Zawsze, gdy w mojej bibliotece brzmią delikatne dźwięki „Rydwanów ognia” Vangelisa, nie mogę nie pomyśleć o Eliaszu. Został porwany do niebios na ognistym rydwanie i zniknął na zawsze. Właśnie, czy na pewno na zawsze? Prorok Malachiasz zapowiadał, że przed nadejściem Mesjasza na ziemi na powrót pojawi się Eliasz. Żydzi czasów Jezusa wypatrywali więc najpierw Eliasza, wiedzieli bowiem, że jego pojawienie się zapowiada przyjście Mesjasza. I Eliasz zjawił się, choć sam zanegował swoją tożsamość. - Czy jesteś Mesjaszem? - pytali Żydzi Jana Chrzciciela. - Nie - odpowiadał. - A może prorokiem? - Nie! - Czy jesteś Eliaszem? - Nie jestem - mówił. - „JAM GŁOS WOŁAJĄCEGO NA PUSTYNI: PROSTUJCIE DROGĘ PAŃSKĄ” (J 1, 23). Sam Jan Chrzciciel nie zdawał sobie sprawy, że starodawne proroctwo spełniło się w jego osobie. Musiał to dopiero objawić Jezus, twierdząc, że Eliasz już przyszedł. Dzisiejsi Eliasze być może również nie zdają sobie sprawy, że jak Jan Chrzciciel torują Chrystusowi drogę. Często jak on negują swoją tożsamość, a jednak ich głos brzmi równie potężnie.
Gdy ks. Józef Tischner odchodził z tego świata, przywołał ręką odwiedzającego go w tych dniach Jarosława Gowina i wręczył mu karteczkę z dwoma tylko słowami: „Nie uszlachetnia”. Bo cierpienie zawsze niszczy. Tym, co dźwiga ku górze, jest miłość. Dwa bezgłośne słowa wybrzmiały głośniej niż wołanie wielkich proroków. I głośniej niż „Rydwany ognia” w kulminacyjnym punkcie kompozycji.
To końcówka długiej mowy Szczepana. Wcześniej przeszedł on przez dzieje Izraela, od Abrahama aż po świątynię. Nazywa swoich słuchaczy „ludźmi twardego karku”. To mocny język biblijny. W Księgach Mojżesza oznacza upór wobec Boga, który prowadzi. Szczepan mówi też o sercach i uszach „nieobrzezanych”. Nie chodzi o ciało. Chodzi o wnętrze, które nie chce słuchać. Oskarża Radę o to, że powtarza dawny grzech Izraela: opór wobec proroków. Potem wskazuje na „Sprawiedliwego”, którego zapowiadali prorocy, a którego oni wydali i zabili.
Przeszedł do historii jako ojciec scholastyki. Jego argument rozumowy, dowodzący istnienia Boga, wielu ludziom otworzył oczy na prawdę. Dzisiaj również przybliża on wątpiących do wiary.
Święty Anzelm nie miał łatwej młodości. Choć urodził się w zamożnej i szanowanej rodzinie, to jego oschły ojciec nie potrafił otoczyć go troską i miłością. Podczas gdy trwonił on majątek i używał życia, matka Anzelma wzięła na siebie ciężar moralnej i religijnej formacji chłopca. By zapewnić mu należyte wykształcenie, oddała go na nauki do klasztoru Benedyktynów w Aoście. Anzelmowi już wtedy spodobało się mnisze życie, jednak sprzeciw ojca uniemożliwił mu wstąpienie do zakonu. Śmierć matki i nieporozumienia z rozrzutnym ojcem sprawiły, że 20-letni Anzelm opuścił rodzinną Aostę. Wędrował po świecie i przeżywał najróżniejsze przygody. Mimo to stale pociągało go życie zakonne. W wieku 27 lat wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru w Le Bec.
Zaledwie kilka tygodni po śmiertelnej operacji policyjnej przeciwko baronowi narkotykowemu „El Mencho” i późniejszych zamieszkach w stanie Jalisco, z Meksyku, kraju-współgospodarza Piłkarskich Mistrzostw Świata FIFA 2026, napływają kolejne niepokojące wiadomości. Przy piramidach w Teotihuacán, popularnym miejscu turystycznym niedaleko Meksyku doszło do strzelaniny 19 kwietnia. Według gazety „El Universal” dwie osoby zginęły, a kilkanaście zostało rannych. Motywy nie są jasne. Incydent jest szczególnie drażliwy na krótko przed rozpoczęciem tegorocznych Mistrzostw Świata, ponieważ kilku rannych to zagraniczni turyści.
Uwaga mediów jest ogromna. Wiadomości pojawiają się w nieodpowiednim momencie dla meksykańskiego rządu, ponieważ kraj odwiedza obecnie Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, Volker Türk. Interesuje się on kwestią, której prezydent Claudia Sheinbaum woli nie poruszać: losem ponad 100 000 osób uznanych w Meksyku za zaginione. Türk z zaniepokojeniem śledzi napiętą sytuację bezpieczeństwa, mając na uwadze organizację Piłkarskich Mistrzostw Świata w Meksyku .
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.