Gdy człowiek jest posłany, to jest to posłanie w jakimś celu, ku jakiejś wartości. Jest posłany po to, żeby dać świadectwo. Jeżeli tego nie czyni, jego świadectwo staje się nijakie, bezwartościowe.
Studiując teologię dogmatyczną, zwłaszcza traktat „De Deo Trino, myślimy o posłannictwie Trójcy Świętej. Ojciec posyła Syna, Ojciec i Syn posyłają Ducha Świętego. Chrystus, przychodząc na świat w tajemnicy Wcielenia, otrzymuje posłannictwo, staje się Kapłanem i tworzy się pomost w relacji między Bogiem a ludzkością. We Wcieleniu dokonuje się Jego kapłańska konsekracja. Potem Chrystus posyła Apostołów, którzy z kolei posyłają biskupów, prezbiterów, diakonów. Cały Kościół musi mówić o posłannictwie, bo inaczej nie byłby wierny Ewangelii.
Temat posłannictwa podejmuje też m.in. encyklika „Evangelium vitae” Jana Pawła II, będąca niejako utworem poetyckim na cześć życia, i to życia zakotwiczonego w samym Bogu, który jest życiem samym w sobie, jak to zdefiniował Mojżeszowi objawiający się Bóg: „Jestem, Który Jestem” (Wj 3, 14). Ojciec Święty pisze, że encyklika ma być „stanowczym i jednoznacznym potwierdzeniem wartości ludzkiego życia i jego nienaruszalności, a zarazem żarliwym apelem skierowanym w imię Boże do wszystkich i do każdego: szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu – każdemu życiu ludzkiemu. Tylko na tej drodze znajdziesz sprawiedliwość, rozwój, prawdziwą wolność i szczęście!” (n. 5). Tak więc można powiedzieć, że ten, kto służy życiu, ma obiecane zbawienie.
Jako chrześcijanie, usynowieni przez Chrystusa, mamy obowiązek bronić życia w sposób stanowczy i jednoznaczny. Mają za życiem stać lekarze, politycy, naukowcy, elity kulturalne, których zadaniem jest przyświecać człowiekowi blaskiem prawdy o życiu od poczęcia do naturalnej śmierci, być latarnią. Nie chodzi tu o zniewolniczenie ludzi – mają oni prawo do myślenia i dyskusji, ale muszą także wiedzieć, że jest Bóg – Stwórca, Autor świata, w którym żyjemy, Arcymistrz, który ten świat w takiej a nie innej formie zaprojektował i który chce jego dobra. Potrzebne jest więc świadectwo Kościoła, by przekonać nieświadomych, błądzących i sprzeciwiających się prawom Bożym i prawom natury, o tym, że tylko życie według tych praw nadaje głęboki sens naszemu życiu i życiu ludzkości. Ludzie będą zapewne reagowali różnie, jak mamy tego przykłady w historii, będą się spierali o wartości, będą je kwestionowali, promując luz moralny, ale światło Boże nie zgaśnie i trzeba za nim podążać, w świetle nauki Kościoła, uzyskując spokój i pewność drogi, po której się kroczy, by nie zbłądzić.
Musimy być mocni mocą wiary – jak uczył św. Jan Paweł II, żeby Europa i świat widziały, jakimi wartościami żyjemy, co jest dla nas najważniejsze. Powiedział kiedyś Rocco Buttiglione, komentując sprawy polskie: „Polacy, kiedy zdają się na Boga, zdolni są do wielkich czynów. Kiedy zdają się na siebie samych – wracają do barbarzyństwa”. Tak dzieje się ze wszystkimi, którzy odstępują od Dekalogu i mądrości Ewangelii.
Kiedy mówimy o polskiej drodze do wolności, od razu stają przed nami dwie wielkie postacie: Jan Paweł II oraz prezydent Ronald Reagan. Nie ulega wątpliwości, że przyjaźń obydwu światowych przywódców otworzyła drogę do obalenia komunizmu, do nowego ułożenia losów Europy i świata. Kto chciałby się o tym przekonać, niech pojedzie do Gdańska-Przymorza, gdzie w parku im. Ronalda Reagana 14 lipca br. odsłonięto pomnik tych dwóch mężów stanu: idą jak przyjaciele i rozmawiają o przyszłości świata. Monument odsłonięto z okazji 25. rocznicy ich spotkania na Florydzie, 10 września 1987 r., podczas drugiej pielgrzymki Papieża do USA. W uroczystości odsłonięcia pomnika uczestniczyli m.in. delegaci na Światowy Kongres Unii Kas Kredytowych (WOCCU), który obradował w Gdańsku w dniach 15-18 lipca br. z okazji 20-lecia polskich SKOK-ów. Sam pomysł budowy pomnika powstał dzięki Stowarzyszeniu „Godność” przy wsparciu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych.
W liście z tej okazji syn prezydenta Michael Reagan napisał, że obydwu przywódców zbliżyła wrażliwość na prawa człowieka, a zwłaszcza brak swobody wyznania w ZSRR i państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Dodałbym, że w sposób szczególny „połączyła” ich także krew: obaj - w odstępie zaledwie 6 tygodni - przeżyli w 1981 r. zamach na swe życie, obaj też wierzyli, że uratował ich Bóg, przeznaczając ich do wykonania szczególnej misji. Ta misja skonkretyzowała się w dniach stanu wojennego, jaki reżim gen. Jaruzelskiego wydał narodowi. To wówczas, 7 czerwca 1982 r., doszło do spotkania Reagana z Janem Pawłem II. W czasie rozmowy w cztery oczy w Bibliotece Watykańskiej obaj mężowie stanu rozmawiali na temat ustanowionego po II wojnie światowej w Jałcie podziału Europy i dominacji komunistycznej nad Europą Wschodnią.
Rozmowa Reagana z Janem Pawłem II, aby osłabić komunizm, była naturalnym odruchem obrony: dla Papieża komunizm miał oblicze ateizmu i walki z Kościołem, dla Reagana - było to zagrożenie konfliktem zbrojnym na skalę światową - o czym było mu wiadomo z raportów płk. Ryszarda Kuklińskiego. Stanowisko Kościoła wynikało więc jak gdyby z samej jego istoty, a w przypadku Papieża Polaka - dodatkowo ze znajomości zbrodniczego systemu, jakim był komunizm. Natomiast rząd Stanów Zjednoczonych był nastawiony na konkretne działania bezpośrednie, dlatego po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce wywarto presję gospodarczą zarówno na Moskwę, jak i na Polskę, aby podkreślić, że USA nie pozostaną obojętne na zbrodnie i gwałcenie praw człowieka w Polsce. Wkrótce skutki międzynarodowej izolacji gospodarczej zaczęły być widoczne. Do tego należy dodać, stosowaną już wcześniej przez USA, politykę wyścigu zbrojeń, czyli tzw. polityki pokoju przez siłę, co w końcu doprowadziło do rozpadu ZSRR. Ale też w tym czasie do naszego kraju napłynęła z Zachodu pomoc za pośrednictwem Kościoła oraz zachodnich centrali związkowych: żywność, lekarstwa, odzież, pieniądze dla „Solidarności”.
Trzeba nie tylko o tym pamiętać, ale należy o tym opowiadać młodym, podkreślając, że dopiero po wyborze kard. Karola Wojtyły, Jana Pawła II, na Stolicę Piotrową, wróciła nadzieja na wyzwolenie się z sowieckiego zniewolenia. Że to po pierwszej pielgrzymce Ojca Świętego do Ojczyzny przyszedł Sierpień 1980 r. i powstała „Solidarność”. Że w tym czasie w Stanach Zjednoczonych prezydentem został Ronald Reagan, pierwszy od II wojny światowej prezydent USA, który doskonale rozumiał istotę komunistycznego zniewolenia Europy Środkowej i Wschodniej oraz niebezpieczeństwa ekspansji zbrodniczej ideologii na cały świat. To on nazwał Związek Radziecki imperium zła, a przede wszystkim podjął zdecydowane działania polityczne i gospodarcze w celu powstrzymania ekspansji ideologii komunistycznej. Gdański pomnik jest więc z całą pewnością hołdem oddanym dwóm wybitnym postaciom, które doprowadziły do przemian politycznych w latach 80. XX wieku. To dzięki polityce Reagana udało się w końcu wyrwać nas z komunistycznej niewoli, a Bóg sprawił, że w tym czasie trwał pontyfikat wielkiego Polaka.
Piszę o tym, ponieważ w wolnej Polsce nie było łatwo postawić ten pomnik w kolebce „Solidarności”. Wspomnę tylko, że długo nie było zrozumienia ani w Radzie Miasta, ani u ważnych osób, które tylko sobie przypisują obalenie komunizmu. Przede wszystkim zaś nie udawało się zebrać na monument pieniędzy.
Niezwykła historia powstania jednego z najbardziej znanych i czczonych obrazów w Kościele. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie Kowalskiej?
Przekazując siostrze Faustynie misję namalowania obrazu, Jezus powiedział: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).
Mundury taktyczne nowego wzoru dla żołnierzy Wojska Polskiego zostały zaprezentowane w poniedziałek w dowództwie 1 Dywizji Piechoty Legionów w Ciechanowie. - W przyszłym roku wydamy nie mniej niż miliard na nowe mundury - zapowiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Podziel się cytatem
Prezentacja nowego munduru taktycznego Wojska Polskiego odbyła się w poniedziałek na terenie ciechanowskiego dowództwa 1 Dywizji Piechoty Legionów. Omawiając wdrażany wzór szef MON zaznaczył, że według badań, nowy kamuflaż sprawia, iż żołnierze są dużo mniej widoczni w terenie zarówno w dzień, jak i w nocy. - Jest on dużo bardziej komfortowy dla każdego żołnierza, dostosowany do potrzeb kobiet i mężczyzn - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.