Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Diecezjalne Święto Wspólnoty „Przyjaciół Oblubieńca”

„Przyjaciele Oblubieńca” obchodzili swoje diecezjalne święto wspólnoty, które tym razem odbyło się 15 czerwca w sanktuarium św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Górecku Kościelnym. Święto to corocznie odbywa się w okolicach wspomnienia św. Jana Chrzciciela, który jest patronem Wspólnoty

Niedziela zamojsko-lubaczowska 26/2019, str. 2

[ TEMATY ]

wspólnota

Joanna Ferens

Przyjaciół Oblubieńca nie brakuje wśród wiernych...

Przyjaciół Oblubieńca nie brakuje wśród wiernych...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Asystent kościelny „Przyjaciół Oblubieńca” w diecezji zamojsko-lubaczowskiej, ks. Piotr Spyra wyjaśniał, jakie cele przyświecały organizacji spotkania: – Gromadzimy się, aby uczcić naszego Patrona, ale stworzyć również między sobą przyjazne więzi, bliżej się poznać, wysłuchać Słowa Bożego, podsumować rok formacyjny i nabrać sił na wakacje – wskazał.

Jedność we wspólnocie

Reklama

Świętowanie rozpoczęło się od nabożeństwa czerwcowego i Mszy św., sprawowanej w intencji Wspólnoty „Przyjaciół Oblubieńca”, gdzie wszystkich zebranych powitał proboszcz parafii w Górecku Kościelnym, ks. Jarosław Kędra. Z kolei wikariusz parafii św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, ks. Adam Malinowski w homilii zwrócił szczególną uwagę na jedność, która powinna być nieodłącznym elementem każdej wspólnoty. – My dzisiaj możemy się cieszyć, że jesteśmy we wspólnocie i możemy Chrystusa nazywać swoim Przyjacielem i samych siebie nazywać Jego przyjaciółmi. I z pewnością każdy z nas mógłby teraz dać świadectwo tego, jak doświadcza wspólnoty, jak doświadcza tego, że formuje się w grupie ludzi, że ze swoją wiarą i problemami nie jest sam. Dlatego starajcie się dbać o jedność wspólnot w swoich regionach, niech każdy będzie nam jak siostra i brat, niech każdy będzie nam kimś bliskim. I trwając dzisiaj na tej liturgii, wsłuchując się w teksty Słowa Bożego, niech w Twoim sercu będzie ta intencja, aby Chrystus uczynił z nas jedno – podkreślił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po Eucharystii był czas na integrację i rozmowy przy wspólnym posiłku, zaś kolejnym punktem programu była konferencja, którą wygłosił ks. Piotr Spyra.

Wzajemna życzliwość

Święto wspólnoty to okazja do wzajemnego poznania się i spędzenia czasu w atmosferze życzliwości i przyjaźni – podkreślała Jolanta Niedźwiedzka z Łosińca. – Jest to dla nas taka wielka jedność pomiędzy członkami wspólnoty, ogromna chęć obdarowywania innych swoim czasem, dobrocią, miłością, życzliwością i dawaniem siebie drugiemu człowiekowi. Jest to również okazja do tego, aby się poznać, czas trwania na wspólnej modlitwie, na Eucharystii, dziękczynieniu za całoroczną formację we wspólnocie, ale to także czas adoracji i uwielbienia Trójcy Przenajświętszej – wskazała.

Ks. Jarosław Kędra wyrażał swoją wdzięczność wszystkim członkom Wspólnoty za przybycie do Górecka Kościelnego i wspólną modlitwę: – Bardzo się cieszę, że sanktuarium w Górecku Kościelnym jest miejscem, gdzie „Przyjaciele Oblubieńca” mają swój dzień wspólnoty. Św. Stanisław zaprasza wszystkich do wspólnej modlitwy, bo chce nam okazywać swoją łaskę i wypraszać u Boga to, o co prosi go każdy pielgrzym – mówił.

Spotkanie zakończył koncert uwielbienia z posługą muzyczną zespołu z parafii Chrystusa Króla w Biłgoraju. Było to również podsumowanie minionego roku formacyjnego. W tegorocznym święcie wspólnoty wzięło udział kilkaset osób, które przybyły z parafii w Górecku Kościelnym, w Aleksandrowie, w Goraju, w Biłgoraju, Radzięcinie, Obszy, w Zamościu, Horyszowie Polskim, Skierbieszowie i Łosińcu. Przybyli również uczestnicy Seminarium Odnowy Wiary w Tomaszowie Lubelskim, Trzeszczanach, Łukowej, Biłgoraju i Księżpolu.

2019-06-25 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

50 lat cudu

Niedziela Ogólnopolska 33/2024, str. 26-28

[ TEMATY ]

wspólnota

Anonimowi Alkoholicy

Ilustracje Bartosz Różycki, scenariusz Rafał Porzeziński. Ze zbiorów Rafała Porzezińskiego

Kiedy czytają Państwo ten artykuł, wspólnota Anonimowych Alkoholików w Polsce świętuje swoje 50-lecie. Ta nazwa znana jest na całym świecie, a jej owoców smakują miliony ludzi na wszystkich kontynentach. Jaki to smak?

Pierwszym i najważniejszym owocem tej społeczności jest wolność. Zarówno wspólnota, jak i poszczególni członkowie nie uznają żadnych autorytetów oprócz Miłującego Boga. Już sam ten fakt powinien zwracać uwagę, że mamy do czynienia z ruchem absolutnie wyjątkowym. Bo chociaż służby i biura Anonimowych Alkoholików rosną wszędzie tam, gdzie dociera wspólnota, udział w nich nie oznacza ani władzy, ani splendoru. To klasyczny przykład cichej służby na rzecz bliźniego. To, co zrodziło się w głowach i sercach Billa W. i dr. Boba w 1935 r. w Akron w Ohio, nosi wszelkie znamiona natchnienia Ducha Świętego. Wszak tylko Bóg jest w nas sprawcą chcenia i działania zgodnie z Jego wolą. Obaj panowie w dniu, w którym się spotkali, byli w pełni świadomi swojej bezsilności wobec straszliwej choroby, jaką jest alkoholizm. Bill (makler giełdowy z Nowego Jorku) miał wówczas 5-miesięczny czas abstynencji za sobą, z kolei dr Bob (chirurg, proktolog z Akron) pił ciągami, a żeby móc operować swoich pacjentów, musiał wprowadzić do krwi sporą dawkę alkoholu. Ich spotkanie zaważyło na losach niezliczonych rodzin. Wspólnota AA stała się arką ocalenia, na którą wsiadali wszyscy ci, którzy mieli w sobie dość odwagi, by ogłosić własną kapitulację. Odwaga, aby się poddać? Brzmi dość abstrakcyjnie, zwłaszcza w kraju bohaterów oraz w świecie, który nawołuje do odnoszenia ciągłych sukcesów i do samorealizacji. Mam być wojownikiem kroczącym od sukcesu do sukcesu, a nie godnym pożałowania bankrutem. Pomysł pierwszych uczestników ruchu, by budować nowego człowieka na absolutnej prawdzie, wykluczał zaklinanie rzeczywistości, że jednak ogarniam wszystko, że radzę sobie, że jest okej. Ta prosta w istocie konstatacja, przyjęcie tej oczywistej prawdy zajmowało i zajmuje wielu zatwardziałym nałogowcom wiele lat, a niekiedy nawet całe życie. Powstanie AA jednak spowodowało niesamowite zmiany w sposobie mówienia, myślenia o chorobie alkoholowej i wreszcie w samym procesie trzeźwienia. Okazało się, że ci, którzy uczciwie stanęli w prawdzie i zastosowali ten prosty, a genialny dwunastokrokowy program, nie tylko odzyskali trzeźwość i relacje ze sobą i z innymi, ale też stali się prawdziwie wolnymi ludźmi.
CZYTAJ DALEJ

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od września 2026 r.

2025-03-31 07:12

[ TEMATY ]

katecheza

bp Artur Ważny

Karol Porwich/Niedziela

Bp Artur Ważny

Bp Artur Ważny

Powszechne katechezy w parafiach ruszą od września 2026 r. - powiedział PAP przewodniczący Zespołu Roboczego KEP ds. Katechezy Parafialnej bp Artur Ważny. Przyznał, że impulsu do przyspieszenia prac nad odnową katechezy parafialnej dostarczyły decyzje MEN w sprawie organizacji lekcji religii w szkole.

PAP: Podczas ostatniego Zebrania Plenarnego KEP biskupi zdecydowali o powołaniu Zespołu Roboczego ds. Katechezy Parafialnej, którego ksiądz biskup został przewodniczącym. Jakie będą zadania tego zespołu?
CZYTAJ DALEJ

Polichna. Rekolekcje - czas Bożej miłości

2025-04-06 06:56

Małgorzata Kowalik

W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.

Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję