Reklama

Wiadomości

Ciepło z lasu

Ceny drewna opałowego kupowanego bezpośrednio w nadleśnictwach wzrosły w stosunku do poprzedniego roku mniej niż wynosi wskaźnik inflacji. Nic dziwnego, że przez pierwsze 8 miesięcy tego roku Lasy Państwowe sprzedały go o 46% więcej niż rok wcześniej w tym samym czasie. – Bez obaw, dokładamy wszelkich starań, by drewna w Polsce nie zabrakło – przekonują Lasy Państwowe.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drewno to surowiec wyjątkowo atrakcyjny, względnie tani, w pełni ekologiczny i odnawialny. Polskie nadleśnictwa od lat regularnie sprzedają surowiec opałowy.

Dobro dla każdego

Zwiększone zainteresowanie drewnem opałowym wynika z sytuacji gospodarczej – wzrostu cen energii oraz materiałów opałowych. A trzeba przyznać, że drewno opałowe oferowane przez Lasy Państwowe to surowiec, który wyróżnia się stabilnymi cenami. Od stycznia do sierpnia tego roku średnia jego cena wynosiła 31 zł netto za 1 m3, czyli o 2 zł więcej niż rok wcześniej. Warunkiem było samodzielne przyszykowanie drewna do pomiaru. Grubsze drewno opałowe przygotowane przez nadleśnictwa kosztowało 120 zł za 1 m3; podwyżka wyniosła tu 8 zł.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Opłacalne i odnawialne

Polska jest jednym z najbardziej zasobnych w drewno krajów Unii Europejskiej. Łącznie zasoby drewna w lasach pod zarządem Lasów Państwowych przekraczają już 2 mld m3. Położenie w strefie klimatu umiarkowanego i konsekwentna polityka leśna, która zmierza do powiększania zasobów, prowadzą do tego, że mamy lasy o bardzo wysokiej zasobności (ilość drewna na jednostkę powierzchni).

Reklama

Podstawowy dokument, który określa zasady gospodarki leśnej, to plan urządzenia lasu. Powstaje raz na 10 lat. Zawiera szczegółowy opis i ocenę stanu lasu oraz cele, zadania i sposoby prowadzenia gospodarki leśnej. Opracowanie tego dokumentu jest złożonym procesem, w który zaangażowanych jest wielu specjalistów i naukowców. Na każdym etapie jego powstawania jest zapewniony udział społeczeństwa. Ostatecznie zatwierdza go Minister Klimatu i Środowiska.

– Dostęp do drewna z polskich lasów w pierwszej kolejności powinni mieć obywatele naszego kraju, zarówno indywidualni nabywcy, jak i przedsiębiorcy – mówi Józef Kubica, p.o. dyrektor generalny Lasów Państwowych. – Lasy Państwowe detalicznie sprzedają w nadleśnictwach drewno opałowe oraz w systemie elektronicznym drewno dla firm. Wprowadziliśmy regulacje, które premiują przerób drewna w Polsce. Każda firma, która chce u nas kupować, musi złożyć stosowne oświadczenie. Ci, którzy deklarują lokalne przetwarzanie surowca, mogą go kupić po niższej cenie.

Drożej w kominku?

Od maja tego roku w związku ze wzrostem zainteresowania opałem drzewnym wprowadzono regulacje, zgodnie z którymi pierwszeństwo w zakupie mają klienci indywidualni. Dodatkowo, ze względu na duże zainteresowanie, Lasy Państwowe planują powiększenie puli dla odbiorców detalicznych przez sprzedaż drewna z cięć sanitarnych oraz uzyskanego z terenów klęsk żywiołowych.

Reklama

– Dokładamy wszelkich starań, by zasoby drewna były wystarczające, przestrzegając realizacji wcześniej przyjętych planów – wyjaśnia Michał Gzowski, rzecznik prasowy Lasów Państwowych. – Zainteresowanie drewnem opałowym – zarówno tym do samodzielnego pozyskania, jak i tym przygotowywanym przez nadleśnictwa – różni się lokalnie. Większe zainteresowanie obserwujemy na terenach niezurbanizowanych. W okolicach miast, zwłaszcza w północno-zachodniej części kraju, jest ono niewielkie. Wynika to z tradycji używania drewna do celów grzewczych. W mniejszych miejscowościach, w niektórych regionach, to normalna praktyka.

Plotki i fakty

Drewno opałowe to uboczny produkt zasadniczego pozyskania tego ekologicznego i odnawialnego surowca. Przeznaczone na opał drewno nie nadaje się do innych trwałych zastosowań, np. w budownictwie, wyposażeniu wnętrz czy papiernictwie, bo jest zbyt cienkie (gałęziówka, gałęzie opałowe) lub ma inne cechy dyskwalifikujące (krzywizny, sęki, przebarwienia, spękania). Lasy Państwowe nie limitują klientom sprzedaży drewna opałowego. Pojawia się ono na sprzedaż w nadleśnictwach po zakończeniu konkretnych prac leśnych.

– Lasy Państwowe nie mają magazynów drewna, z których mogą od ręki sprzedawać je zainteresowanym – tłumaczy Michał Gzowski. I dodaje: – Chętni zawsze musieli czekać na moment, kiedy w danej lokalizacji zakończy się pozyskanie drewna użytkowego, by móc kupić drewno opałowe. Ci, którzy tych procedur nie znają, mogą konieczność oczekiwania na drewno komentować jako jego brak.

Między bajki należy również włożyć pogłoski, jakoby niemieckie firmy wykupywały drewno z polskich lasów. Sprzedaż drewna dla firm odbywa się w Lasach Państwowych dwa razy w roku. Drewno kupowane jest przez portal elektroniczny. Następnym krokiem jest podpisanie umów z firmami, a dopiero potem, na ich podstawie, dokonywane są zakupy. Spośród ok. 7 tys. firm, które kupują w ten sposób drewno, firm zagranicznych jest tylko dwadzieścia kilka. W Niemczech jest zarejestrowanych 13 z nich.

Podobnie rzecz się ma z plotką, że Lasy Państwowe eksportują polskie drewno do Chin. Lasy Państwowe nie zajmują się eksportem drewna. To, co robią z drewnem jego nabywcy, pozostaje ich indywidualną decyzją.

Lasy Państwowe, zarządzające 70% powierzchni lasów w kraju, są głównym dostawcą drewna dla polskich przedsiębiorców i odbiorców indywidualnych. Producenci zaopatrują się w drewno również z lasów prywatnych, parków narodowych oraz lasów zarządzanych przez Urząd Morski i samorządy.

2022-09-21 08:03

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Sejmie znów głośno o polskich lasach

Pierwsza połowa 2023 r. jest zdecydowanie niespokojna dla Lasów Państwowych. Temperatura dyskusji o przyszłości polskich lasów wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. A to za sprawą pojawiających się co i rusz propozycji unijnych regulacji dotyczących leśnictwa, którym zdecydowanie sprzeciwiają się leśnicy.

Przypomnijmy – wraz z początkiem roku odbyło się posiedzenie unijnej Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI). Jej zadaniem było zaopiniowanie wniosków Parlamentu Europejskiego w sprawie zmiany traktatów. Pośród nich była i ta, która wstrząsnęła leśnikami i wszystkimi miłośnikami lasów w Polsce. Okazało się, że komisja zaaprobowała propozycję, by w artykule, w którym jest mowa o tzw. kompetencjach dzielonych, obok różnorodności biologicznej, odbudowy i ochrony ekosystemów, w szczególności tych o największym potencjale wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, oraz neutralności klimatycznej i przystosowania się do zmian klimatu, znalazło się... leśnictwo! W skrócie – o lasach w Polsce zdecydują urzędnicy w Brukseli.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Miesiąc temu zmarł historyczny kamerdyner trzech Papieży

2026-02-15 06:44

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Vatican Media

Angelo Gugel

Angelo Gugel

W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.

Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili więtemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję