Reklama

Wiadomości

Rezolutny Europarlament

Jakie konkretne skutki będzie mieć przyjęcie przez Parlament Europejski rezolucji w sprawie sytuacji w Polsce – trudno dziś przesądzać. Wbrew pozorom wiele zależy od samych Polaków. I to tych przeciętnych, a nie polityków

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rezolucja, w której wyrażono zaniepokojenie sytuacją w Polsce i wezwano polski rząd do opublikowania stanowiska Trybunału Konstytucyjnego, oficjalnie została przygotowana przez największe frakcje w Parlamencie Europejskim – chadeków i socjalistów z poparciem liberałów i Zielonych. Nieoficjalnie wiadomo, że stoją za nią politycy części polskiej opozycji. Czego zresztą niektórzy nie ukrywają.

Rafał Trzaskowski, poseł PO, uważany za jednego z głównych autorów rezolucji, broniąc się przed oskarżeniami, że wynosi wewnętrzne polskie sprawy na forum Unii Europejskiej, stwierdził, że w UE – do której należy Polska – jest u siebie, że to wewnętrzna sprawa, ale... UE. – Nie czuję się donosicielem, ponieważ to jest w Unii całkowicie normalne, że rozmawia się o kwestiach państw członkowskich, zwłaszcza tych, które łamią podstawowe zasady demokracji. Nasi partnerzy są zaniepokojeni tym, co dzieje się w Polsce – mówił w rozmowie z TVP Info.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Stały dyktat

Reklama

Maciej Świrski, doradca wicepremiera Piotra Glińskiego i założyciel Reduty Dobrego Imienia, walczącej ze szkalowaniem Polski na arenie międzynarodowej, nie ma wątpliwości, że rezolucja to element walki z polskim rządem, inspirowanej z Polski. Jest ona na rękę liderom UE i PE, ale impuls musiał wyjść z Polski. Inaczej nikt w PE by się nią nie zajmował. – Ataki polityków PO na PiS można byłoby uznać za specyficzny dla ich środowiska przejaw uprawiania polityki, gdyby nie jedna cecha tych ataków – mówi Świrski. – Politycy PO nawet nie ukrywają, że chodzi im o dekompozycję polskiej sceny politycznej za pomocą ingerencji obcych państw w sprawy polskie, aby na stałe poddać nas dyktatowi tych państw. Bo czym innym jest nawoływanie do uchwalenia sankcji przeciwko Polsce?

Jak przyznają półgębkiem politycy PO, opinia Komisji Weneckiej nie jest wiążąca dla Polski, ale – z drugiej strony – cieszy się szacunkiem w największych krajach UE, dla wielu jest punktem odniesienia. Przyznają też – np. poseł Trzaskowski – że rezolucja może, ale nie musi skutkować tym, że „Polska będzie miała problem z załatwianiem ważnych dla siebie spraw”.

Jak to możliwe?!

Skutkiem rezolucji może być spadek zaufania tzw. rynków finansowych do Polski. Tuż po jej uchwaleniu dziennikarze mediów sprzyjających opozycji rzucili się do sprawdzania, jak stoją akcje, nasza waluta itp. Okazało się, że Polsce „nie spadło”. Zarówno polski złoty, jak i warszawski parkiet nie zareagowały praktycznie w ogóle.

Jak to możliwe? – Jednym z powodów jest brak zaskoczenia, gdyż inwestorzy byli na to od tygodni przygotowywani – tłumaczył ekspert ds. finansów stacji TVN24. Ale znaleziono coś, co jest „na rzeczy”: możliwe (choć mało prawdopodobne) jest obniżenie ratingu Polski, przygotowywanego przez jedną z firm w połowie maja.

Reklama

Co mogło umknąć polskiej opinii publicznej – rozpędzeni europarlamentarzyści mogli pójść dalej i przyjąć do rezolucji, o co zabiegała europejska frakcja lewicowa, jeszcze inne zapisy. Chodziło m.in. o: propozycje zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji, ustawę o radiofonii i telewizji, ustawy o prokuraturze i o policji oraz o zwiększeniu pozyskania drewna w Białowieży. Władze największych frakcji w porę się jednak zreflektowały.

Oligarchia walczy

Zdaniem Macieja Świrskiego, światowa opinia publiczna jest wprowadzana w błąd przez ugrupowania opozycyjne co do rzeczywistej sytuacji w Polsce. Trudno nie dostrzec, że zmiana polityczna, która dokonała się w ubiegłym roku, nie została przyjęta przez dotychczas rządzących zgodnie z zasadami demokracji. – Jeszcze przed oddaniem władzy podjęli kroki, które stały się przyczyną permanentnego konfliktu – mianowanie sędziów TK przed upływem ich kadencji miało doprowadzić do wstrzymania reform przez nową większość – zaznacza Świrski. – Ich efektem ma być poprawa losu całego społeczeństwa, kosztem uszczuplenia wpływów postkomunistycznej oligarchii, kosztem ograniczenia rozwielmożnionych banków i zagranicznych korporacji niepłacących podatków w Polsce.

Prof. Tomasz G. Grosse z Instytutu Europeistyki Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę na coraz większe zaangażowanie organów UE w politykę państw Unii i w ich sprawy wewnętrzne. – Chcą w coraz większym stopniu ingerować w grę polityczną państw członkowskich – mówi. Skutki? Jednym z nich – bardzo prawdopodobnym w obliczu rosnących nastrojów eurosceptycznych – jest wzrost notowań PiS, a co najmniej scementowanie elektoratu partii Jarosława Kaczyńskiego.

2016-04-20 08:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Merkel w Budapeszcie

Niedziela Ogólnopolska 7/2015, str. 47

[ TEMATY ]

polityka

Europa

Neilhooting / Foter.com / CC BY

Węgry, przynależąc do tzw. głównego nurtu, maksymalizują korzyści wynikające z unijnego członkostwa, a jednocześnie bacznie pilnują interesów swoich obywateli.

Niedawna wizyta kanclerz Niemiec Angeli Merkel na Węgrzech postrzegana była w kategorii sensacji. Ostatni raz „matka chrzestna” Europy odwiedziła ten kraj 5 lat temu. Rozluźnienie kontaktów wynikało z wyraźnego braku akceptacji Niemiec wobec samodzielnego kursu politycznego premiera Węgier. Skąd więc nagły przełom? Otóż wizyta Merkel wyprzedziła o 2 tygodnie inną zapowiadaną wizytę w tym kraju prezydenta Rosji Władimira Putina. Węgry stały się niezwykle atrakcyjne. Przyjeżdżają tam najważniejsi przywódcy, a rozgrywającym jest Viktor Orbán. Ten blisko 10-milionowy kraj ponad 10 lat temu przystąpił do Unii Europejskiej, podobnie jak Polska. Europosłowie rządzącej partii Fidesz, tak samo jak europosłowie rządzącej w Polsce koalicji PO-PSL, należą do największej grupy politycznej w PE, tj. Europejskiej Partii Ludowej. We frakcji tej dominują europosłowie niemieccy z CDU – partii kanclerz Merkel. Na gruncie unijnym tworzą zatem jedną wielką europejską rodzinę. Węgry, przynależąc do tzw. głównego nurtu, maksymalizują korzyści wynikające z unijnego członkostwa, a jednocześnie bacznie pilnują interesów swoich obywateli. Widząc podwójną grę Niemiec wobec Rosji, np. w obszarze energetycznym, sami również podjęli podobne samodzielne akcje. Jakkolwiek w traktacie lizbońskim mowa jest o solidarności energetycznej wszystkich krajów UE, nie przeszkodziło to Niemcom budować razem z Rosją osobnej, omijającej inne kraje Unii, w tym Polskę, rury na dnie Bałtyku. Węgry, nie wyrażając entuzjazmu wobec sankcji UE nakładanych na Rosję, korzystają z rosyjskiego kredytu w wysokości 10 mld euro i rozbudowują elektrownię atomową. Z lekka dystansując się wobec polityki zagranicznej Unii, dają do zrozumienia, że nie są zadowoleni z coraz to nowych sankcji przeciwko Rosji. Putin upatruje w tym swój interes i jedzie do Budapesztu. Premier Orbán na krytykę unijnego establishmentu, zarzucającego mu prowadzenie polityki prorosyjskiej, odpowiada krótko, że jego polityka jest prowęgierska. Witając kanclerz Merkel w stolicy swego kraju, szarmancko ucałował ją w dłoń. Może to szczegół, ale dłoń tę uniósł tak wysoko, aby nie musiał się schylać. Odmiennie niż czynił to premier polskiego rządu Donald Tusk. Węgry to mały kraj, ale politykę swoją prowadzi tak, że liczą się z nim wielcy. Jakże mizernie na tym tle jawią się polityczne podrygi nie tylko polskiej premier, ale i szefa polskiej dyplomacji, który bez potrzeby drażni Rosję, jak również całej koalicji PO-PSL. Ciekawe, czy węgierscy koledzy z partii Fidesz zacytowali im już słynne powiedzenie Józefa Piłsudskiego: „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić”.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

2026-09-24 11:52

[ TEMATY ]

opactwo

Adobe Stock

Na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu doszło do ataku nożownika. Pięć osób rannych zostało przewiezionych do szpitala. Trzech księży jest w stanie zagrażającym życiu. Sprawca ataku został zatrzymany.

Zgłoszenie o ataku nożownika na terenie Opactwa Benedyktynek na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu policjanci otrzymali dziś ok. 9.30. Na miejscu zatrzymany został 31-letni obywatel Ukrainy, który ranił nożem 5 osób - czterech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie. Wszyscy ranni trafili do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV we Francji: entuzjazm odradzającego się Kościoła

2026-09-26 09:48

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP/EPA/TERESA SUAREZ / POOL

Paryż to pierwszy przystanek podczas intensywnej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. Już pierwszego dnia Ojciec Święty ponowił apel o poszanowanie ludzkiego życia, odbył historyczną wizytę w siedzibie UNESCO, modlił się jako pierwszy papież w odnowionej katedrze Notre-Dame i rozmawiał z 80 tys. młodych na stadionie Stade de France, których nazwał „świętymi Francji".

Papież na paryskim lotnisku Orly wylądował o 9.56, serdecznie przywitany przez licznie zgromadzonych Francuzów, z prezydentem Macronem na czele. Papieża powitał również nuncjusz apostolski we Francji abp. Celestino Migliore. Jeszcze więcej osób zgromadziło się na ulicach Paryża, które pozdrawiały przejeżdżającego papamobile Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję