Reklama

Niedziela Częstochowska

Dary Trójjedynego

– Młodzież powinna odważnie opowiadać się po stronie Chrystusa – mówił abp Wacław Depo, który w uroczystość Trójcy Przenajświętszej w parafii w Myszkowie-Nowej Wsi udzielił sakramentu bierzmowania 36 młodym osobom.

Niedziela częstochowska 25/2020, str. V

[ TEMATY ]

bierzmowanie

abo Wacław Depo

Myszków

Michał Służałek

Kościół to doświadczenie wspólnoty

Metropolita częstochowski poświęcił również kaplicę adoracji Najświętszego Sakramentu. Parafia przeżywała także uroczystość odpustową.

– Było nam wszystkim potrzebne to duchowe wydarzenie, które pomogło przekroczyć próg nadziei – powiedział proboszcz ks. Stanisław Krupiński. – Odpust to nie tylko kramy, to łaska, którą możemy uzyskać, jak również doświadczenie wspólnot, której wzorem jest Bóg w trzech Osobach. Na odpust wierni się zmobilizowali, aby być w kościele. Po przymusowej przerwie z powodu epidemii nastąpiło ożywienie. To wielka radość, że pasterz po raz pierwszy był z nami i że parafianie mogli go zobaczyć i usłyszeć na żywo, choć jak to wielokrotnie podkreślano, jest im bliski z błogosławieństwa apelowego, transmitowanego w radiu i telewizji – podkreślił proboszcz.

Bierzmowanie

– Drodzy młodzi, którzy dziś jesteście głównymi bohaterami tej uroczystości, nawet przez zasiadanie w pierwszych rzędach przed ołtarzem. Oby tak zawsze było, że młodzież nie stoi pod chórem czy na zewnątrz, ale odważnie opowiada się po stronie Chrystusa, zarówno we wnętrzu kościoła, jak i poza nim – zachęcał młodzież na początku Mszy św. abp Depo. Proboszcz zaś dodał: – W mocy Ducha Świętego mogą iść śmiało za głosem św. Jana Pawła II, aby wypłynąć na głębię własnego ducha i wnikać w tajemnice świata stworzonego przez Boga.

Reklama

Kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu

Zwieńczeniem uroczystości było poświęcenie kaplicy. – Chcemy, aby to miejsce było przestrzenią, w której wypełnią się słowa Jezusa do św. Faustyny, aby zbolała ludzkość przychodziła do Jego tronu miłosierdzia dla uzyskania pokoju i nadziei zbawienia. Wystrój kaplicy jest prosty i piękny zarazem. Biały tron pod monstrancją z baldachimem, pod tabernakulum podświetlana szyba, a na niej wypiaskowana postać Pana Jezusa modlącego się w Ogrodzie Oliwnym ze wzniesioną twarzą do nieba – dopowiada ks. Krupiński.

W mocy Ducha Świętego młodzi mogą iść śmiało za głosem św. Jana Pawła II.

W parafii jak w rodzinie

Na uroczystości przybyło wielu parafian. W rozmowie z Niedzielą przedstawiciele parafii podkreślili, że parafia buduje ducha wspólnoty. – To duże wydarzenie w dziejach parafii – szczególnie przez poświęcenie kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu – będziemy bliżej Pana Boga. Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, także dlatego, że odwiedził nas abp Depo – przyznał Antoni Gajewski, długoletni parafianin. – Prowadzę firmę budowlaną, więc zawsze chętnie włączam się we wszelkie remonty i pomoc, a ich na przestrzeni lat było sporo. Zawsze takie prace wykonywane były systemem gospodarczym – uczestniczyło w nich wielu parafian. Jest duża rzesza mieszkańców zaangażowanych w życie Kościoła, w niesienie pomocy. Krok po kroku będziemy rozwijać tę parafię i dbać o jej umocnienie – zapewnił.

2020-06-17 11:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: katedra poznańska jest świadectwem więzi wiary Kościoła Chrystusowego

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

abo Wacław Depo

archpoznan.pl

– Ta świątynia katedralna pod wezwaniem świętych patronów Piotra i Pawła jest dowodem i świadectwem więzi wiary Kościoła Chrystusowego na ziemi polskiej. Wraz z chrztem narodu przez Mieszka I przejęliśmy tę tradycję wiary i modlitwy i dziś dziękujemy Bogu za wszystkie osobiste i wspólnotowe modlitwy zawierzenia narodu i Kościoła – mówił 29 czerwca abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przewodniczył Mszy św. w patronalne święto pierwszej katedry na ziemiach Polski i miasta Poznania.

– Patroni pierwszej na ziemiach polskich katedry i miasta Poznania zachęcają nas do modlitwy w intencji miasta Poznania, by jego mieszkańcy, dochowując wierności Ewangelii, za którą Piotr i Paweł oddali życie, mogli cieszyć się zdrowiem, pomyślnością i zbawieniem – zaznaczył na początku Eucharystii abp Stanisław Gądecki.

archpoznan.pl

Metropolita poznański przypomniał, że 29 czerwca jest też dniem łączności z następcą św. Piotra.

W uroczystej Mszy św. uczestniczyli poznańscy biskupi pomocniczy Grzegorz Balcerek, Damian Bryl, Szymon Stułkowski i bp senior Zdzisław Fortuniak oraz członkowie Kapituły katedralnej.

W poznańskiej bazylice archikatedralnej zgromadziły się władze samorządowe, przedstawiciele wyższych uczelni miasta Poznania, służby mundurowe, poczty sztandarowe i mieszkańcy stolicy Wielkopolski.

W homilii abp Depo, który jest także przewodniczącym Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu, podkreślił, że Kościół Piotra i Pawła to Kościół ufnej modlitwy do Boga w Duchu Świętym, który prowadzi każdą modlitwę.

Zauważył, że dzisiaj wiele spraw utrudnia spotkanie człowieka z Bogiem, a modlący się uważani są za ludzi zacofanych. – Kiedy wołamy o wolność sumienia i wyznania, chociażby wobec bluźnierczych obrażających Boga i naszą godność prowokacji na tzw. marszach równości, spycha się nas do prywatności, a pozwala się na wychodzenie na ulice manifestacji obrażających Boga – zaznaczył metropolita częstochowski. Wyraził nadzieję, że „żadna fala sekularyzacji, żadne prawo stanowione, które poprzez głosowania w parlamentach sprzeciwiają się prawu Bożemu, nie stłumią pragnień ludzkiego serca za Bogiem”.

Abp Depo zauważył, że podobnie jak w minionych epokach i dziś są osoby i środowiska, które odchodząc od tradycji wiary, chciałyby zafałszować słowa Chrystusa i usunąć z Ewangelii prawdy według nich niewygodne dla współczesnego człowieka. Przekonywał, że dziś usiłuje się stworzyć wrażenie, że wszystko jest względne, że zapanowała już epoka postprawdy i postchrześcijańska.

Metropolita częstochowski zachęcał do czujności i otwartości na światło i moc Ducha Świętego. – Kościół Chrystusowy nie może do tego dopuścić, by zamilkł Duch prawdy przypominający nam wszystko, co Jezus powiedział i co uczynił – stwierdził.

CZYTAJ DALEJ

Bp Muskus: pycha staje się często umiłowaną siostrą ludzi żyjących w Kościele

2020-08-11 11:45

[ TEMATY ]

bp Damian Muskus

facebook.com/pieszapielgrzymkakrakowska

Pycha staje się często umiłowaną siostrą ludzi żyjących w Kościele - powiedział bp Damian Muskus OFM, który spotkał się z krakowskimi pielgrzymami na Przeprośnej Górce. Jak dodał, o pysze ludzi Kościoła świadczą słowa czy gesty pogardy wobec tych, którzy inaczej myślą, a nawet "wobec tych, którzy kierując się troską o swoje zdrowie czy swoich bliskich przyjmują Komunię na rękę".

Bp Damian Muskus zwracał uwagę pątników, że pojednanie nie jest łatwym procesem, bo wymaga zaangażowania dwóch stron konfliktu. – Zdarza się, że wyciągnięta dłoń człowieka z jednej strony, spotyka się z zaciśniętą pięścią lub z kamieniem z drugiej strony – zauważył. Jak jednak dodał, o ile z tego powodu nie zawsze jest możliwe pojednanie, o tyle zawsze możliwe jest przebaczenie.

Według niego, w procesie pojednania przeszkadza pycha, która – jak pisał ks. Józef Tischner – jest sposobem bycia człowieka, który „stracił lub nie osiągnął świadomości własnej wartości i gubi się w labiryncie pozorów, które sam stworzył”.

- Pycha jest groźna, bo nie uznaje żadnych autorytetów. Pomniejsza nawet autorytet Boga. Właściwie stawia człowieka na Jego miejscu. Pyszny człowiek jest przekonany o swojej nieomylności, stąd próbuje narzucać innym własną wizję świata. Nie uznaje, że ktoś może mieć inne poglądy niż on, że może mieć inne sympatie, że może mieć inne gusta – opisywał. Jak zauważył, mogliśmy się o tym przekonać choćby podczas ostatnich wyborów, kiedy to samo ujawnienie sympatii do któregoś z kandydatów wywoływało skrajne emocje.

- Niestety, pycha staje się często umiłowaną siostrą ludzi żyjących w Kościele. Świadczą o tym słowa czy gesty pogardy wobec tych, którzy inaczej myślą, a nawet wobec tych, którzy kierując się troską o swoje zdrowie czy swoich bliskich przyjmują Komunię na rękę – ubolewał hierarcha.

Dodał, że z pychą „potrafią przyjaźnić się” też biskupi i księża. - Pycha w tym wydaniu polega na chęci uzależniania ludzi od siebie i uświadamiania im, jak wielką władzę mam nad nimi. Pycha wmawia: istniejesz o tyle, o ile masz władzę nad innymi – wyjaśniał.

Nic bardziej mylnego. Kiedy ksiądz przestaje być proboszczem, czyli traci proboszczowską władzę, traci też kapłaństwo? Nie! Nadal może służyć, z jeszcze większym oddaniem i poświęceniem dopóki mu sił starczy. Kiedy biskup wchodzi w wiek emerytalny traci moc sakra którą przyjął?

W przeciwieństwie do pychy, pokora polega na prawdzie. - Człowiek pokorny wie, kim jest, i nie udaje kogoś innego. Jeśli ktoś nie ma głosu, nie udaje Pavarottiego, jeśli nie ma słuchu, nie udaje wirtuoza, jeśli nie ma smykałki do jazdy, nie udaje Kubicy. Jest taki, jaki jest – charakteryzował.

- Pokora na tym polega, żeby być sobą. Żeby być takim, jakim się jest – zaznaczył, podając przykład św. Franciszka z Asyżu, który nie próbował być kimś innym niż jest. - Nie musiał i nie chciał udowadniać przed nikim swojej godności. Wiedział, że jest cenny w oczach Boga i nie zabiegał o podziw ludzi. Był po prostu sobą – opowiadał bp Muskus.

Podkreślił, że pycha stanowi przeszkodę nie tylko w pojednaniu ludzi, ale też na drodze pojednania z Bogiem. - Człowiek pyszny, któremu brakuje dziecięcej ufności, będzie ukrywał się przed szukającym go Dobrym Pasterzem. Człowiek pyszny nie pozwoli Mu wziąć się na ramiona i zaprowadzić do stada – dodał.

Zwrócił uwagę, że Bóg nie patrzy na nas jak na „jednorodne stado”, ale jak na pojedyncze, niepowtarzalne osoby. - Taka jest prawda o Kościele. Nie jesteśmy anonimowym tłumem, ale wspólnotą osób. Każdy z nas został zaproszony przez Boga osobiście, każdy z nas jest dla Niego kimś bliskim i kochanym – zaznaczył.

- Jesteśmy związani ze sobą przez Boże dziecięctwo i dlatego podziały i konflikty w Kościele, w naszych wspólnotach, tak bardzo ranią Jego Serce i gorszą świat.

- Nie mamy prawa odrzucać innych, nie wolno nam odwracać się od najsłabszych dzieci Boga, bo Jezus oddał życie za każdego, bez względu na pochodzenie, wyznanie, poglądy, sympatie polityczne, zapatrywania ideowe,

bez względu na wszystko – zaapelował bp Muskus.

CZYTAJ DALEJ

Australia: ksiądz wśród ratujących życie zaatakowanemu przez rekina

2020-08-13 08:34

[ TEMATY ]

Australia

Adobe Stock

Miłośnik surfingu ks. Liam Ryan pomógł uratować życie innego surfera zaatakowanego przez gigantycznego rekina na wodach zachodniego wybrzeża Australii.

Wypoczywający na wakacjach 33-letni kapłan dostrzegł surfera w niebezpieczeństwie, gdy ten na skutek ataku żarłacza białego stracił deskę i wyglądał na kompletnie zagubionego. Do zdarzenia doszło 31 lipca w Bunker Bay, około 100 km na południowy zachód od Bunbury.

Ks. Ryan w rozmowie z archidiecezjalnym magazynem „The Catholic Leader” wspominał złowieszczą ciszę, która poprzedziła traumatyczne wypadki. Rekin już za pierwszym razem przegryzł na pół deskę surfera Phil Mummerta, poważnie go raniąc. Żarłacz zamierzał kontynuować atak.

„Zobaczyliśmy, jak ogromny wyłonił się z wody, runął na niego, a potem wrócił” – opisał zdarzenie kapłan. Surfer chwycił połowę swojej złamanej deski i próbował odpędzić rekina, okładał głowę pięciometrowej bestii gołymi rękami.

Ks. Ryan zaczął krzyczeć do surfera, który był bliżej ofiary ataku, by mu pomógł. Alex Oliver podpłynął w kierunku Mummerta i dźwignął go na swoją deskę. Wspólnie z ks. Ryanem zaczęli wiosłować w kierunku brzegu. Szczęki rekina spowodowały u mężczyzny rozległą ranę uda. Krwawił obficie.

Po tym, jak drogą powietrzą przetransportowano Mummerta do szpitala roztrzęsiony kapłan w samotności, wśród wydm, rozpłakał się i podziękował Bogu za szczęśliwy finał dramatu.

Misha Wright przypisuje właśnie ks. Ryanowi uratowanie życia swego partnera. „Nie tylko zaryzykował własne życie, by pomóc uratować Phila, ale też przybiegł całą plażę, aby mi powiedzieć, co się stało i ostrzegł wszystkich, by wyszli z wody” – powiedziała z wdzięcznością.

Mummert wrócił do domu o kulach 3 sierpnia. Podziękował ks. Ryanowi i Oliverowi oraz kilku innym, którzy byli zaangażowani w akcję ratunkową.

Sam ksiądz przyznał, że w człowieku w takich sytuacjach odzywa się co coś, co pozwala pospieszyć z pomocą innemu człowiekowi. „Stajesz twarzą w twarz z czymś, co budzi w ludziach jeden z największych lęków, w wielu surferach, ale to, co daje ci siłę w tej chwili, to łaska Boża” – podkreślił.

Ks. Ryan już następnego wrócił na tę samą plażę, aby pomodlić się i odprawić Mszę św. „Nie chciałem, by jedno traumatyczne wydarzenie odebrało radość, jaką przynosi mi surfing” – zaznaczył prezbiter, który święcenia kapłańskie otrzymał w sierpniu 2019 po ukończeniu Seminarium Redemptoris Mater w Perth.

W tym roku w australijskich wodach odnotowano ponadprzeciętny wskaźnik ofiar śmiertelnych ataków rekinów. W ich wyniku dotąd już 5 osób straciło życie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję