Reklama

Niedziela Lubelska

Boży artysta. Śp. ks. Tadeusz Domżał

Tylko Bóg wie, kiedy jest czas na przejście do pełni życia do domu Ojca – powiedział bp Artur Miziński.

2026-02-03 11:56

Paweł Wysoki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ks. Tadeusza Domżała, redaktora „Niedzieli Lubelskiej” w latach 2008 – 2015. Śp. ks. kan. Tadeusz Domżał odszedł do domu Ojca 9 stycznia w szpitalu w Łęcznej; niespełna miesiąc wcześniej, 14 grudnia 2025 r., obchodził 64 urodziny. W grudniu tego roku świętowałby 40. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich.

Droga życia

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zmarły kapłan był niezwykle serdecznym człowiekiem, kochającym Boga i bliźniego. Pan Bóg obdarzył go licznymi talentami: pięknie śpiewał, grał na gitarze, pisał wiersze, godzinami mógł opowiadać o kwiatach, zwłaszcza różach, i koniach, które były jego wielką pasją. Dał się poznać jako gorliwy kapłan i dobry człowiek w wielu parafiach, gdzie pracował jako wikariusz w Milejowie oraz w Lublinie (w parafiach Najświętszego Zbawiciela, Przemienienia Pańskiego, Nawrócenia św. Pawła i św. Andrzeja Boboli). Służąc wiernym, znajdował czas na charyzmatyczne prowadzenie duszpasterstwa środowisk twórczych. Bardzo cenił sobie doświadczenie pracy w Polskiej Misji Katolickiej we Francji, gdzie przebywał w latach 1999-2006.

Reklama

W 2008 r. abp Józef Życiński powierzył mu opiekę nad Domem Księży Emerytów przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie; równocześnie skierował go do pracy w lubelskiej edycji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Po kilku latach, w 2015 r., abp Stanisław Budzik mianował śp. ks. Tadeusza Domżała proboszczem parafii Trójcy Świętej i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chodlu. Tę funkcję ofiarnie pełnił do listopada 2020 roku. Niestety, choroba zmusiła go do przejścia na rentę. Wówczas powrócił do domu księży przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie.

Ostatnie pożegnanie

Po śmierci udręczone chorobą ciało śp. ks. Tadeusza Domżała wróciło w rodzinne strony, do Opola Lubelskiego, by spocząć na parafialnym cmentarzu. – Tu wszystko się zaczęło i tu kończy się ziemski wymiar jego życia, w którym przyjmując krzyż choroby naśladował cierpiącego Chrystusa. Mimo to do końca pozostał pełnym pogody ducha Bożym artystą – powiedział podczas pogrzebowej Liturgii bp Artur Miziński. Zwracając się do pogrążonych w żalu bliskich i przyjaciół, a szczególnie mamy Teodozji oraz rodzeństwa: Krzysztofa, Waldemara, Mariusza i Moniki, ksiądz biskup podkreślił, że „tylko Bóg wie, kiedy jest czas na przejście do pełni życia do domu Ojca”.

W okolicznościowej homilii ks. Jan Karaś przywołał najważniejsze etapy życia zmarłego przyjaciela. Zwrócił w niej uwagę na artystyczną duszę śp. ks. Tadeusza, człowieka i kapłana, który najgłębsze myśli ujmował w poetyckie strofy i piosenki. Wierszem pożegnał śp. ks. Tadeusza kapłan-poeta ks. Janusz Kozłowski. Poetyckie strofy przywołane zostały także przez Waldemara Michalskiego, który reprezentował duszpasterstwo środowisk twórczych. Jak podkreślił, zmarły był przyjacielem, który nosił w sobie piękno i dobro. O niezwykłej wrażliwości śp. ks. Tadeusza mówili także przedstawiciele rodziny, dla których był bratem, którego kochali i byli z niego dumni. – Muzyka i poezja były dla niego sposobem wyrażania tego, co nosił w sercu; ważne dla niego było słowo, szczególnie Słowo Boże, wypowiadane z troską, które buduje, podnosi i prowadzi. Dziś żegnamy go w miejscu, gdzie spędził młodość. Odszedł do Boga, który był jego drogą – podkreślili, dziękując wszystkim za modlitwę i wsparcie.

Ksiądz Tadeusz Domżał to pierwszy z kapłanów – redaktorów „Niedzieli Lubelskiej”, którego Pan powołał do siebie w ponad 30-letniej historii obecności edycji w diecezji lubelskiej. Na zawsze pozostanie w sercach naszych redaktorów, współpracowników i czytelników. Wdzięczność za wszelkie dobro, którego doświadczyliśmy podczas wspólnej drogi, wyrażamy modlitwą.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam wszystkich, którzy czują się zawiedzeni moim postępowaniem

2026-02-06 16:22

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Ks. Teodor Sawielewicz

Materiał prasowy

Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.

Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019 roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich uległy całkowitej zmianie.
CZYTAJ DALEJ

W Kościele ogólnopolska zbiórka do puszek na pomoc Ukrainie

2026-02-15 06:22

[ TEMATY ]

Ukraina

zbiórka

Karol Porwich/Niedziela

W niedzielę we wszystkich świątyniach katolickich po Mszach świętych odbędzie się zbiórka do puszek na pomoc dla Ukrainy. Pieniądze za pośrednictwem Caritasu Polska zostaną przekazane poszkodowanym.

W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda zwrócił się 5 lutego z prośbą do biskupów diecezjalnych o przeprowadzenie 15 lutego ogólnopolskiej zbiórki na pomoc Ukrainie.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję