Reklama

Niedziela Małopolska

Jedyny taki dzień

Jeśli rodzic kocha dziecko, to chce mu przekazać wszystko, co najlepsze. To znaczy, najpierw będzie mu chciał przekazać wiarę – mówi Dorota Zaręba o przygotowaniach dzieci do I Komunii Świętej.

Niedziela małopolska 17/2021, str. V

[ TEMATY ]

Tarnów

I Komunia Święta

Archiwum państwa Sobolów

Rodzice wierzą, że Eucharystia wzmocni duchowo ich dzieci

Rodzice wierzą, że Eucharystia wzmocni duchowo ich dzieci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Państwo Zarębowie z Nowego Sącza mają za sobą 7 pierwszych Komunii swoich dzieci. W tym roku do sakramentu przystąpi również ich 9-letnia córka Marta. Dorota i Gerard podkreślają, że przygotowania do uroczystości zaczynają się, gdy dziecko jest jeszcze… w powijakach. – Chcieliśmy być pierwszymi nauczycielami wiary dla naszych pociech, dlatego od początku tłumaczyliśmy im świat duchowy. Katechezy nie leżą tylko na barkach kapłanów. Wierzymy, że nauka o tym, kim jest Bóg i czym jest Eucharystia, rozpoczyna się w domu – mówi p. Dorota, która wraz z mężem formuje się we wspólnocie neokatechumenalnej w parafii Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu.

Po kolei

Dzień I Komunii Świętej to dla każdego młodego człowieka wielkie przeżycie. Przygotowanie do tej niezwykłej chwili odbywa się na kilku poziomach. Istotny jest wymiar rodzinny, emocjonalny, społeczny, ale najważniejszy – ten duchowy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Aby dziecko nie było zaskoczone podniosłością wydarzeń, wymaganiami, jakie się przed nim stawia (nauka modlitw, dodatkowe spotkania w parafii), już od najwcześniejszych lat życia trzeba tłumaczyć, dlaczego w ogóle chodzimy do kościoła. Można rozmawiać o tym, co dzieje się na Mszy św., tłumaczyć symbolikę znaków. Przy liturgii również wyjaśniamy poszczególne elementy. Staramy się przekazywać wiarę w naturalny sposób – mówi p. Dorota i podkreśla, że rodzinna modlitwa, będąca nieodłącznym elementem dnia, jest ważną przestrzenią spotkania dziecka z Bogiem w osobistej rozmowie.

A co z pierwszokomunijnym przyjęciem? – U nas nigdy nie było przyjęcia w lokalu. Zawsze spotykaliśmy się z najbliższą rodziną w domu. Dzieci dostają Pismo Święte, aby być wyposażone na życie. Nie jest to Biblia dla dzieci, ale standardowa Biblia Jerozolimska. Do tego otrzymują medalik i piękny różaniec – przyznaje mieszkanka Nowego Sącza.

Wcześniejsza komunia

Pierwszoklasistka Zosia, córka państwa Sobolów z Tarnowa, w ubiegłym roku zapytała rodziców o możliwość wcześniejszego przystąpienia do Stołu Pańskiego. Po rozmowie mamy dziewczynki z proboszczem bazyliki katedralnej w Tarnowie Zosia usłyszała pozytywną odpowiedź. Pani Sabina podkreśla, że pragnienie serca jej córki rozwijało się równolegle z pogłębianiem modlitwy i szukaniem obecności Boga w codzienności: – Tłumaczyliśmy dzieciom, kim jest Bóg, zwłaszcza staraliśmy się pokazywać, jak przejawia się Jego miłość. Pragnienie córki uszanowaliśmy – w czerwcu odbędzie się uroczystość. Zosia tak motywuje swój wybór: – Pan Jezus jest Bogiem, który mnie przytula, kocha, pomaga mi się poprawić. Dlatego chcę Go jak najszybciej przyjąć do mojego serduszka.

Uniknąć zagrożeń

Rodzice Zosi cieszą się, że córka przystąpi do Komunii już za kilka tygodni. Mają nadzieję, że spotkanie 8-latki z Chrystusem Eucharystycznym przyniesie wzmocnienie duchowe. – Świat przynosi nowe zagrożenia, nie tylko wynikające z aktualnej sytuacji, lecz także zagrożenia dla duszy dziecka. Jako rodzice chcielibyśmy o to zawalczyć i prowadzić dziecko drogą przykazań Bożych, w świecie, w którym coraz bardziej zaciera się granica między dobrem a złem. Pragniemy nie tylko dać wyraz naszej wiary, ale też prosić Boga, aby miał w opiece Zosię – podkreśla p. Sabina. – Przez pandemię sama uroczystość rodzinna zeszła na drugi plan. Cieszy po prostu to, że dzieci będą mogły przyjąć Pana Jezusa – podsumowuje mama Zosi.

2021-04-21 10:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Manipulacja czy piękny gest [FELIETON]

Trwa miesiąc maj. Wiele osób elektryzuje temat pierwszych Komunii Świętych. Co jakiś czas, pojawiają się “gorące” newsy mówiące o przygotowaniach do tego wydarzenia, nieporozumieniach czy “smakowitych” newsach.

W najnowszym numerze “Niedzieli” znajdziemy dwa ciekawe artykuły mówiące o pierwszej Komunii św., jak wyglądają przygotowania, na kim spoczywa troska o rozwój wiary, a także jak pandemia ma wpływ na przebieg tej uroczystości i jakie szanse daje mniejsze skomercjalizowanie tego wydarzenia. To media katolickie, ale “im dalej w las” (im mniej katolickie media), to podejście do sprawy zmienia się diametralnie. Sprawy duchowe odchodzą na bok, a pojawiają się materialne.
CZYTAJ DALEJ

List bp. Ważnego do diecezjan: Wiem, że styl, w którym prowadzę naszą diecezję nie przez wszystkich jest rozumiany

2026-02-14 18:49

[ TEMATY ]

diecezja sosnowiecka

bp Artur Ważny

Diecezja sosnowiecka

Słowa dzisiejszej Liturgii uderzają w samo serce naszej obecnej sytuacji. Mędrzec Syrach przypomina nam: „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”(Syr 15, 16-17). W tym tygodniu, po publikacji pierwszego raportu Komisji WiN, stanęliśmy jako wspólnota właśnie przed takim wyborem.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję