W sobotę 29 sierpnia abp Andrzej Dzięga poświęcił oddaną niedawno do użytku Świetlicę Środowiskową im. św. Jana Pawła II, która znajduje się na terenie parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego w Nowogardzie. Nowy obiekt usytuowany jest pomiędzy budynkami kościoła i plebanii. Jego budowa rozpoczęła się w 2011 r. – Świetlica została wzniesiona wspólnymi siłami wiernych i fundatorów z Nowogardu – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” ks. kan. Kazimierz Łukjaniuk, proboszcz parafii św. Rafała Kalinowskiego w Nowogardzie i jednocześnie pomysłodawca budowy świetlicy. – Będzie ona przede wszystkim służyła dzieciom i młodzieży, którzy będą mogli po południu czy wieczorami spędzić tutaj spokojnie czas, odrobić lekcje. Poza tym jest też pomieszczenie, gdzie dzieci będą mogły się pobawić, pograć w różne gry. Z pewnością uda się zorganizować dla nich gorącą herbatę, kromkę chleba ze smalcem, a może jeszcze więcej – stwierdził proboszcz. – W świetlicy planujemy organizować różnego rodzaju spotkania dla dzieci i młodzieży, np. dyskotekę dziecięcą, zakończenie wakacji itd. – oznajmił Ksiądz Kanonik.
Reklama
W świetlicy odbywać się będą również spotkania różnych grup duszpasterskich. – Przynajmniej dwa razy w roku będą organizowane spotkania katechetyczne dla nauczających religii. Poza tym Ksiądz Arcybiskup zapowiedział już, że w listopadzie odbędzie się w naszej świetlicy konferencja dziekanów i wicedziekanów. Będą także organizowane rejonowe spotkania księży – informował ks. Kazimierz Łukjaniuk. – Będziemy też wynajmować dom na przyjęcia okolicznościowe, jak np. chrzest, Pierwsza Komunia św., itp.
Świetlica będzie prowadzona przez Caritas diecezji, ponieważ Caritas parafialna nie ma do tego podstaw prawnych. – Liczę na to, że będą tu zaangażowane przynajmniej dwie osoby do opieki nad dziećmi i może na pół etatu zostanie zatrudniona sprzątaczka – powiedział ks. proboszcz K. Łukjaniuk.
Cały dom liczy 560 m², na dolnej kondygnacji znajduje się magazyn Caritas, skąd wydawane są ubrania. – Mam nadzieję, że w późniejszym czasie uda mi się zorganizować kuchnię, gdzie będzie przygotowywana zupa i wszyscy potrzebujący będą mogli tu przyjść i spożyć posiłek – powiedział ks. Kazimierz Łukjaniuk.
Wycinanie i ozdabianie świątecznych kart, malowanie pisanek, opowieść o tym, czym jest Wielkanoc, i ostatnia wieczerza przy ogromnym stole w Wielki Czwartek, a śniadanie Wielkanocne we wtorek – tak wspólnie razem spędzają ten czas podopieczni Świetlicy „Anielisko” i Domu „Anielisko”. Miejsc, które przygarniają pokaleczone życiem, ale też uzdolnione i bystre dzieciaki, które dają im ciepło i poczucie bezpieczeństwa i stają się drugim, a dla szóstki dzieci tym najważniejszym domem. Oba miejsca łączy nazwa i wspólne korzenie – to dzieła wyrosłe z Mocnych w Duchu
Czterdzieści osób w Świetlicy i szóstka w działającym od trzech lat Domu. To bardzo wielka pomoc. Dla tych najmłodszych, bo do Świetlicy przychodzą sześcio- i siedmiolatki i dla tych starszych – już gimnazjalistów. Pomoc nie tylko dająca schronienie, ale też wsparcie przy odrabianiu lekcji czy czas w gronie rówieśników. Często wychowawcom i wolontariuszom udaje się wyciągnąć te dzieci do góry. Od czego to zależy? – Od charakteru – mówi Dorota Puchowicz, prezes podmiotu prowadzącego obie placówki (Stowarzyszenia „Mocni w Duchu”) i dobry duch całego „Anieliska”. To ona walczy o każdego z podopiecznych, o jego lepsze życie, o to, by sam zechciał. A te dzieciaki kochają swoją panią Dorotę, ciocię, czasem karcącą i surową, ale tak naprawdę mającą ogromne serce, serdeczność i cierpliwość dla nich. Bo czego potrzebują ci, którzy tu przychodzą? Ania, Kasia, Bartek, Dawid, Piotrek, Grześ czy Natan? – Najbardziej zauważenia – mówią wolontariusze pracujący z dziećmi. I poświęcenia im kilku chwil, by pokazały, jak pięknie coś namalowały, jak posprzątały czy spojrzenia na sprawdzian i zobaczenia ich sukcesu – czwórki i piątki z polskiego.
Bp Jan Sobiło na alei Katedralnej. Kapłan posługuje na Ukrainie 34 lata i doskonale rozumie relacje pomiędzy Polakami i Ukraińcami.
Biskup Sobiło z Zaporoża w wywiadzie dla niedziela.pl mówi, że Polska z Ukrainą mogłyby stanowić wielką siłę i byłoby to przebudzenie dla całej Europy do nowych czasów.
Karol Porwich: Księże biskupie, Zaporoże jest okaleczone w wielu miejscach przez działania wojenne. Wioski frontowe w okolicy przerażają apokaliptycznymi obrazami. Jak dziś wygląda sytuacja w Zaporożu?
„Łyso wam?” – rzucił drwiąco nieco rok temu premier Donald Tusk w jednym z internetowych nagrań. To hasło stało się od tej pory symbolem, nabierając co i rusz nowego-tego samego znaczenia. Teraz mówi o „zakutych łbach”, w kampanii parlamentarnej pytał obywatela „Z jakiej paki” oczekuje reparacji od Niemiec. Język co najmniej potoczny, by nie powiedzieć prostacki, a już na pewno nieprzystający do szefa polskiego rządu. Komuś się ławeczka i piwko pomyliło z wysokim urzędem.
Łyso nam, kiedy ministerialna, osobista decyzja Waldemara Żurka powoduje wycofanie apelacji w sprawie byłej rzecznik Straży Granicznej, kobiety znieważonej publicznie przez celebrytę. Sprawa kpt. Anny Michalskiej i aktora Piotr Zelta nie jest już tylko sporem o słowa. To symbol. Funkcjonariuszka, która w czasie kryzysu na granicy brała na siebie ciężar komunikacji państwa, zostaje sama. A decyzja zapada wysoko, bardzo wysoko, aż zaskakująco blisko „kierownika” I nagle okazuje się, że państwo potrafi być surowe wobec munduru, a miękkie wobec tych, którzy ten mundur publicznie lżą.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.