W tym roku obchody uroczystości Bożego Ciała z racji obostrzeń sanitarnych różniły się od tych z lat poprzednich. Centralna procesja nie przeszła główną ulicą Częstochowy – Alejami Najświętszej Maryi Panny, ale po wałach jasnogórskich. – Mimo tych okoliczności jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za dar Eucharystii i za to, że w ogóle możemy dzisiaj uczestniczyć w tej uroczystej Liturgii oraz procesji do czterech ołtarzy – powiedział o. Samuel Pacholski, przeor jasnogórskiego klasztoru.
Uroczystej Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej. – Zewnętrznie trochę inne niż w zeszłe lata, ale przecież co do istoty, co do sensu, co do tego, co najważniejsze, to Boże Ciało jest tak samo owocne, tak samo pełne obecności Boga – podkreślił bp Przybylski. – W Eucharystii chodzi o życie, w naszym udziale w każdej Mszy św. chodzi o życie, o to, aby to życie trwało, chodzi o jakość tego życia, o przeznaczenie i sens życia każdego z nas – tłumaczył.
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości wzięli udział w procesji do czterech ołtarzy, które zostały przygotowane na bastionach św. Barbary, św. Rocha, przy pomniku Jana Pawła II oraz na ołtarzu polowym na szczycie. Ich wystrój przypominał m.in. o 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II oraz oczekiwaniu na beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego. W procesji udział wzięli częstochowianie, pielgrzymi, przedstawiciele różnych wspólnot zakonnych, ruchów i stowarzyszeń katolickich z terenu archidiecezji częstochowskiej.
Uroczystość zakończyło błogosławieństwo udzielone przez bp. Przybylskiego ze szczytu Jasnej Góry zgromadzonym wiernym i całemu miastu.
Służby weterynaryjne dziękują
W niedzielę 14 czerwca na Jasnej Górze trwała 28. Pielgrzymka Lekarzy i Służb Weterynaryjnych. Gościem pielgrzymki był minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Przyjechali przedstawiciele ze wszystkich województw oraz z Głównego Inspektoratu – w sumie ok. 40 osób z całej Polski. Przybyli także m.in. Bogdan Konopka – główny lekarz weterynarii oraz Jacek Łukaszewicz – prezes Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.
Pielgrzymi modlili się o zdrowie dla wszystkich pracowników służb walczących z epidemią: medycznych, sanitarnych i weterynaryjnych. Dziękowali za to, że te ostatnie w tak trudnym czasie sprostały wytężonej pracy nad kontrolą bezpieczeństwa żywności.
W odpowiedzi na zaproszenie na pielgrzymkę list do uczestników spotkania skierował prezydent RP Andrzej Duda. Podziękował w nim za „wzorowe pełnienie ważnych i odpowiedzialnych zadań”. „To Państwa profesjonalizm jest gwarancją wysokiej jakości żywności, pochodzącej i z krajowych, i z zagranicznych hodowli” – napisał.
– Służba weterynaryjna jest niezmiernie ważna, to jest jedna z najważniejszych służb w państwie, która czuwa i nad naszym zdrowiem, i nad zdrowiem zwierząt. To jest zawód wielkiej odpowiedzialności, trudny, wymagający skomplikowanych studiów, wielkiej wiedzy. I bardzo się cieszę jako minister rolnictwa, który nadzoruje również służby weterynaryjne, że państwo sami spontanicznie chcą tu, u stóp jasnogórskiego tronu – nawet w tych trudnych okolicznościach, które wywołała pandemia – dziękować Panu Bogu przez ręce Maryi za to, że mogą służyć społeczeństwu, za swoje rodziny – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.
Mszy św. przewodniczył o. Jerzy Brusiło, franciszkanin, krajowy duszpasterz lekarzy i służb weterynaryjnych.
O tym, że warto do końca zaufać Jezusowi i Jego Matce przekonywali na Jasnej Górze goście kolejnego Wieczoru Maryjnego. Spotkania z cyklu „Moja Mama jest Królową” stanowią jeden ze stałych punktów świętowania Jubileuszu 300-tnej rocznicy koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej. Tym razem rozważana była tajemnica Ofiarowania Pańskiego.
O. Samuel Pacholski, paulin, kustosz Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin w Świdnicy podkreślał, że choć miłosierdzie Pana jest wielkie to Bóg sam nas nie zbawi. - Życie każdego człowieka jest tajemnicą. Istnieje też coś takiego jak tajemnica nieprawości. I musimy zawsze mieć jakąś wrażliwość na Boga, bo istnieje zagrożenie, że możemy się do Niego odwrócić i po zbłądzeniu nie wrócić do Niego. Dziś bardzo dużo mówi się o tym, że Bóg jest Miłosierny i wybacza wszystkie grzechy. To jest prawda, ale człowiek ma wolną wolę, a jest wiele rzeczywistości, które utrudniają pójście ze wszystkimi sprawami do Chrystusa – mówił zakonnik. O. Samuel dodawał, że Jezus przyszedł na świat jako światło, jako ten który objawia Boga, który jest naszym Ojcem i kocha każdego człowieka. – Poza tą więzią nie można być szczęśliwym – podkreślał paulin.
Kościół katolicki wspomina dziś św. Katarzynę ze Sieny (1347-80), mistyczkę i stygmatyczkę, doktora Kościoła i patronkę Europy. Choć była niepiśmienna, utrzymywała kontakty z najwybitniejszymi ludźmi swojej epoki. Przyczyniła się znacząco do odnowy moralnej XIV-wiecznej Europy i odbudowania autorytetu Kościoła.
Katarzyna Benincasa urodziła się w 1347 r. w Sienie jako najmłodsze, 24. dziecko w pobożnej, średnio zamożnej rodzinie farbiarza. Była ulubienicą rodziny, a równocześnie od najmłodszych lat prowadziła bardzo świątobliwe życie, pełne umartwień i wyrzeczeń. Gdy miała 12 lat doszło do ostrego konfliktu między Katarzyną a jej matką. Matka chciała ją dobrze wydać za mąż, podczas gdy Katarzyna marzyła o życiu zakonnym. Obcięła nawet włosy i próbowała założyć pustelnię we własnym domu. W efekcie popadła w niełaskę rodziny i odtąd była traktowana jak służąca. Do zakonu nie udało jej się wstąpić, ale mając 16 lat została tercjarką dominikańską przyjmując regułę tzw. Zakonu Pokutniczego. Wkrótce zasłynęła tam ze szczególnych umartwień, a zarazem radosnego usługiwania najuboższym i chorym. Wcześnie też zaczęła doznawać objawień i ekstaz, co zresztą, co zresztą sprawiło, że otoczenie patrzyło na nią podejrzliwie.
W 1367 r. w czasie nocnej modlitwy doznała mistycznych zaślubin z Chrystusem, a na jej palcu w niewyjaśniony sposób pojawiła się obrączka. Od tego czasu święta stała się wysłanniczką Chrystusa, w którego imieniu przemawiała i korespondowała z najwybitniejszymi osobistościami ówczesnej Europy, łącznie z najwyższymi przedstawicielami Kościoła - papieżami i biskupami.
W samej Sienie skupiła wokół siebie elitę miasta, dla wielu osób stała się mistrzynią życia duchowego. Spowodowało to jednak szereg podejrzeń i oskarżeń, oskarżono ją nawet o czary i konszachty z diabłem. Na podstawie tych oskarżeń w 1374 r. wytoczono jej proces. Po starannym zbadaniu sprawy sąd inkwizycyjny uwolnił Katarzynę od wszelkich podejrzeń.
Św. Katarzyna odznaczała się szczególnym nabożeństwem do Bożej Opatrzności i do Męki Chrystusa. 1 kwietnia 1375 r. otrzymała stygmaty - na jej ciele pojawiły się rany w tych miejscach, gdzie miał je ukrzyżowany Jezus.
Jednym z najboleśniejszych doświadczeń dla Katarzyny była awiniońska niewola papieży, dlatego też usilnie zabiegała o ich ostateczny powrót do Rzymu. W tej sprawie osobiście udała się do Awinionu. W znacznym stopniu to właśnie dzięki jej staraniom Następca św. Piotra powrócił do Stolicy Apostolskiej.
Kanonizacji wielkiej mistyczki dokonał w 1461 r. Pius II. Od 1866 r. jest drugą, obok św. Franciszka z Asyżu, patronką Włoch, a 4 października 1970 r. Paweł VI ogłosił ją, jako drugą kobietę (po św. Teresie z Avili) doktorem Kościoła. W dniu rozpoczęcia Synodu Biskupów Europy 1 października 1999 r. Jan Paweł II ogłosił ją wraz ze św. Brygidą Szwedzką i św. Edytą Stein współpatronkami Europy. Do tego czasu patronami byli tylko święci mężczyźni: św. Benedykt oraz święci Cyryl i Metody.
Papież Benedykt XVI 24 listopada 2010 r. poświęcił jej specjalną katechezę w ramach cyklu o wielkich kobietach w Kościele średniowiecznym. Podkreślił w niej m.in. iż św. Katarzyna ze Sieny, „w miarę jak rozpowszechniała się sława jej świętości, stała się główną postacią intensywnej działalności poradnictwa duchowego w odniesieniu do każdej kategorii osób: arystokracji i polityków, artystów i prostych ludzi, osób konsekrowanych, duchownych, łącznie z papieżem Grzegorzem IX, który w owym czasie rezydował w Awinionie i którego Katarzyna namawiała energicznie i skutecznie by powrócił do Rzymu”. „Dużo podróżowała – mówił papież - aby zachęcać do wewnętrznej reformy Kościoła i by krzewić pokój między państwami”, dlatego Jan Paweł II ogłosił ją współpatronką Europy.
Parafię Wniebowzięcia NMP w Lwówku Śląskim odwiedziło małżeństwo Donata i Maciej Maliszakowie działający w organizacji non profit Open Doors.
Od 1955 roku wspiera ona prześladowanych chrześcijan w ponad 70 krajach świata. Ma także swoją siedzibę w Polsce. Impulsem do odwiedzin było zdjęcie grobu Pańskiego w kościele parafialnym, którego aranżacja przypomniała prawdę o tym, że prześladowanie Jezusa i Jego uczniów trwa także w naszych czasach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.