Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Na krawędzi

Pomnik Wdzięczności

Niedziela szczecińsko-kamieńska 22/2016, str. 8

[ TEMATY ]

pomnik

Kapitel / wikipedia.org

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Jest w Szczecinie pomnik, który od lat irytuje wiele środowisk. Jak na ironię ma piękną nazwę: to Pomnik Wdzięczności. Tak się go nazywa w skrócie – pełna nazwa (a także rzeźby na pomniku) ujawnia, komu to mamy być wdzięczni. Otóż Armii Czerwonej. Za wyzwolenie Szczecina w 1945 r. Kiedyś mówiło się o nim „pomnik z gwiazdą bez gwiazdy”, ponieważ wieńcząca postument sowiecka gwiazda została po 1990 r. zdjęta i teraz jest eksponatem w Centrum Dialogu PRZEŁOMY. Pomnik zawsze był kontrowersyjny. Jedni mówili: jak można w Polsce tolerować pomniki armii komunistycznej i bądź co bądź okupacyjnej?! Te głosy nasilały się zwłaszcza wtedy, gdy przybywało informacji o gwałtach i zbrodniach sowieckich żołnierzy na zdobywanych terenach. Inni mówili nie bez słuszności, że wdzięczność wyrażamy konkretnym żołnierzom, którzy tu walczyli i zginęli, a dzięki ich walce Szczecin jest polski. Można byłoby ten argument wzmocnić (zwolennicy pomnika w obecnym kształcie nigdy tego nie robią! ) – niezależnie od zachowania części tych żołnierzy, ostatecznie wszyscy byli ofiarami dwóch totalitaryzmów. Z kolei przeciwnicy pomnika wykpiwają termin „wyzwolenie”. Owszem, miasto zostało zdobyte, walki łatwe nie były, ale po zdobyciu okazało się niemal puste. A już z pewnością nikt na ulicach miasta nie witał kwiatami „wyzwolicieli”. Można dyskutować nad wyzwoleniem Krakowa, Poznania czy Warszawy, choć wielu by powiedziało, że wkroczenie Armii Czerwonej po wypędzeniu Wehrmachtu to tylko zmiana okupanta. Ale Szczecin był po prostu zdobyty. Na to druga strona powiada, że jednak jakieś wyzwolenie było, mianowicie od zbrodniczego nazizmu. Odpowiedzią jest pełen politowania uśmieszek – niby komunizm był mniej zbrodniczy?

Tak czy inaczej coś z pomnikiem trzeba zrobić, zanim się rozpadnie ze starości – bo dbać o to, by był piękny, nie chce nikt. Czasem ktoś przy nim protestuje przeciw zbrodniom katyńskim, ostatnio widziałem, że kwiaty złożyli jacyś miłośnicy prezydenta Putina, ale żeby ktoś go zabezpieczył, umył, to nie. A to przecież jednak bardzo eksponowany fragment miasta. Rada Miasta podjęła decyzję, że ma być przeniesiony na Cmentarz Centralny, ale pojawiają się kłopoty. Z jednej strony na cmentarzu nie bardzo jest miejsce na taki postument – zresztą nie wiadomo, czy miałby tam stać, czy leżeć. Z drugiej strony, konserwator zabytków ma wątpliwości, czy stan pomnika pozwala na przenosiny bez katastrofy budowlanej.

Na tym tle nagle pojawił się zaskakujący pomysł – niech stanie w tym miejscu pomnik Matki Bożej. Tak to określono – nie figura, tylko pomnik. Pomysł padł i natychmiast został nowomodnie, „po hejtersku” wyszydzony w Internecie. Nie warto przytaczać tych „argumentów”. Użyty język bywa określany jako „bluzgi”. I z pewnością ma cechy bluźnierstwa. Tymczasem, gdyby się pomysłowi przyjrzeć uważnie, należałoby uznać, że ma on za sobą sporo racji. We Lwowie nieodmiennie robi na mnie wrażenie figura Matki Bożej stojąca w samym centrum miasta, tuż koło pomnika Mickiewicza. Nie ze względu na jakąś nadzwyczajność, choć jest ładna, a kwiaty wokół zawsze zadbane. Rzecz w tym, że nie pamiętam chwili, by ktoś tam nie klęczał i się nie modlił. O ile mogłem się zorientować, przez cały dzień podchodzą tam ludzie w każdym wieku, każdej płci, każdego stanu – zwyczajnie klękają i modlą się. I nikomu wokół to nie przeszkadza, nikogo nie dziwi. Za takim rozwiązaniem przemawiałoby także przekonanie wielu, że ostatecznie wolność, w tym pokonanie komunizmu, dokonało się dzięki wstawiennictwu Maryi. To właśnie przepowiadał dawno temu kard. August Hlond, temu był wierny prymas kard. Stefan Wyszyński, to głosił św. Jan Paweł II, o tym czytamy w tajemnicach fatimskich. Tylko czy warto fundować Matce Najświętszej ten spektakl nienawiści po to, by postawić w mieście Jej figurę? Może lepiej pójść pomodlić się do Niej w kościele? Do cichej i skromnej Wspomożycielki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-05-24 13:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hołd dla kard. Wyszyńskiego

Niedziela wrocławska 52/2021, str. III

[ TEMATY ]

pomnik

poświęcenie

Kardynał Stefan Wyszyński

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Odsłonięcie popiersia kard. Wyszyńskiego

Odsłonięcie popiersia kard. Wyszyńskiego

Mieszkańcy upamiętnili bł. kard. Stefana Wyszyńskiego odsłaniając jego popiersie.

Eucharystią w sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej rozpoczęły się uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W homilii ks. Piotr Filas, kustosz sanktuarium, podkreślał, że kard. Wyszyński to prorok naszych czasów. – Jestem dumny, że władze Trzebnicy postanowiły uczcić tego wielkiego człowieka i Polaka. Wiemy, że kard. Wyszyński odwiedzał Trzebnicę, a sanktuarium św. Jadwigi było bliskie jego sercu. Być może, gdyby nie jego zdecydowana postawa, naszego zgromadzenia salwatorianów w Trzebnicy by nie było – mówił.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: Instytucje kościelne finansują media sprzeciwiające się nauczaniu Kościoła?

2026-08-13 20:27

Adobe.Stock.pl

Ks. Francisco José Delgado w artykule opublikowanym na portalu InfoCatólica skrytykował finansowanie ze środków instytucji kościelnych reklam w mediach, których linia redakcyjna - jego zdaniem - otwarcie sprzeciwia się nauczaniu Kościoła katolickiego.

Autor wskazał na reklamy instytucji kościelnych, m.in. wydawnictw, uczelni, towarzystw ubezpieczeniowych i fundacji, publikowane w medium krytycznie odnoszącym się do Kościoła i jego doktryny, m.in. w kwestii homoseksualizmu, jakim jest jego zdaniem „Religión Digital”. Zakwestionował także zasadność wydawania pieniędzy kościelnych na reklamę w medium o stosunkowo niewielkiej oglądalności. Powołując się na dane SimilarWeb za 2025 r., podał, że portal ten miał ok. 6,5 mln odwiedzin rocznie, podczas gdy - według przytoczonych przez niego danych - InfoVaticana notowała ponad 18,5 mln, InfoCatólica 16,5 mln, a Religión en Libertad ponad 12 mln.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo na Jasnej Górze: Nie dajmy się podzielić! Kościół jest naszym domem i Matką

2026-08-14 14:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

czuwanie

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Jak co miesiąc, w nocy z 11 na 12 sierpnia, Archidiecezja Częstochowska trwała na całonocnym czuwaniu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Centralnym punktem modlitwy była nocna Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Zgromadzonych w jasnogórskim sanktuarium pielgrzymów oraz osoby życia konsekrowanego i kapłanów ksiądz arcybiskup powitał słowami podkreślającymi rolę Maryi jako Przewodniczki na drogach wiary:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję