Reklama

Wasze świadectwa

Przestrzeń dla ciebie

Z początkiem roku szkolnego i akademickiego jest trochę jak z Nowym Rokiem. Zamykamy jakiś etap życia i wkraczamy w nowy. Wypoczęci po wakacjach, zrelaksowani, pełni energii i optymizmu mamy postanowienia i tak – podobnie jak z tymi noworocznymi bywa – być może nie wszystkie będą zrealizowane, ale nie ma nic istotniejszego od wyznaczania sobie celu i próby realizacji. To, co chcemy ci zaproponować, to nie jakiś długo- bądź krótkoterminowy projekt, który kiedyś się skończy. Zapraszamy cię do przyjaźni z Bogiem na całe życie, a kiedy już zasmakujesz życia z Nim, to przekonasz się, że inne już traci wartość. Dobrym sposobem na zaprzyjaźnienie się z Panem Bogiem, na pogłębianie z Nim relacji jest wspólnota. W grupie zawsze raźniej i milej, choć początki mogą być różne. Przeczytaj, jak to było u Michaliny i Mateusza z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz Sandry i Samuela z Ruchu Światło-Życie. Być może KSM czy oaza to także miejsce dla ciebie...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Potrzebne są moje chęci

Na pierwsze spotkanie oazowe przyszłam „przez przypadek“ w pierwszej klasie gimnazjum i na początku byłam do tego sceptycznie nastawiona. Po pewnym czasie spodobało mi się i po kilku spotkaniach zdecydowałam się pojechać na moje pierwsze rekolekcje ewangelizacyjne, które odbywały się w ferie. Na początku trochę się wahałam, bo do końca nie wiedziałam, co mnie tam czeka, ale w ostateczności pojechałam i nie żałuję. Wtedy pierwszy raz świadomie spotkałam żywego Chrystusa w drugim człowieku oraz we wspólnocie. To doświadczenie całkowicie zmieniło moje podejście do pewnych spraw oraz całe moje życie. Na początku myślałam, że jeśli jest tak super, to będzie tak cały czas... Niestety, szatan nie śpi i każdego dnia jestem w pełni tego świadoma, że czym bliżej jestem Boga, tym bardziej on kusi. Jednak zaufałam Panu i wiem, że to On zawsze daje mi siłę do walki ze złem, tylko ja muszę mieć chęci. Teraz jestem już 6. rok w Oazie i nie żałuję ani chwili tu spędzonej. Chwała Panu!

Sandra Perak

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z Nim można wszystko

Reklama

W Ruchu Światło-Życie jestem od ok. 4 lat. Na rekolekcjach byłem dwa razy. To czas, który bardzo przybliża do Pana Boga, ponieważ jest wiele różnych punktów w czasie dnia rekolekcyjnego związanych z modlitwą. Najważniejszym dla mnie momentem, przybliżającym do Boga, była Msza św., kolejnym z takich punktów był „namiot spotkania”. To czas osobistego pochylenia się nad Słowem Bożym, kiedy możemy pobyć i porozmawiać sam na sam z naszym Panem jak z przyjacielem. Program 15 dni rekolekcyjnych bierze pod uwagę ciszę po modlitwach wieczornych, dzięki której mogłem jeszcze bardziej otworzyć się na ojcowską miłość Boga do mnie jako Jego syna. Moja osobista relacja z Bogiem po rekolekcjach bardzo się poprawiła. Przed rekolekcjami nie miałem zbytnio potrzeby modlenia się, bo myślałem, że modlitwa mi w niczym nie pomaga. Jednak po rekolekcjach to się zmieniło, zobaczyłem, że modlitwa przybliża mnie bardzo do Pana Boga. Nasz Pan wysłuchuje mnie w każdej sprawie, z jaką do Niego się uciekam.

Polecam wyjazdy na rekolekcje szczególnie młodym osobom i tym, którym drogi się pokrzyżowały, bo z Panem Bogiem można wszystko. Chwała Panu!

Samuel Jasik

Działam dla Boga

Mam 23 lata, mieszkam w Zawierciu i jestem studentem. Członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży jestem od roku, a wstąpiłem do niego krótko po tym, jak się nawróciłem (wcześniej byłem letnim katolikiem). Podczas Światowych Dni Młodzieży byłem wolontariuszem. Kiedy parafie przyjmowały pielgrzymów, wtedy po raz pierwszy miałem okazję spotkać ludzi z KSM-u, a niedługo potem ks. Andrzej (ksiądz asystent KSM w archidiecezji częstochowskiej oraz w naszym oddziale KSM) zapytał mnie, czy nie chciałbym od września przychodzić na spotkania. Moja szybka odpowiedź wywołała lekkie zdziwienie na jego twarzy.

Reklama

Dokładnie rok temu zaczęła się moja przygoda z KSM-em. Początkowo nie było mi łatwo, miałem wątpliwości, czy odnajdę się w tej wspólnocie, czy będę miał wystarczająco czasu, by przychodzić na spotkania itp. Jednak ze spotkania na spotkanie było coraz lepiej, a ja poczułem, że ta wspólnota jest dla mnie odpowiednia. KSM to miejsce, w którym mogę poznawać Pana Boga, poprzez nasze cotygodniowe spotkania stale się formuję. Jest także miejscem, gdzie mogłem spotkać wielu wspaniałych wierzących ludzi, z którymi spędzam mnóstwo czasu, daje mi to duże oparcie, a także pomoc, jeśli mam jakiś problem związany z wiarą. Przez nasze akcje czuję, że mogę działać dla Pana Boga. W pamięci zapadła mi szczególnie jedna – był to zorganizowany dzień św. Mikołaja dla pacjentów szpitala w Zawierciu. Móc zobaczyć radość na twarzach tamtych ludzi było bezcenne.

Oprócz działalności związanej z formacją duchową i ewangelizacją w KSM-ie mam okazję także formować się jako patriota przez spotkania dotyczące historii Polski.

W ramach takich spotkań biorę udział w akcjach związanych z upamiętnieniem wydarzeń historycznych ważnych dla naszego państwa, jak np. obchody Dnia Niepodległości. Poza całą działalnością związaną z formacją, KSM jest dla mnie miejscem, gdzie mogę miło spędzać czas z przyjaciółmi. Jeśli ktoś zastanawia się nad wstąpieniem do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, to powinien czym prędzej wybrać się na najbliższe spotkanie, a na pewno nie pożałuje.

Mateusz Gajek

On mówi do mnie

Moje życie religijne kiedyś to tylko niedzielna Msza św. i odklepanie modlitwy z pamięci. Ale przez ostatni rok wszystko zaczęło się zmieniać. Pojechałam na Lednicę. Dlaczego? – nie wiem do tej pory. Wyjazd był organizowany przez oddział KSM-u w moim mieście. I tak przez cały dzień na Lednicy słyszałam od wszystkich: „Przyjdź na KSM, zobaczysz, że warto”. Byłam ciekawa, co im tak się podoba w tej wspólnocie. W końcu przyszłam na jedno spotkanie, potem drugie i już na każde następne. Początkowo byłam jedynie obserwatorem – patrzyłam z podziwem na to, jak inni modlą się... Ja tak nie potrafiłam. Ale na jednym z Wieczorów Miłosierdzia moje życie, myślenie zmieniło się o 180°. Fragmenty Pisma Świętego, słowa księdza brzmiały tak, jakby były skierowane tylko do mnie. Poczułam, że Bóg zwraca uwagę właśnie na mnie, usłyszałam słowa, że wybacza wszystko i czeka na nas. Dopiero po tym wieczorze poczułam chęć do modlitwy, do rozmowy z Jezusem, pozwoliłam prowadzić się Bogu. Niedługo potem przystąpiłam do Krucjaty KSM – codziennej modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji KSM-owiczów i zrozumiałam moc wspólnoty. W momencie, gdy wpadam w kryzys wiary, wiem, że każdego dnia ludzie modlą się także w mojej intencji. Ale KSM to nie tylko czas spędzony na modlitwie, angażujemy się w Szlachetną Paczkę, organizowaliśmy w naszym mieście FISHMOB – taniec dla Jana Pawła II, bawimy się na Chrystotekach, a wszystko to, by „przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie”. GOTÓW?

Michalina Urbaniak

2017-09-13 11:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PODRÓŻnictwo duchowe

Wakacje... Nieważne, czy daleko od zgiełku świata, czy pod egzotycznym niebem, czy między jednym a drugim obowiązkiem. Warto zadbać o chwilę dla siebie. Na moment zapomnieć o codziennym kołowrotku. Po co?
• Żeby przewartościować życie.
• Żeby z odrobiny dystansu zobaczyć, czy robimy to, co rzeczywiście ważne. Czy robimy to, czego naprawdę chcemy.
• Żeby z boku spojrzeć na siebie i zobaczyć, jak bardzo weszliśmy w utarte tory, jak bardzo pozwoliliśmy sobie wmówić, że nic nie można zmienić albo że nie warto.
• Żeby nabrać trochę optymizmu. A może pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa?
Dziś – kilka propozycji, rad, inspiracji w „PODRÓŻnictwie duchowym”. W kolejnych wakacyjnych numerach – następne kartki z podróży.

Pamiętasz, kiedy ostatnio się zachwyciłeś? Kiedy poczułeś się jak dziecko, dla którego najważniejsza jest ta chwila?
CZYTAJ DALEJ

Mnożyć obowiązki cudze, zwalniać własne bark

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu”. Paweł domyka list przeciwstawieniem dwóch sposobów istnienia całego człowieka, dalekim od dualizmu duszy i materii. „Ciało” (sarx) to człowiek zamknięty w sobie, „duch” to człowiek otwarty na Ducha. Katalog „uczynków ciała” jest jawny, mówi Apostoł, i wylicza piętnaście pozycji. Od nierządu i bałwochwalstwa przez nienawiść, spory, zawiść, gniewy, niewłaściwą pogoń za zaszczytami, niezgodę i rozłamy po pijaństwo i hulanki. Warto zauważyć, że większość listy to grzechy przeciw wspólnocie. „Ciało” niszczy przede wszystkim więzi. Sankcja jest wypowiedziana językiem dziedziczenia: „ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą”. Po stronie przeciwnej Paweł mówi o owocu, w liczbie pojedynczej, zamiast katalogu „uczynków ducha”: „owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”. Uczynki się robi, owoc rośnie. Dziewięć wymienionych dóbr tworzy jeden organizm życia, którego korzeniem jest miłość. Wulgata w tym miejscu ma listę rozszerzoną do dwunastu owoców i stąd katechizmowa tradycja dwunastu owoców Ducha Świętego. Sama różnica liczb jest pouczająca. Owocowanie łaski nie daje się domknąć w inwentarzu. „Przeciw takim cnotom nie ma Prawa”. To zdanie ma w sobie dyskretny uśmiech. Żaden kodeks nie ściga miłości ani nie penalizuje pokoju. Kto żyje owocem Ducha, ten wypełnia cel Prawa ponad jego literę (zob. glossę na 6 IX, plenitudo legis dilectio). Warunek jest jeden i Paweł stawia go w formie paschalnej: „ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami”. Owoc rośnie na drzewie krzyża. Nie ma dziewięciu słodyczy bez jednego ukrzyżowania. „Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy”. Grecki czasownik znaczy dosłownie iść w szeregu za Duchem, jak żołnierze za znakiem. Życie duchowe jest marszem.
CZYTAJ DALEJ

Nawrocki mocno: Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”

2026-10-14 13:52

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

Maciej Berek

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „nie wie, przed kim” Maciej Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”. A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK - stwierdził.

Podczas konferencji po spotkaniu z prezydentem Czarnogóry, prezydent Nawrocki został zapytany o to, że wybrany przez Sejm we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek, złożył w środę rano w Sejmie tzw. "ślubowanie" z formułą „wobec prezydenta”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję