O sprawie Tomasza Komendy słyszał każdy i chyba każdym ta historia wstrząsnęła. Mężczyzna spędził niesłusznie 18 lat w więzieniu. Ekspertyzy policyjne potwierdzały jego udział w zbrodni, a dowody działały na jego niekorzyść. A jednak policjanci, prokuratorzy i sędziowie mylili się, uznając go za mordercę i gwałciciela. Wyszedł z więzienia w wieku 41 lat. W zakładzie karnym przeszedł gehennę – był bity i upokarzany. – Nikt nie jest w stanie w pełni zrozumieć tego, co czuję – powtarzał w wywiadach. Twórcy filmu próbują znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania: jak to się mogło wydarzyć? Dlaczego musiał tyle czekać na sprawiedliwość? Winy nie da się zrzucić w całości na błąd systemowy, a raczej na zbieg błędów, lenistwo, ale i wyrachowanie. – Mogło się to przydarzyć każdemu, a że padło akurat na mnie? Żyję dalej z podniesioną głową. Jestem wolny. Czuję, jakbym urodził się po raz drugi – opowiadał dziennikarzom Tomasz Komenda. Reżyser filmu – Jan Holoubek, zdaniem niektórych krytyków, nie do końca podołał zadaniu. Film zbudowany jest z kilku wątków i szybko się na nie rozpada.
- Prześladowania grupy katolickich zakonnic w indyjskim stanie Bengal Zachodni są przejawem narastającej wrogości wobec chrześcijan po przejęciu władzy przez ugrupowanie prohinduskie - oceniła All India Catholic Union (AICU), jedna z najstarszych świeckich organizacji katolickich w Indiach.
Do incydentu doszło 12 lipca w klasztorze Sióstr Salezjanek (Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki- FMA) w dystrykcie North 24 Parganas. Około 60 hindustycznych aktywistów miało wtargnąć na teren placówki i grozić zakonnicom przemocą, domagając się rozbiórki powstającej kaplicy oraz cmentarza.
Jak podaje Gulf Coast News, w ubiegłą niedzielę przy kościele św. Maksymiliana Kolbego w Port Charlotte na Florydzie doszło do aktu wandalizmu. Nieznani sprawcy zniszczyli figurę św. Michała Archanioła, odcinając jej głowę i uszkadzając skrzydła.
Na zniszczony posąg natrafił wolontariusz, który otwierał świątynię przed przybyciem wiernych. Początkowo przypuszczał, że figura mogła przewrócić się na skutek niekorzystnych warunków atmosferycznych, jednak – jak zaznacza Gulf Coast News – rzeźba jest na tyle ciężka, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
„Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces” – mówi Marcin Kwaśny. Reżyser i aktor nie ukrywa, że przesłanie „Odzyskanego” jest dla niego bardzo osobiste.
– Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces. Mamy większe spożycie alkoholu niż za komuny. Alkoholizm to choroba duszy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.