Reklama

Przy ołtarzu i na boisku

2019-03-13 10:57

buk
Edycja lubelska 11/2019, str. III

Paweł Wysoki
Lektorzy i ministranci w sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej

Jubileuszowe X Mistrzostwa Liturgicznej Służby Ołtarza w Piłce Nożnej Halowej o Puchar Metropolity Lubelskiego już za nami. W rozgrywkach finałowych wzięło udział 9 marca ok. 900 ministrantów i lektorów. Najlepszymi okazały się drużyny z parafii pw. Marii Magdaleny w Sernikach, pw. św. Katarzyny w Czernięcinie oraz pw. Miłosierdzia Bożego w Wierzchowiskach, które wywalczyły przywilej reprezentowania naszej diecezji na finałach ogólnopolskich w Łowiczu.

Ministranci i sportowcy

Jak informuje ks. Marcin Grzesiak, archidiecezjalny duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza i główny organizator mistrzostw, finały w Lublinie to zwieńczenie rozgrywek dekanalnych, w których udział wzięło aż 4 tys. osób. Od września ubiegłego roku drużyny piłkarskie z poszczególnych parafii walczyły o zwycięstwo w dekanatach i możliwość udziału w mistrzostwach na etapie diecezjalnym. 9 marca spotkało się ponad 70 drużyn, które na 6 halach sportowych walczyły o puchary w 3 kategoriach wiekowych (ministrant, lektor młodszy, lektor starszy). Najlepszymi piłkarzami w diecezji zostali ministranci z Sernik, Michowa i Zakrzówka oraz lektorzy z Czernięcina, Zakrzówka, Babina, Wierzchowisk, Wąwolnicy i Firleja.

Mistrzostwa rozpoczęły się Mszą św. w sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej. Pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło sprawowali ją duszpasterze LSO, w większości trenerzy parafialnych drużyn. Wśród uczestników Liturgii znaleźli się m.in. wojewoda Przemysław Czarnek, marszałek województwa Jarosław Stawiarski, redaktor TVP Rafał Patyra oraz prezesi lubelskiego oddziału Związku Piłki Nożnej i Fundacji Rozwoju Sportu. U progu sportowych zmagań ks. prał. Józef Dziduch, kustosz sanktuarium, zawierzył ministrantów i lektorów opiece Maryi nie tylko na czas zawodów, ale na całe życie. Z pasterskim przesłaniem do młodych piłkarzy zwrócił się bp Mieczysław Cisło.

Reklama

– Serce rośnie patrząc na kwiat młodzieży. To ministranci i sportowcy, którzy dzielą czas między dom, szkołę i Kościół. Ci, którzy formują się u stóp ołtarza, poniosą wiarę w następne pokolenia – mówił Ksiądz Biskup. – I w życiu, i w zawodach sportowych opierajcie się nie na własnych siłach, ale na Chrystusie i Jego łasce – apelował.

Turniej gwiazd

Po Eucharystii drużyny rozjechały się do kilku hal sportowych, gdzie przez cały dzień trwały mecze. Wieczorem wszyscy zgromadzili się w hali widowiskowo-sportowej „Globus”, gdzie oprócz meczy finałowych rozegrano mecze towarzyskie.

Przed publicznością zaprezentowali się piłkarze, dziennikarze, artyści, policjanci i księża. Mecze komentowali Dariusz Szpakowski, dziennikarz sportowy TVP oraz Andrzej Strejlau, trener i selekcjoner reprezentacji Polski.

Tagi:
służba liturgiczna mistrzostwa

Reklama

Przemków: II Diecezjalne Mistrzostwa Ministrantów w Szachach Szybkich

2019-03-30 14:44

Kamil Krasowski

W Przemkowie odbywają się II Diecezjalne Mistrzostwa Ministrantów w Szachach Szybkich. Miejscem zmagań jest miejscowy Zespół Szkół im. Ireny Sendler. W rywalizacji bierze udział 50 zawodników. Zwycięzca otrzyma puchar biskupa Tadeusza Lityńskiego.

Karolina Krasowska
Turniej rozgrywany jest systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund. Każdy zawodnik ma do dyspozycji 15 minut na całą partię.

Organizatorem mistrzostw są Wydział Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Kurii Diecezjalnej, parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Przemkowie, Zespół Szkół im. Ireny Sendler w Przemkowie oraz Uczniowski Klub Sportowy "Szach-Mat" Przemków.

Zapraszamy do fotogalerii!

Zobacz zdjęcia: II Diecezjalne Mistrzostwa w Szachach Szybkich Ministrantów o Puchar Biskupa Tadeusza Lityńskiego

Więcej o mistrzostwach dowiecie się w wersji drukowanej Niedzieli 14/2019.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyści z całego świata na Jasnej Górze o zagrożeniach duchowych

2019-07-11 15:24

it / Częstochowa (KAI)

Siódme spotkanie Międzynarodowego Stowarzyszenia ds. Uwalniania i osób posługujących modlitwą uwalniania dobiega końca na Jasnej Górze. Takie konferencje odbywają się co dwa lata i gromadzą przedstawicieli różnych krajów, w tym roku także z Korei, Paragwaju i Stanów Zjednoczonych. Jest też emerytowany kard. Paul Josef Cordes z Watykanu. W ściśle zamkniętym pięciodniowym spotkaniu udział bierze prawie 400 osób.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Egzorcyści nie mają wątpliwości - złe duchy, czyli upadłe anioły, szatan jako byt osobowy - istnieją i robią co mogą, by krzywdzić ludzi. Jednak największym problemem jest dziś to, że nie wierzymy w żywą obecność Jezusa, który kocha każdego człowieka. Dlatego, jak przypomina ks. Janusz Czenczek, koordynator księży egzorcystów z ramienia Konferencji Episkopatu Polski, najważniejszym ich zadaniem jest głoszenie miłości Boga i profilaktyka.

- Zagrożenia duchowe to bardzo ważny problem, a my zagubiliśmy dziś znaczenie rozumienia słów. Musimy mieć świadomość, że zagrożenia to coś, co może stanowić dla każdego z nas niebezpieczeństwo, co może sprawić, że w moim życiu duchowym, ale także zewnętrznym, może pojawić się problem np. uzależnienie, brak pracy, chęć zdrady - wylicza kapłan.

Ks. Czenczek przypomina, że „zagrożenie stanowi wszystko to, co jest grzechem”. - Są te grzechy, które szczególnie mocno niszczą np. zdrada małżeńska. Dlatego musimy mówić o tym jeszcze przed ślubem, czym zdrada jest i jakim jest zagrożeniem, że może się przytrafić - zauważa. Podkreśla, że to jest „pewnego rodzaju profilaktyka”.

- Zniewolenia i braku przebaczenia nie wolno banalizować, także tego co widzimy, że społeczeństwo coraz bardziej staje się laickie – uważa egzorcysta. Jego zdaniem, „nie chodzi tylko o chodzenie czy nie chodzenie do kościoła, ale o przeżywanie pewnych wartości, a to jest przestrzeń, którą zagospodarowuje szatan. Można powiedzieć, że jak w świecie fizycznym nie ma pustki, tak w świecie duchowym pustki też nie ma. W przestrzeniach, skąd wyrzucimy Jezusa, gdzie odstawimy Go do kąta, tam to puste miejsce zagospodaruje szatan - powiedział kapłan.

Podkreślił jednak, że „nie oznacza to, że wszyscy są satanistami, opętanymi itd., bo zło wchodzi krok po kroku”. Ks. Czenczek porównał tę sytuację do sprzątania. – Jeśli jeden dzień nie posprzątam, może nic się nie stanie, nikt nie zauważy, ale drugi, trzeci itd. Poza tym zadał filozoficzne pytanie: czy jeden papierek na podłodze to już brud czy nie, a czy pięćdziesiąt papierków to już brud czy jeszcze nie?

Kapłan zapewnił, że „osoby, które są praktykującymi, żyją sakramentami, uczestniczą w niedzielnych Mszach św., modlą się itd. mają naturalną ochronę”. Problem pojawia się wtedy, gdy „tu coś szwankuje, gdy nie ma niedzielnej Mszy, gdy wybieramy coś innego”. - Gdy przestaniesz jeść, to za kilka dni nie masz sił, gdy odstawimy pokarm duchowy, to skąd mamy mieć siły na zmaganie się z zagrożeniami? - pyta ks. Czenczek. Podkreśla, że „najlepszą formą walki ze złem jest unikanie zła, unikanie grzechu i pokus, lepszej metody nie ma”.

Na pytanie czy posługa egzorcysty jest potrzebna w Kościele kapłan odpowiada, że „tak”, ale dodaje, że jest ona „chyba źle rozumiana”. - Odnosimy wrażenie, pewnie na podstawie filmów i książek, że egzorcysta to starzec z rozwianym włosem, chudy, goniący szatana. Tymczasem nasza posługa jest inna – podkreśla.

Wyjaśnia, że zadaniem kapłana egzorcysty jest rozeznanie, które czasem trwa kilka lat, potem egzorcyzm i towarzyszenie na drodze uwalniania. - To taka triada: rozeznanie, uwolnienie, towarzyszenie, by ta uwolniona przestrzeń nie była pusta, by w to miejsce „włożyć Jezusa”, by Zły nie miał dostępu – tłumaczy kapłan.

Zdaniem egzorcystów, problem braku przebaczenia pojawia się także dlatego, że w zlaicyzowanym świecie jesteśmy ukierunkowani tylko na siebie. O czym przypomniał również dzisiejszy gość konferencji emerytowany kard. Paul Josef Cordes z Watykanu.

- Powstaje wrażenie jakoby człowiek nie potrzebował Pana Boga i sobie ze wszystkim poradził. Jest kult ja, swojego ja. Stara się samemu być szczęśliwym, samemu się uzdrowić, uzupełnić i spełnić - powiedział kardynał.

Podczas konferencji kardynał mówił o wpływie azjatyckich medytacji na naszą wiarę. Podkreślił, że wielu ludzi myśli, że jest to coś dobrego, że ma dobry wpływ na nasze zdrowie, jednak potem pojawiają się komplikacje. - Nauczyciele jogi twierdzą, że sam człowiek może siebie zbawić, może uzdrowić, to jest wzmacnianie tych tendencji, które tak mocno są reklamowane - powiedział kardynał.

Zaznaczył, że nie jest prawdą, iż joga to tylko ćwiczenia fizyczne. - To wielkie zagrożenie duchowe, w internecie możemy przeczytać wiele świadectw mówiących o tym, że ludzie są nakłaniani do zaniechania modlitwy, zdejmowania krzyża - zauważył gość konferencji.

Dodał, że „joga znajduje upodobanie u wielu ludzi i nawet w Kościele katolickim nie wszyscy ją rozpoznali, nawet niektóre wspólnoty np. sióstr zakonnych w Niemczech”. - To pomieszanie New Age, buddyzmu i jogi, to jest mieszanina, która jest zgubna i niszcząca – podkreślił kard. Cordes.

Ks. Janusz Czenczek podkreśla, że celem spotkań na Jasnej Górze jest formacja intelektualna, której służą przede wszystkim wykłady i konferencje, ale też wspólna modlitwa „w miejscu, które jest obmodlone przez stulecia, które ma duchową moc i jest święte”. W czasie konferencji miała np. miejsce modlitwa uwielbienia i nocna adoracja Najświętszego Sakramentu w Kaplicy Matki Bożej.

Egzorcyści przypominają, że szatan jest, że jest on bytem osobowym, wielkim nieprzyjacielem człowieka i Kościoła. Złe duchy dręczą ludzi, co objawia się niepokojem czy oporną na leczenie depresją. Zniewalają, co może się wyrażać uzależnieniem od alkoholu, narkotyków, seksu czy internetu. Najgroźniejsze jest opętanie.

Jednym z jego istotnych elementów jest awersja wobec sacrum. Ktoś taki, jak twierdzą egzorcyści, nie chce wymówić imienia Jezusa i Maryi, nie przechodzi mu przez usta formuła, że wyrzeka się szatana, nie chce wejść do świątyni. Może mieć np. nadprzyrodzone umiejętności: rozmawiać w języku, którego nigdy się nie uczył, a po chwili nie rozumie ani jednego słowa w nim wypowiedzianego. Istnieje także komponent psychopatologiczny, przypominający niektóre choroby psychiczne, ale niewynikający z takich chorób. Dlatego współcześni egzorcyści współpracują z psychiatrami, psychologami, by rozróżnić, u kogo mamy do czynienia z chorobą, u kogo natomiast to wpływ złych duchów.

Opętanie czy zniewolenie przez złego ducha jest diagnozowane wtedy, gdy „lekarze mówią: nie wiemy co ci jest, albo nie możemy cię z tego wyleczyć”. Najczęściej dana osoba trafia najpierw do psychologa czy psychiatry, który dokonuje wstępnego rozpoznania, czy chodzi tu o działanie Złego czy może o jakąś chorobę psychiczną.

I dlatego prócz duchownych także psychiatrzy i psycholodzy biorą udział w jasnogórskich spotkaniach. Poza kapłanami zajmującymi się uwalnianiem biorą też udział świeccy specjaliści.

Tylko kapłan powołany przez ordynariusza może sprawować egzorcyzm uroczysty, czyli komunikować się ze złym duchem i używać w tym celu specjalnych formuł. Inni księża oraz osoby świeckie mogą stosować egzorcyzm prosty, czyli modlić się o uwolnienie konkretnej osoby od mocy złego ducha. Egzorcystę, czasem kilku, ma niemal każda diecezja. W Polsce jest ich teraz ok. 100.

Posługa egzorcyzmu jest czymś normalnym w Kościele, to odwieczna praktyka, której nie trzeba się bać. Jest to nauka umocowana w prawie kanonicznym i katechizmie Kościoła, a od niedawna także w nowym rytuale.

Po pomoc do egzorcystów zgłasza się coraz więcej osób a ich zdaniem będzie jeszcze gorzej, bo zagrożenie złem, zniewoleniami jest związane z grzechem i panującym relatywizmem moralnym. Kapłani przekonują, że diabeł naprawdę istnieje, a im słabsza wiara, tym niebezpieczeństwo „wpadnięcia w jego sidło jest większe”.

We wskazaniach Konferencji Episkopatu Polski z 2015 r. dla kapłanów pełniących posługę egzorcysty czytamy m.in., że „Ewangelia zbawienia ogłoszona przez Jezusa Chrystusa jest także proklamacją dzieła wyzwolenia człowieka z niewoli zła, w którą popadł po zwiedzeniu go przez „ojca kłamstwa”, „Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła”. Jego odniesienie do szatana uwidacznia się w uwolnieniu opętanych, których dokonuje w chwilach decydujących dla zrozumienia prawdy o swojej misji.

Biskupi przypominają, że władzę uzdrawiania i egzorcyzmowania Jezus powierzył swojemu Kościołowi, gdy wysyłał uczniów na pierwszą wyprawę misyjną, nakazał im: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!”. Po zmartwychwstaniu przekazał tę władzę całemu Kościołowi.

Kościół korzysta z władzy wypędzania złych duchów i sprawowania egzorcyzmów. Choć praktyka celebracji egzorcyzmu była różnorodna na przestrzeni wieków, to zawsze korzystano z mocy imienia Jezus, rozkazując nieczystemu duchowi, aby odstąpił od osoby przez niego usidlonej.

Zasadniczą formą zmagania się z szatanem jest walka człowieka z grzechem we własnym życiu. Pierwszym i podstawowym sposobem wyzwalania się spod panowania szatana jest sakrament pokuty i pojednania, gdzie Chrystus Zmartwychwstały daje nam udział w swoim zwycięstwie nad mocami ciemności i leczy w nas to, co grzech osłabił i poranił. Natomiast częste przyjmowanie Ciała Pańskiego broni nas najskuteczniej przed mocą Złego, który nie może się ostać w sercu, do którego wchodzi Ten, który wypędza demony. Innym sposobem wyzwalania się spod panowania szatana jest celebracja egzorcyzmów.

Egzorcyzmy są sakramentaliami, czyli świętymi znakami, które na podobieństwo sakramentów sprowadzają duchowe dobra osiągane dzięki wstawiennictwu Kościoła. Przygotowują one ludzi do przyjęcia właściwego skutku sakramentów i uświęcają różne okoliczności życia.

Etymologicznie słowo „egzorcyzmować” (łac. exorcisare) pochodzi z greckiego horkos (przysięga) lub horkidzein (przysięgać, zaklinać). W walce ze złym duchem stosuje się egzorcyzm większy, czyli uroczysty, modlitwę z egzorcyzmem podczas chrztu dzieci, egzorcyzm mniejszy podczas skrutyniów, egzorcyzm nad przedmiotami i miejscami oraz modlitwę o ochronę przed wpływem złego ducha.

Egzorcyzm większy jest obrzędem liturgicznym, którego celem jest „wypędzenie złych duchów lub uwolnienie od ich demonicznego wpływu mocą duchowej władzy, jaką Jezus powierzył Kościołowi”. Egzorcyzm większy ma na uwadze sytuację, w której człowiek jest opętany, to znaczy – szatan zawładnął ciałem człowieka i w znacznej mierze wpływa na jego zewnętrzne zachowania. Człowiek jednak nadal zachowuje wolność, jeśli chodzi o decyzje jego woli. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. a także Katechizm Kościoła Katolickiego, jako szafarza egzorcyzmu większego wskazują biskupa i prezbitera.

Natomiast egzorcyzmy mniejsze podczas skrutyniów, które zwykle odmawia szafarz wyświęcony, w niektórych wypadkach może sprawować także odpowiednio przygotowany katecheta, który otrzymał upoważnienie od biskupa.

W sprawie egzorcyzmu nad przedmiotami i miejscami nowa księga liturgiczna zauważa, że „złe duchy mogą także wywierać wpływ na przedmioty i miejsca, a nadto powodować różne formy sprzeciwu wobec Kościoła i jego prześladowanie”. Księga zawiera odpowiedni obrzęd na takie szczególne okoliczności życia Kościoła, w których istnieje potrzeba zastosowania błagania i egzorcyzmu. Obrzęd ten może odprawić każdy kapłan za zgodą biskupa diecezjalnego.

Modlitwa o ochronę przed wpływem złego ducha jest modlitwą błagalną i wstawienniczą. Może ona być odmawiana przez każdego członka ludu Bożego. Kościół zezwala na jej odmawianie nad osobami, które nie są opętane przez złego ducha, lecz przez niego nękane i doświadczają trudności w trwaniu przy Bogu.

Zasady i reguły celebracji obrzędu egzorcyzmu są zawarte w nauczaniu Kościoła i w odnowionych księgach liturgicznych zgodnie z nauką soborowej Konstytucji o liturgii świętej. W duchu jej postanowień opracowano rytuał egzorcyzmu "De exorcismis et supplicationibus quibusdam".

Europejska Konferencja Międzynarodowego Stowarzyszenia ds. Uwalniania potrwa na Jasnej Górze do 12 lipca.

Międzynarodowe Stowarzyszenie ds. Uwalniania powstało w 1995 r. w San Giovanni Rotondo we Włoszech. Jego celem jest pomoc egzorcystom i osobom ich wspierających w tej posłudze duszpasterskiej Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Śmigiel do policjantów: potrzebujecie hartu ducha i odwagi serca

2019-07-16 12:32

xpb / Toruń (KAI)

- Policjanci potrzebują hartu ducha i niezwykłej odwagi, by wykonywać swoje zadania. Macie trudną pracę, pełną ryzyka, które niesie codzienność. Pamiętajcie o modlitwie i zaufaniu Bogu - powiedział do policjantów bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. w toruńskiej katedrze sprawowanej w ramach toruńskich obchodów Święta Policji.

Ks. Adam Konobrodzki

Toruńskie obchody Święta Policji odbyły się we wtorek 16 lipca. Rozpoczęła je uroczysta defilada funkcjonariuszy policji z Rynku Nowomiejskiego do katedry Świętych Janów, gdzie Mszy św. w intencji służb mundurowych policji przewodniczył bp Wiesław Śmigiel, który wygłosił także homilię.

Biskup toruński podkreślił, że przeżywany jubileusz 100-lecia istnienia Policji Polskiej jest okazją do wyrażenia wdzięczności względem tych wszystkich, którzy na przestrzeni wieku stali na straży naszego życia i dobra ojczyzny.

Nawiązując do liturgii dnia, w którym wspominamy NMP z Góry Karmel przypomniał, że na tej górze Eliasz stanął do walki w obronie kultu Jedynego Boga. Eliasz przez modlitwę nabierał ducha i odwagi.

– Jeśli człowiek chce być naprawdę odważny, to nie może pokładać tylko i wyłącznie swojego zaufania w tężyźnie fizycznej, swoim wyszkoleniu, we wszystkim co ma do dyspozycji, w sprzęcie, czyli w zabezpieczeniach ludzkich, ale potrzebuje jeszcze hartu ducha, potrzebuje kontaktu z Panem Bogiem – mówił bp Śmigiel. Dodał, że „prawdziwa odwaga ma swoje źródło w sercu człowieka”. – Policjanci potrzebują hartu ducha i niezwykłej odwagi, by wykonywać swoje zadania – dodał.

Bp Śmigiel przypomniał także, że w życiu niezwykle ważne jest zaufanie Bogu. Relacja z Bogiem, świadomość Jego pomocy i ważności powierzonej sobie misji pomaga uchronić się przed rutyną w wykonywaniu swoich zadań. Przypomniał też, że od 1990 r. w czasie służby dla ojczyzny życie oddało ok. 120 policjantów.

- Potrzebujemy Bożej pomocy, odwagi serca i odwagi ducha. Modlimy się o to dla Was - zapewnił bp Śmigiel. - Macie trudną pracę, pełną ryzyka, które niesie codzienność. Pamiętajcie o modlitwie i zaufaniu Bogu – dodał.

Oprawę liturgiczną przygotowali policjanci oraz klerycy toruńskiego seminarium duchownego w Toruniu, a oprawę muzyczną orkiestra wojskowa Garnizonu Toruń.

Po Eucharystii dalsza część obchodów miała miejsce na Rynku Staromiejskim. Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej i jednostek podległych odebrali akty mianowania na wyższe stopnie policyjne oraz nagrody.

Po zakończonej uroczystości mieszkańcy Torunia i turyści mogli z bliska obejrzeć sprzęt i wyposażenia używane przez policjantów w codziennej służbie. 

Biskup toruński będzie także uczestniczyć w obchodach Święta Policji w Grudziądzu, które odbędą się w środę 17 lipca. Rozpoczną się one Mszą św. w grudziądzkim kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Po Mszy św. odbędzie się mianowanie na wyższe stopnie oraz festyn pod hasłem „Dzień otwarty komendy”.

Mundurowi zaprezentują zebranym jak działają w akcji i co potrafi pies służbowy. Chętni będą mogli obejrzeć z bliska policyjny sprzęt oraz radiowozy i motocykle. Na placu nie zabraknie też pojazdów z wojska i straży pożarnej. Festyn będzie okazją do oznakowania swojego roweru. Wszyscy będą mogli posilić się pyszną grochówką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem