Reklama

Do Polski przydymy!

Traktat pokojowy podpisany z Niemcami w Wersalu w czerwcu 1919 r. przewidywał, że przynależność państwowa niektórych ziem zostanie rozstrzygnięta na zasadzie plebiscytu. Na Warmii i Mazurach ze względu na wojnę z bolszewikami nie można było go wygrać. Pozostał jeszcze Górny Śląsk, bez którego przemysłu odrodzona Polska nie miała szans na rozwój.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przygotowaniami do tego plebiscytu żyli wszyscy Polacy, wspierając ponad partyjnymi rozgrywkami śląskich rodaków. Dwa śląskie powstania (1919 i 1920) udowodniły, że są oni gotowi poświęcić wiele, żeby połączyć się z Ojczyzną. Podobne odczucia mieli także Niemcy. Upokorzeni przegraną wojną i utratą wielu prowincji, podobnie jak Polacy, potrafili się zjednoczyć, żeby przekonać do siebie Górnoślązaków.

A ci byli specyficznym ludem. Część mówiła po polsku, część po niemiecku, część mieszaną gwarą. Nie zawsze też język warunkował poczucie przynależności narodowej, a byli i tacy – i to niemało – którzy identyfikowali się tylko jako Ślązacy. Wszystkich łączyła specyficzna więź z regionem. Próbował to wykorzystać pruski parlament i w październiku 1919 r. zdecydował o utworzeniu odrębnej Prowincji Górnośląskiej. Polacy odpowiedzieli w lipcu 1920 r. ustawą sejmową „zawierającą statut organiczny województwa śląskiego”. Jako jedyne w kraju miało mieć swój regionalny parlament – Sejm Śląski i własny skarb.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dziadowski kostur

Reklama

W lutym 1920 r. w Bytomiu powstał Polski Komisariat Plebiscytowy z Wojciechem Korfantym na czele, który niezwykle energicznie wziął się do pracy. Akcję agitacyjną rozpoczęły wszystkie polskie gazety, a w krótkim czasie powstały dziesiątki kolejnych, w tym także niemieckojęzycznych. Do najbardziej popularnych należały dzienniki: Polak, Górnoślązak, Katolik, ale największym wzięciem cieszył się nieregularnie wychodzący i piszący w gwarze śląskiej satyryczny Kocynder.

W polskiej propagandzie plebiscytowej przedstawiano Niemcy jako kraj, który po przegranej wojnie powszechnej czekają nędza i głód. Przypominano ogromne odszkodowania wojenne do spłacenia narzucone przez aliantów. Górny Śląsk też musiałby je spłacać, jeśli zostałby w granicach Niemiec. Straszono falą bezrobotnych odbierających rdzennym Ślązakom miejsca pracy; ostrzegano rolników przed wywłaszczeniem i niemieckimi kolonistami czyhającymi na polską ziemię. Jedna z ulotek wręcz przedstawiała alternatywę: „Albo świetlana przyszłość i dostatek, albo wywłaszczenie i dziadowski kostur!”. Kilka dni przed plebiscytem Kocynder zwracał się do kobiet mieszkających na Opolszczyźnie: „Przetrzejcie łocy i sięgnijcie po rozum do głowy, póki cas! Głosujcie w palmowo niedziela, tak jak my tu wszystkie, za Polską, bo po plebiscycie, jak byście tam łostały bez nos przy tych biednych i zbankróconych Miemcach, co to teraz jak dziady w Londonie prosą ło litość, to już nieskoro będzie narzekać i po śmierci za grzechy żałować”.

Diecezja śląska w Częstochowie

Reklama

Często pojawiały się też argumenty religijne. Protestanckie Niemcy przedstawiano jako kraj nietolerancji religijnej, pisząc wprost, że „walka o Górny Śląsk jest zarazem walką kościoła katolickiego z wiarą luterską”. Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej rozpowszechniano w ulotkach propagandowych i przypominano, że śląscy katolicy pielgrzymują do Częstochowy, a nie do Berlina czy Wrocławia. I rzeczywiście, nigdy wcześniej ani nigdy później nie pielgrzymowano z Górnego Śląska na Jasną Górę tak intensywnie. W 1920 r. można wręcz mówić o masowym pielgrzymowaniu – przybyło bowiem 266 grup z udziałem prawie 56 tys. pątników. W niektórych pielgrzymkach uczestniczyło po kilkaset osób.

Witano ich w Częstochowie entuzjastycznie, paulini poświęcali im dużo czasu, oprowadzając po sanktuarium i wskazując w kazaniach na związki Śląska z Polską. Ojciec Aleksander Łaziński przygotował nawet specjalny przewodnik po Jasnej Górze dla śląskich pielgrzymów. W czasopismach śląskich opublikowana została odezwa paulinów z Jasnej Góry wzywająca do głosowania na Polskę. Wśród polskich biskupów zrodził się także pomysł przyłączenia Częstochowy do projektowanej nowej diecezji śląskiej z siedzibą biskupią na Jasnej Górze. Taki sam projekt wysunęli przywódcy śląscy i w 1920 r. skierowali specjalną delegację do bp. Stanisława Zdzitowieckiego we Włocławku. Jasna Góra w diecezji śląskiej miała potwierdzić polskość Górnego Śląska.

Krowa Korfantego

Reklama

Niemiecka propaganda przedstawiała Polskę jako kraj kompletnego chaosu społecznego i gospodarczego. Podkreślano, że Polska zawsze była i będzie krajem ubogim, który nie ma pieniędzy na odbudowę powojennych zniszczeń. Niemieccy przedstawiciele górnośląskiego przemysłu straszyli, że w razie odłączenia od Niemiec cały przemysł, handel oraz rzemiosło upadną, a na Śląsku zapanują bezrobocie, głód i nędza. W dodatku Polska jest krajem skonfliktowanym ze wszystkimi swoimi sąsiadami, wyciągającym ręce po nie swoje ziemie niemieckie, rosyjskie czy czeskie i potrzebującym ludzi jako mięso armatnie. Zarzucano nawet Polakom, że są marnymi katolikami, bo ich religijność jest bardzo powierzchowna. Jedna z ulotek informowała, że po odrodzeniu Polski nie tylko wywłaszcza się księży, rezygnuje z nauczania religii w szkole, ale dodatkowo na każdym kroku, a zwłaszcza w sejmie, w podły sposób znieważa się biskupów i papieża.

Na wszelkie sposoby próbowano szkalować członków Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, szczególnie Korfantego, którego uważano za wyjątkowo niebezpiecznego. Przedstawiano go więc jako rosyjskiego szpiega działającego na szkodę Niemców, człowieka bez kręgosłupa politycznego i moralnego. Bezlitośnie wykorzystywano każde językowe potknięcie. Na całym Śląsku przez wiele tygodni wyśmiewano się np. z rzekomej obietnicy podarowania krowy każdemu rolnikowi, który będzie głosował za Polską. „Krowa Korfantego” stała się wręcz synonimem obietnicy wyborczej bez pokrycia.

Wygrać my wygrali

Plebiscyt odbył się w deszczową Niedzielę Palmową 20 marca 1921 r. Obydwie strony ogłosiły zwycięstwo. Za Niemcami opowiedziało się prawie 60% głosujących, większość w miastach, w tym wielu emigrantów przybyłych z innych niemieckich prowincji. Za to za Polską była ogromna większość ludności wiejskiej – niemal wszystkie gminy po prawej stronie Odry. Kocynder pisał: „Wygrać my wygrali, bo chnet wszystkie wsi u nos głosowały za Polską. A choć tam Miemcy głosów nazbierali więcej, to nic nie szkodzi, bo jakby my łodrachowali miglanców (emigrantów) i wszystkich cudzych smyków, toby Miemcy i z głosami byli przepadli. (...) My tu kole Rybnika, Pscyny, Katowic, Zobrzo i Bytomia, Tarnowskich Gór, Strzelec, Gliwic i Lublińca łoproc miast i poru głupich wsi chnet wszystkie gminy momy za Polską i też do Polski przydymy”.

Żeby to się ziściło, potrzeba było jednak jeszcze jednego powstania.

2021-03-16 11:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

24 września – wspomnienie odnalezienia ciała świętej Klary z Asyżu

[ TEMATY ]

Św. Klara z Asyżu

"Głos Ojca Pio"

O okolicznościach odejścia Klary z tego świata możemy się dowiedzieć z opowiadań jej sióstr z klasztoru San Damiano, zachowanych w Aktach Procesu Kanonizacyjnego.

Przy końcu swego życia zawołała wszystkie swe siostry i z największą pilnością poleciła im Przywilej ubóstwa. Ogromnie pragnęła mieć zatwierdzenie bullą reguły zakonu, tak żeby mogła przycisnąć bullę do swych ust i potem dopiero umrzeć; i tak jak pragnęła, tak się stało, albowiem kiedy była już bliska śmierci, przybył jeden z braci z listem opatrzonym bullą. Ona wzięła ją z największą czcią i przycisnęła ją do ust, by ją pocałować. A potem, w dniu następnym, wspomniana pani Klara przeszła z tego życia do Pana, zaprawdę jasna, bez zmazy, bez cienia grzechu, do jasności wiecznego światła. Rzecz tę, sama świadek, wszystkie siostry i wszyscy inni, którzy poznali świętość jej, stwierdzają bez wahania1.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV w Maison Bakhita: poprzez troskę uszlachetniajcie ducha

2026-09-26 10:04

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Nadal dawajcie świadectwo tej wzajemnej troski, która poprzez braterskie przyjęcie, działania formacyjne i dialog z miastem uszlachetnia ducha i humanizuje świat - wskazał Papież podczas wizyty w Centrum Wsparcia i Integracji Społecznej Maison Bakhita. Podziękował za pracę przedstawicielom tej instytucji, a także „wszystkim osobom, które w podobnych instytucjach w całej Francji pełnią tę służbę”.

Właśnie w Maison Bakhita Papież rozpoczął drugi dzień pobytu w Paryżu. Jak podkreślił, to placówka, która „wobec całego miasta daje świadectwo, że można się spotykać i żyć razem w godności i pokoju”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję