Reklama

Niedziela Lubelska

Znak łez

W archikatedrze lubelskiej – sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej uroczyście obchodzono 77. rocznicę „Cudu Lubelskiego”. Rzesza wiernych wzięła udział w Mszy św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika oraz w procesji różańcowej ulicami miasta.

Paweł Wysoki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– 77 lat temu nasza Matka i Królowa, czczona w tej katedrze w Jasnogórskiej Ikonie, przemówiła przez znak, który wierni odczytali jako znak łez. W środku stalinowskiej nocy stanęła w obronie swojego ludu, w obronie wiary, godności i wolności. Nic więc dziwnego, że ówczesny totalitaryzm, który te wartości deptał, zareagował prześladowaniem wiernych, garnących się do swej Matki – powiedział abp Stanisław Budzik. – Dzisiaj gromadzimy się kolejny raz w święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej. Wpatrujemy się w naszą Matkę i wołamy do Niej słowami pieśni: „Nie bądź smutna, o Panno Maryjo, patrz, jak serca dla Ciebie dziś biją, nie bądź smutna, bo Tobie śpiewamy, nie bądź smutna, bo Ciebie kochamy” – powiedział we wprowadzeniu do Liturgii.

Reklama

W homilii abp Stanisław Budzik odniósł się do fragmentu Ewangelii wg św. Jana, w którym opisane jest spotkanie Maryi z ukrzyżowanym Synem (zob. J 19, 25-27). – Obok krzyża Jezusa stała Jego Matka. Jaka głębia mieści się w tym zwięzłym słowie, będącym istotnym fragmentem dzisiejszej Ewangelii. Maryja stała pod krzyżem niczym pień przepełniony miłością i bólem. Stała z niewzruszoną nadzieją i gorącą wiarą. Ona przecież uwierzyła wszystkiemu, co wypowiedział Syn. Wierzyła nawet wtedy, kiedy załamała się wiara uczniów – nauczał metropolita. – Czyż możemy wątpić w Jej dobroć? Czyż mogłaby nie spełnić testamentu otrzymanego na krzyżu: Oto matka twoja, oto twoje dzieci? Przecież zawsze solidaryzuje się z płaczącymi i cierpiącymi, jak to uczyniła 77 lat temu w czasach stalinowskiej nocy. Dlatego tak wielu ludzi przychodzi dziś do Matki Płaczącej ze swoimi osobistymi łzami. Jedni płaczą po stracie najbliższych, inni zmagają się z chorobą, samotnością lub lękiem o przyszłość dzieci i wnuków. Są rodzice cierpiący z powodu odejścia swoich dzieci od wiary. Są młodzi, którzy nie potrafią znaleźć sensu życia wśród natłoku informacji, niepewności, podziałów. Są rodziny przeżywające trudności materialne i małżeńskie. Maryja nie odwraca wzroku od żadnych z tych łez. Tak jak stała pod krzyżem Jezusa, tak stoi pod krzyżem cierpienia każdego człowieka – podkreślił pasterz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Przywołując słowa bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, w których jeszcze jako biskup lubelski kreślił „geografię kultu Matki Bożej na polskich ziemiach” i zwracał uwagę, że „wszelkie szlaki cywilizacji polskiej są jednocześnie drogami, którymi kroczyła nieodłączna cześć i chwała Maryi”, abp Stanisław Budzik podkreślił, że w tę „geografię kultu maryjnego wpisuje się nasza archikatedra z kopią Jasnogórskiego Obrazu”. Jak przypomniał, został namalowany w 1927 r. z inicjatywy biskupa lubelskiego Mariana Leona Fulmana, który po przyjściu do Lublina (wcześniej był proboszczem kościoła św. Zygmunta w Częstochowie, niedaleko Jasnej Góry), poprosił o wykonanie kopii wybitnego artystę prof. Bolesława Rutkowskiego. – Radujemy się tym obrazem, oddajemy w nim cześć Matce Najświętszej. A przeżywamy czas szczególnej próby dla świata i Europy. Wojna wciąż zabiera swoje krwawe żniwo niedaleko naszych granic. Wielu ludzi żyje w niepewności jutra. Nie brak napięć społecznych, kryzysów rodzinnych, duchowego zagubienia. W takich czasach jeszcze bardziej potrzebujemy Maryi stojącej pod krzyżem. Ona uczy nas nadziei. Nie opiera się na ludzkich przewidywaniach, ale na wierności Boga. Gdy wszystko wydawało się przegrane, Ona uwierzyła. Gdy inni uciekli, Ona trwała. Gdy świat widział śmierć, Ona oczekiwała na zmartwychwstanie – nauczał. Metropolita modlił się, by „Matka Płacząca nauczyła nas przemieniać łzy w modlitwę, cierpienie w ofiarę, a niepokój w nadzieję; by wskazywała nam drogę odnowy życia osobistego i rodzinnego, kościelnego i narodowego”.

Nim zgromadzeni wyruszyli z obrazem Maryi i modlitwą różańcową na ulice Lublina, przedstawiciele parafii archikatedralnej wyrazili wdzięczność ks. Krzysztofowi Mętlewiczowi za poprowadzenie „Dni Maryjnych” i duchowe przygotowanie do święta. – Jakże nie dziękować Bogu za dzisiejszy wieczór, za dar Maryi naszej Matki, za Jej łzy, które były tu 77 lat temu i które są wyrazem Jej bliskości. Dziękujemy rekolekcjoniście z Włocławka, a raczej z Rzymu, że przez te dni prowadził nas do odkrywania, że przez łzy żalu, nawrócenia, ulgi, przebaczenia, czy samotności i opuszczenia, idziemy do łez dumy, radości i spełnienia, których możemy doświadczać już tutaj jako przedsmaku tej wielkiej radości, gdy będziemy przebywać razem z Maryją i Jej Synem – powiedzieli wierni.

Ksiądz Krzysztof Kwiatkowski, proboszcz archikatedry i kustosz sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, w imieniu zgromadzonej rzeszy wiernych wyznał: - „Maryjo, jesteśmy przy Tobie, przy Twoim Synu Jezusie Chrystusie, jako Twoje dzieci, słabe i grzeszne, ale pragnące nawrócenia, powstające z upadków i gotowe uczynić wszystko, czego chce Twój Syn. Umacniaj naszą wiarę, podtrzymuj nadzieję i wspieraj w dziełach miłości”.

Na zakończenie, wszyscy w łączności z Jasną Górą modlili się słowami „Apelu Jasnogórskiego”.

Reklama

Fotorelacja na https://www.facebook.com/profile.php?id=100079880112212



2026-07-04 17:07

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

17 września Sowieci zabrali nazaretankom szkoły i klasztory. Zgromadzenie przetrwało w ukryciu

2026-09-17 07:50

[ TEMATY ]

nazaretanki

Fot. arch Sióstr Nazaretanek

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Watykański szpital wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

2026-09-17 19:15

[ TEMATY ]

Watykan

szpital pediatryczny

watykański szpital

@Vatican Media

Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

Watykański szpital Bambino Gesù ponownie wśród najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie

Bambino Gesù awansował o dwie pozycje w skali świata i utrzymał pierwsze miejsce w Europie w kategorii „Pediatria” w rankingu World’s Best Specialized Hospitals 2027. „Ten wynik jest efektem dążenia do tego, by każdy postęp przekładać na lepsze i bardziej dostępne możliwości leczenia naszych dzieci” - podkreśla prezes placówki Tiziano Onesti.

Ranking World’s Best Specialized Hospitals to międzynarodowe zestawienie przygotowywane przez amerykański tygodnik „Newsweek” we współpracy z internetową platformą danych „Statista”. Wskazuje najlepsze szpitale w poszczególnych dziedzinach specjalistycznych. Szpital Pediatryczny Bambino Gesù zajął czwarte miejsce na świecie wśród szpitali specjalizujących się w pediatrii. Oznacza to awans o dwie pozycje w porównaniu z poprzednią edycją i jednocześnie stanowi potwierdzenie pozycji lidera w Europie.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: kapłan ma rozeznawać, czy jego działania prowadzą do Chrystusa

2026-09-19 10:55

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/MASSIMO PERCOSSI

„Kapłan powinien być człowiekiem, który słucha, zanim odpowie, który rozeznaje, zanim podejmie decyzję" - powiedział 18 września Leon XIV na Lateranie podczas spotkania z diecezją rzymską na inaugurację nowego roku duszpasterskiego. Papież zaproponował drogę „weryfikacji duszpasterskiej", aby kapłani rozeznawali, które ich działania przyniosły owoce i dlaczego.

Chciałbym wraz z wami raz jeszcze powrócić do wielkanocnego poranka: do ogrodu i do pustego grobu. Maria Magdalena przychodzi tam o świcie, kiedy jest jeszcze ciemno, a ciemność, w której się znajduje, nie jest jednak tylko mrokiem kończącej się nocy. To ciemność człowieka, który kogoś utracił; który szuka, lecz nie znajduje; który pochyla się i płacze. Ewangelia nie pozostawia jej jednak w tym płaczu. Zbliża się do niej człowiek, którego Maria bierze za ogrodnika, i zadaje jej dwa pytania: „Czemu płaczesz? Kogo szukasz?” (J 20, 15).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję