Reklama

Sodalicja Mariańska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rok 2016 to czas obfitujący w jubileusze i rocznice. Obok głównych jubileuszy: Miłosierdzia – w całym Kościele oraz 1050. rocznicy Chrztu Polski w tym roku obchodzimy też m.in. 60. rocznicę ślubów Jasnogórskich i 50. rocznicę pamiętnego milenijnego aktu oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi. Środowisko sodalicji mariańskich w Polsce też ma w tym czasie swoje szczególne powody do świętowania. Oto wkrótce już po raz 35. – po reaktywacji oficjalnej działalności SM – polscy sodalisi spotkają się na Jasnej Górze na swojej jubileuszowej pielgrzymce. W tym roku pielgrzymowanie to będzie miało szczególny wymiar – będzie okazją do świętowania sodalicyjnych jubileuszy: 20-lecia Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce oraz 100-lecia obecności Sodalicji Mariańskiej przy Jasnej Górze.

Odrodzenie sodalicji

Reklama

Wybuch II wojny światowej, a potem sytuacja w Polsce, gdy władze komunistyczne chciały inwigilować działalność Kościoła i w związku z tym wymagały m.in. wykazu członków wszystkich stowarzyszeń w jego łonie, sprawiły, że sługa Boży Stefan kardynał Wyszyński w 1949 r. zmuszony był podjąć decyzję o zawieszeniu oficjalnej działalności stowarzyszeń kościelnych. Także sodalicje mariańskie, których przed wojną było ok. 1,5 tys. i które skupiały ok. 100 tys. członków, musiały działać w ukryciu – bez żadnych zewnętrznych form funkcjonowania i współpracy. Nie złamało to jednak tych, którzy zawierzywszy się Maryi, pozwolili się Jej prowadzić do świętości i wciąż byli zaangażowani zarówno w życie duchowe, jak i w działalność apostolską, także dzięki „podziemnym” spotkaniom sodalicyjnym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dopiero w październiku 1980 r. Prymas Tysiąclecia powiedział do ks. Tadeusza Uszyńskiego, że „nadszedł już czas na wznowienie sodalicji mariańskich, i to w dawnym stylu”. I tak po ponad 30 latach zaczęło się na nowo kształtować w zewnętrznym wymiarze życie sodalicyjne w Polsce. W grudniu 1982 r. po raz pierwszy po reaktywacji odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Sodalicji Mariańskich na Jasną Górę. W tym roku już po raz 35. sodalisi będą pielgrzymować do swojej Matki i Królowej. Corocznie jasnogórskie spotkanie jest szczególnym momentem w życiu wszystkich sodalicji w Polsce.

Wspólna droga sodalicji w Polsce

W celu rozwoju sodalicji mariańskich w Polsce w 1982 r. powołana została Ogólnopolska Konsulta SM, która później została przekształcona w ogólnopolski Sekretariat Sodalicji Mariańskich w Polsce. Współpraca międzysodalicyjna to jedna z charakterystycznych cech wspólnot sodalicyjnych, które zrzeszają się, by podejmować wspólną działalność na rzecz nie tylko rozwoju sodalicji mariańskich w Polsce, ale i coraz owocniejszego realizowania swojego charyzmatu i skuteczniejszego apostolstwa.

Reklama

Konferencja Episkopatu Polski, która obradowała w dniach 30 kwietnia – 2 maja 1996 r., erygowała Federację Sodalicji Mariańskich w Polsce. W tym roku mija 20 lat, odkąd Federacja zastąpiła Sekretariat SM i przyjęła na siebie odpowiedzialność za współpracę i rozwój wspólnot sodalicyjnych w Polsce. Wśród owoców świadczących o jej prężnej działalności można wymienić: prowadzenie szkół katolickich, budowę nowego budynku szkoły, powstające nowe sodalicje nie tylko dorosłych, ale i młodzieży, I Europejski Kongres SM, ogólnopolskie rekolekcje sodalicyjne, publikacje poświęcone tematyce sodalicyjnej, wydawanie kwartalnika „Sodalis Marianus” oraz wiele innych dzieł.

Sodalisi przy Sanktuarium Narodu

Pod koniec 1916 r. ojcowie paulini po rozmowach z księżmi prefektami częstochowskich szkół średnich podjęli decyzję o zainicjowaniu sodalicji mariańskiej wśród częstochowskiej młodzieży. Patronat nad tym dziełem objął ówczesny przeor Jasnej Góry i późniejszy generał Zakonu – o. Piotr Markiewicz. 8 grudnia 1916 r. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej pierwsza grupa młodzieży męskiej złożyła ślubowania sodalicyjne. Były to pierwsze takie ślubowania w tym szczególnym miejscu. Dały one początek pierwszej przy Jasnej Górze Sodalicji Mariańskiej – była to sodalicja młodzieży męskiej pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej i św. Stanisława Kostki. Bardzo szybko powstały kolejne sodalicje, m.in.: młodzieży żeńskiej, nauczycielek, rękodzielniczek, mężczyzn czy nawet III Zakonu Franciszkańskiego. W szczytowym momencie było ich aż 9. Podobnie jak w całym kraju wybuch wojny i represje władz komunistycznych sprawiły, że jasnogórscy sodalisi musieli działać w ukryciu. Mimo to jednak wciąż byli zaangażowani w życie i posługę w sanktuarium.

Reklama

25 listopada 1983 r. władze Zakonu Paulinów wyraziły zgodę na wznowienie oficjalnej działalności sodalicyjnej przy Jasnej Górze. Dzięki temu w maju 1984 r. mogła być celebrowana oficjalna Msza św. dla ok. 100 sodalisów z całej Częstochowy, a kilkanaście dni później mogły się odbyć publiczne ślubowania sodalicyjne, które złożyła 15-osobowa grupa młodzieży. Wydarzenia te dały początek nowemu rozdziałowi w historii Sodalicji Mariańskiej przy Jasnej Górze, która tym razem zaczęła działać jako jedna wspólnota – skupiająca zarówno panów, jak i panie, starszych i młodzież, osoby różnych stanów i zawodów – nawiązująca do całej jasnogórskiej spuścizny sodalicyjnej. Tak jest i dziś, kiedy wspólnota sodalicyjna przy Jasnej Górze obchodzi 100-lecie swojej obecności w tym szczególnym miejscu. Jest ona wciąż wspólnotą tych, którzy zawierzyli Maryi i dają się Jej prowadzić do dojrzałej wiary, znajdującej swe świadectwo w apostolskim sposobie życia w różnych środowiskach oraz w zaangażowaniu w działalność swoich parafii, diecezji czy Sanktuarium Jasnogórskiego.

Być sodalisem dziś

Reklama

Co znaczy być sodalisem dziś? Sodalis to przyjaciel Maryi, ktoś, kto jest z Nią i przy Niej. Ta obecność to nie towarzystwo dla samego towarzystwa – to szkoła wiary, by jak Ona powiedzieć Bogu: Tak! i przyjąwszy z pokorą Słowo, pozwolić Mu stać się ciałem w naszym życiu, by potem nieść Boga – miłość innym. Wbrew temu jednak, co mogłoby się wydawać, być sodalisem to nie kwestia listy dodatkowych duchowych – i nie tylko – obowiązków, ale raczej droga do dojrzałego życia wiarą, którego miarą są owoce, czyli miłość realizowana właśnie w relacji z Bogiem i bliźnim. Sodalicja nie jest więc ani czymś, co obciąża, ani też czymś, co nakłada jakieś dodatkowe obowiązkowe modlitwy czy zadania do realizacji, to wszystko bowiem, co tworzy formacyjną pracę sodalicji, jest tym, co składa się na dojrzałe i odpowiedzialne życie wiarą otrzymaną na chrzcie świętym, czyli jest dojrzałą odpowiedzią na to, do czego wzywa nas Bóg. Sodalicyjna droga z Maryją i przez Maryję to szkoła wiary, która owocuje w skutecznym kroczeniu ku świętości na tej drodze życia, na którą powołuje człowieka Bóg. Fundamentem, a zarazem siłą inspirującą sodalicyjnej drogi jest zawierzenie Matce Bożej. Wzrastanie na tej drodze odbywa się dwutorowo, zarówno przez indywidualne zaangażowanie w życie duchowe, jak i przez wspólnotowe spotkania, rekolekcje, nabożeństwa, dyskusje, wykłady, spotkania biblijne itp. To wszystko razem prowadzi do wzrastania w łasce, harmonijnego rozwoju całej osobowości i stawania się apostołem – świadkiem Boga we współczesnym świecie.

Cel – świętość

Najlepszym potwierdzeniem czy świadectwem owocności jest spory zastęp sług Bożych, błogosławionych czy świętych, których droga do świętości prowadziła przez formację w sodalicji mariańskiej. Warto wymienić tu m.in.: św. Stanisława Kostkę, św. Andrzeja Bobolę, św. Alojzego Gonzagę, św. Alfonsa Liguoriego, św. Franciszka Salezego, św. Wincentego a Paulo, św. Teresę od Dzieciątka Jezus, św. Józefa Bilczewskiego, św. Józefa Sebastiana Pelczara, św. Urszulę Ledóchowską, św. Jana Pawła II, św. Matkę Teresę z Kalkuty, bł. Piotra Frassatiego, bł. Jerzego Matulewicza, bł. Sancję Szymkowiak, bł. Natalię Tułasiewicz czy bł. Stefana Frelichowskiego lub sługi Boże: Stefana Kardynała Wyszyńskiego, bp. Wilhelma Plutę, Augusta Kardynała Hlonda czy ks. Franciszka Blachnickiego, który z sodalicji zaczerpnął wzór człowieka, jakim jest Niepokalana. Z sodalicji wywodzi się ok. 20 papieży, wielu królów i książąt, w tym polskich, np. Jan III Sobieski, i wiele innych znanych postaci, jak choćby nieprzypadkowo „błękitny generał” Józef Haller.

Pod przewodnictwem Maryi

Także dziś wiele osób, nie tylko w Polsce, kroczy tą drogą, uświęconą przez poprzednie pokolenia sodalisów. sodalicja mariańska nic nie straciła na swej aktualności i wciąż jest owocną i inspirującą drogą przez Maryję do Jezusa, dlatego też szuka skutecznych na dziś form realizacji swojego charyzmatu – odpowiada w ten sposób na prośbę Ojca Świętego Franciszka skierowaną do ruchów w Kościele, by troszczyć się o „świeżość charyzmatów”. Sodalisów i wspólnoty sodalicyjne można spotkać w wielu miastach Polski, nie tylko przy Jasnej Górze w Częstochowie – m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, we Włocławku, w Toruniu, Łodzi czy Przemyślu. Ważną rolę sodalicji w życiu parafii zauważył też Ojciec Święty w czasie niedawnego lipcowego spotkania z polskim Episkopatem na Wawelu w Krakowie. Czas więc, mówiąc „papieskim” językiem, zamiast kanapy wybrać buty, by nie być biernym, ale aktywnie wziąć się za swój rozwój i zaangażować w życie Kościoła.

Świetną pomocą jest w tym zaangażowanie się w sodalicję mariańską, a dobrą okazją do poznania jej i spotkania z sodalisami jest zbliżająca się 35. Pielgrzymka Sodalicji Mariańskich na Jasną Górę (program obok). Wszelkie informacje o sodalicjach w Polsce oraz ich dane kontaktowe można znaleźć na stronach: www.sodalicja.pl oraz www.sodalicja.jasnagora.pl . Do wspólnego kroczenia z Maryją i przez Maryję do świętości zaproszeni są wszyscy!

2016-09-07 08:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światowe media informują: Melchicki duchowny odnalazł nienaruszoną Hostię po 47 dniach w zniszczonym kościele w Libanie

2026-04-27 09:09

[ TEMATY ]

Liban

Hostia

Zdjęcie księdza Mariosa Khairallaha

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

Duchowny Marios Khairallah powrócił do kościoła św. Jerzego w Tibnin po zawieszeniu broni i znalazł konsekrowaną Hostię dokładnie tam, gdzie zostawił ją kilka tygodni wcześniej, bez żadnych oznak pogorszenia - informują portale hiszpańskojęzyczne infocatolica.com oraz aciprensa.com.

W wiosce Tibnin, w ogarniętym wojną południowym Libanie, zniszczony kościół był miejscem tego, co jego proboszcz bez wątpienia nazywa znakiem niezniszczalnej obecności Chrystusa. Melchicki ksiądz greckokatolicki Marios Khairallah, powrócił do kościoła św. Jerzego 17 kwietnia – po wejściu w życie rozejmu – i zastał tam odkrycie, które zaparło dech w piersiach całej społeczności: Chleb Eucharystyczny, który zostawił w kościele kilka tygodni wcześniej, pozostał nienaruszony, bez śladu zepsucia, po 47 dniach przymusowego opuszczenia.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie na niedzielę. Wróżka powiedziała jej: "Gdy skończysz budowę domu umrzesz"

2026-05-01 09:46

[ TEMATY ]

rozważanie

rozważanie Słowa Bożego

Diecezja Bielsko-Żywiecka

A jeśli największym problemem człowieka nie jest to, że się boi, ale to, że szuka bezpieczeństwa nie tam, gdzie trzeba?

Dzisiejsza Ewangelia zaczyna się od słów, których chyba wszyscy potrzebujemy:
CZYTAJ DALEJ

Kard K. Krajewski: Ojczyzna moja jest piękna moim pięknem!

2026-05-03 13:29

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Metropolita łódzki kard. K. Krajewski przewodniczył Mszy Św. w intencji Ojczyzny w archikatedrze łódzkiej

Metropolita łódzki kard. K. Krajewski przewodniczył Mszy Św. w intencji Ojczyzny w archikatedrze łódzkiej

W święto rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja trzeba sobie zadać pytanie na czym buduje moją wolność osobistą, w naszej Ojczyźnie i na świecie? – mówił kard. Konrad Krajewski w trakcie Mszy św. za Ojczyznę.

Metropolita łódzki przewodniczył Mszy Św. w intencji Ojczyzny w archikatedrze łódzkiej, w której wzięli udział przedstawiciele władz rządowych, samorządowych, miejskich, służb mundurowych, duchowieństwa bratnich kościołów chrześcijańskich i wierni świeccy. - Wolność zawsze kosztuje, sami wiemy to po naszej historii państwowej, ale i osobistej. Jezus w Ewangelii mówi: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we mnie wierzcie!”. On nam zadaje pytanie tu w katedrze łódzkiej, wierzycie we mnie? Czego się boimy? Że Rosjanie wejdą do Polski? Że Ukraina padnie? (…) My sami dla siebie jesteśmy czasem niebezpieczni, bo nie potrafimy cieszyć się wolnością. Apostołowie mówią: „Panie nie wiemy gdzie i dokąd idziesz”. A Jezus odpowiada w niesamowity sposób kiedy oni pytają o drogę. - Ja jestem droga, ja jestem prawda, ja jestem życiem! - odpowiedział im Jezus, dla każdego z nas – przekonywał metropolita łódzki. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję