Reklama

Wiadomości

Perski węzeł gordyjski

Opowiadanie o dzisiejszym Iranie można zacząć od wielkiej historii i kultury Persów albo też nawiązać jedynie do wydarzeń, które do dziś rzucają cień na ten ogromny i tajemniczy dla nas kraj.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Współczesny Iran naznaczony jest wojną o panowanie nad ogromnymi złożami ropy naftowej. Nad krajem unosi się także nastrój powstały w wyniku walk największych wywiadów świata, które toczą się na jego terytorium.

Zabójstwa gen. Kassema Sulejmaniego nie sposób jednak zrozumieć bez nakreślenia całego tła, na którym odmalowało się to zdarzenie.

Podziel się cytatem

Sulejmani pewnie by nie zginął, gdyby ponad pół wieku temu zjednoczone siły MI6 i CIA nie obaliły legalnie wybranego premiera Mohammada Mosaddegha. Poszło jak zwykle – o ropę. I tak już zostało do dziś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mosaddegh i ropa naftowa

Reklama

W 1951 r. premierem Iranu został wychowanek francuskich uczelni, intelektualista i lewicowiec Mohammad Mosaddegh. Nowy szef rządu szybko zrozumiał, że bez przejęcia kontroli nad irańskim morzem nafty nie będzie możliwe budowanie suwerennego i nowoczesnego kraju. Przystąpił więc do odbierania koncesji na eksploatację ropy brytyjskim kompaniom naftowym (m.in. późniejszemu BP). Brytyjczycy namówili jednak amerykańskiego sekretarza stanu Johna Fostera Dullesa do interwencji w Iranie (szefem CIA był wtedy brat Dullesa). Spisek służb brytyjskich i amerykańskich doprowadził w końcu do upadku rządu Mosaddegha. Pełną władzę w Iranie przejął wówczas prozachodni szach Mohammad Reza Pahlavi. Jego otwarcie na zachodnie zwyczaje i uzależnienie Iranu od Stanów Zjednoczonych wywołało spore niezadowolenie wśród konserwatywnych i religijnych (szyickich) elit dawnej Persji. Tak do Iranu – na czele islamskiej rewolucji – powrócił ajatollah Ruhollah Chomeini. Iran stał się Islamską Republiką Iranu.

W listopadzie 2019 r. prezydent Iranu Hasan Rouhani ogłosił, że w irańskiej prowincji Chuzestan odkryto nowe złoża ropy naftowej, której zasoby oceniono na 30-50 mld baryłek. Od tego momentu specjaliści zaczęli wieszczyć, że w Iranie dojdzie do niepokojów. Koncerny naftowe nie pozostaną bowiem wobec tej informacji bierne. No i znów się zaczęło...

Wojny Iranu

Reklama

Od 1980 r. trwała wojna młodej islamskiej republiki ze znakomicie uzbrojoną i wspieraną przez Stany Zjednoczone iracką armią Saddama Husajna. Wielką rolę w tej wojnie odegrały oddziały samobójców Basidż oraz działania partyzanckie na terenie Iraku, których głównym organizatorem był młody oficer Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej – Kassem Sulejmani. Ten sam – urodzony w 1957 r. – zdolny i sprytny wojskowy zaczął budować szyickie oddziały na północy Afganistanu. Organizowani przez Sulejmaniego Tadżycy i Hazarzy walczyli najpierw z armią sowiecką, a potem z sunnickimi talibami. W tym czasie Sulejmani tworzył już szyickie oddziały w Bośni. Kassem Sulejmani szybko stanął na czele elitarnych brygad Al-Kuds, które pomagały w powstawaniu libańskiego ruchu społecznego Hezbollah i jego skrzydła wojskowego. Generał Sulejmani stoi za buntem klanu Huti przeciwko prosaudyjskiemu rządowi w Jemenie (właśnie trwa tam wyniszczająca wojna domowa). De facto stanął na czele irańskiego wywiadu i przez ostatnie 20 lat prowadził najważniejsze irańskie operacje międzynarodowe. Dzięki nim Iran przejął kontrolę nad znaczną częścią milicji w Iraku, poszerzył swoje wpływy w Libanie i Jemenie i wreszcie stał się decydującym graczem w nowej konstelacji władzy w Syrii. To właśnie gen. Sulejmani nakłonił Rosję do militarnego zaangażowania się w wojnę w Syrii. Osobiście prowadził rozmowy z rosyjskim ministrem obrony Siergiejem Szojgu i samym Władimirem Putinem. Przez ostatnie miesiące zajmował się także ustalaniem składu nowego rządu w Bagdadzie. Sulejmani odgrywał coraz większą rolę w irańskim środowisku władzy, był kluczowym negocjatorem w rozmowach z Rosją i przedstawicielami Chin. Coraz głośniej mówiło się także o tym, że może zostać następnym prezydentem Iranu. Jednocześnie Stany Zjednoczone i Izrael zarzucały generałowi czynny udział w wielu zamachach terrorystycznych. Łączono go m.in. z zamachami w Tajlandii, Indiach, Kenii i Nigerii. Po połączeniu jego osoby ze śmiercią amerykańskiego ambasadora w Libii oficjalnie został wpisany na listę najbardziej poszukiwanych terrorystów.

Śmierć generała

Atak na Kassema Sulejmaniego był – zdaniem specjalistów od współczesnej wojskowości – przejawem nowego rodzaju wojny: wojny hybrydowej. Stany Zjednoczone użyły do jego przeprowadzenia samolotów bezzałogowych i załadowanych na nie rakiet. Sulejmani i towarzyszący mu przywódcy szyickich milicji nie zachowali środków ostrożności. Traktowali swój przyjazd do Bagdadu jako misję dyplomatyczną, która miała doprowadzić do załagodzenia relacji między szyitami i wojskami amerykańskimi w Iraku.

Śmierć Sulejmaniego wiele zmienia w układzie sił na Bliskim Wschodzie. Iran będzie musiał znaleźć nowego architekta rozbudowy i kontroli swoich wpływów. Przejęcie po Sulejmanim całej sieci powiązań nie tylko politycznych, ale także plemiennych i osobistych może się okazać wręcz niemożliwe. Wygląda więc na to, że zamysłem amerykańskiego ataku było zdezorganizowanie irańskiej sieci wpływów i doprowadzenie jej do chaosu. Należy pamiętać o tym, że Sulejmani wspomagał nie tylko organizacje szyickie, ale także grupy składające się z sunnitów – takie relacje łączyły go np. z palestyńskim Hamasem.

Wojna?

Reakcja władz Iranu na zabójstwo najważniejszego dla nich generała jest – w praktyce – wstrzemięźliwa. Rakietami zaatakowały jedynie dwie bazy wojskowe na terenie Iraku i uczyniły to w taki sposób, aby nikomu nie wyrządzić krzywdy. Właściwie nie było żadnych śmiertelnych ofiar tych działań. W deklaracjach, oczywiście, panuje kompletna wrogość wobec USA i Izraela. Emocjonalnie irańskie społeczeństwo stało się bardziej zjednoczone wokół władzy ajatollahów – histeria po śmierci Sulejmaniego udzieliła się bowiem milionom mieszkańców tego kraju. Na oficjalnych wiecach padają mocne deklaracje o „śmiertelnym odwecie wobec „wielkiego szatana” (USA) i „małego szatana” (Izraela), jednak za tymi sloganami nie idą czyny. Iran wzmocnił jedynie kontrolę wojskową nad cieśniną Ormuz, przez którą przepływają tankowce z ropą naftową z Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Iranu. Oficerowie okrętowi relacjonują, że po śmierci Sulejmaniego muszą co kilka godzin meldować swoje położenie wojskom irańskim rozlokowanym nad cieśniną.

Na pewno nie dojdzie zatem do otwartego starcia między siłami zbrojnymi USA i Iranu. Dla obu stron byłoby to zdarzenie mocno niefortunne. Nie wyklucza się jednak skorzystania przez Iran z broni w postaci organizacji uznawanych przez międzynarodową społeczność za ugrupowania terrorystyczne (np. Hezbollah). To rodzi niebezpieczeństwo ataków w rozmaitych miejscach globu. Czy jednak reżim ajatollahów będzie chciał z niej skorzystać, nie bacząc na skutki, które takie działanie może przynieść?

2020-01-14 10:24

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wojna Dawida z Goliatem

Izrael jest zbyt mały, by pozwolić sobie na wojnę defensywną na swoim terenie. Musi skutecznie atakować, zanim zostanie zaatakowany – mówi prof. Romuald Szeremietiew.

Atak Izraela na Iran był planowany i przygotowywany od dawna. W trakcie nalotów i ataków rakietowych zniszczone zostały: irańskie lotnictwo, system obrony przeciwlotniczej, bazy wojskowe i spora część arsenału rakietowego. Izraelskie siły powietrzne zabiły m.in. naukowców, którzy pracowali nad rozwojem arsenału nuklearnego, wielu reżimowych polityków oraz kilkudziesięciu wysoko postawionych wojskowych. W pierwszym ataku 13 czerwca zginał szef sztabu wojskowego. Jego następca kilka dni po nominacji też został skutecznie wyeliminowany. – To świadczy o doskonałym wywiadzie izraelskim i miażdżącej przewadze w przestrzeni powietrznej. W jednym czasie użyto ok. 200 samolotów bojowych, cystern latających, sił specjalnych oraz dronów. Cała operacja została znakomicie skoordynowana w odległości ok. 1,5 tys. km od Izraela – mówi gen. Rajmund Andrzejczak, były szef sztabu generalnego.
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Drużyna baseballowa przegrywała od lat. Błogosławieństwo papieża pomogło w wygranej?

2026-09-30 13:24

[ TEMATY ]

błogosławieństwo

Papież Leon XIV

drużyna bazeballowa

Adobe Stock

Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Papież przekazał władzom USA... piłki baseballowe

Zmotywowana przez jednego ze swoich najbardziej znanych kibiców, papieża Leona XIV, amerykańska zawodowa drużyna baseballowa Chicago White Sox odniosła ważny sukces. Po latach bycia jedną z najsłabszych drużyn w Major League i wielokrotnym braku awansu do fazy finałowej, we wtorkowy wieczór wygrała mecz otwierający fazę play-off przeciwko Houston Astros. W dniu meczu drużyna otrzymała list od papieża. Amerykanin, będący kibicem klubu od dzieciństwa, ponownie wyraził w nim swoje wsparcie i życzył „z całego serca obfitego błogosławieństwa Wszechmogącego dla Was i Waszych bliskich”.

Zespół White Sox opublikował treść listu w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję