Reklama

Niedziela w Warszawie

Krzyże na barykadzie

Kościół zaangażował się w obronę Warszawy przed najazdem bolszewickim, jak nigdy wcześniej. Z wielkim poświęceniem i dobrym efektem.

Niedziela warszawska 31/2020, str. VI

[ TEMATY ]

wojna polsko‑bolszewicka

Ks. Ignacy Skorupka

Wikipedia

„Bitwa Warszawska, ks. Ignacy Skorupka” – obraz Leonarda Winterowskiego

„Bitwa Warszawska, ks. Ignacy Skorupka” – obraz Leonarda Winterowskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Duchowni towarzyszyli żołnierzom w okopach, na polach bitew, zachęcali do wstępowania do wojska, błogosławili, udzielali sakramentów, uczestniczyli w modlitwach, jak trzeba byli sanitariuszami, pielęgniarzami, pełnili ostatnią posługę.

– To poświęcenie, patriotyzm duchowieństwa przypomina mi postawę w czasie tzw. rewolucji moralnej przed powstaniem styczniowym – mówi prof. Wiesław Wysocki, historyk z UKSW. – To było coś niezwykłego: Kościół całym sobą uczestniczył manifestacyjnie w promowaniu polskości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sprawa polityczna

Kościół dostrzegał niebezpieczeństwo bolszewizmu. Papież Benedykt XV w 1919 r. apelował do katolików różnych obrządków o obronę chrześcijaństwa.

O wojnie polsko-bolszewickiej Kościół długo nie wypowiadał się. – Uważano, że to sprawa polityczna, którą Kościół nie powinien się zajmować – mówi prof. Wysocki. – Dopiero, gdy Polska musiała mierzyć się z najazdem, postawa zmieniła się.

W czerwcu 1920 r., wobec ofensywy bolszewików, zaczął się exodus mieszkańców Kresów. Do Warszawy zaczęli napływać uchodźcy, a ze stolicy ewakuowali się na zachód co bardziej nerwowi mieszkańcy.

Tak zrobili dyplomaci. Pozostał tylko nuncjusz apostolski Achille Ratti, późniejszy Pius XI. Powodem było spóźnienie się na opuszczający stolicę specjalny pociąg, ale później już nie zabiegał o wyjazd. Tę postawę zapamiętano.

Specyficzny typ

Reklama

Latem 1919 r. w charakterze kapelanów pracowało ok. 200 kapłanów. Potrzeba było znacznie więcej, dlatego w sierpniu tego roku biskupi ustalili, że do służby w wojsku powinno przejść do 5 proc. duchowieństwa diecezjalnego.

Akcja werbowania kapelanów nie dawała zadowalających rezultatów. Wielu zgłaszających się księży nie przyjęto ze względu na stan zdrowia, część odchodziła, nie mogąc przyzwyczaić się do środowiska żołnierskiego.

Jak ocenił Janusz Odziemkowski, w armii polskiej powstał wtedy specyficzny typ kapelana. Był młody, z doświadczeniem w pracy społecznej lub niepodległościowej, ofiarny, służbę w wojsku uważający za wielki zaszczyt. Nie zawsze przestrzegał regulaminów, ale był dobrym duchem żołnierzy.

Jeśli ulegnie…

7 lipca 1920 r., trzy dni po rozpoczęciu przez bolszewików uderzenia na tzw. kierunku białoruskim, polscy biskupi ogłosili list do Episkopatów świata. Przestrzegali, że skutkiem upadku Polski będzie rewolucja w Europie.

Episkopat wystosował też list do Benedykta XV, w którym wskazywał misję odrodzonej Polski jako obrończyni świata chrześcijańskiego. „Jeżeli Polska ulegnie nawale bolszewickiej, klęska grozi całemu światu, nowy potop ją zaleje, potop mordów, nienawiści, pożogi, bezczeszczenia Krzyża” – napisali biskupi, prosząc o modlitwę.

Reklama

Benedykt XV, zwyczajem ówczesnej dyplomacji watykańskiej, skierował list do wikariusza generalnego Stolicy Apostolskiej, kard. Bazylego Pompili. „…Jest w niebezpieczeństwie nie tylko istnienie narodowe Polski, lecz całej Europie grożą okropności nowej wojny. Nie tylko więc miłość dla Polski, ale miłość dla Europy każe nam pragnąć połączenia się z nami wszystkich wiernych w błaganiu Najwyższego”.

Do broni!

Biskupi wezwali wiernych do jedności działania i wyrzeczenia się sporów politycznych. „Wróg to tym groźniejszy, bo łączył okrucieństwo i żądzę niszczenia z nienawiścią wszelkiej kultury, szczególnie zaś chrześcijaństwa i Kościoła” – stwierdzili biskupi. Hierarchowie apelowali także do wstępowania do tworzonej właśnie Armii Ochotniczej, „naszej nadziei i przyszłości”.

Symboliczne znaczenie miało odnowienie ślubów jasnogórskich po raz pierwszy złożonych w czasie potopu.

27 lipca 1920 r. biskupi zgromadzeni na Jasnej Górze ponownie obrali Matkę Bożą Królową Polski, powierzając Jej opiece losy Polski.

Z bronią do walki

Kard. Aleksander Kakowski, arcybiskup warszawski, latem 1920 r. był szczególnie aktywny. Mobilizował do działania, do walki i pomocy walczącym, do modlitwy. 9 lipca 1920 r. zwrócił się do duchowieństwa archidiecezji o rygorystyczne wykonywanie obowiązków duszpasterskich i obywatelskich, wsparcie władz cywilnych organizujących życie w czasie wojny, polecił powołać komitety parafialne opieki nad rodzinami walczących na froncie. Oczekiwał propagowania odezw wojskowych i zastępowania w obowiązkach tych, którzy stanęli do walki z wrogiem.

Reklama

31 lipca metropolita zarządził nabożeństwa błagalne za wstawiennictwem wówczas bł. Andrzeja Boboli i bł. Władysława z Gielniowa, wskazując świątynie i czas, gdzie mają odbywać się nowenny, adoracje i procesje. Pieniądze zebrane w kościołach na tacę 8 sierpnia miały być przeznaczone na żołnierzy. Przesłano je do dowództwa Armii Ochotniczej.

Znad Wieprza

Gdy 6 sierpnia marszałek Józef Piłsudski razem z gen. Tadeuszem Rozwadowskim, szefem Sztabu Generalnego, precyzowali plany tzw. kontrofensywy znad Wieprza, która wkrótce miała przesądzić o odrzuceniu bolszewików, w trzech wyznaczonych przez kard. Kakowskiego świątyniach: u jezuitów na Starym Mieście, u św. Anny i w kościele Zbawiciela świątyniach warszawskich rozpoczynała się nowenna.

Tłumnie gromadzili się warszawiacy i uciekinierzy z Kresów. Przed Najświętszym Sakramentem odmawiali litanię do Serca Pana Jezusa oraz litanie do bł. Andrzeja Boboli, patrona Polski, i bł. Władysława z Gielniowa, patrona Warszawy.

Zgodnie z zarządzeniem kard. Kakowskiego w niedzielę 8 sierpnia w kościołach stolicy od świtu do popołudnia odbywała się adoracja Najświętszego Sakramentu. Po niej wyszły procesje w kierunku pl. Zamkowego. Tam odbyło się nabożeństwo błagalne w intencji ojczyzny z udziałem 100 tys. warszawiaków.

Nieznany o. Rozumkiewicz

Prawie 100 kapelanów uhonorowały później władze kościelne i państwowe przywilejami i odznaczeniami za udział w wojnie. Polegli: ks. Ignacy Skorupka i o. Stanisław Rozumkiewicz OFMConv, kilku zmarło na skutek chorób w trakcie walk, m.in. ks. Emeryk Borysowicz, zmarł na tyfus, niosąc pomoc chorym w szpitalu polowym.

Reklama

– Ks. Skorupka stał się legendą, ale mało znana jest postać o. Rozumkiewicza. Zginęli w podobnych okolicznościach. O. Rozumkiewicz ostał zabity przez bolszewików w zasadzce – mówi prof. Wiesław Wysocki. – Nietuzinkowa postać, ale nikt o nim nie pamięta.

Swoje zdanie o pracy duszpasterzy wśród żołnierzy miał marszałek Piłsudski, który prosił kard. Kakowskiego o skierowaniu do wojska „dobrych kapelanów, którzy by szli w szeregach razem z żołnierzem, w okopach podnosili go na duchu”. Upadek nastrojów, jaki obserwowano czasem w oddziałach podczas odwrotu, przypisywał m.in. bezczynności kapelanów.

Prawie 100 kapelanów uhonorowały władze kościelne i państwowe przywilejami i odznaczeniami za udział w wojnie.

Podziel się cytatem

Krzyże walecznych

Jak pisał potem abp Kakowski, Cud nad Wisłą był dziełem Opatrzności, ale i armii, i całego narodu, broniącego stolicy. „Poszli do szeregów księża jako kapelani i sanitariusze. Wielu z nich wróciło ozdobionych krzyżami walecznych. Poszła szlachta średnia i drobna (…). Z mojej rodziny poszło czterech Kakowskich, dwóch Ossowskich, dwóch Wilmanów, Janowski, prawie wszyscy, co byli zdolni do boju”. Ale – pisał – poszła też wszystka inteligencja, młodzież akademicka i gimnazjalna, robotnicy.

Gorzej było z chłopami, których nie zagrzała do walki nawet odezwa Wincentego Witosa. Musieli dojrzeć i – jak pisał abp Kakowski – od 1920 r. stali się obywatelami Polski. Dlatego tak ważna była akcja edukacyjna Kościoła na wsi. „Autorytet księży był wielki. Wieś im bezgranicznie wierzyła i realizowała wszelkie zarządzenia Kościoła” – pisał potem Witos.

2020-07-28 10:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Płock: 102. lata temu bł. abp Nowowiejski wzywał do obrony miasta przed bolszewikami

W 102. rocznicę Obrony Płocka w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku Stowarzyszenie Rodzin Katolickich diecezji płockiej uczciło pamięć ówczesnego biskupa płockiego – bł. abp. Antoniego J. Nowowiejskiego, który wówczas wraz z mieszkańcami miasta modlił się w katedrze o zwycięstwo: – Podczas wojny polsko-bolszewickiej abp Nowowiejski nakazał proboszczom trwać przy swoich owcach – przypomniał ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej i kapelan organizacji kombatanckich.

Członkowie Stowarzyszenia Rodzin Katolickich diecezji płockiej przypomnieli niezłomną postawę i uczcili pamięć bł. abp. Antoniego J. Nowowiejskiego. Najpierw spotkali się przy pomniku bł. arcybiskupa, który w latach 1908-1941 był biskupem płockim. Pomnik ten znajduje się w sąsiedztwie seminarium i kościoła św. Jana Chrzciciela, w 1991 roku modlił się przy nim św. Jan Paweł II. Okolicznościową modlitwę poprowadził ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej pw. św. Zygmunta w Płocku oraz kapelan organizacji kombatanckich. Przy pomniku złożone zostały kwiaty oraz zapalone znicze.
CZYTAJ DALEJ

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

2025-04-03 14:13

[ TEMATY ]

śmierć

Karol Porwich

Dwie siostry zakonne zginęły w miniony poniedziałek w ataku uzbrojonych gangów na miasto Mirebalais. Zginęła również dziewczynka, którą opiekowały się siostry. Siostry Evanette Onezaire i Jeanne Voltaire należały do Zgromadzenia Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Zginęły podczas ataku koalicji gangów przestępczych Viv Ansanm na miasto Mirebalais, które leży około pięćdziesięciu kilometrów na północny wschód od stolicy Port-au-Prince.

Smutną wiadomość potwierdził przewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti, arcybiskup Port-au-Prince - Max Leroy Mésidor. „To ogromna strata dla społeczności. Ofiary były wzorem do naśladowania”, powiedział hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Przełom w leczeniu niepłodności? Polscy badacze z nowym odkryciem

2025-04-04 10:34

[ TEMATY ]

odkrycie

polscy badacze

leczenie niepłodności

białka TENT5

Adobe Stock

Czy odkrycie polskich naukowców będzie przełomem w leczeniu niepłodności?

Czy odkrycie polskich naukowców będzie przełomem w leczeniu niepłodności?

Grupa białek TENT5 odgrywa kluczową rolę w rozwoju komórek rozrodczych, a co za tym idzie w utrzymaniu płodności – wykazali naukowcy z Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej (IIMCB). Swoje wyniki opublikowali na łamach czasopism „Nature Communications” oraz „Scientific Data”.

Zdaniem naukowców badania te mogą stanowić fundament dla rozwoju nowych terapii stosowanych w leczeniu niepłodności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję