Reklama

Na Wielki Post

Niedziela przemyska 9/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielki Post to dla wyznawców Chrystusa czas 40 dni na przeżycie Jego męki i śmierci, przygotowanie się duchowe na radosne Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. To czas pokuty, rekolekcji i ćwiczeń duchowych, dobrowolnych wyrzeczeń. To czas dawania jałmużny, podzielenia się z ludźmi biednymi, nie dającymi sobie rady i bezradnymi w dzisiejszych czasach. Dzisiaj powinniśmy szczególnie pomagać naszym siostrom i braciom oczekującym naszej pomocy. Pamiętajmy o działalności misyjnej i charytatywnej naszego Kościoła, o Caritas i jego wspaniałym posługiwaniu dla potrzebujących sióstr i braci.
40 to wielka i szczęśliwa liczba dla wyznawcy Kościoła Chrystusowego. Tyle lat trwała wędrówka i powrót Narodu wybranego, ludu Izraela z niewoli egipskiej do obiecanej przez Boga ziemi Kanaan. Tyle dni modlił się Jezus na pustyni, tyle dni rozmawiał z Bogiem Ojcem i przygotowywał się do spełnienia swojej wielkiej misji - zbawienia człowieka! Dzisiaj my również trwamy w modlitwie przez 40 dni Wielkiego Postu, z Synem Boga Ojca, Jezusem Chrystusem! Nasza modlitwa to uczestnictwo w cotygodniowej piątkowej Drodze Krzyżowej, w czasie której przeżywamy mękę i śmierć Jezusa na Golgocie. Droga Krzyżowa to nasza wędrówka za Jezusem, to nasza droga drogą Jego męki, ale to również droga naszej radości na Jego wielkanocne Zmartwychwstanie! Ta radość zbawczej Paschy Wielkiej Nocy oświeca nam drogę męki Chrystusa, daje nam nadzieję i wiarę na nasze zmartwychwstanie. Nasza modlitwa to uczestnictwo w nabożeństwie Gorzkich Żali odprawianych w kościołach w niedziele Wielkiego Postu i w Wielki Piątek. Gorzkie Żale to nabożeństwo pasyjne, w którym rozważamy mękę i śmierć Jezusa Chrystusa, mające długą tradycję w polskim kościele. Nasza modlitwa to czas rekolekcji i pokuty. Bez udziału w rekolekcjach wielkopostnych, bez spowiedzi i pokuty chrześcijanin nie może radośnie przeżywać Świąt Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Pokutę powinniśmy czynić i przyjąć z uległością i ufnością w Boga. Powinniśmy z pokorą i z ufnością przyjąć wszystkie cierpienia, które dotknęły nas w życiu, wszystkie trudy w należytym wypełnianiu naszych obowiązków i w naszej pracy. Nasze codzienne życie to często noszenie krzyża, czyńmy to z Jezusem Chrystusem. Z modlitwą nieśmy ten krzyż i nieśmy go z Nim! Dyscyplinujmy nasze życie i postępowanie z Bogiem. Nasze życie to walka sumienia, to spotkanie dobra ze złem. Przez naszą modlitwę, naszą rozmowę z Bogiem dbajmy o dobro i spokój naszego sumienia i radość naszej duszy! Ludzką rzeczą jest upadać! Ale wyznawca Jezusa Chrystusa z miłością, dobrocią, miłosierdziem, wiarą i nadzieją musi się podnosić! Musi trwać w Chrystusie! Musi czynić dobro. Czyńmy wiele dobra w czasie Wielkiego Postu, w czasie naszego trwania i oczekiwania na Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy wnuczek nie jest ochrzczony... Czy dziadkowie mogą ochrzcić dziecko?

2026-06-04 20:05

[ TEMATY ]

Chrzest święty

Adobe Stock

W pytaniu tym chodzi zapewne o sytuację, w której rodzice nie chcą ochrzcić swojego dziecka, natomiast chcą tego dziadkowie. To trudna sytuacja. Zmiany, które obecnie zachodzą w społeczeństwie będą prowadziły do tego, że takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Chodzi tu o konflikt między bardzo ważnymi wartościami dotyczącymi wiary. Z jednej strony mamy troskę dziadków o zbawienia dziecka, o przekazanie wiary kolejnemu pokoleniu, natomiast z drugiej - prawo rodziców do wychowania swojego potomstwa według takich wartości, jakie dla nich są istotne.

Wiemy, że choć troska o zbawienie wszystkich ludzi spoczywa na każdym wiernym, szczególnie na członkach rodziny (więc również na babci i dziadku), to jednak w tym przypadku prawo Kościoła staje po stronie prawa rodziców. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje tę sprawę następująco: „do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodę na chrzest wyrazili rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ten, kto ich zgodnie z prawem zastępuje” (kan. 868, § 1). Nie ma więc tu miejsca dla innych osób, nawet tak blisko spokrewnionych jak dziadkowie.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: ksiądz ma być celebransem spraw Bożych, a nie celebrytą samego siebie

2026-06-04 13:17

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Abp Adrian Galbas

PAP/Leszek Szymański

Ksiądz ma być celebransem spraw Bożych, a nie celebrytą samego siebie - podkreślił w czwartek metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas centralnej procesji Bożego Ciała w stolicy. Każdy ksiądz jest sługą Eucharystii, a nie jej właścicielem - wskazał.

Centralne uroczystości Bożego Ciała w archidiecezji warszawskiej rozpoczęły się w czwartek mszą św. pod przewodnictwem abp Adriana Galbasa w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Po niej wyruszyła tradycyjna procesja do czterech ołtarzy.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i Krew

2026-06-04 20:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję