Reklama

Niedziela Przemyska

Bóg Miłosierdzia

Niedziela małopolska 17/2019, str. 1

[ TEMATY ]

Niedziela Miłosierdzia

B. M. Sztajner/Niedziela

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyczyną twoich upadków jest to, że za wiele liczysz sama na siebie, a za mało się opierasz na mnie. Ale niech cię to nie zasmuca tak nadmiernie, masz do czynienia z Bogiem miłosierdzia, nędza twoja nie wyczerpie go, przecież nie określiłem liczby przebaczenia” (Dz.1488) – powiedział Pan Jezus do św. Siostry Faustyny. Po raz kolejny, przeżywając w II niedzielę wielkanocną święto Miłosierdzia Bożego, możemy zatrzymać się i zagłębić w największą Bożą tajemnicę, o której przez polską zakonnicę przypomniał światu Chrystus.

Reklama

To okazja, by skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania oraz przyjąć Komunię Świętą, oraz – zgodnie z obietnicą Pana Jezusa – otrzymać całkowite odpuszczenie win i kar. „W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski” (Dz. 699) – usłyszała św. S. Faustyna z ust Chrystusa. Ks. prof. Ignacy Różycki na stronie internetowej Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia tłumaczy, że „odpuszczenie win i kar” jest największą łaską, jaka tylko jest możliwa. „To łaska większa od odpustu zupełnego. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win” – czytamy. Warunkami niezbędnymi do otrzymania tej łaski jest przyjęta Komunia Święta w Niedzielę Miłosierdzia Bożego po dobrze odprawionej spowiedzi (tzn. bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w postawie ufności wobec Boga oraz czynnej miłości bliźniego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duchowość Miłosierdzia Bożego, którego czcicielem był św. Jan Paweł II, to nie tylko jeden dzień w roku, ale niezwykłe duchowe dziedzictwo, przekazane chrześcijanom i całemu światu. Dlatego dzięki świętu, które od 2000 r. obchodzimy w całym Kościele jako nową formę kultu Miłosierdzia Bożego, rozpowszechniła się np. Koronka do Bożego Miłosierdzia (w tym także dzieł związanych z tą modlitwą; w bieżącym numerze piszemy m.in. o Kołach Koronkowych czy Namiocie Miłosierdzia).

Owocnym „przedłużeniem” święta Miłosierdzia Bożego może być również lektura Dzienniczka św. Siostry Faustyny lub innych wartościowych książek na temat orędzia, które na nasze czasy przekazał Pan Jezus. Odsyłamy także Czytelnika do lektury bloga patronki ŚDM w Krakowie: www.faustyna2016blog.pl, gdzie można odkryć, jak żyć miłosierdziem dzisiaj.

2019-04-24 09:01

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: siostry z Łagiewnik radzą jak przeżyć Święto Miłosierdzia

W najbliższą niedzielę po raz kolejne obchodzone będzie Święto Miłosierdzia. Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia radzą na swojej stronie internetowej jak je przeżyć.

Jak zauważają, inny wygląd Niedzieli Bożego Miłosierdzia w czasie pandemii oraz niemożność sakramentalnej spowiedzi i fizycznego uczestniczenia w Eucharystii sprawia, że rodzi się wiele pytań. „Jak owocnie przeżywać tę Niedzielę Miłosierdzia? Czy otrzymamy łaski obiecane przez Jezusa na to święto?” - wymieniają.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Siostry salezjanki w Wenezueli o kryzysie po trzęsieniu ziemi

2026-07-14 08:54

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ

Wstępny bilans dwóch trzęsień ziemi, które nawiedziły Wenezuelę 24 czerwca, mówi o niemal 4500 ofiarach śmiertelnych. Około 17 000 osób zostało rannych, a ponad 19 500 nadal przebywa w obozach dla poszkodowanych. Siostry salezjanki, które – jak wiele innych zgromadzeń zaangażowały się w akcję pomocową, mówią, że sytuacja kryzysowa trwa cały czas.

Jak informuje agencja Fides, nieznana jest wciąż liczba osób zaginionych. Nieprzerwanie trwają akcje poszukiwawcze i ratunkowe, pomoc medyczna oraz dystrybucja pomocy humanitarnej, także dzięki wsparciu wielu krajów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję