Nazywany jest św. Franciszkiem Ameryki ze względu na swoją miłość do świata stworzonego i ludzi ubogich. Był jednym z ulubionych świętych Papieża Dobroci – św. Jana XXIII.
Święty Marcin był nieślubnym dzieckiem mulatki Anny Valasquez i hiszpańskiego szlachcica Juana de Porresa – późniejszego gubernatora Panamy. Otrzymał chrzest w tym samym kościele i przy tej samej chrzcielnicy, przy której 7 lat wcześniej została ochrzczona św. Róża z Limy. Marcin studiował medycynę i farmaceutykę, ale przerwał naukę, by podjąć zawód fryzjera (balwierza). Następnie zgłosił się do dominikańskiego klasztoru w Limie, jednak nie przyjęto go do zakonu. Zgodził się być tercjarzem dominikańskim, a nawet spełniać najniższe posługi, aby tylko pozostać w zakonie. Po dłuższym czasie otrzymał zgodę na złożenie ślubów zakonnych. Uroczystą profesję złożył 2 czerwca 1603 r. Miał wówczas 34 lata.
W życiu zakonnym Marcin wyróżniał się szczególnym umiłowaniem Eucharystii. Długie nocne godziny poświęcał na adorację Najświętszego Sakramentu. Często rozważał Mękę Pańską. Pan Bóg ofiarował mu dary przepowiadania, czytania w sercach i w sumieniach, a nawet rzadki dar bilokacji. W zakonie poświęcił się pracy w szpitaliku klasztornym. Leczył nie tylko braci zakonnych, ale także ludzi spoza klasztoru, gdyż szpitalik ten był równocześnie szpitalem miejskim. Ze szczególną miłością pielęgnował zgłaszających się licznie chorych Indian. Choć sam żebrał, wspierał ludzi ubogich.
Święty Jan XXIII miał szczególne nabożeństwo do św. Marcina de Porresa, a mały obrazek z jego wizerunkiem zawsze stał na biurku papieża. Jan XXIII dokonał jego kanonizacji 6 maja 1962 r. Pius XII ogłosił św. Marcina patronem wszystkich dzieł społecznych w Peru (1945 r.). W 1966 r. Paweł VI, na prośbę Konferencji Episkopatu Peru, ogłosił św. Marcina de Porresa patronem telewizji, szkół i fryzjerów Peru. Ponadto św. Marcin jest patronem obu Ameryk oraz pielęgniarek, robotników i dominikańskich braci współpracowników, a także patronem zgody na tle rasowym, sprawiedliwości społecznej i ludzi o rasie mieszanej. „Z prawdziwą troskliwością sprowadzał błądzących na właściwą drogę; z życzliwością pielęgnował chorych, ubogim rozdawał żywność, odzienie i lekarstwa. Jak tylko potrafił, otaczał czułą opieką i troskliwością wieśniaków, Murzynów i Metysów, spełniających wówczas najniższe posługi. Toteż zasłużył sobie na przydomek: «Marcin od miłości»” – powiedział św. Jan XXIII.
Św. Marcin de Porres, zakonnik, ur. 9 grudnia 1569 r., zm. 3 listopada 1639 r.
Św. Marcin z Tour (316-397) (mal. Antoon van Dijck
Święty Marcin z Tours był nie tylko jednym z założycieli monastycyzmu zachodniego, ale także należy do tego grona ludzi, którzy są fundamentem kultury i cywilizacji europejskiej. Podkreśliła to Rada Konferencji Biskupich Europy (CCEE) w liście do episkopatu Węgier z okazji zakończenia obchodów 1700. rocznicy urodzin tego świętego na ziemi węgierskiej w 316 roku. Dokument ten nawiązuje również do kończącego się Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, dostrzegając w tym „szczęśliwy zbieg okoliczności”.
List, noszący datę 10 listopada, czyli w przeddzień liturgicznego wspomnienia św. Marcina z Tours, jest skierowany na ręce przewodniczącego Konferencji Episkopatu Węgier abp. Andrása Veresa, prymasa tego kraju kard. Pétera Erdő i wszystkich tamtejszych biskupów. Nawiązując do bliskiego już zamknięcia Roku Świętego Miłosierdzia, kierownictwo CCEE zwraca uwagę na ten „szczęśliwy zbieg okoliczności”, gdyż św. Marcin był jednym z tych świętych, którzy „najlepiej potrafili, urzeczywistniać w swoim czasie miłosierne oblicze Chrystusa”.
Ostatnie przed wakacyjną przerwą Jasnogórskie Dni Skupienia odbędą się 8-10 maja na Jasnej Górze. Na spotkaniach prowadzący, paulin, o. Marcin Ciechanowski przypominał historie świętych, którzy mimo życiowych trudności osiągnęli niebo. Trzydniowe nauki o „Świętych nie z obrazka” rozpoczną się w piątek, a zakończą w niedzielę.
O. Marcin Ciechanowski zwrócił uwagę, że mówienie o świętych daje mu „duchowego powera”. Jak podkreślał, największymi świętymi nie są ci wielcy i nieskazitelni, co nie mieli grzechów, tylko ci, co wielkodusznie kochali, ponieważ świętość to jest przede wszystkim miłość. Paulin zwrócił uwagę, że wśród świętych i błogosławionych są tacy którzy przeżywali depresje, leczyli się psychiatrycznie i tacy, którzy uchodzili za „wariatów”. Przypominał, że ocenie psychiatrycznej byli poddawani np. św. Faustyna Kowalska, o. Pio z Pietrelciny czy św. Brat Albert Chmielowski. - Św. Teresa z Lisieux chorowała na psychozę, a św. Ignacy Loyola przeżył załamanie nerwowe i przez rok leżał w szpitalu psychiatrycznym we Lwowie – mówił rekolekcjonista.
„To nasi rodzice byli źródłem naszej wiary” - mówi John Prevost, wspominając dzieciństwo w Chicago, kiedy wykuwały się ich charaktery. Podkreśla, że rodzice uczyli ich przykładem życia, sami codziennie odmawiali różaniec, ale nie zmuszali do tego synów na siłę. Wyznaje, że jego młodszy brat, mocno przekonany o wyborze kapłaństwa, był dla niego swego rodzaju „oknem na inny świat”.
Chociaż jego brat Robert jest teraz papieżem, John Prevost pozostaje z nim w bardzo bliskich relacjach i w rozmowie z francuskim tygodnikiem „Famille Chrétienne” zdradza kilka mało znanych szczegółów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.