Reklama

Aspekty

Ponad granicami

Z dala od domu nie znaczy zaraz z dala od Boga, a w nowym miejscu instynktownie szuka się ludzi podobnych do siebie. Stąd przy wyższych uczelniach zwykle tworzą się duszpasterstwa akademickie. W Słubicach to Parakletos

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Studenci po obu stronach Odry nie narzekają na brak możliwości duchowego rozwoju. Po niemieckiej stronie jest duszpasterstwo dla katolików, dla protestantów i dla prawosławnych. Duszpasterstwo Parakletos ma siedzibę po polskiej stronie. Istnieje od lat 90.

– Nasze duszpasterstwo obejmuje osoby studiujące na pograniczu, przede wszystkim Polaków, którzy uczą się na Collegium Polonicum i na Viadrinie. Niektórzy studiują prawo polsko-niemieckie, a więc kierunek dwujęzyczny, niektórzy tylko w języku polskim, inni tylko po niemiecku albo tylko po angielsku. I mamy też studentów ze Wschodu, którzy studiują filologię polską jako język obcy – wyjaśnia ks. Tadeusz Kuźmicki, duszpasterz akademicki. – Ponieważ jesteśmy tuż przy granicy, nasze duszpasterstwo ma silny polsko-niemiecki akcent. Na nasze spotkania oprócz Polaków przychodzą też osoby z Niemiec, z Francji, z Białorusi, z Ukrainy, z Rosji, z Kazachstanu. Nasze spotkania są katolickie, ale zdarza się, że przychodzą też na nie protestanci. Mamy więc dużą różnorodność.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To jest moja wspólnota

Reklama

Parakletos ma swój dom – Katolickie Centrum Studenckie przy pl. Jana Pawła II. Studenci w różny sposób trafiają do duszpasterstwa – jednych przyprowadzają znajomi, innych zachęci ks. Tadeusz, a jeszcze inni sami szukają. – Pierwsze, co zrobiłam, kiedy już zostałam studentką, to poszłam do administracji, bo tam jest tablica ogłoszeń, i zaczęłam szukać informacji o jakiejś wspólnocie dla mnie – opowiada Emilia Krawcewicz. – I rzeczywiście był podany adres duszpasterstwa i godzina spotkania, czyli 20. Ponieważ to był mój pierwszy tydzień w Słubicach, nie bardzo wiedziałam, gdzie się wszystko znajduje, więc wyszłam z półgodzinnym zapasem, a trafiłam dopiero o godz. 21, bo nikt nie potrafił mi powiedzieć, gdzie to jest. Ale od tamtego momentu to jest moja wspólnota, w której staram się formować.

Dla ludzi, którzy w czasach licealnych i wcześniej byli już w jakiejś wspólnocie, duszpasterstwo akademickie może na początku wydawać się trochę dziwne. – Przed studiami byłam tylko w oazie i znałam jedynie taki model formacji – mówi Emilia. – Tutaj ze względu na to, że studenci się zmieniają, ten model musi już być inny, ciężko stworzyć coś jednolitego. Ale spotkania i tak są ciekawe, a nasz duszpasterz próbuje wybierać takie tematy, które rzeczywiście interesują studentów, pyta, o czym chcemy rozmawiać. W zeszłym semestrze zaczęliśmy cykl Laboratory of Love, który prowadziło małżeństwo zajmujące się też kursami przedmałżeńskimi. Akurat na te spotkania przychodziło bardzo dużo osób i widać było, że to temat, który przyciąga. Ludzie chcieli słuchać o nauce Kościoła o środkach antykoncepcyjnych, o mieszkaniu ze sobą przed ślubem. I często było tak, że się ścieraliśmy, bo ktoś miał odmienne zdanie, ale i tak ludzie wracali, nawet ci niezwiązani z naszym duszpasterstwem.

Co jakiś czas staramy się usiąść i zrobić coś à la krąg biblijny, czyli czytamy np. Ewangelię z kolejnej niedzieli. I staramy się znaleźć sposób, żeby nasze duszpasterstwo wychodziło do parafii, by aktywizowało innych.

Pizza, koncert, bibliodrama

Reklama

Główne spotkania formacyjne z adoracją w ciszy i Mszą św. Parakletos ma w czwartki. – Chodzimy też na spotkania ekumeniczne we Frankfurcie. Odbywają się w każdą środę. Teraz na przykład tematem przewodnim są teksty, które nie znalazły się w Piśmie Świętym, czyli apokryfy. A w tym tygodniu wypada wieczór literacki – tłumaczy ks. Tadeusz.

W tym semestrze była już ekumeniczna pizza, dyskusja o ruchu pro-life, zastanawiano się, jak przedstawić Ewangelię przez pantomimę, teatr lub bibliodramę, studenci dowiedzieli się, jak powstała dzisiejsza Eucharystia, był wieczór filmowy. A w planach jest jeszcze wyjazd na koncert TGD, wieczór gier i wycieczki do Paradyża i Neuzelle, a z rzeczy bardziej intelektualnych – temat: Jezus w islamie.

– Również każdy rok akademicki rozpoczynamy ekumenicznym nabożeństwem i tak samo go kończymy – jest czytanie Słowa Bożego, są homilia, modlitwa „Ojcze nasz” i modlitwa wiernych. Dodatkowo w innym terminie katolicy mają też z tych okazji swoją Mszę św. We wtorki gromadzimy się na próbie naszego zespołu, który śpiewa w parafii pw. Ducha Świętego. Wtedy też mamy tandem polsko-niemiecki.

Żeby się otworzyć

Tandem jest prawdziwym hitem. Zaczyna się o godz. 21 i trwa ok. 2 godzin. Chętni przychodzą porozmawiać na różne życiowe tematy. Warunek jest jeden – tylko po niemiecku. – Mimo że tutaj mieszkamy i studiujemy, to jednak brakuje nam samego mówienia po niemiecku. Wiadomo, że na studiach głównie się słucha. I po sobie widzę, że w liceum mówiłam dużo lepiej, płynniej, a na studiach z czasem ta umiejętność zaczęła zanikać. Okazji do rozmów po niemiecku jest bardzo mało, bo znajomych mam głównie wśród Polaków – mówi Ludomira Kasprzak.

Reklama

– U mnie jest podobnie. Szybciej coś przeczytam i zrozumiem, niż powiem po niemiecku. Tandem pomaga mi się otworzyć. Już mniej się wstydzę – kiedy jestem na uczelni i ktoś się do mnie odezwie, to mówię dużo więcej niż tylko „tak” lub „nie” – dodaje Natalia Majchrzycka. – Kiedy się przyjechało na pierwszy rok, to człowiek był otwarty, a później to jakoś zanikło. Dużo się zapomina, ja na przykład mam bogate słownictwo prawnicze, ale z potocznym jest już słabiej. I to wcale nie jest tak, że nagle zwiększyło się nasze słownictwo i język się polepszył. Po prostu pozbywamy się oporów i także strachu, że ktoś nagle o coś zapyta i trzeba będzie coś odpowiedzieć – uważa.

Same drobnostki

Na tandemie nie ma taryfy ulgowej: poprawiane są wymowa, akcenty, konstrukcja zdania itp. Ale nikt się nie obraża, bo wszystko odbywa się w przyjaznej atmosferze. Jest to możliwe dzięki obecności osób, które po niemiecku mówią od dziecka.

– Moi rodzice są z Polski, ale od małego mieszkałam w Niemczech. Do trzeciego roku życia mówiłam tylko po polsku, później w żłobku uczyłam się już niemieckiego. I któregoś razu ksiądz przyszedł po kolędzie do akademika, dowiedziałam się o duszpasterstwie, przyszłam na Mszę św. i tak zostałam – opowiada Magdalena Roman.

Drugim native speakerem jest Damian Walczyk. – Urodziłem się w Polsce i przyjechałem do Niemiec, jak miałem cztery lata, i tutaj się uczyłem. Do Frankfurtu przyjechałem do pracy. Do duszpasterstwa trafiłem dzięki dziewczynie, która tutaj przychodziła. Pojechaliśmy na pielgrzymkę, poznałem ludzi, dobrze się rozumieliśmy. Bardzo lubię uczyć studentów mówić po niemiecku. Oni już bardzo dobrze rozmawiają, więc to nie jest ciężkie zajęcie. Tak naprawdę poprawiam drobnostki.

Ja biorę wszystkich

Poza regularnymi spotkaniami Parakletos oferuje mnóstwo dodatkowych atrakcji. – Co roku mamy wspólny wyjazd letni i zimowy. Dwa lata temu byliśmy na przykład na pielgrzymce w Rzymie, a w zeszłym roku pojechaliśmy tam znowu, na kanonizację. W tym roku planujemy wyjazd do Hiszpanii. A za rok – do Jerozolimy. Obok takiego zwykłego spotkania przy stole, na grillu, na koncercie, na wspólnej modlitwie czy na spacerze potrzeba nam wydarzeń przyciągających osoby, które nie są wprost wierzące. I to właśnie sprawiają nasze wyjazdy, są atrakcyjne, więc również ludzie niezwiązani z duszpasterstwem pytają, czy mogą z nami pojechać, czy to nie problem, że są niewierzący. A ja biorę wszystkich – śmieje się ks. Tadeusz. – Mamy wspólną wigilię, chodzę po kolędzie do akademików, włączamy się w polsko-niemiecką akcję wieńców adwentowych.

Choć Parakletos powstał z myślą o określonej grupie wiekowej, wychodzi poza te ramy. – To nie jest tak, że duszpasterstwo jest tylko dla studentów. Przychodzą tu licealiści, współpracujemy też ze starszymi. My teraz rozmawiamy w bibliotece, a na dole próbę prowadzą osoby z zespołu S.H.E.M.A., z którymi przygotowujemy uwielbieniowy koncert. Przychodzi też do nas małżeństwo, które przeniosło się do Słubic i szukało dla siebie wspólnoty. Jest chłopak, który skończył studia, a przychodzi dalej – mówi ks. Tadeusz, dla którego budynek Katolickiego Centrum Studenckiego jest po prostu domem. – Jestem takim gospodarzem. Tutaj śpię, tutaj żyję, modlę się, tu rozmawiamy. Dom jest otwarty, spotkania odbywają się prawie codziennie, jest ciekawa oferta, a ja się cieszę, kiedy ktoś przychodzi, choćby to miała być jedna osoba.

2015-06-11 09:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Duszpasterstwo w czasie pandemii” – specjalna publikacja do programu duszpasterskiego 2021

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

Konferencja Episkopatu Polski

pandemia

Karol Porwich /Niedziela

Krytykę błędnych postaw kaznodziejskich, mocne i słabe strony duszpasterstwa w czasie epidemii oraz m.in. opis metod i narzędzi do nauki katechezy online w tym szczególnym okresie zawiera specjalny zeszyt przygotowany przez Komisję Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. Publikacja jest częścią materiałów do programu duszpasterskiego na rok 2020/2021.

Jak przypomina we wstępie abp Wiktor Skworc, przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP, w wyniku ogłoszenia stanu epidemicznego życie społeczne, gospodarcze i religijne przeniosło się w dużej mierze do internetu. Społeczeństwo do dziś zdalnie pracuje, uczy się i uczestniczy w praktykach religijnych, zwłaszcza w niedzielnej Eucharystii, która była i jest transmitowana we wszystkich środkach komunikacji społecznej.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: przemoc w imię Boga profanuje Jego Imię

2026-09-28 10:44

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Religie mają rozbrajać serca i słowa, budować pokój oraz chronić życie – mówił Leon XIV podczas spotkania międzyreligijnego w Metzu. Papież podkreślił, że dialog nie osłabia tożsamości, a przywoływanie Imienia Boga dla usprawiedliwienia przemocy lub ucisku jest „profanacją tego Imienia”. Ojciec Święty wskazał też Czcigodnego Sługę Bożego Roberta Schumana jako przykład człowieka, który potrafił przemieniać linie podziału w „mosty nadziei”.

W ostatnim dniu podróży apostolskiej do Francji Leon XIV uczestniczył w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana w Metzu. W swoim przemówieniu mocno przestrzegł przed wykorzystywaniem religii do usprawiedliwiania przemocy.
CZYTAJ DALEJ

Kirgistan będzie miał katolickiego biskupa

2026-09-28 15:38

[ TEMATY ]

biskup

Kirgistan

Karol Porwich/Niedziela

Dotychczasowy administrator apostolski w Kirgistanie, o. Anthony Corcoran SJ, przyjmie sakrę biskupią z rąk kardynała Giorgio Marengo. Biskupia nominacja dla amerykańskiego jezuity to czytelny sygnał wsparcia Stolicy Apostolskiej dla małej liczebnie, lecz niezwykle aktywnej wspólnoty katolickiej w tym kraju. W uroczystości zaplanowanej na 29 września w Rzymie wezmą udział księża posługujący w krajach Azji Środkowej, dyplomaci i główny imam Kirgistanu.

Święcenia biskupie mają fundamentalne znaczenie dla struktury i tożsamości lokalnego Kościoła, liczącego obecnie około tysiąca wiernych. Podniesienie o. Corcorana do godności biskupiej, wraz z niedawnym uzyskaniem przezeń obywatelstwa Kirgistanu, zapewnia wspólnocie stabilność prawną oraz impuls do podejmowania kolejnych działań. „Modlę się, aby ta decyzja Kościoła o powołaniu mnie do episkopatu naprawdę umocniła wiernych i służyła dobru wspólnemu całego społeczeństwa” - powiedział KAI o. Corcoran.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję