Reklama

Drogowskazy

Drogowskazy

Wyklęci bohaterowie

Niedziela Ogólnopolska 11/2016, str. 3

[ TEMATY ]

ksiądz

żołnierze wyklęci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, 1 marca br., cała Polska miała okazję przypomnieć sobie – bądź poznać – historię bohaterstwa Polaków, którzy po katastrofie II wojny światowej weszli w jej drugi etap, gdy władza, przyniesiona na bagnetach Armii Czerwonej, znalazła się w rękach komunistów. To niejako przeciwwaga tego strasznego czasu, kiedy tak wielu Polaków wpadło w sidła współpracy z komunistami i zaczęło służyć systemowi, który tworzył Stalin.

W medialnych relacjach z obchodów zabrakło mi jednak obecności katolickich księży. Wszak oni też nierzadko należeli do owych Wyklętych, ale przede wszystkim im towarzyszyli. Zresztą przez cały czas PRL-u my, katoliccy duchowni, czuliśmy się wyklęci, byliśmy zaszczuwani przez reżim. Bardzo wielu księży było prześladowanych, więzionych, były osobliwe procesy – widowiska, jak chociażby proces księży krakowskiej kurii oskarżonych o szpiegostwo na rzecz Ameryki czy proces bp. Czesława Kaczmarka, rzekomo usiłującego obalić przemocą ustrój PRL-u i „kolaborującego z Niemcami”. Winny one dziś ujrzeć światło dzienne, Polacy bowiem muszą wiedzieć, że Żołnierze Wyklęci to także niezłomni duchowni. Przypomnę tu dwóch kapłanów diecezji częstochowskiej skazanych na śmierć przez komunistyczne sądy: ks. Wacława Ortotowskiego i ks. Mariana Łososia. Jako komentarz niech posłuży świadectwo, dziś już nieżyjącego, ks. Władysława Gołąba. Wracał kiedyś ze spotkania z kolegami księżmi, którzy najpierw przebywali w więzieniu w Dachau, a po wojnie, skazani na śmierć, byli więzieni we Wronkach. Wspominali: „Z Wronek do Dachau to byśmy dziś na klęczkach szli, tak traktowano nas w polskim więzieniu”. Mamy wydziały teologiczne, specjalizacje takie jak historia Kościoła – może należałoby pomyśleć o upowszechnieniu wiedzy o działalności tych księży, prześladowanych i skazywanych w niby wolnym już kraju. Wielu spoczywa w grobach na naszych cmentarzach i im także należy się szczególna wdzięczność, bo niejeden z nich oddał życie za Polskę, za polską rodzinę.

Wkład w obronę suwerenności i wolności narodu polskiego przez wszystkie lata okupacji hitlerowskiej i sowieckiej aż do 1989 r. jest nie do przecenienia. Kościół był zawsze z narodem, zwłaszcza wtedy, gdy przeżywaliśmy ciężki czas – z prześladowanymi ludźmi zawsze był polski kapłan, polski biskup. Musimy o tym pamiętać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-03-09 08:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapłan i wielki patriota

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 30/2019, str. 4

[ TEMATY ]

ksiądz

Ks. Andrzej Wdowiak

Kościół parafialny w Goraju

Kościół parafialny w Goraju

W wyniku rozbiorów ziemie historycznej Wielkopolski znalazły się w zaborze pruskim. Władze niemieckie przez XIX wiek podejmowały działania mające na celu osłabienie polskiej kultury, a ostatecznie wynarodowienie Polaków. Mieszkańcy Wielkopolski – w zdecydowanej większości – odpowiedzieli na te działania jeszcze większym przywiązaniem do wiary katolickiej i kultury polskiej. Wielką rolę w tej walce odegrali duchowni

Do grona najwybitniejszych wielkopolskich duchownych XIX wieku zaliczamy proboszcza parafii Trójcy Świętej w Goraju śp. ks. Wincentego Kiedrowskiego. W relacji prasowej z jego pogrzebu zamieszczonej w „Niedzieli” z 1879 r. napisano o nim, że ze wszystkich mieszkańców Goraja i okolic ucierpiał najwięcej podczas Kulturkampfu. Kim był ten kapłan?
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Sanktuarium, które inspiruje

2026-09-28 14:05

Archiwum parafii

Msza św. w Diecezjalnym Sanktuarium św. Franciszka w Jutrzynie

Msza św. w Diecezjalnym Sanktuarium św. Franciszka w Jutrzynie

W Jutrzynie świętowano 10. rocznicę ustanowienia Diecezjalnego Sanktuarium św. Franciszka z Asyżu. – Czy pełnię wolę Bożą? – to pytanie Franciszek stawiał sobie przez całe życie – przypomniał podczas uroczystości o. Alard Maliszewski, franciszkanin. Wskazał, że droga świętego do pokoju serca prowadziła przez rozeznawanie, posłuszeństwo Kościołowi i życie Ewangelią.

Mszy św. przewodniczył ks. Arkadiusz Kruk, wikariusz biskupi. O. Alard Maliszewski, minister prowincjalny Prowincji św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych we Wrocławiu wygłosił homilię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję