„Właściwy człowiek na właściwym miejscu” mówi się czasem o kimś, kto wypełniając pewną rolę, robi to dobrze, bo ma ku temu predyspozycje, jest gorliwy i sumienny, a pełnienie tej roli daje temu człowiekowi satysfakcję i szczęście.
Jakie role życiowe pełnimy? Te oczywiste to bycie małżonkiem, rodzicem, pracownikiem, dzieckiem, uczniem, ale też kapłanem albo siostrą zakonną. W te role wpisane są pewne szczególne wymagania, bo nagle mężowi czy żonie przyszło zmierzyć się z chorobą współmałżonka, rodzice muszą podjąć wszelkie starania, by wyciągnąć dziecko z uzależnienia, a osoba duchowna staje wobec kryzysu wiary. Pryska mydlana bańka ideałów, przychodzi rzeczywistość. Trudności często nas przerastają. Niemniej pewnie każdy mógłby podać wiele przykładów osób, które w tych najtrudniejszych chwilach odnalazły siebie i swoje powołanie. Wśród nich często znajdują się osoby chore. Nie mogą spełniać tych oczywistych ról, bo uniemożliwia im to choroba. Za to jednak stanowią zaplecze duchowe swoich bliskich, bo właśnie za nich oddają Bogu swoje cierpienie i za nich modlą się godzinami. Są w tym gorliwi i sumienni, bo miłość pomaga im się spełniać.
Nie możemy, jako społeczeństwo, przyzwalać na zło – ani w Kościele, ani poza nim.
W bieżącym numerze podejmujemy temat niezwykle trudny i delikatny. Trudno o tym mówić i pisać, ale nie można też milczeć, skoro ten problem, niestety, istnieje...
Opowiadanie o Salomonie w 1 Krl 11 należy do nurtu, który ocenia królów według wierności wobec Pana i według kultu skupionego w Jerozolimie. Narrator mówi o starości Salomona i o wpływie żon obcej narodowości. Wnętrze króla odwraca się ku bóstwom cudzym. Pojawiają się imiona Asztarty (Aštart), Milkoma i Kemosza. Autor nazywa te bóstwa „ohydą”. To język polemiczny, bliski hebrajskiemu terminowi (šiqqûṣ). W tekście pada surowa formuła oceny. Czyn jest „zły w oczach Pana”. Brzmi jak wyrok nad tym, co działo się pod koniec rządów. W tle stoją przepisy Prawa, które ostrzegają przed małżeństwami prowadzącymi do kultów obcych oraz przed mnożeniem żon przez władcę (por. Pwt 7; 17).
Dzisiejsza audiencja była drugą, jakiej Leon XIV udzielił abp. Światosławowi Szewczukowi
Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego spotkał się dziś z Papieżem w Pałacu Apostolskim w Watykanie. Przekazał Leonowi XIV listę nazwisk więźniów oraz rzeźbę poświęconą pokojowi. Podziękował też Ojcu Świętemu za solidarność i wsparcie Stolicy Apostolskiej dla misji ratowania ludzkiego życia od początku wojny.
Jednym z tematów rozmów Leona XIV i abp Światosława Szewczuka, była aktualna sytuacja Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego oraz globalny wymiar jego posługi. Metropolita większy kijowsko-halicki podkreślił, że jest to Kościół partykularny i zarazem globalny, obecny na wszystkich kontynentach świata: „Nasz Kościół partykularny, zakorzeniony w chrześcijaństwie Kijowa, ma ukraińskie pochodzenie, ale nie jest Kościołem wyłącznie dla Ukraińców — jest otwarty na głoszenie Ewangelii wszystkim narodom, właśnie dzięki pełnej, widzialnej komunii z Następcą Apostoła Piotra” — zapewnił hierarcha Ojca Świętego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.