W 1741 r. Vitus Bering, odkrywca i żeglarz pochodzenia duńskiego w służbie Rosji, przejmuje pustą Alaskę w imieniu cara. W 1867 r. kupują ją Amerykanie, co jest najlepszym dealem w historii. W 1959 r. Alaska staje się 49. stanem USA. W 2017 r. Damian Hadaś, podróżnik i przewodnik, nie mogąc się oprzeć wdziękom Alaski, mówi: „Mógłbym tu zamieszkać”. Wszystko tam wydawało mu się bardziej imponujące niż to, co widział do tej pory, a widział sporo, mieszkał m.in. na Islandii. Góry jawiły się jeszcze wyższe, rzeki – czystsze, a życie ludzi i zwierząt – przebiegające w zgodnej symbiozie. Kilkanaście miesięcy później autor zamieszkał tam na stałe. Z perspektywy bardziej mieszkańca niż przejezdnego opisuje Alaskę: krainę kojarzoną z zimnem, wysokimi górami, odludziem, a w rzeczywistości bardzo różnorodną. Jak sam podkreśla, jest ona zbiorem własnych i cudzych doświadczeń, rozmów. Opowiada o przyrodzie, która wciąż stawia opór człowiekowi, i o ludziach, którzy niestrudzenie starają się ją ujarzmić, mając świadomość, że i tak jest to niemożliwe.
Caritas Polska alarmuje o dramatycznej sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy. Dziesiątki tysięcy dzieci pozostały bez opieki dorosłych, a miliony osób żyją w skrajnie trudnych warunkach. „Nie możemy patrzeć na tragedię tych rozmiarów z obojętnością” - podkreśla w rozmowie z KAI Radosław Sterna z Caritas Polska, apelując o długofalowe wsparcie psychospołeczne dla najmłodszych. „Żadna ilość pomocy materialnej nie zatrzyma tych głębokich szkód psychicznych” - dodaje Nina Mocior z Caritas Polska.
Sterna opisuje dramatyczne warunki życia w prowizorycznych obozach: „Trudno nam w Polsce wyobrazić sobie spanie w temperaturze 8 stopni w nocy w namiocie z plandek i blachy. Ludzie są skrajnie wyczerpani, niedożywieni, bardzo osłabieni”. Brak bieżącej wody, opieki medycznej i ogrzewania oraz lokalne powodzie pogłębiają kryzys humanitarny. Choć żywności pojawiło się więcej niż rok temu, większość produktów na rynku nie zaspokaja potrzeb osób niedożywionych, a transporty humanitarne wciąż bywają blokowane.
W wielu kościołach katolickich w Beskidach święci się dziś sól, chleb i wodę na pamiątkę wspomnienia św. Agaty. W tradycji ludowej przetrwał tu kult dziewicy i męczennicy z Katanii na Sycylii jako patronki od ognia.
Szczególnie starsi mieszkańcy przypominają, że kawałek soli i chleba, wrzucone do ognia chronią domostwa przed pożarem i kataklizmami. Etnografka z Istebnej, Małgorzata Kiereś zauważa, że przekonanie to odzwierciedla jedno z ludowych przysłów: „Chleb i sól św. Agaty od ognia ustrzeże chaty”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.