei religijnych. W przeszłości wielu socjologów twierdziło, że w miarę rozwoju nauki religia przestanie być potrzebna i w konsekwencji takiej sytuacji przestanie ona istnieć. Tymczasem widać rozwój nauki na niespotykaną dotąd skalę, a jednocześnie religia nie tylko przetrwała, ale nawet rozwija się, choć trzeba też uznać, że zmieniają się jej formy.
Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….
Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.
Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.
Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.