Reklama

Niedziela w Warszawie

Zbieramy na święta

Adwent to szczególna okazja do dobroczynności. W przedświątecznym czasie w stolicy można zaangażować się w wiele charytatywnych zbiórek i dzieł miłosierdzia

Niedziela warszawska 49/2017, str. V

[ TEMATY ]

pomoc

zbiórka

Magdalena Kowalewska

Jak co roku Charytatywni Freta organizują zbiórkę przedświąteczną dla ubogich

Jak co roku Charytatywni Freta organizują zbiórkę przedświąteczną dla ubogich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tradycyjnie przy klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów przy ul. Miodowej ruszyła zbiórka darów na paczki świąteczne dla bezdomnych. Potrwa ona do 20 grudnia. Następnego dnia odbędzie się spotkanie wigilijne dla osób bezdomnych i ubogich. W czasie tego wieczoru otrzymają oni paczki przygotowane przez wolontariuszy Fundacji Kapucyńskiej im. bł. Anicenta Kopalińskiego.

Świąteczne dary

Jedna paczka zawiera mieloną kawę, czarną herbatę, 1 kg cukru, tłusty krem, czekoladę, konserwy, kalesony, rękawiczki, czapki i 3 pary skarpet. To właśnie na te produkty jest zapotrzebowanie. Paczki zostaną wręczone ok. 200 bezdomnym. Potrzebujący, którzy każdego dnia ustawiają się w długiej kolejce przy Miodowej po miskę ciepłej zupy wydawanej w tamtejszej jadłodajni, nie kryją wzruszenia ofiarnością darczyńców. – Co roku na Boże Narodzenie jest tu tłum ludzi. Kończy się praca sezonowa, zjeżdżają się też inni do Warszawy z różnych miast, w których nie mogą liczyć na taką pomoc bezdomnym jak tu, w stolicy. Dziękujemy za każdy ludzki gest – mówi „Niedzieli” jeden z bezdomnych, Marek. Potrzebujących można również wesprzeć poprzez kupowanie własnoręcznie wykonanych przez nich świątecznych ozdób oraz różańców na Jarmarku Bożonarodzeniowym, który odbywa się przy Barbakanie na Starym Mieście.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oprócz zbiórki darów do świątecznych paczek, trwa również zbiórka męskiej odzieży i butów.

Reklama

W czasie akcji „Otocz ciepłem bezdomnego” można podzielić się z najbardziej potrzebującymi używanymi, nieprzemakalnymi butami, szczególnie potrzebne są w rozmiarze 42-47 oraz ciepłą odzieżą zimową: kurtkami, czakami, szalikami, ciepłą bielizną, śpiworami, termosami czy plecakami. Dzieląc się, często zbędnymi rzeczami, możemy pomóc najuboższym przetrwać zimę. – W tym czasie ubranie bardziej się niszczy. Gdy śpimy na klatkach i działkach przy zimowej pogodzie bardziej brudzi się, co tydzień musimy je wymieniać. A nie ma gdzie ich wyprać. Jedyna pralnia dla ubogich w stolicy to ta, która znajduje się przy ul. Grochowskiej – opowiada Marek. Stojący obok niego Albert dodaje: – Jednak najważniejsze są buty. Niektóre, gdy jest mokro już po dwóch, trzech dniach nie nadają się do chodzenia. Cały dzień potrafimy zrobić wiele kilometrów – mówi.

Ofiarność darczyńców widoczna jest również na budowie Kapucyńskiego Ośrodka Pomocy, w którym bezdomni będą mogli znaleźć kompleksową pomoc i wsparcie. Choć to już półmetek prac, ich zakończenie zależy od hojności ludzi dobrej woli, dzięki którym powstaje to dzieło. Na jego budowę wydano 1 mln 800 tys. zł. Na wykończenie ośrodka potrzeba drugie tyle.

Pomoc ubogim dzieciom

W przedświątecznym czasie można również wspomóc podopiecznych „Charytatywnych Freta”. Najmłodsi, dzięki grupie charytatywnej działającej przy klasztorze dominikanów na Starym Mieście, mają zapewniony codzienny ciepły posiłek, pomoc edukacyjną, psychologiczną i lekarską. Organizowane są dla nich również wakacyjne obozy i ferie.

Reklama

Do 160 rodzin, w których są dzieci objęte programem dożywiania, trafią paczki ze zbiórki żywności i artykułów chemicznych. Sto paczek otrzymają mieszkańcy stolicy, pozostałe zostaną wysłane do dominikańskich placówek w całej Polsce. Tydzień temu w kościele św. Jacka ruszyła ta bożonarodzeniowa akcja paczkowa. Wierni po Mszy św. mogą losować specjalne karteczki, na których znajdowują się informacje o potrzebnych produktach, i które można dostarczać do klasztoru dominikanów przy ul. Freta. – Na karteczkach znajduje się na przykład informacja o tym, że potrzebne są dwie puszki groszku, szczoteczki do zębów czy proszek do prania. Od lat spotykamy się zwielokrotnioną ilością darów, które przynoszą nam darczyńcy – mówi Marzena Korkosz. W zbiórkę zaangażowanych jest wiele szkół, przedszkoli, instytucji i osób prywatnych. Zbiórka produktów potrwa do 8 grudnia. – Kolejnego dnia otworzymy w kapitularzu jedną z największych darmowych hurtowni, w której będziemy przygotowywać paczki – opowiada Marzena Korkosz. Każdy może też stać się w tym czasie wolontariuszem i pomóc w pakowaniu.

Od kilku lat można również kupić świąteczną kartkę-cegiełkę robioną przez młodego, zdolnego grafika Jakuba Bendarza. W tym roku zgłaszają się również firmy, które je zamawiają.

Akcję paczkową zwieńczy 10 grudnia bożonarodzeniowy Jarmark Charytatywny, który w tym roku odbędzie się wewnątrz klasztoru dominikanów. – Tradycyjnie nie zabraknie antykwariatu, charytatywnej kawiarni oraz stoiska „Jacek w drodze” , na którym będzie można nabyć nowe książki. Będzie można również zjeść ciastko, wypić kawę i kupić przepiękne pierniki – zachęca Marzena Korkosz.

2017-11-29 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święta na służbie

Niedziela częstochowska 51/2018, str. IV

[ TEMATY ]

pomoc

Boże Narodzenie

Bozena Sztajner/Niedziela

Choć Święta Bożego Narodzenia to najbardziej rodzinne ze wszystkich świąt, nie wszyscy będą mogli spędzić je w gronie najbliższych. Wśród przedstawicieli zawodów służebnych są lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, policjanci, strażacy, żołnierze, dziennikarze, którzy w te dni są w pracy, pomagając i służąc innym. Zapytaliśmy lekarza, żołnierza i policjantkę, jak naprawdę wyglądają święta na służbie?

Dr n. med. Karol Biskupek, wieloletni ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Miejskiego Szpitala Zespolonego przy ul. Mickiewicza w Częstochowie: Choroba, śmierć, cierpienie nie wybierają odpowiedniego czasu. Praca lekarza, pielęgniarki i personelu medycznego jest pracą ciągłą, niezależną od weekendów czy świąt. Nasz oddział jest specyficzny, bo do nas trafiają nie tylko ludzie chorzy, umierający, ale także ludzie uzależnieni, bezdomni. Na co dzień spotykamy się z różnymi tragediami rodzinnymi, z ludźmi pogubionymi, którzy z wielorakich przyczyn się tu znaleźli. Nie mamy prawa pytać o nic, bo to byłoby jak grzebanie w cudzej ranie, a naszym zadaniem jest udzielenie im konkretnej pomocy medycznej. Zauważam też pewne postępujące zjawisko – jeszcze 30 lat temu szpitale na święta pustoszały, pozostawali jedynie ludzie ciężko chorzy, umierający. Teraz w święta sale mamy pełne. Dlaczego tak się dzieje? Z Polski wyjechało w ostatnich latach ponad 2,5 miliona młodych Polaków. Ich rodzice zostali w domu sami, bez opieki, z różnymi dolegliwościami. Przebywając u nas w okresie przedświątecznym, wcale nie chcą wracać do swych mieszkań na święta, bo tu mają namiastkę domu, opiekę, wyżywienie, ciepło. Tę lukę pokoleniową daje się zauważyć na oddziałach. Zdarza się, że dzieci dzwonią do nas z zagranicy, ale my nie możemy o pacjencie udzielać informacji telefonicznie. Atmosfery świąt za bardzo nie widać na oddziałach, ludzie się nie znają, często są zamknięci, jest duża rotacja pacjentów, a lekarze i pielęgniarki muszą po prostu wykonać swoją pracę. Owszem, w niektórych pokojach są włączone telewizory, słychać cichą kolędę. Kuchnie starają się w tym czasie przygotować odpowiednie potrawy. Lekarze dyżurujący nie mają jednak takiego kontaktu bliskiego z pacjentem, bo mamy braki kadrowe. Tu należy podkreślić ogromną rolę pielęgniarek, które są bliżej niż my, lekarze, pacjentów. Mają częstszy kontakt, wykonują też czynności pielęgnacyjne, jak mycie czy karmienie. Czy były podczas moich dyżurów świątecznych jakieś szczególne momenty? Pamiętam jedną wigilię, kiedy umierała młoda kobieta chora na raka. Przy jej łóżku stało czworo dzieci. Zadawałem sobie wtedy pytanie: dlaczego akurat tego dnia? Widzę to do dzisiaj, choć minęło już kilkanaście lat. Za każdym razem, kiedy patrzę na to łóżko szpitalne, mam przed oczami ten obraz. Takie sytuacje prowokują pytania o sens cierpienia i śmierci, i czasu, który jest nam dany. Myślę też wtedy o swojej rodzinie, o czasie, którego często brakowało mi dla bliskich, bo oddawałem go pacjentom. Dzisiaj, kiedy znowu stanąłbym przed decyzją o wyborze zawodu, chciałbym zostać... lekarzem. To jest moje powołanie.
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Frombork: Podczas badań w kryptach naukowcy znaleźli ponad 100 pochówków, w tym 6 biskupów

2026-09-25 20:58

[ TEMATY ]

Frombork

Zdjęcia: Wojciech Dudkiewicz

Frombork – bazylika archikatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Andrzeja. To tutaj pochowano Mikołaja Kopernika

Frombork – bazylika archikatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi
Panny i św. Andrzeja. To tutaj pochowano Mikołaja Kopernika

Podczas badań archeologicznych w kryptach w archikatedrze we Fromborku naukowcy znaleźli ponad 100 pochówków, w tym sześciu biskupów. Szczątki bp. Łukasza Watzenrodego, wuja Mikołaja Kopernika mogą znajdować się w ossuarium w krypcie biskupiej - wskazali badacze.

Głównym celem projektu Copernicus 2043 i podjętych przez Fundację Nicolaus Copernicus oraz naukowców badań jest próba odnalezienia we fromborskiej katedrze szczątków biskupa Łukasza Watzenrodego (wuja Mikołaja Kopernika) oraz innych biskupów z XVI wieku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję