Wciąż i nieustannie. Pracujemy nad tym - warto zauważyć, iż z dobrym skutkiem - żeby życie zmienić w nieustanny karnawał. Niektórzy nawet marzą głośno o wiecznej orgii. Bawimy się na medal.
Zresztą to powiedzenie wyszło w międzyczasie z mody. Żeby być na fali, trzeba powiedzieć: Jest "cool". Na tyle fajnie, że już nawet wojnę zmieniliśmy w zabawę. Kręcimy teledyski z frontu, które później
oglądamy, siedząc sobie wygodnie w fotelu, przegryzając chipsami o nowym, reklamowanym właśnie smaku meksykańskiej cebuli. Patrzymy na przerażone, ociekające krwią i łzami twarze, na leżące ciała z wypiekami
na twarzy. Dobry materiał - zacierają ręce realizatorzy w telewizyjnym studiu, ciesząc się, że nie odstają od konkurencji, że oglądalność nie spadnie, a my wygodnie roztkliwieni - to także część zabawy
- myślimy o "biednych" ludziach, którym nawet współczujemy. Bo komfort to podstawa, fundament, nawet podczas przypatrywania się cierpieniu.
Tego pragnienia do zamiany wszystkiego i wszystkich w przyjemność nie można tłumaczyć uzasadnionym skądinąd lękiem przed cierpieniem. To prawda, że czymś naturalnym jest obawa przed cierpieniem. Prawdą
też jest to, że cierpienie łączy się trudem i wyrzeczeniem. Ale także prawdą jest, że cierpienie uszlachetnia człowieka i chyba niczym nie da się go zastąpić.
Paradoksalnie, uciekając ile sił w nogach przed cierpieniem, uciec nam się nie uda. Zamiana wszystkiego w zabawę skończy się tym, że kiedyś zabawimy się na śmierć.
„Zabójczy wirus z Azji, kolejne kraje wprowadzają kontrole na lotniskach”, „kwarantanna i rygorystyczne procedury” – to tylko przykłady nagłówków w polskich mediach z ostatniego tygodnia. Choć wirus Nipah jest bardzo groźny, to jednak dla nas w Polsce bardziej niebezpieczne są nawracające przypadki listeriozy z francuskiego sera.
Pandemię SARS-Cov2 dosyć długo bagatelizowałem, aż stała się tak popularna, że jako dziennikarz musiałem się nią zająć. Wiadomy było, że wirus będzie dyktował warunki życia, zdrowia i gospodarki na całym świecie. Nauczyłem się też, że jak coś niepokojącego tzn. wirusowego dzieje się w Azji, to najlepiej sprawdzać jak reagują państwa, które najlepiej radziły sobie z ostatnią pandemią, bo reagowały stanowczo, adekwatnie i w odpowiednim czasie.
14 stycznia w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu doszło do zdarzenia polegającego na kradzieży ewangeliarza. W toku prowadzonych czynności policja zatrzymała 41-letnią kobietę, mieszkankę powiatu nowotomyskiego. W związku z kradzieżą oraz zniszczeniem mienia grozi jej kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Jak ustalili funkcjonariusze, pierwszym źródłem informacji był zapis z kościelnego monitoringu, na którym widoczna jest osoba wchodząca do świątyni, a następnie opuszczająca ją z księgą liturgiczną. Dalsze ustalenia wykazały, że ewangeliarz został zniszczony poprzez spalenie.
Caritas Archidiecezji Krakowskiej /Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej /mfs
fot. Caritas Archidiecezji Krakowskiej, Ukraiński Kościół Greckokatolicki
172 agregaty prądotwórcze, 866 nagrzewnic oraz 6 ton żywności dzięki Caritas Archidiecezji Krakowskiej dotarło już do Kijowa. Decyzją kard. Grzegorza Rysia, niedzielna składka we wszystkich kościołach Archidiecezji Krakowskiej przeznaczona będzie na pomoc dla stolicy Ukrainy.
Zarówno TIR wiozący do Kijowa 162 agregaty prądotwórcze ora 846 nagrzewnic, jak i busy wiozące 6 ton żywności, 10 agregatów prądotwórczych oraz 20 nagrzewnic dotarły już do punktów docelowych i zostały rozładowane.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.