Bóg w Piśmie Świętym 365 razy wzywa nas do wyzbycia się strachu. Chcemy odpowiadać na to Boże wezwanie z zaufaniem i prosić o pokój dla naszych serc, Ojczyzny i całego świata. Chcemy towarzyszyć Jezusowi w Jego drodze na Golgotę, drodze która prowadzi do zbawienia. Upraszajmy łaskę odwagi, wyzbycia się strachu, prośmy o pokój na Ukrainie, w naszej Ojczyźnie i na świecie – mówiła przed Mszą św. przedstawicielka KSM.
Pielgrzymkę, którą 18 marca zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Piotrowskiego. Przy ołtarzu modliło się kilkunastu kapłanów.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Lekarstwo na lęk
Reklama
Bp Jan Piotrowski w homilii podkreślał, że nie ma globalnego pokoju w świecie, o który zabiegają politycy, jeśli nie będzie go w naszych sercach, jeśli nie będzie go w naszych życzliwych postawach, w środowiskach i w kraju. Zaznaczył, że Wielki Post jest czasem wewnętrznej odnowy osobistej i wspólnotowej, aby przylgnąć do Jezusa Chrystusa, który jest dawcą pokoju. Apelował o nieustawanie w dobrym. Odnosząc się do hasła Drogi Krzyżowej, powiedział, że „świat w jakim żyjemy nie oszczędza nikogo, oplata ludzi lękiem i strachem jak siecią, z której nie można się wyplątać. Tą siecią najczęściej bywa zły człowiek z jego złymi zamiarami, życiowe niepowodzenia ale też wyrzuty sumienia”. Tłumaczył, że w takich sytuacjach wierzący powinien zawsze powinien szukać bliskości z Bogiem, która „objawia się człowiekowi w Jezusie Chrystusie to jedyne prawdziwe lekarstwo na wszelki lęk i strach”. – Uczyńcie ten wasz pielgrzymi trud darem modlitwy w intencjach pokoju – mówił do zebranych, odnosząc się do sytuacji na Ukrainie.
Intencje motywują
Pątnicy pokonali trasę 37 kilometrów. Rano 19 marca dotarli do świętokrzyskiego sanktuarium i pokłonili się relikwiom Drzewa Krzyża Świętego.
– Stwierdziłam, że chcę zanieść w tej Drodze wszystkie intencje, które w ostatnim czasie chciałabym powierzyć Bogu: sytuację na świecie, niepokój, który towarzyszy ludziom, wiele problemów i kryzys wartości. Mam oczywiście swoje własne intencje i wiele osób prosiło mnie również o modlitwę. Chciałabym, aby ta Droga Krzyżowa byłą z mojej strony wyrzeczeniem, chcę dać więcej Bogu od siebie w czasie Wielkiego Postu – mówiła Beata z parafii św. Józefa. – Mam doświadczenie w długich wyprawach, więc nie obawiam się trasy, mam pokój w sercu. Jest dużo intencji, które niosę ze sobą, to mnie motywuje do podjęcia takiego wysiłku. Mam nadzieję że dam radę – mówiła Marta z parafii Ducha Świętego.