Reklama

Niedziela Wrocławska

Kościół bliżej ludzi

Niedziela Ogólnopolska 14/2020, str. 62

Fundację Antoni

W trudnych czasach Kościół zawsze był blisko człowieka. Obecna sytuacja pokazuje, że ta reguła sprawdza się i tym razem. Oprócz wielkiej narodowej modlitwy, Kościół podejmuje bowiem także wiele inicjatyw charytatywnych.

Gotują zupę, roznoszą paczki oraz kierują apel do restauratorów, którzy musieli zamknąć swoje restauracje. Pomimo pandemii koronawirusa nieustannie funkcjonuje kuchnia charytatywna prowadzona przez Fundację Antoni. Ojcowie Franciszkanie przy ul. Kasprowicza we Wrocławiu nie zrezygnowali z działalności charytatywnej.

Reklama

– Cały czas wydajemy normalne posiłki, ale pakujemy je na wynos. Ze względów na obecne przepisy nie ma możliwości zjedzenia tego na miejscu. Gotujemy ok. 300 litrów zupy każdego dnia. Osoby głodne otrzymują też pieczywo, mleko, warzywa i owoce – mówi br. Rafał Gorzołka, prezes Fundacji Antoni.

W parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Żórawinie także jest wydawana żywność dla potrzebujących. W akcję włączyły się m.in. parafialny Caritas, Bank żywności i wolontariusze. Osoby starsze i chore mogą liczyć na solidne zaopatrzenie w artykuły spożywcze pierwszej potrzeby. Paczki do domu roznoszą wolontariusze, których na terenie parafii nie brakuje. Lokalna społeczność chętnie włącza się w akcję charytatywną.

O seniorów dba się też w Trzebnicy. Paczki z produktami spożywczymi przygotowują wolontariusze z Parafialnych Zespołów Caritas.

– Cieszy mnie to, że zgłaszają się wolontariusze do dodatkowej pomocy. To są ludzie, którzy nie są na co dzień zaangażowani w prace Caritas, ale wyczuwają powagę chwili i sami wyszukują seniorów, którym trzeba pomóc – mówi ks. Piotr Filas, proboszcz i kustosz sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy. Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy zaproszeni do hojności.

2020-03-31 14:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Policja poszukuje sprawcy podpalenia punktu szczepień w Zamościu

2021-08-02 10:59

[ TEMATY ]

policja

pixabay.com

Policja poszukuje sprawcy podpalenia mobilnego punktu szczepień oraz siedziby sanepidu w Zamościu (Lubelskie). Będziemy surowo podchodzić do tego typu aktów – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował, że w Zamościu doszło do "bandyckiego aktu". "Sprawca podpalił państwową stację sanitarno-epidemiologiczną oraz podpalił punkt szczepień" - powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Sędziejowice: Wakacyjnie w Poroninie

2021-08-03 08:29

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum Parafii

Tradycją już stały się letnie kolonie parafialne, które od kilku lat organizuje proboszcz parafii św. Marii Magdaleny i św. Klemensa w Sędziejowicach. W tym roku grupa wybrała się na Podhale.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję