Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 13/09/2026

Przebaczyć trzeba „z serca”

2026-08-18 10:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Syr 27, 30 - 28, 7 <- KLIKNIJ

Mędrzec Syracydes pisze o gniewie językiem diagnosty: „złość i gniew są obrzydliwością, a człowiek grzeszny się w nich kocha”. Gniew przechowywany staje się zapalczywością, zapalczywość pomstą, a mściwy sam wchodzi w tryby, które go zmiażdżą: „tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana”. Ben Syrach odsłania mechanizm, który każda kultura zna aż nadto dobrze. Zemsta rodzi zemstę i nie ma w sobie żadnego punktu zatrzymania.

Lekarstwo, które proponuje, brzmi jak Modlitwa Pańska napisana dwa wieki przed jej wypowiedzeniem: „odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy”. Człowiek, który sam potrzebuje miłosierdzia, nie może żywić gniewu do drugiego. Ta asymetria (żądać dla siebie łaski, dla bliźniego prawa) jest w oczach mędrca po prostu nielogiczna. Dwa środki mają uzdrowić pamięć: „pomnij na ostatnie rzeczy”, bo śmierć i rozkład odbierają urazom ich pozorną wagę, oraz „pamiętaj na przymierze Najwyższego”, bo kto żyje w przymierzu, ten mierzy krzywdy miarą otrzymanego miłosierdzia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Warto pamiętać, że tę mądrość Kościół z czasem przekuł także w instytucje. Gdy w feudalnej Europie prywatna wojna i wendeta pustoszyły całe okolice, ruch Pax Dei i Treuga Dei, pokoju i rozejmu Bożego, począwszy od synodu w Charroux (989 r.), mocą kar kościelnych wyrywał zemstę z rąk prywatnych i wprowadzał ją w porządek prawa. To dalekie, ale prawdziwe dziecko Syracydesa. Cywilizacja zaczyna się tam, gdzie pomsta przestaje być sprawą skrzywdzonego, a przebaczenie staje się możliwe.

Rz 14, 7-9 <- KLIKNIJ

Trzy wersety, a w nich cała chrześcijańska odpowiedź na pytanie, czyim jest człowiek. „Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie - jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana”. Paweł pisze te słowa w sporze o rzeczy drobne, pokarmy i dni, by pokazać, że nawet drobiazgi rozstrzyga się z jednego punktu, którym jest przynależność do Chrystusa.

Zdanie „i w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana”, Domini sumus, posługuje się językiem własności, ale odwraca jego grozę. W świecie starożytnym należeć do kogoś znaczyło być niewolnikiem. Paweł czyni z tej formuły największą pociechę, bo ten Pan „po to umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi”. Jego panowanie jest zdobyciem nas za cenę własnej śmierci. Starożytny rzymski komentator listów Pawłowych, zwany dziś Ambrozjastrem, podkreślał tę właśnie konsekwencję. Skoro władztwo Chrystusa obejmuje oba brzegi, życie i śmierć, to nie ma już miejsca, w którym wierzący byłby poza Jego ręką.

Reklama

Nie przypadkiem Kościół czyta ten tekst nad trumnami swoich dzieci. Śmierć przeprowadza człowieka tylko na drugą stronę tej samej przynależności. Na co dzień te wersety leczą z dwóch chorób naraz, z życia „dla siebie”, które czyni z własnego „ja” miarę wszystkiego, i z lęku przed śmiercią, która dla należących do Pana przestała być wywłaszczeniem.

Mt 18, 21-35 <- KLIKNIJ

Piotr pyta o granicę przebaczenia i proponuje liczbę, która wydaje mu się heroiczna, czyli siedem razy. Jezus odpowiada: „aż siedemdziesiąt siedem razy”, i tym samym odwraca starą pieśń Lameka, który chełpił się pomstą „siedemdziesiąt siedem razy” (Rdz 4,24). Tam eskalacja zemsty, tu eskalacja miłosierdzia. Przebaczenie ma być tak samo niepoliczalne, jak niegdyś odwet.

Przypowieść ubiera tę naukę w realia rozliczeń i długów, i warto wziąć te realia serio. Król „chciał się rozliczyć ze sługami” (gr. synairein logon, zamknąć rachunki). Dług sługi, dziesięć tysięcy talentów, jest sumą astronomiczną. Jeden talent to około sześciu tysięcy denarów, dniówek robotnika. Dług jest więc z założenia niespłacalny. Prawo starożytne znało na taką sytuację jedno wyjście, które przypowieść wymienia bez ogródek, czyli sprzedaż dłużnika z żoną i dziećmi (niewolę za długi zna i Biblia: 2 Krl 4,1; Ne 5). Na prośbę sługi król jednak „ulitował się, uwolnił go i dług mu darował”. To czysta remissio debiti, umorzenie bez zapłaty. Tym ostrzej brzmi ciąg dalszy. Ułaskawiony chwyta współsługę za gardło o sto denarów, sumę śmiesznie małą. Gest przypomina archaiczną egzekucję osobistą na dłużniku, jaką znała jeszcze rzymska manus iniectio. Otrzymał łaskawość ponad prawo, a wymierza prawo bez łaskawości.

Wyrok króla, cofnięcie darowania, zrodził u scholastyków osobne pytanie. Czy grzechy raz odpuszczone „wracają”? Tomasz z Akwinu, rozważając je właśnie na kanwie tej przypowieści, odpowie subtelnie. Nie wraca formalnie stary dług, lecz niewdzięczność wobec otrzymanego miłosierdzia sama jest nową, cięższą winą (STh III, q. 88, a. 1). Wypada dodać, że 13 września to w kalendarzu dzień św. Jana Chryzostoma, który ustępuje dziś niedzieli, a właśnie jego homilie do Ewangelii Mateuszowej zawierają klasyczny wykład tej perykopy. Pamięć o własnym umorzonym długu jest jedynym skutecznym lekarstwem na gniew wobec dłużników naszych. Finał Jezusa nie zostawia luk. Przebaczyć trzeba „z serca”, nie tylko w forum zewnętrznym gestów, lecz tam, gdzie sądzi sam Bóg.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Biblii słuchanie oznacza posłuszeństwo, a posłuszeństwo rodzi wolność

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Modlitwa Dawida wyrasta bezpośrednio z wyroczni Natana i ma charakter zdumienia. Król „zasiada przed Panem”. Ten gest oznacza spoczynek serca w obecności Boga i rezygnację z własnej kontroli. W tle stoi Arka w namiocie na Syjonie, a więc znak Boga bliskiego, który mieszka pośród swego ludu w prostocie. Dawid wraca do swoich początków, do pastwiska i do drogi, którą Pan go poprowadził. W Biblii taka pamięć chroni przed pychą. Powraca też słowo „dom”. Po hebrajsku (bajt) oznacza i budowlę, i ród. Dawid słyszał, że Pan buduje mu dom, czyli trwałą dynastię. Obietnica sięga dalej niż dzień dzisiejszy i obejmuje przyszłe pokolenia. Wers 19 zawiera trudne wyrażenie (torat ha’adam). Bywa rozumiane jako „los człowieka” albo „pouczenie dla człowieka”. Dawid widzi, że obietnica dla jego rodu niesie światło także dla całego ludu. Modlitwa nie zatrzymuje się na emocji. Dawid wypowiada imię Boga z czcią i przyznaje, że Pan zna swego sługę do końca. W dalszych wersetach brzmi wdzięczność za Izraela, którego Pan „utwierdził” jako swój lud. Pojawia się tytuł „Pan Bóg Zastępów”, który podkreśla, że ostateczna władza należy do Boga, nie do tronu. Wypowiedź króla staje się wyznaniem wiary w jedyność Boga i w Jego wierność przymierzu. Dawid prosi, aby słowo Pana spełniło się „na wieki” (le‘olam). To prośba o trwałość łaski, a zarazem o serce, które nie wypacza daru. Na końcu pojawia się błogosławieństwo. Dawid nie domaga się sukcesu. Prosi o błogosławieństwo dla „domu sługi”, aby trwał przed Bogiem. W tej modlitwie słychać ton późniejszych psalmów królewskich, które uczą Kościół dziękczynienia i ufności.
CZYTAJ DALEJ

„Najważniejsze jest niewidoczne”. Wystawa o Matce Czackiej w Łodzi

2026-09-03 18:18

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bł. Elżbieta Róża Czacka

Maksymilian Grubski (WBP w Łodzi)

Jolanta Zwierzyńska i Aleksandra Sołtysiak z Biura Promocji Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz Joanna Popławska, redaktor „Niedzieli łódzkiej”

Jolanta Zwierzyńska i Aleksandra Sołtysiak z Biura Promocji Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz Joanna Popławska, redaktor „Niedzieli łódzkiej”

Książki zapisane alfabetem Braille’a, dotykowe gry, szachy i domino, maszyna do pisania, pomoce dydaktyczne dla osób niewidomych, a także fotografie i publikacje opowiadające historię niezwykłej kobiety, która po utracie wzroku poświęciła życie innym. W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi można oglądać wystawę „Do moich dzieci dużych i małych”, poświęconą bł. Matce Elżbiecie Róży Czackiej.

Ekspozycja została przygotowana z okazji Roku 2026, którego patronką została bł. Matka Elżbieta Róża Czacka. Wystawa w holu biblioteki przy ul. Gdańskiej 100/102 jest czynna od 3 do 25 września. Wstęp jest wolny.
CZYTAJ DALEJ

Stypendyści Dzieła Nowego Tysiąclecia nabierają duchowych sił

2026-09-03 20:29

[ TEMATY ]

Dzieło Nowego Tysiąclecia

stypendyści

@Vatican Media

Młodzież z Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

Młodzież z Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia właśnie zorganizowała zjazd liderów w Bieszczadach, a za chwilę przybędą tam tegoroczni stypendyści. To osoby, które dzięki datkom ludzi w całej Polsce otrzymali możliwość rozwoju osobistego, naukowego i duchowego, również ku pożytkowi swoich wspólnot. To ważne wsparcie u progu ich życia – wskazuje w rozmowie z Vatican News Kacper Kowalczyk, kierownik Biura Prasowego Fundacji.

W Ośrodku Caritas Diecezji Rzeszowskiej w Myczkowcach niedaleko Soliny, zakończył się w czwartek 3 września zjazd liderów wspólnot akademickich Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję